Skocz do zawartości
Kristofer

Mover, czyli napęd do przyczepy - uwagi do samodzielnego montażu

Rekomendowane odpowiedzi

kalapan
31 minut temu, chris_66 napisał:

Ale warto znać różne technologie i stosować je w różnych zastosowaniach.

pewnie , że warto - dlatego sporo czytam, skoro czegoś nie wiem. Ja również sporo zaciskam, ale i sporo lutuję.

Nie można jednak napisać jednoznacznie - "Nie lutuje się końcówek, bo do tego służą zaciskarki " ,  bo to wielka bzdura, ludzie dziesiątki lat radzili sobie tylko cyną i wszystko było dobrze.Do dziś w elektronice najczęściej się lutuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
witus
leo57, elaborat żeś strzelił konkretny i całkowicie zgodny z rzeczywistością i codzienną praktyką

A u mnie się dziwią że całą elektrykę mam zaciskaną, i wszelkie naprawy i modyfikacje robię na rurkach z izolacją zaciskanych również, pod złącza śrubowe linkę zaciskam też w rurkę

Wysłane z mojego Tapatalka




Ja czasami na stałe w przyczepie wożę zaciskarkę, tulejki, oczka ... lubię podłubać przy elektryce, a zawsze wiąże się to z zaciskaniem.
pewnie , że warto - dlatego sporo czytam, skoro czegoś nie wiem. Ja również sporo zaciskam, ale i sporo lutuję.
Nie można jednak napisać jednoznacznie - "Nie lutuje się końcówek, bo do tego służą zaciskarki " ,  bo to wielka bzdura, ludzie dziesiątki lat radzili sobie tylko cyną i wszystko było dobrze.Do dziś w elektronice najczęściej się lutuje.


W przyczepie wszystko można, to prymitywna instalacja i nie narażona na rożne sytuacje jak ta samochodowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kristofer
4 godziny temu, witus napisał:

Ja czasami na stałe w przyczepie wożę zaciskarkę, tulejki, oczka ... lubię podłubać przy elektryce, a zawsze wiąże się to z zaciskaniem.

 

:ok:

4 godziny temu, witus napisał:

W przyczepie wszystko można, to prymitywna instalacja i nie narażona na rożne sytuacje jak ta samochodowa.

 

To oczywiście żart :hmm:  - mam nadzieję ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kristofer

W kwestii lutowania, bądź zaciskania, to niestety, ale w przypadkach, które są w tym temacie omawiane, lutowanie, jako metoda zespolenia końcówki z przewodem nie powinno być stosowane. To nawet nie podlega dyskusji, natomiast każdy zrobi tak, jak zechce i zapewne z różnym skutkiem. Końcówki przewodów zasilających takich urządzeń, jak np. napędy, czy przetwornice powinny być zawsze prawidłowo zaciskane (tylko i wyłącznie)!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kalapan
1 godzinę temu, Kristofer napisał:

Końcówki przewodów zasilających takich urządzeń, jak np. napędy, czy przetwornice powinny być zawsze prawidłowo zaciskane (tylko i wyłącznie)!

ja sobie nie wyobrażam lutowania takich przekrojów kabli, żadna stacja lutownicza nie da rady, to już pisałem parę postów wyżej.Jednak przy małych przekrojach kabli ja osobiście wolę lutować.W swoim życiu spotkałem już sporo usterek w samochodzie ze względu na zaciśnięte kable i były to przewody fabryczne, ot po prostu wyleciały z zaciśnięcia, a ile fabrycznie zaciskanych przewodów ruszało się przy konektorach, od cholery tego widziałem.Nawet teraz jak montowałem nowe radio w samochodzie to wyciągając wtyczkę wyleciał mi kabel , a konektor został we wtyczce.Nie wiem czym chinole zaciskają, ale często i gęsto w nowych elementach kable wylatują z konektorów. Ja wolę jednak lutować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chris_66



ja sobie nie wyobrażam lutowania takich przekrojów kabli, żadna stacja lutownicza nie da rady......


