Skocz do zawartości
stico80

Czyja to przyczepka ? Adria Opatija

Rekomendowane odpowiedzi

Speedy

Wyjaśnię: klient który po opadnięciu emocji zakupowych odkrywa ,że to co kupił nie jest tym co kupował ( zwłaszcza przy "koleżeńskiej" obsłudze) to ewidentnie klient zbałamucony ( w najlepszym wypadku bardzo pobieżnie obsłużony).

 

Po co ciągnąć ten temat? Szczerze powiedziawszy ,na Twoim miejscu, żeby nie potrzebnie nie robić "sensacji" już dawno odebrałbym budkę, oddał kasę.... zachował twarz i opinię na forum (bez żadnych niedomówień). Jak jest warta ceny to przecież się sprzeda tak czy siak, sezon nadchodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
DOMINO7

Nie chodzi mi wcale o remont ściany. Piszesz o bezpowrotnym odchudzeniu portfela, że u Ciebie niby bezpieczny zakup. A wg mnie i chyba innych kolegów też zamydliłeś oczy swym barwnym opisem nieświadomej osobie która przejechała dla tej budki 1000 km, po to tylko żeby teraz ładnie ją sobie odbudować od podstaw. Mogę tu polecić jako materiał dydaktyczny wątek Pasjonata i jego Knausa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Socale

Rozumiem że każdy teraz będzie chciał mnie rozliczyć wg swoich kryteriów a jak ja mam sprostać wszystkim?

Narodził się już ktoś taki?

:)

 

...

Na fotkach widzę poważniejsze rzeczy, o których nie ma ani słowa.
...
Przykro mi to było pisać, ale takie są fakty i nie tylko ja je tak odbieram.

Mianowicie Krzysiu? Napisz, skomentuję.

.

Prawdziwa cnota krytyk się nie boi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gewehr

Tak się trochę dziwię jak to czytam. Buda stara, niska cena, sprzedający napisał że są miejsca gdzie się lała woda. Kupujący nie wiedział że kupuje budę od kogoś z forum. (Tak przynajmniej wyczytałem.) Nikt sprzedającego wcześniej nie polecał. Można było zabrać ze sobą osobę która by wnikliwie obejrzała cepkę. Wydaję mi się że usterka nie poszła w takie rozmiary w tydzień, tylko była już wcześniej. 

 

Ps: Osobiście nie znam WojtEwa i nie bronię Go jako forumowicza :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rybki

 

 

Opisałem budkę taką jaka ona jest/była.

Napisałem że ścianę trzeba będzie naprawiać to macie mi za złe że... trzeba będzie naprawiać...

 

 

jaka była...po jednym deszczu ściana jest do wymiany  :look:   co najmniej remontu   :hmm:

a podobno miała "spokojnie sezon wytrzymać"...? nieprawdaż ?

 

wiem o kilku szczegółach tej całej transakcji, bo miałem okazję poznać ekipę MAGDU m.in na wycieczce do Bedlna, a później na telefonie i nie da się ukryć, że dali się zrobić w bambuko!!! to jasne, bo napalili się na karawaning jak talib na kurs pilotażu...

ok. trzeba być obiektywnym cena też wiele mówiła o stanie budki - prawda leży gdzieś po środku -  jednak wstawienie ogłoszenia na forum chyba jednak

zobowiązuje...

Edytowane przez ryba78 (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Speedy

.

Prawdziwa cnota krytyk się nie boi.

Daruj.

 

 

 

Gewehr: jest lepiej- to sprzedający nie wiedział komu sprzedał;) Budka na pewno nie poszła tak daleko po jednym deszczu,ale jednocześnie uszkodzenia są takie ,że dość łatwo je zauważyć ( nawet jak się na tym nie znasz). Dlatego napisałem na początku: IMHO trzeba sobie było zadać trudu żeby to sprzedać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Socale

...

Można było zabrać ze sobą osobę która by wnikliwie obejrzała cepkę.

...

 

Ale po co???

Sam wszystko pokazałem. Ja wiem że może emocje Magdu zdominowały, ale upominałem się nawet o uwagę co mówię i pokazuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kristofer

Rozumiem że każdy teraz będzie chciał mnie rozliczyć wg swoich kryteriów a jak ja mam sprostać wszystkim?

Narodził się już ktoś taki?

:)

 

Mianowicie Krzysiu? Napisz, skomentuję.

.

Prawdziwa cnota krytyk się nie boi.

 

Wojtek, uwierz mi choć raz - nie chcesz, abym cokolwiek pisał ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Socale

jaka była...po jednym deszczu ściana jest do wymiany.

...

miała "spokojnie sezon wytrzymać"...? nieprawdaż ?

...

to jasne, bo napalili się na karawaning jak talib na kurs pilotażu

...

Halo halo, nie ściana a jej fragment i to sam zasugerowałem.

Co w tym złego?

.

Jaki wróżbita stwierdził że sezonu nie wytrzyma?

.

Może i zbagatelizowali , ale wydaje mi się że słuchali i patrzyli co im mówię i pokazuję zarazem porównuję z ogłoszeniem.

Co jeszcze mógłbym zrobić podczas oględzin, żeby do kupujących dotarły istotne uwagi? 

