Jump to content
11thebest

osiedlowa rzeczywistość

Recommended Posts

11thebest

ott tak dziś rano o 5.50 wstałem sobie i zerknąłem przez okno i taki widok ujrzałem :oslabiony:

post-450-0-80746100-1381041620_thumb.jpg

post-450-0-45783700-1381041652_thumb.jpg

post-450-0-80771000-1381041674_thumb.jpg

post-450-0-65931400-1381041687_thumb.jpg

 

sorry za jakość fotek ale były robione telefonem, w oczekiwaniu na policje i tak trochę na szybko i w nerwach :oslabiony: 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dpong

O ja pi.... współczuje monitoringu pewnie nie ma

Share this post


Link to post
Share on other sites
nomadka

Na szczęście N-ka może dużo wytrzymać. Może straty będą nieiwelkie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Commander

Witam.

Co Wam po monitoringu. Przecież wszyscy byli w kapturach i krzyczeli Wisła, Cracowia czy inne h...wa... Zaraz potem pomalowali 380 bloków. Oczywiście nikt nic nie słyszał. Grunt że Straż Miejska systematycznie przegania babinki z jajkami i serem a milicja "suszy" na każej estakadzie bo nawet z miasta nie chce sie im wyjażdzać.

Dlatego parking strzeżony to dziś podstawa! Za długotrwałe parkowanie niekoniecznie przy samym wjeżdzie można cenę zbić sporo poniżej 100 zł za miesiąc w dużym mieście...

 

Szczerze współczuję... Fajnie się Wam niedziela zaczęła...

Musicie coś pomyśleć o nowym miejscu bo pewnie w przyszłą sobotę zgraja wróci... 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
szadok

11thebest, a nie miałeś przypadkiem nalepki na czepce takiej jak w awatarze...? :>

 

A tak na poważnie: szczerze współczuję. Nic bardziej mnie nie wkurza jak bezmyślne chamstwo i dewastacja... :(

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
olo1

Bardzo Ci współczuje!!! Co za cholerna banda przygłupów! Niestety wątpie w jakąkolwiek skuteczność polucjantów i tym podobnych służb mundurowych.I obawiam się,że Commander ma racje...parking strzeżony jak nic jest potrzebny. pozdrawiam i trzymajcie się mimo wszystko !!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
witus

Rozwalające jest to, że takie postawy nie są publicznie napiętnowane. Że można się tak zabawić. Policjantka spisująca notatkę po kradzieży roweru w mojej piwnicy dziwiła się, źe je tam trzymałem. Że drzwi nie były pancerne itd. Nie dziwiło ją to, że ktoś kto tam noe mieszka szlajał się w piwnicy o 1 w nocy .. Porażka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
adamkwiatek

Ręce opadają ale to nic niezwykłego. Twoi osiedlowi ziomale źle rozpoznali cel, bo to nie Ty ich „walisz po rogach”, tylko specjaliści „od śpiewu i mas”. Wychodzi na to, że normalniejsi ludzie powinni mieszkać we własnych domach, choćby najmniejszych – pomyśl o tym, może Cię to zainspiruje i zaoszczędzisz na parkingach ? Tymczasem jak nie przewrócą, to zdemolują więc jako tamtejszy „wróg ludu” i przeciwnik „sojuszu robotniczo – chłopskiego”, wiej stamtąd najpierw z budą, później z resztą!

Zaczną wtedy sobie przebijać opony i przewracać samochody, aż może zajarzą kto z nich zrobił bydło ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Maciej

Masakra, banda debili i nic więcej. Ręce opadają...  Moja przyczepa przez miesiąc służyła mi za biuro bo mieliśmy przeprowadzkę, remont itd. Stała sobie na zamkniętym terenie w firmie. Wczoraj zauważyłem że ktoś potłukł mi tylną lampe :( Może i "niechcąco" ale wypadało powiedzieć. Przyczepa natychmiast znalazła się u mnie na podwórku (mam to szczęście że mam na nią miejsce).

Share this post


Link to post
Share on other sites
11thebest

więc tak

 

oczekiwaniu na 'milicje' w między czasie już z organizowałem jednego kumpla, do pomocy żeby eNkę postawić a drugi był w gotowości na telefon, tez kilku sąsiadów się  zleciało (jedni szli do kościoła, lub wyszli z swoimi czworonogami).

