Skocz do zawartości
Kristofer

Mover, czyli napęd do przyczepy - uwagi do samodzielnego montażu

Rekomendowane odpowiedzi

Kristofer

Jacku, w takiej sytuacji można tylko snuć domysły. Nawet, gdyby coś w centralce uszkodziłoby się trwale, to również nikt nie postawi diagnozy na odległość.
Po tym, co opisujesz można było wysnuć wniosek, że baterie były sprawne, a komunikacja radiowa pomiędzy pilotem, a centralką zachowana, ponieważ była wewnątrz centralki reakcja na naciskane przyciski pilota (słyszałeś "pykanie"). To pykanie, to załączanie kotwic przekaźników, czyli silniki napędu powinny się uruchomić. W takich sytuacjach pomaga czasem całkowite odcięcie zasilania centralki i wyłączenie pilota (min. 2 min), a w ostateczności całkowity reset i ponowne parowanie nadajnika z odbiornikiem. Jeśli nie pomaga, to w pierwszej kolejności należy sprawdzić jakość i poprawność zaciśnięcia konektorów na przewodach oraz osadzenie tych konektorów w złączach (również przy silnikach). Czasem potrafią zawiesić się szczotki silników (dłuższy postóh w miejscu o dużej wilgotności, brak okresowej kontroli i konserwacji napędu, duże zużycie szczotek, osłabione lub skorodowane sprężyny dociskowe szczotek). Jeśli tak jest, to doraźnie można opukać obudowę silnika w pobliżu gniazd szczotek, gumowym młotkiem lub dłonią. Jeśli szczotki się "odwieszą", to wiadomo, że po powrocie do domu będzie konieczna ingerencja w tym zakresie. Bywa też, że przekaźniki słychać, ale mimo to, nie łączą (zanieczyszczone lub wypalone zestyki, niedostateczna siła dociągania kotwicy itd., po prostu usterka przekaźnika/ów. Zdarza się natychmiast i nie udaje się uruchomić napędu, ale bywa też tak, że wystąpi sytuacja, jaką opisałeś i po przejechaniu jakiegoś odcinka trasy, napęd ponownie działa. Wstrząsy i drgania spowodują, że na jakiś czas przekaźniki zaczną działać, a nawet szczotki, o których wcześniej wspomniałem, również się odblokują. Niestety, to tylko chwilowa poprawa i często usterka objawia się ponownie. Nie można wykluczyć mnóstwa innych powodów, dla których miałeś takie, a nie inne zachowanie się napędu, choćby z powodu jakiegoś "zimnego lutu" na płytce lub źle kontaktującego elementu. Po prostu przejrzyj wszystkie połączenia, przewody, konektory i ewentualnie szczotki oraz płytkę centralki (czy nie jest coś poluzowane, odlutowane) i to wszystko, ponieważ w tej chwili nie jesteś w stanie zrobić nic więcej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

@Kristofer miałem dzisiaj do tego zajrzeć ale dopiero wróciłem do domu. Ale mam wrażenie że to właśnie połączenie pilot- centralka coś poszalało. Na kempie wciskając którykolwiek przycisk w centralce pykało ale nie miał ,,siły,, ruszyć rolek, próbowałem pchnąć budkę żeby zebrał się i ruszył ale niewiele to dało. Zapieliśmy i pojechaliśmy. Pod domem wymieniłem te baterie i spróbowałem na ,.sucho,, tzn nie dociskając rolek do kół i było to samo, trudno opisać ale wyglądało jakby przeciążeniówka odłączała bo rolki jakby chciały ruszyć ale tylko drgnęły i rozłączenie. Podłączyłem pilota kabelkiem do centralki, i dalej na sucho i rolki bez zająknięcia i w jedną i w drugą. Odpiąłem budkę, przejechałem z 12m i ustawiłem. Na próbę znowu spróbowałem bezprzewodowo i już działało normalnie. To pytanko, czy podpięcie pilota po kabelku resetuje komunikacje? 

Odpięcie zasilania nie pomogło, i na kempie próbowałem i nic nie dało, całą drogę było odpięte i też nic się nie zresetowało. A między odpięciem kabla z pilota a próbą bezprzewodowo nie odłączałem zasilania. Czyli wykluczam reset przez zasilanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Irek S

Witajcie. Mam pytanko a mianowicie chodzi o przyczepke Hymer z roku 2006 na jakiej ramie są te przyczepki . 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mati43

Co możecie powiedzieć o napędzie ENDURO 4445?Wart wydania 3.3tys zł?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Voku

To chyba nie do końca jest produkt enduro, ale jak spełnia oczekiwania to się nada. Parę osób go chyba montowalo i nie narzekają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ed

To jest napęd Enduro II, ma już przeniesienie napędu przekładnią zębatą (Enduro I miał łańcuch) Warty polecenia, tylko musisz uważać z pilotem bardzo wrażliwy na wilgoć. Przez to jestem na etapie szukania nowego pilota. Za nowego chcą 500 zł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo
13 minut temu, ed napisał:

To jest napęd Enduro II, ma już przeniesienie napędu przekładnią zębatą (Enduro I miał łańcuch) Warty polecenia, tylko musisz uważać z pilotem bardzo wrażliwy na wilgoć. Przez to jestem na etapie szukania nowego pilota. Za nowego chcą 500 zł.