Edytowane przez WojtEwa (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gewehr

Niestety, ale prawie każdy nowy karawanignowiec, ulega "podniecie kupującego". Sprzedający, no cóż, chce sprzedać.

Ja chcę tylko uzmysłowić wszystkim, że wina jest gdzieś pośrodku. Nie powinniśmy tylko piętnować sprzedającego. Takim zachowaniem nie przestrzeżemy nowych, napalonych karawaningowców przed różnymi okazjami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
magdu

Niech mnie ktoś oświeci w jednej sprawie. Kupująca miała zawiązane oczy i oglądnęła budkę dopiero w domu, czy ściana zgniła w tydzień? :niewiem:

 

Według tego co stwierdziły nasze (uczące się bardzo intensywnie) ręce i oczy - w tydzień albo nawet krócej. Przyczepę kupiliśmy dwa tygodnie temu. Tydzień temu jeszcze spokojnie można było oprzeć się o ścianę. Teraz nie ryzykowałabym wypadnięcia na drugą stronę.

Nikt nam oczu nie zawiązał, ale wadę wzroku spowodowaną emocjami mieć mogliśmy. Na pewno postanowiliśmy zapaść na zaburzenia węchu. Mogliśmy kierować się nosem. Powinniśmy ją odrzucić na podstawie zapachu. Okazuje się, że to chyba najpewniejsze kryterium?

 

Podejrzewamy, że przyczepa stała pod dachem. Po pierwszym tygodniu w Łodzi było jeszcze podobnie jak w ogłoszeniu, ściana wydawała się twarda, można się było oprzeć i nie ruszała się. Jeden czy dwa dni deszczu.

 

Nie ma opcji, że przyczepa przejeździ sezon (tak usłyszeliśmy od Forumowicza). Nie uda się nam wybrać nawet na jeden zlot, na Jasnej Górze na pewno się w kwietniu nie spotkamy. :(

 

Po niecałych dwóch tygodniach od zakupu zmieniło się tak, że mocno się zmartwiliśmy. Zastanawiając się, co dalej? wkleiliśmy posta na forum. Szukaliśmy rozwiązań, szukaliśmy fachowej pomocy. Andrew ma odległe terminy. W innym miejscu nie biorą się za to wcześniej niż jesienią, a cena naprawy poszła w tysiące.

Dzisiaj udaliśmy się do pana zajmującego się remontami przyczep i kamperów. Powiedział: "tu nie ma ściany". Przyczepa została dokładnie obejrzana i wstępnie się umówiliśmy. Dzisiaj zrobiło się już mocno późno, ale na spokojnie, będziemy przedstawiać dalsze losy Adrii.

Edytowane przez magdu (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Speedy

WojtEwa: masz załamanego kupca. Czas na męski ruch ( bez względu na to po czyjej stronie jest więcej winy).Brak ściany zdiagnozowany- tego na pewno nie było w opisie.

 

Kristofer: może poczekaj z opisem, ciągle jest szansa załatwić sprawę z twarzą.

Edytowane przez Speedy (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Socale

...

Przyczepę kupiliśmy dwa tygodnie temu. Tydzień temu jeszcze spokojnie można było oprzeć się o ścianę.

...

Po pierwszym tygodniu w Łodzi było jeszcze podobnie jak w ogłoszeniu, ściana wydawała się twarda, można się było oprzeć i nie ruszała się.

...

będziemy przedstawiać dalsze losy Adrii.

Magdu, nie usprawiedliwiaj mnie.

.

Możesz liczyć na moje ogromne zainteresowanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
marko6

Dobra, to ja Ci napiszę co o tym myślę.

Chcąc sprzedać to co udało Ci się kupić okazyjnie, czy tez nie.- To najmniej ważne.

Ważniejsze dla mnie, że wystawiając ja na sprzedaż , przy okazji, tak nieśmiało, a ja

powiem - z premedytacją. 

Zaprosiłeś potencjalnych kupców na nasze forum. Siłą rzeczy ta budka wylądowała tu.

Noo kolego, jak potencjalny kupiec nieco poszperał w Twoim dorobku.

To oczywiście że uznał Cię za fachowca i raczej już bezkrytycznie przyjmował co piszesz i

co mówisz.

zacytuję Cię:

Na foto nie widać, ale wkrótce ten fragment bocznej ściany trzeba będzie naprawić/poprawić bo czuć miękkość, ale tragizmu nie ma

No to najuczciwszy sprzedawco- nie handlarzu- dlaczego tego fragmentu nie pokazałeś????

Fotka z dołu- kurczę też jaj nie dałeś

Dolny róg podłogi- też nie ma

Chodzi mi o fotki, które są wklejone przez Magdu

 Wojtusiu- jak taki wytrawny i zasłużony w pomocy kupującym FORUMOWICZ.

Pisze cyt:

" JEST W NIEJ SUCHO "!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

To oczywiście, że każdy nowicjusz uzna że przyczepa nie przecieka.

Widzę, że honorowego wyjścia nie będzie- pewnie wiesz o czym myślę.

Mam tylko jedną prośbę.

Jak będziesz sprzedawał następną to nie zapraszaj potencjalnych kupców na

to forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
witus

Opis z Allegro mistrzostwo świata. Trzymałbym się od tej ofarty z daleka. WojtEwa zarobił na dobre wakacje, nowi właściciele wdepnęli w niezłe gówno. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×