 

mundurowi po przyjeździe najpierw poprosili o dokumenty, i padło zapytanie jakie STARTY?

-odpowiedziałem zgodnie z prawdą że nie wiem, przyczepa leży na boku, i nie widać co się stało, sugeruję że np mogła pęknąć szyba boczna, mógł pęknąć laminat lub zrobić się jakaś dziura jak np przyczepa spadł na jakiś kamień, ponadto w środku mogło być też kilka zniszczeń, bo butle 3kg miałem postawioną na blacie (tym co przykrywa kuchenkę) a obok podwójny palnik.....

 

'milicjant' odpowiada zapytam dyżurnego co robimy? czy np nie będzie potrzeby ściągnięcia 'technika policyjnego' który porobi zdjęcia....

po chwili pada, że muszę ą postawić, i podać jakąś przybliżoną kwotę strat.

 

więc 1sze co zrobiłem to do auta po klucz żeby podpory podnieść (korba oczywiście była w przyczepie), chwila zastanowienia się jaką 'techniką' ja postawić z kolegą że spróbujemy zaczepić linkę o oś i delikatnie pociągnę, a on wraz z sąsiadem będą asekurowali...

w momencie kiedy sąsiad przestawiał swoje auto (bo przeszkadzało w tej operacji) z kumplem gadamy do siebie 'choć spróbujemy czy damy radę ją dźwignąć'

zapieramy się solidnie łapiemy o te żebra co są na dachu i ku naszemu zaskoczeniu eNka idzie łapiemy za 2gie żebro dalej idzie, praktycznie, mamy ją pod kątem 45stopni i zaczyna ją już przeważać 'na koła' wtedy kumpel zaasekurował z boku ja lekko pomogłem siłą ciężkości i eNka stoi znowu na kołach.......

 

oglądam patrze szyba cała, sprawdzam laminat, a tu słyszę za sobą 'o szyba cała' ( spostrzegawczy 'milicjant') mnie poinformował...

otwieram drzwi, a tam jak po wybuchu granatu

wszystko co tam miałem z czego korzystałam, w czasie wyjazdów było ze sobą wymieszane jak w pralce....

de facto, najbardziej bałem się jakie zniszczenia zrobiła butla, jak się jakoś dostałem do środka normalnie nie wierzyłem że kompletnie BRAK JAKICHKOLWIEK ZNISZCZEŃ! butla prawdopodobnie najpierw spadła na 'wyro' (uff, dobrze że było w pozycji 'na noc')i potem się sturlała w kierunku ściany na szczęście nie poleciała ani zaworem, ani podstawą, czo by mogło skutkować zrobieniem jakiejś dziury w laminacie.

 

w tym momencie 'milicjant'  formie pytanie/stwierdzenia czyli nie ma żadnych strat?

odpowiadam, że praktycznie nie ma, z tm że na tą chwilę nie wiem czy np nie uszkodzonej osi jezdnej, a to mogę stwierdzić jak przyczepę podepnę do auta i się przejadę....

 

stanęło na tym że 'milicja' robi notatkę a ja jak stwierdzę że coś jest nie tak z tą osią jezdną, mam się do nich zgłosić i złożyć zawiadomienie i ewentualnie żądać ściganie sprawców..... i odjechali.

 

tak że muszę przyznać (że jeżeli oś będzie OK) to mi się upiekło, ale czy o to chodzi ?

 

jedyna strata jest taka że urwał się kabelek (na lucie) od aku żelowego, np woda która była w zbiorniku w szafce pod kuchenką się nawet nie wylała.

zrobienie porządku zajęło mi jakieś 10 min.

 

na koniec jak już ją ustawiłem ponownie na podporach z kolegą spróbowaliśmy ją przewracać tak jak zapewne  zrobili to  NN sprawcy i za 'niy chu chu' w dwóch nie daliśmy rady, więc doszliśmy do wniosku że było ich co najmniej trzech, i po oględzinach lewego boku ujawniłem 3 pary śladów,  po bokach i jeden komplet na wycięciu nadkola.....

