Jump to content

sezon 2008 rozpoczęty...


CamperDiem
 Share

Recommended Posts

witam wszystkich karawaningowców-praktyków :lol:

 

wreszcie udało nam się rozpocząć nowy sezon. tradycyjnie nad naszym ukochanym jeziorem.

trochę wilgotno, bez deszczu.

temperatura w dzień do 8 stopni, noc około zera, a w przyczepie około 23- dziękujemy Ci Trumo :-]

 

bobry też rozpoczęły sezon, bo nowe drzewa ścięte. kormorany też nie odleciały do ciepłych krajów :-] i tylko żadnej żaglówki nie zauważyliśmy :bukiet:

 

poniżej dwie szybkie fotki (sprzed godziny 7, świta...)

 

foto 1

foto 2

 

pozdrawiamy

Link to comment
Share on other sites

affa, Twardy z Ciebie zawodnik. :bukiet: Moja narazie stoi opatulona i czeka na wiosnę.

Link to comment
Share on other sites

affa Chyba zapomniałeś nas powiadomić albo decyzja zapadła w ostatniej chwili. Czy przyczepa zostaje na miejscu do końca kwietnia?

Link to comment
Share on other sites

wreszcie udało nam się rozpocząć nowy sezon.

:bukiet: gratuluję i troszeczkę zazdroszczę

Link to comment
Share on other sites

Lepciak, to nie była decyzja w ostatniej chwili, wiesz, że musimy planować takie wyjazdy ze względu na dzieci. Wyjeżdżając chcieliśmy też sprawdzić czy przyczepa jeszcze dycha, licząc się z koniecznością powrotu przed nocą... I trochę nie pomyślałem, przyznaję :bukiet:

 

Słońce się pokazało- jest bosko! Mamy warunki niezimowe tej zimy- korzystajmy z tego :lol:

 

Przyczepę muszę odstawić, póki co tylko krótkie wyjazdy na weekend

Link to comment
Share on other sites

miłego wypoczynku życze ... oby pogoda dopisywała i tak mżna siedzieć i siedzieć... :bukiet:

Link to comment
Share on other sites

W zeszłym togodniu proponowałem wyjazd, ale spotkał się on z takim entuzjazmem, że... czekam do wiosny :bukiet:

 

Affa, nie miałeś problemu z namówieniem rodzinki? Może jakiś "sposób" podpowiesz? :-]

 

Fajnie Wam :lol:

Link to comment
Share on other sites

Affa, brawo, nie gadasz tylko działasz.

Godne naśladownictwa.

 

Pozdro, Jacek.

Link to comment
Share on other sites

szary11: mojego sposobu nie skopiujesz- trzeba być mną i mieć taką żonę jak ja :lol:

a poważnie: tak bardzo lubimy karawaning, że nas ciągnie do przyczepy.

dzieci od września (od ostatniego wyjazdu) zamęczały nas pytaniami o wyjazd. przyczepa nie zastępuje nam domu oczywiście, ale jest ważną częścią naszego życia :bukiet:

Link to comment
Share on other sites

jacek: szkoda czasu na gadanie, jeśli można go spędzać na beztroskim wypoczynku :lol:

 

szary: może o to chodzi? zamiast się zastanawiać podejmujemy decyzję o wyjeździe. no i jeszcze jedno: do wyjazdu nie potrzeba nam towarzystwa, świetnie się czujemy w swoim i w sumie najlepsze wyjazdy to te kiedy nie napotykamy żywego ducha :-]

 

ps. już popijamy drinka w domku, opowiadamy teściowej co się od jesieni nad jeziorem zmieniło, co się nam na wyjeździe przydarzyło...

 

ps2. odwiedziło nas dzisiaj stado sikorek, były tak wesołe i tak rozśpiewane, że u ludzi tego niestety nie uświadczysz :bukiet:

Link to comment
Share on other sites

affa:

szary11: mojego sposobu nie skopiujesz- trzeba być mną i mieć taką żonę jak ja

szary11 - zarażony carawaningiem już jesteś, teraz się ożeń a w końcu spotkaj się z affą i przekonaj się co tak ich w plener gna.

Link to comment
Share on other sites

No już pisałam "gdzieś" , że "zazdraszczam" :lol:

 

Dzisiejszy tekst Zuzi jak odwoziliśmy starszego do akadmika

"dlaczego nie wzięliście kampera, teraz muszę się męczyć bo nie mam tu łóżka. :bukiet:

Link to comment
Share on other sites

szary11: mojego sposobu nie skopiujesz- trzeba być mną i mieć taką żonę jak ja

 

 

Będę musiał jeszcze sporo uczyć moją połóweczkę ;-)

 

no i jeszcze jedno: do wyjazdu nie potrzeba nam towarzystwa, świetnie się czujemy w swoim

 

 

Również wyjeżdżamy często sami... szczególnie nad zalew Siemianówka. Ja sobie podławiam rybki, Ania coś tam podczyta, coś upichci, gdzieś pospacerujemy i takie tam... wieczorkiem grilik i jakieś drinki i jest super :bukiet:

jedynie jak gorsza pogoda to mam problem z wyciągnięciem dziewczyny... jeszcze za słabo zaraziłem ;-)

Link to comment
Share on other sites

Dasz radę.

A co do inauguracji sezonu, to Affa zazdroszczę tych sikorek też.

Kiedyś w moim ukochanym Czaplinku uratowałem takiego małego ptaszka jak wypadł z gniazda.

To mu zrobiliśmy gniazdo w pudełku i postawiliśmy na dachu przyczepy.

I jego ptasia mama przylatywała i go karmiła.

I sobie urósł i pewnego dnia poleciał.

 

J.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share

×
×
  • Create New...