Jump to content
Heniekag

Zasady konserwacji uszczelnienia przyczepy

Recommended Posts

Mati43

Dzięki za odpowiedź. Np. pierwszy film z YT . Nie pomyliłem klina z uszczelką. Klin to klin, uszczelka to uszczelka która po części jest jednolita np. łączenie bakisty z resztą a podwójna jest na narożnikach dach-tył. Od razu uprzedzam nie jest rozerwana, jest idealnie równa. Poprzedni właściciel oddał ją do gruntownego remontu(gradobicie) proszę nie doszukiwać się zgnilizny,powypadkowości itp. Zamiast butylu zastosował na łączeniach silikon pouliretanowy. Oryg uszczelki zostały przez niego oczyszczone aczkolwiek nie wszędzie idealnie jest dociśnięta. Budka suchutka, nic nie cieknie ale dla świetego spokoju chciałbym listwy odkręcić  nałożyć butylu.

Znajomy który uszczelniał swoją cepkę, powiedział mi żebym tego nie tykał ponieważ ten uszczelniacz jest mocnym uszczelniaczem i nie pójdzie łatwo z czyszczeniem.  Myślałem, aby odtłuścić wszystko po zdjęciu listew nałożyć  butyl i skręcić do kupy.Bez usuwania silikonu który jest. Nie wiem czy to dobry pomysł czy też nie. Chciałbym zapobiec jakimkolwiek przeciekom póki budka naprawde jest zdrowa.Niestety w lubuskim z tego co kojarzę nie ma firm zajmujących się takimi sprawami a ciągać na drugi koniec polski nie mam czasu,lewych rąk także więc myślę że sobie poradzę. Problem tylko tego typu jak poprawnie wykonać. Czy mus zrywać stare(nałożone uszczelnienie) czy wystarczy oczyścić,odtłuścić nałożyć nową masę(mam sika 710 gdyż takiej używam w swojej dorywczej robocie) nałożyć uszczelkę skręcić i cieszyć się pewnym łączeniem?

Załączam zdjęcia mojej uszczelki. Czy taka będzie OK? https://www.kena.pl/pl/index.xhtml?productId=535&catId=37 mogę zakupić, kosztuje sporo ale już chyba nie trzeba pchać butylu?

 

40649690_518560231889295_5717475385151586304_n.jpg

40748106_1858362870943525_4776433675342446592_n.jpg

Edited by Mati43 (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
zuczek

Witaj ponownie.

Film, który załączyłeś pokazuje prace nad już zmęczoną przyczepą własnej roboty. Gdybyś taką szczotą drucianą potraktował aluminiową blachę ... Ten film nie pomaga.

3 godziny temu, Mati43 napisał:

Zamiast butylu zastosował na łączeniach silikon pouliretanowy.

Silikon poliuretanowy cechuje się tym, że jest bardziej klejem niż uszczelniaczem. Utlenianie silikonu poliuretanowego polega na skórowaniu się powierzchni. To znaczy, że powierzchnia twardnieje, struktura wewnątrz również. Jego elastyczność po wyschnięciu będzie mniejsza niż silikonów sanitarnych. Powierzchnia, która uległa skórowaniu wytraca lepkość, To znaczy, że sklejone powierzchnie po rozdzieleniu nie dadzą się złączyć ponownie.
Na chłopski rozum działa to tak, że jeśli dwa drewniane klocki połączysz używając uszczelniacza dedykowanego do przyczep to po ich rozdzieleniu na obu klockach masz nadal uszczelniacz, który posłuży do ponownego i SKUTECZNEGO połączenia tych dwóch klocków => te cechy i właściwości zapewniają szczelność elementów połączonych. Te same klocki potraktowane silikonem poliuretanowym po rozdzieleniu nie dadzą się ponownie połączyć bo silikon w całości zostanie na jednym z klocków (tym lepiej oczyszczonym / odtłuszczonym), zeskórowana powierzchnia wytraciła lepkość a całość spoiwa jest sztywna => te cechy i właściwości wykluczają silikon poliuretanowy do zastosowania jako uszczelniacz.

Poprzedni właściciel nie postąpił rozsądnie.

3 godziny temu, Mati43 napisał:

Znajomy który uszczelniał swoją cepkę, powiedział mi żebym tego nie tykał ponieważ ten uszczelniacz jest mocnym uszczelniaczem i nie pójdzie łatwo z czyszczeniem.  Myślałem, aby odtłuścić wszystko po zdjęciu listew nałożyć  butyl i skręcić do kupy.Bez usuwania silikonu który jest. Nie wiem czy to dobry pomysł czy też nie.

Musisz zdecydować czy posłuchasz znajomego czy skorzystasz z zasobów forum. Ja jestem zdania, że albo robić coś porządnie albo wcale. Wcześniej zastanawiałeś się czy w ogóle dawać uszczelkę, teraz czy usuwać stary silikon (on w ogóle nie powinien być zastosowany w tym miejscu !!!), ... . Nie wróżę sukcesu albo co najwyżej połowiczny.