 

P./S.

potem się jeszcze się dowiedziałem 'ze swoich 100% źródeł' że ten sam patrol 'milicji' został wezwany do przewróconego na bok samochodu marki Fiat, a ode mnie jest to 15minutek na nogach, praktycznie na sąsiednim osiedlu.

 

tak w woli informacji, przyczepę trzymam pod blikiem tak od przełomu maja/czerwca i tak do przełomu września/października, a na 'zimowanie' wywożę do rodziny na teren prywatny, robię tak odkąd mam przyczepę.

natomiast tak od 3 sezonów żeby sąsiadom nie blokować miejsca na parkingu, stawiam ją na takim trawniku bezpośrednio między blokiem a parkingiem, i nawet wszyscy zainteresowani mi powiedzieli że dobrze robię...

no, ale niestety w przyszłym roku/sezonie postawię ją na parkingu między autami wtedy ci NN sprawcy już nie bedą mieli ograniczone możliwości żeby postąpić podobnie.

to tyle

i dziękuje wszystkim za słowa wsparcia

Share this post


Link to post
Share on other sites
Maciej

Szczęście w nieszczęściu, że nic wielkiego się nie stało. Jak przypuszczam najgorsze z tego co teraz czujesz to to, że ktoś ruszył "Twoje" O podejściu do sprawy milicjantów nie będę się wypowiadał :czerwona: . Po prostu szkoda klawiatury. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
szadok

11thebest, podejście policjantów jest karygodne. Niestety. I niestety typowe. Jeśli straty będą niewielkie, to podadzą w dokumentach jako wykroczenie. I wtedy na Tobie ciąży obowiązek zgłoszenia zniszczenia mienia. W większości przypadków człowiek odpuszcza (sam sobie naprawi), sprawy nie zgłosi, bo sprawców pewnie i tak nie wykryją i łażenia i zgłaszania więcej niż to warte... Policja się cieszy, bo statystyk nie psujesz etc. Stąd takie naleganie na stwierdzenie, że 'nie ma strat' ;(

Policja zamiast pomóc obywatelowi w rozwiązaniu problemu sama dba o własny interes, żeby mieć mniej roboty i lepsze statystyki :(

Parokrotnie zgłaszałem zniszczenie mienia na murowanej elewacji (sprayowanie). A na pytanie o ocenę strat słyszałem: "ale tylko materiał", bez robocizny. A to, że walczyłem z bazgrołami przez bite 8 godzin, żeby zmyć to nikogo nie interesowało :(

Edited by szadok (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Socale

Się czepiacie pijanych kiboli. Młodzi są, zabawić się i psikusa dla hecy zrobić wolno im*

Pozostaje tylko bezkarność a nawet ich ochrona przed odpowiedzialnością. Nie wspomnę już o zwykłej przyzwoitości.

Niestety, hołota i nie ma co liczyć że będzie lepiej bo brakuje IQ pod deklami debilizmu a przecież to podstawa by być normalnym, jeszcze lepiej się zabawić i nie robić przy tym szkód, ale do tego potrzebne jest im to, czego akurat mają głęboki deficyt.

 

* Chciałem myśleć ich kategoriami, ale nie dam rady. Oni nie myślą bo nie mają czym myśleć i to jest ta różnica.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Port

11thebest, bardzo mi porzykro z zaistniałego incydentu. Chciałem tylko napomknąć o parkowaniu przyczepy na trawniku. Ja w tamtym tygodniu stanąłem dwoma kołami samochodu na trawniku ( dwa na chodniku na którym można parkować) i Straż miejska wsadziła mi mandat z paragrafu 144 o niszczeniu zieleni miejskiej. Masz i tak szczęście, że tego nie zauważyli, bo mimo strat moralnych i fizycznych doszłyby jeszcze finansowe, to byłby cyrk. Może policja bywa czasami "bardziej ludzka" od czarnych, bezlitosnych strażników spod znaku babci z pietruszką.

Edited by Port (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wodnik Szuwarek

W moim przypadku było tak... - Krakowska osiedlowa rzeczywistość...

 

 

dsc0382d.jpg

 

dsc0384gn.jpg

 

dsc0385r.jpg

 

dsc0386e.jpg

 

 

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...