Skocz do zawartości
witus

Amortyzator - zakładać czy nie ?

Rekomendowane odpowiedzi

Kristofer

Witam,  kto z Was ma w przyczepie oryginalnie zamontowane amortyzatory,  kto domontowywał we własnym zakresie. Jakie są Wasze oponie z jazdy taką przyczepą (z amortyzatorami) ?

 

Witam!

Na początek, proponuję lekturę forumowych wątków, zamiast dublowania istniejących tematów i przy okazji, tworzenia kolejnego o wężykowaniu :pad:

Przykładowe:

http://forum.karawaning.pl/topic/16300-amortyzator-zak%C5%82ada%C4%87-czy-nie/

 

http://forum.karawaning.pl/topic/19305-al-ko-czy-nie/?p=420093

http://forum.karawaning.pl/topic/13490-amorki-alko/?hl=amortyzator

http://forum.karawaning.pl/topic/13429-urwany-amorek-ku-przestrodze-i-refleksji/?p=315526

http://forum.karawaning.pl/topic/17216-wymiana-amortyzatorów-alko/?p=381438

Edytowane przez Kristofer (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
edisoniras

Nie mam amorków obecnie i żaden wąż mi się nie robi. Wg mnie jak ktoś ma wężykowanie przy 100 km/h to nie brak amorków jest problemem a raczej problem z budką lub ze źle rozłożonymi masami w przyczepie

a brałeś pod uwagę ,że : masz inne auto niż ja, że masz inną przyczepę niż ja, może masz mniej załadowaną przyczepę niż ja, może kąt przyczepy a wysokość haka jest inna u mnie niż u Ciebie, a może ja jestem wrażliwy i delikatne wężykowanie lub minimalne bujanie mi przeszkadza a Tobie nie, inne opony niż ja  , i wiele innych czynników.... ?  Ja jednoznacznie stwierdzam z amorkami przyczepa mi się lepiej prowadzi ,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00

a brałeś pod uwagę ,że : masz inne auto niż ja, że masz inną przyczepę niż ja, może masz mniej załadowaną przyczepę niż ja, może kąt przyczepy a wysokość haka jest inna u mnie niż u Ciebie, a może ja jestem wrażliwy i delikatne wężykowanie lub minimalne bujanie mi przeszkadza a Tobie nie, inne opony niż ja , i wiele innych czynników.... ? Ja jednoznacznie stwierdzam z amorkami przyczepa mi się lepiej prowadzi ,

Ależ może Ci się lepiej prowadzić. Tego nikt nie neguje. Nadal tylko problemem jest to, że przy tych 100 KM Ci buda zaczyna latać i nie jest to problem amorków bez względu na auto itp itd. Masz gdzieś problem, a amorki go tylko zapudrowały

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

Moim zdaniem przy 100 kmh każda przyczepa może wpaść w wężykowanie a skóry sprawne mogą pomóc. Na sprawnych amortyzatorach przyczepy jedzie pewniej, stabilniej. Warto.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chris_66

no to chris _66  przejedź się przyczepą z amorami i przyczepą bez amorów....................więc decyzja o amorkach zapadła ze względu na poprawienie komfortu jazdy , a nie z przyczyn "dziwnych technicznych "

 

jeżdżę z ogonem od ponad 30 lat i jeździłem rożnymi przyczepami i holownikami i mam porównanie , w tym roku jeździłem trzema przyczepami i dwoma holownikami , 9000km za mną 

 

Ja mam, prawdopodobnie fabryczne ale jakoś od wężykowania nie uchroniły. Nieprawidłowe ułożenie w przyczepie, brak wiedzy jak sie zachować, splot różnych, niekorzystnych czynników i żadne amortyzatory czy stabilizator nie pomogą. Po przekroczeniu pewnej granicy już nic nie pomaga.....  :niewiem:

 

wiadomo , ze jak coś zaczyna iść źle to trzeba mieć odpowiedni sprzęt i doświadczenie żeby to opanować, czasem coś zawodzi i kończy sie źle

 

 nie brak amorków jest problemem a raczej problem z budką 

 

i to chyba jest sedno sprawy , na hałas z niesprawnego samochodu nie pomoże głośniejsza muzyka tylko mechanik 

 

a brałeś pod uwagę ,że : masz inne...... niż ja, że masz inną......... niż ja, może masz mniej ......... niż ja ..... inna u mnie niż u Ciebie, inne .. niż ja  , i wiele innych czynników.... ?  Ja jednoznacznie stwierdzam z amorkami przyczepa mi się lepiej prowadzi ,

 

weź też pod uwagę, że KAŻDA SPRAWNA i POPRAWNIE ZAPAKOWANA przyczepa będzie jechała jak po sznurku za każdym sprawnym samochodem 

 

. Masz gdzieś problem, a amorki go tylko zapudrowały

 

 

jacek00, chyba na jakaś wódkę się umówimy bo sensownie gadasz  :]  :skromny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

O matko...

Kolejny temat o amorkach..., a jak poszedł :look: .

 

W tym roku dołożyłem amorki, bo przy tej wielkości jakoś było mi głupio, że ich nie ma :ee: .

Chociaż (odpukać) budka prowadziła się dotąd bez żadnych uwag, zauważyłem w lusterkach, że znacznie mniej huśta się góra-dół. Czyli się opłacało...

Przypominam, że amorki przede wszyszystkim chronią oś przed uszkodzeniem po najechaniu na dziursko, bo zakres ich pracy jest odwrotny niż w aucie.

I takie dziursko zaliczyłem, szczęście że na małej prędkości, a wyglądało niewinnie, bo była to początkowo taka sobie kałuża (zakręt, mijanka itd).