 

3 godziny temu, Mati43 napisał:

... Czy mus zrywać stare(nałożone uszczelnienie) czy wystarczy oczyścić,odtłuścić nałożyć nową masę(mam sika 710 gdyż takiej używam w swojej dorywczej robocie) nałożyć uszczelkę skręcić i cieszyć się pewnym łączeniem?

No właśnie, żeby cieszyć się pewnym łączeniem trzeba to zrobić porządnie od początku do końca w technologi takiej jak producent, z użyciem DEDYKOWANYCH komponentów.

Edited by zuczek (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mati43

Czyli rozumiem, że trzeba zerwać uszczelniacz/silicon pouliretanowy i zastosować masę uszczelniającą. Wstawiłem link do uszczelki, możesz coś powiedzieć na jej temat?Kosztuje sporo, nie wiem czy warto ją kupić czy też nie. 

Czy poprzedni właściciel postąpił niesłusznie nie mnie to oceniać. Z doświadczenia wiem, że np.chłodnie są uszczelniane pouliretanem. Właściciel który mi ją sprzedał ma w ten sposób zrobionego kampera. Nie wiem, nie będę mówił tak czy tak bo to nie moja dziedzina. Aczkolwiek chcę doprowadzić to do stanu takiego gdzie spokojnie przez kilka lat nie powrócę do tematu uszczelnień. Przyczepka ma ponad rok od zastosowania pouliretanu. Jestem ciekaw, czy bez problemu da się go usunąć pomiędzy łączeń to raz a dwa czy uszczelnienie powinno się kłaść (butyl) na łączeniu ściany z dachem czy tylko  na dach i na ściane a pomiędzy luka? Pytam, bo patrząc na uszczelkę z uszczelniaczem jest ona po obu stronach z przerwą na środku chociaż jak robi się załąmanie to niby się łączy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
zuczek
2 godziny temu, Mati43 napisał:

Wstawiłem link do uszczelki, możesz coś powiedzieć na jej temat?Kosztuje sporo, nie wiem czy warto ją kupić czy też nie. 

Uszczelkę do swojej przyczepy również kupowałem w tym sklepie. Nie wypowiem się jednoznacznie na temat uszczelki, którą pokazujesz bo nie miałem z nią styczności. Stawiając się w twoim położeniu zastanawiam się jak dużo jest uszczelniacza fabrycznie naniesionego na uszczelkę. Zastanawiam się dlatego, że składając nową przyczepę uszczelka jest układana na perfekcyjną, płaską, "nie zmęczoną" powierzchnię co za tym idzie uszczelniacza może być mniej, natomiast w przypadku wymiany / naprawy już leciwej przyczepy uważam, że

 

uszczelniacza musi być więcej bo to już nie jest nowa i perfekcyjna powierzchnia.

Mając wybór (i przemyślenia, które opisałem wyżej) zdecydowałbym się na zakup dedykowanej uszczelki ale bez fabrycznie naniesionego uszczelniacza. Uszczelniacz położyłbym sam w ilości, która kompensowała by wszelkie nierówności i nieregularności wynikające z użytkowania = metryki przyczepy. To jednak moje, subiektywne zdanie.
 

2 godziny temu, Mati43 napisał:

Czy poprzedni właściciel postąpił niesłusznie nie mnie to oceniać. Z doświadczenia wiem, że np.chłodnie są uszczelniane pouliretanem. Właściciel który mi ją sprzedał ma w ten sposób zrobionego kampera. Nie wiem, nie będę mówił tak czy tak bo to nie moja dziedzina.

Jeśli podejmiesz się zadania siłą rzeczy ocenisz sprawę.

2 godziny temu, Mati43 napisał:

czy uszczelnienie powinno się kłaść (butyl) na łączeniu ściany z dachem czy tylko  na dach i na ściane a pomiędzy luka? Pytam, bo patrząc na uszczelkę z uszczelniaczem jest ona po obu stronach z przerwą na środku chociaż jak robi się załąmanie to niby się łączy.

Uszczelniacz powinien być położony tak aby pokrył całą powierzchnię uszczelki na styku z przyczepą. Przy układaniu uszczelki naddatek uszczelniacza zostanie przeciśnięty przez krawędzie uszczelki na zewnątrz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mati43

O taką odpowiedź mi chodziło. Przemyślałem temat i podjąłem decyzję. Z lewej strony cepki idealnie położył uszczelkę dolega ciasno.Z prawej w kilku miejscach ten element zewn. jest przyciśnięty co uniemożliwia dociśnięcie uszczelkiw dalszej częśći.

Zdemontuje w sobotę i zobaczę  jak to wygląda aczkolwiek uszczelniacz jest b.elastyczny więc jestem dobrej myśli.

Fabryczna uszczelka jeżeli nie będzie mechanicznie uszkodzona to postaram się ją wykorzystać. Butyl czarny,czas pokaże. Dziś biorę się za okno którę z upływem lat samo się degradowało.

Share this post


Link to post
Share on other sites
zuczek

Powodzenia !!!! w razie problemów daj znać.