To słabo z wyobraźnią, spokojnie przecież lutuje się dowolne przekroje przewodów, 16........90mm^2

Wysłane z mojego Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sebka34
Napisano (edytowane)

Mój napęd sprawdzony w sytuacjach chyba ekstramalnych :) a i warunki zlotu były ekstramalnych -16 *C 

IMG_20180225_210658_01.jpg

IMG_20180225_174543_01.jpg

Edytowane przez sebka34 (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
leo57

Brawo Sebka34 i Twoja przyczepka.:bravo:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kalapan

Mają ludzie zdrowie, aż mi ciarki  po plecach przeszły jak spojrzałem na ten parking :D Teraz dopiero sobie uzmysłowiłem - jak ja kocham lato :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
danielpoz
15 godzin temu, sebka34 napisał:

Mój napęd sprawdzony w sytuacjach chyba ekstramalnych :) a i warunki zlotu były ekstramalnych -16 *C 

 

 

No z tym -16 to lekka przesada ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sebka34
9 minut temu, danielpoz napisał:

No z tym -16 to lekka przesada ;)

Na jakiej podstawie śmiesz twierdzić że kłamie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
danielpoz

Bo tyle nie było.

 

PS nie za ostro?:oslabiony:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sebka34

O jeden stopień nie będę się sprzeczał lecz ja o 05h wstałem z soboty na niedzielę wymienić butlę z gazem i było -16 na termometrze , choć kilka osób odnotowało -17*C Ale to tak na marginesie nie chcę zaśmiecać wątku. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kalapan

A ja wykorzystałem pogodę i zamontowałem mover :D .Co prawda nie podłączyłem go jeszcze, bo muszę dorobić sobie jakąś przegrodę, na której zamocuję centralkę movera. Niestety robi mi się pod łóżkiem już ciasno i muszę coś dodatkowego stworzyć. Ale mover mechanicznie już zamontowany i kable silników wprowadzone w budę :) . Jak już wcześniej pisałem nie dam dziadom w serwisie zarobić  ponad 800 zł za montaż, bo do końca będę twierdził, że ta robota nie jest warta nawet 350 zł. Nie wiem ile czasu tym nierobom w serwisie zajmuje montaż movera, ale ja wraz z kumplem leżąc pod budą  potrzebowaliśmy dokładnie 1 godzinę i 15 minut na kompletny montaż mechaniczny movera. Dodatkowo 35 minut zajęło mi zaczepienie wszystkich kabli i wjazd z nimi do budy. Jednym słowem - montaż movera z elektryką, bez podłączenia centralki niecałe 2 godziny. Podłączenie centralki pod akumulator to pryszcz, ale jak już pisałem muszę najpierw coś wykombinować by  stworzyć dodatkowe miejsce na jej montaż, a przy okazji również miejsce na regulator solarny. Już nawet mam koncepcję i zacząłem tworzyć dodatkową przegrodę. Dziś jestem na 100% przekonany, że taki mover  nawet w "nienormalnych" warunkach  jestem w stanie zamontować w niecałe 3 godziny , a co dopiero w normalnych warunkach. Napiszę tyle - złodziejstwo do kwadratu. W takich warunkach działaliśmy:

IMG_20180311_100144.thumb.jpg.ac0eeff84af3f9c8c6d4a267a254e9da.jpg

 

Cały mover złożyliśmy na stole i praktycznie w całości  podwiesiliśmy do ramy. Położyłem po dwa koła od auta pod budę na stronę, na to złożony mover i bez żadnego dźwigania i wysiłku tylko kręcenie śrub - to wszystko.

 

IMG_20180311_100201.thumb.jpg.f3d9579feca382d2647fcf6dfd9d88a3.jpg

 

Tak wygląda zamontowany:

IMG_20180311_113911.thumb.jpg.2010108a896485426bd4060ddc3484d6.jpg

 

Najniższy punkt movera czyli ta blacha , chyba osłonowa jest na wysokości 19 cm od ziemi :)  Czyli prawie wysokość jak w suv`ie, a to cieszy, że nie jest tak nisko :)  Nowy moverek pasuje teraz do nowych opon :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Misio

Ja swoją centralkę zamocowałem w szafie za piecem - tam jest sporo przestrzeni nie wykorzystanej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×