Ponadto pozwoliłem sobie w tym roku ze dwa razy, bo w koncu mam czym ciągnąć i czym hamować traktując ogon bezpardonowo i też było bardzo stabilnie.

Czyli sugeruję, że warto bo i sam jestem zadowolony.

 

Chris przeciez Ty nie pijesz wódki, bo to przecież trunek dla chamów :look:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chris_66

Czyli sugeruję, że warto bo i sam jestem zadowolony.

 

Chris przecież Ty nie pijesz wódki, bo to przecież trunek dla chamów :look:

 

bo jestem chamem co nie toleruje śmierdzących grilów  :hehe: , faktycznie z tą wódką to przesadziłem , ostatnio to piłem ze 4-5 lat temu 

 

a w temacie - w dobrej przyczepie komfort poprawią , w felernej mogą uśpić czujność  :bevil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

100% prawdy...

Chyba grzebałbym w niej godzinami, żeby ustalić dlaczego wężykuje.

Zwariowałbym od patrzenia w lusterka kiedy Balbina zacznie mi tańczyć :oslabiony:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
DANET

Witam

Mam pytanie, być może dziwne ale chciałbym się upewnić a mianowicie: czy każda przyczepa powinna posiadać amortyzatory ???? Nie dawno nabyłem pourstner która nie posiada amortyzatorów, dziś jak oglądałem podwozie widzę ze są miejsca do ich montażu. Prośba o pomoc, czy jest konieczność ich zakupu.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, DANET napisał:

Witam

Mam pytanie, być może dziwne ale chciałbym się upewnić a mianowicie: czy każda przyczepa powinna posiadać amortyzatory ?

Czy powinna? Może i tak, ale nie każda je posiada :) Więc powinieneś zadać pytanie, czy każda przyczepa jest fabrycznie wyposażona w amortyzatory. Na takie pytanie da się odpowiedzieć krótko: nie.

 

Cytat

?? Nie dawno nabyłem pourstner która nie posiada amortyzatorów, dziś jak oglądałem podwozie widzę ze są miejsca do ich montażu. Prośba o pomoc, czy jest konieczność ich zakupu.

Czasem, zwłaszcza w modelach budżetowych, amortyzatory występują jako opcja i można dany model doposażyć przy konfiguracji w amortyzatory. Natomiast jak przyczepa wyjechała z fabryki bez amortyzatorów, i producent ramy i osi przewidział możliwość ich montażu to możesz je sobie zamontować, ale konieczności takiej nie ma.

Edytowane przez jacek00 (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
DANET

Bardzo Ci dziękuję za informacje.

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kristofer
Napisano (edytowane)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czyś

W nawiązaniu do tematów podlinkowanych przez Kristofera, nie mam nic dodania. Natomiast przewija się w nich myśl "nie ma potrzeby zakładania amortyzatorów, skoro producent ich nie zamontował, a przecież oś skrętna sama jest elementem amortyzującym, więc nie ma potrzeby zakładania dodatkowo amortyzatorów". Może to gdzieś już było, ale te tematy mają brodę, i trochę objętości, więc może warto podkreślić, że oś przyczepy na wałkach gumowych jest przede wszystkim elementem resorującym, a nie tłumiącym. W pewnym zakresie te właściwości "tłumiące" zostały poprawione przez bardziej zaawansowane konstrukcje osi (przykład niżej), niemniej nie sprawiły, że sama oś jest w pełnym znaczeniu tego słowa elementem tłumiącym.

Z uwagi na konstrukcję osi, klasyczna i najprostsza oś Neidhardta jako taka ma sama w sobie słabe właściwości tłumiące [zwłaszcza w wydaniu stosowanym w N-126, i wielu towarówkach, kwadratowy profil osi, z wahaczami o wzniosie "dodatnim"] , dużo łagodniej i w pewnym ograniczonym zakresie tłumiąc wychylenia wahaczy działają osie o profilach sześciokątnych z "ujemnym" wzniosem, np. produkcji al-ko. Jednak jeżeli waga przyczepy to blisko tony lub więcej, dla komfortu jazdy (mniejsze wychylenia w osi pionowej przyczepy, mniejsze bujanie samochodem od zmieniającego się nacisku na hak) i pewniejszego prowadzenia (spokojniejsza i mniej gwałtowna reakcja przyczepy nie tylko na nierówności, ale tez podmuchy wiatru itp)., oraz trwałości osi (ograniczenie zużywania się wałków gumowych, poddawanych mniejszemu zakresowi i amplitudzie ugięć, część sił działających na wałki przejmuje amortyzator, a wałki  mają już swoje lata i utraciły trochę z pierwotnych właściwości), m.zd. warto dołożyć amortyzatory, jeśli wszystko zostało przygotowane przez producenta ramy i osi.  Kwestia oczywiście kosztów i czy posiadacz cepy uzna je za akceptowalne, oraz tego, czy również w wahaczach są uchwyty/punkty do ich zamocowania. W każdym razie im więcej przyczepa miałaby jeździć, tym "bardziej warto" o tym pomyśleć, choćby dla maksymalnego wydłużenia czasu eksploatacji osi. 

Brak amortyzatorów w Buerstnerze 3853 który ma DMC zdaje się do 900 kg raczej nie dziwi, przy tej masie cepy i w tamtych czasach były najprawdopodobniej oferowane jedynie jako wyposażenie dodatkowe.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kristofer

Podając w/w odnośniki, chodziło mi o to, że wciąż mnożą się na forum wątki o identycznej tematyce. Zamiast pisać "nowy" temat, lepiej by było podczepić się z pytaniem pod temat już istniejący. W ten sposób tworzą się bariery, które potem utrudniają znalezienie tego jedynego, konkretnego tematu, a interesujące, warte uwagi posty, rozrzucone są w kilku mniejszych wątkach i dobrze, jeśli tylko w tylu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×