Pozdrawiam !!! :ok:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mati43

Jasne, jeżel zaczne robić to dam znać. Dzisiaj zamontowałem nowe okno dachowe.Niestety musiałem  pomniejszyć otwór ale udało się wszystko zrobić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomii

Uszczelke daje się z 2 powodów:

1. Umożliwia ona łatwiejszy i szybszy demontaż listwy aluminiowej. 

2. Przy dobrze dobranej ilości butylu ćwierćwałek konczący uszczelkę daje estatyczne wykończenie.

Generalnie najłatwiejszym sposobem dla osoby robiącej to pierwszy raz jest zakup nowej uszczelki z nałożonym uszczelniaczem.

Tu kiedyś coś opisałem: 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
nomadka

Możesz mieć problem z demontażem uszczelki i usunięciem kitu. Nie wiem co zastosował twój poprzednik. „Silikon poliuretanowy” - takiego czegoś, moim zdaniem, nie ma. Mogły to być poliuretany lub MS-polimery. To są jednak kity klejąco-uszczelniające. Do większości powierzchni trzymają całkiem dobrze, dla ciebie niestety dobrze. Moim zdaniem, jak nie musisz nie ruszaj. I jeszcze: profile aluminiowe mają różne wymiary, uszczelka pod profil musi być do niego dedykowana, żeby dobrze spełniać rolę.

Mój ranking uszczelnień pod profil aluminiowy:

  1. uszczelka + butyl

  2. taśma butylowa

  3. uszczelniacz butylowy wyciskany

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacekzoo

Taka sugestia do usuwania uszczelniacza, byłem dzisiaj w procampie i widziałem jak majster demontował jakieś drzwiczki, uszczelniacz usuwał... płynem do czyszczenia tarcz hamulcowch bernera. Podszedłem i się pytam czy to dobrze usuwani czy nie ściąga lakieru z blachy. Mówił że nie, że od zawsze tego używają i bardzo dobrze się sprawdza. Psikał trochę na szmatkę i tym czyścił. W pare chwil było doczyszczone

Share this post


Link to post
Share on other sites
Smagi

Przetestowałem wiele rozpuszczalników, izopropanol, naftę itp. najskuteczniejszy jest zmywacz do hamulców:)

Z moich doświadczeń wyszło, że na całą przyczepę można spokojnie kupić 20 litrową bańkę i psikacz z pompką:)

Zostało mi 3 litry. To zużycie może być co prawda zawyżone przez te przeklęte angielskie szerokie listwy w które wchodzi  tona uszczelniacza...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
czyś

Im szybciej odparowujący zmywacz, tym więcej pójdzie (najwięcej schodzi benzyny ekstrakcyjnej, zanim rozpuści, odparuje).

Benzyna lakowa (czyli to co piszą na opakowaniu np. dekalinu), są to cięższe frakcje benzyn, wolno odparowują, ma toto czas rozpuścić uszczelniacz - ok. 1/3 półlitrowej butelki potrzeba na zmycie ok. 1,75 mb  spoiny z tego czarnego, najbardziej "kleistego" uszczelniacza o szerokości ok. 3 cm. Na zmycie butylu spod samych listew narożnych (ok. 20 mb spoiny ca. 3,5+2,5 cm), potrzeba byłoby co najmniej ok. 3-4 litrów na zmycie z cepy, i prawie drugie tyle (ze 2,5 l), gdyby ktoś chciał ponownie użyć uszczelki (zależy na ile skrupulatnie zdjąć np. drewnianym patyczkiem do lodów, stary uszczelniacz). 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Maras

Zmywacz do układów hamulcowych w większości przypadków  będzie bardziej skuteczny .  Bo w swoim składzie jest  mu bliżej do acetonu jak do benzyny ekstrakcyjnej. 

Edited by Maras (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
chris_66
6 godzin temu, jacekzoo napisał:

Taka sugestia do usuwania uszczelniacza, byłem dzisiaj w procampie i widziałem jak majster demontował jakieś drzwiczki, uszczelniacz usuwał... płynem do czyszczenia tarcz hamulcowch bernera. Podszedłem i się pytam czy to dobrze usuwani czy nie ściąga lakieru z blachy. Mówił że nie, że od zawsze tego używają i bardzo dobrze się sprawdza. Psikał trochę na szmatkę i tym czyścił. W pare chwil było doczyszczone

 

3 godziny temu, Maras napisał:

Zmywacz do układów hamulcowych w większości przypadków  będzie bardziej skuteczny .  Bo w swoim składzie jest  mu bliżej do acetonu jak do benzyny ekstrakcyjnej. 

zmywacz do hamulców mam za darmo, ale wolę benzynę lakową, bo zamiast kilku puszek zmywacza i kupy smrodu zyżywam butelkę beznyny

jako szmatki używam włókniny/fizeliny - najfajniej zbiera

i są różne zmywacze, mniej i bardziej agresywne, bez i z acetonem, są jeszcze puszki do czyszczenia gażników, nie wiem co tam wlewają ale skutecznośc mają zabójczą

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...