@ed Zalałeś go czy co się stało?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ed

W czasie deszczu miałem go w kieszeni kurtki p-deszczowej (?) i trochę zawilgł. Wcześniej gdy był suchy działał, a potem już nic. Trudno mówić o zalaniu, ale dostało się chyba do niego trochę wilgoci i to wystarczyło. Wysuszyłem go, potem próba sparowania z centralką i nic. Na innym podobnym pilocie napęd działa. Ten na pierwszym zdjęciu to oryginał (pomarańczowy), a na drugim działający (czarny)

20180822_201308.jpg

20180823_192848.jpeg

1 minutę temu, ed napisał:

W czasie deszczu miałem go w kieszeni kurtki p-deszczowej (?) i trochę zawilgł. Wcześniej gdy był suchy działał, a potem już nic. Trudno mówić o zalaniu, ale dostało się chyba do niego trochę wilgoci i to wystarczyło. Wysuszyłem go, potem próba sparowania z centralką i nic. Na innym podobnym pilocie napęd działa. Ten na pierwszym zdjęciu to oryginał (pomarańczowy), a na drugim działający (czarny).

 

20180822_201308.jpg

20180823_192848.jpeg

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
golob
W dniu 16.09.2018 o 11:48, ed napisał:

W czasie deszczu miałem go w kieszeni kurtki p-deszczowej (?) i trochę zawilgł. Wcześniej gdy był suchy działał, a potem już nic. Trudno mówić o zalaniu, ale dostało się chyba do niego trochę wilgoci i to wystarczyło. Wysuszyłem go, potem próba sparowania z centralką i nic. Na innym podobnym pilocie napęd działa. Ten na pierwszym zdjęciu to oryginał (pomarańczowy), a na drugim działający (czarny)

Tez mam ten naped i tego pilota i miałem to samo.

Czy Twój pilot wydaje jakiekolwiek dzwięki? W sensie jakieś "piknięcia" ? U mnie było jakieś zwarcie, bo po uruchomieniu tylko "pikał". Rozebrałem całość do płytki, przeczyściłem dokładnie wszystko (choć na oko nie było tam jakiegoś chlewu). Przeczyściłem dobrze styki do baterii. I pilot odżył i działa bez problemów.

Aby dostać się do płytki zrywasz (potem ładnie się przykleja) ta naklejka pomarańczowa z przyciskami.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
pawel1966

Kilka dni temu kupiłem przyczepę DMC 1000 kg  (Burstner 400 Premio) i mam zamontowanego kilka lat temu ENduro 203. Pierwsze testy pokzują,że pracuje prawidłowo, bez żadnych zakłóceń. Jedynie przyciski na piloci muszę mocno wciskać, mam nadzieję, że się nie kończy...mam akumulator żelowy 70 Ah. fajny wątek - ale mam pytanie - rpzyczepa będzie stała na zewnątrz pod plandeką - czy zabezpieczać jakoś ( poza dokładnym umyciem) silnik i rolki? osłaniać folią?a może podłożyć folię pod całą przyczepą bo parking w Elcampie w Krakowie jest na trawie. I jeszcze pytanie czy  tam trzeba przed zimą  smarować opryskać jakimś środkiem? sorry za głupie pytania a;e to moja pierwsza przyczepa w życiu...

Enduro zamontowane w moim bustnerze. Wstępne oględziny pod spodem - wszystkie elementy montażowe ( profile, śruby ) są czyściutkie jak nowe

20180915_162810.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ed
W dniu 17.09.2018 o 14:11, golob napisał:

Tez mam ten naped i tego pilota i miałem to samo.

Czy Twój pilot wydaje jakiekolwiek dzwięki? W sensie jakieś "piknięcia" ? U mnie było jakieś zwarcie, bo po uruchomieniu tylko "pikał". Rozebrałem całość do płytki, przeczyściłem dokładnie wszystko (choć na oko nie było tam jakiegoś chlewu). Przeczyściłem dobrze styki do baterii. I pilot odżył i działa bez problemów.

Aby dostać się do płytki zrywasz (potem ładnie się przykleja) ta naklejka pomarańczowa z przyciskami.

 

 

Mój nie wydaje żadnych dźwięków. Tylko po włożeniu ostatniej baterii dioda mia 4 razy i na tym koniec. Było wszystko  czyszczone i sprawdzane. Dalej jest bezużyteczny. Dzięki za podpowiedź.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

Jeszcze warto wykąpać płytkę w wanience ultradźwiękowej, każdy serwis gsm taką ma

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
golob
53 minuty temu, ed napisał:

Mój nie wydaje żadnych dźwięków. Tylko po włożeniu ostatniej baterii dioda mia 4 razy i na tym koniec. Było wszystko  czyszczone i sprawdzane. Dalej jest bezużyteczny. Dzięki za podpowiedź.

Można spróbować właśnie z czyszczeniem ultradźwiekami jak mówi Jacek. Zanieś pilot do jakiegoś elektronika, zakładam się że za jakieś grosze będziesz miał naprawiony. To nie jest pilot do promu kosmicznego, tylko proste urządzenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×