Skocz do zawartości
RadekP

Ku przestrodze - nacisk na hak

Rekomendowane odpowiedzi

kalapan

Nie chcę wiele kombinować, ale jestem właśnie po doposażaniu przyczepy - sporo doszło, bo i mover / przed osią/, ciężki akumulator /przed osią/, butla z gazem duża 11 kg / w bakiście/ , kupa kilogramów kabli i innych urządzeń wszystko przed osią. Dzisiaj zważyłem sobie nacisk na hak przyczepy jeszcze pustej nie załadowanej na wyjazd i wyszło mi dokładnie 77 kg. Oczywiście mam jeszcze sporo rzeczy, które dopakuję  i nie ma problemu, bo coś się cięższego na tył wrzuci, dodatkowo za osią mam kibel, więc tam jeszcze dojdzie trochę kilogramów wody itd. Ale zawsze jak by było 100 kg, to by było prościej, a swoje auto mogę spokojnie mocniej docisnąć  i nic po nim nie widać, jeszcze prześwit w nadkolu zostaje ze 20 cm :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Cześć.

Kiedyś przyjdzie czas na remont UN. Wtedy kup mocniejsze. Ja tak zrobiłem.

 

 

Ważna jest świadomość i poczucie bezpieczeństwa, a nie tylko strach przed mandatem. Zawsze można pokazać wymienioną cześć na której są odpowiednie dane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kalapan
2 minuty temu, Commander napisał:

Cześć.

Kiedyś przyjdzie czas na remont UN. Wtedy kup mocniejsze. Ja tak zrobiłem.

 

 

Na 100% tak zrobię, kupię  AL-KO 161s i będę miał to co chcę, bo w nim jest nacisk  właśnie 100 kg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

W zeszłym roku przez neta zapłaciłem 600 zł. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kalapan

Na allegro  jest teraz po 622 zł, ale moje urządzenie jest jeszcze w dobrym stanie i na chwilę obecną trochę mi szkoda kasy. Ale  jak się coś posypie, to od strzału kupię nowe 161 S.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mnerd
W dniu 10.08.2013 o 21:00, finger napisał:

W tym przypadku aby zrównoważyć nacisk rowerów 30kg musiałem przewieźć na tyle czepki ok.60 litrów wody .

Wypadałoby założyć bagażnik na tył czepki ale to inny temat .

To zły sposób. Rozmieszczenie masy na krańcach przyczepy powoduje powstanie wahadła, a to spełnia pierwszy warunek do wężykowania. Ciężkie rzeczy należy przewozić bezpośrednio nad osią lub jak najbliżej, a wożenie rowerów na dyszlu uważam za najgorszy sposób

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
golob
15 minut temu, mnerd napisał:

a wożenie rowerów na dyszlu uważam za najgorszy sposób

Gorszy od wożenia "na plecach" z tyłu przyczepy? Dlaczego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mundek28

Oczywiście że wożenie rowerów na dyszlu nie jest zbyt dobrym pomysłem ale wożenie ich na tylnej ścianie o wiele gorszym.

Kolego Kalpan napisałeś- "a tak trzeba będzie wozić graty w budzie" ale chodzi ci w budzie-przyczepce czy w budzie-samochodzie? Bo im bardziej dociążysz auto tym lepiej.Ja też mam nissana i tył ma długi stosunkowo zwis tylny i nadmierne obciążanie haka nie jest zbyt dobre.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
danielpoz

Co jest złego w wożeniu rowerów na dyszlu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00
Godzinę temu, mnerd napisał:

, a wożenie rowerów na dyszlu uważam za najgorszy sposób

Bo? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maciejkos
22 minuty temu, danielpoz napisał:

Co jest złego w wożeniu rowerów na dyszlu?

W sumie nic pod warunkiem dobrego rozłożenia mas, najlepiej dociążyć oś np. kilkoma zgrzewkami soli ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kalapan
2 godziny temu, mundek28 napisał:

Ja też mam nissana i tył ma długi stosunkowo zwis tylny i nadmierne obciążanie haka nie jest zbyt dobre.

Nie bardzo rozumiem o jaki Ci zwis tylny chodzi w X-trailu, jak podepnę przyczepę i jeszcze sam stanę na dyszel to u mnie nawet nie widać , że auto ma coś doczepione, bo prześwit w nadkolu jeszcze spory zostaje.Jakby nie patrząc jak stanę na dyszel to ma w tym momencie grubo ponad 180 kg nacisku, a  rantowi nadkola jeszcze ładnych parę centymetrów do opony brakuje :) A co dopiero po dozwolonym zresztą dla tego auta 100 kg nacisku na hak. Ciągnąłem towarówkę sąsiada z kostką brukową, bo przyszedł do mnie po prośbie żeby mu 12 km przyczepkę podciągnąć na działkę, bo jego mondeo położył się prawie na ziemię jak mu ją podpiął.We dwóch nie mogliśmy dyszla unieść żeby przyczepę podczepić i jakoś u mnie mimo wszystko prześwit jeszcze pozostał :) , a jego auto leżało praktycznie na ziemi :) . Może masz sprężyny już wyrobione - nie wiem, ale mój stoi zawsze bardzo wysoko, ale tak sprężyny jak i amory są zupełnie nowe.

WP_20170403_14_53_22_Pro.thumb.jpg.112b26ffc70b9ce0514d0ca20f69536a.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mundek28

Wożenie na dyszlu nie jest takie złe jak na tylnej ścianie , ja wożę właśnie na dyszlu ale niestety w bakiście z przodu wożę też pewne rzeczy, wprawdzie lekkie ale i tak skutkuje to tym że muszę trochę dołożyć przedmiotów na podłodze za tylną osią/ stelaż od przedsionka/ i to nie jest komfortowe. Ideałem byłoby nie obciążać tak przodu aby nie równoważyć to dociążaniem dodatkowo tyłu ale wiadomo że jest to trudne gdy się wozi rowery.Chyba najlepszym sposobem przewożenia rowerów jest dach auta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mundek28

Mi się też nic nie ugina, może żle to ująłem , chodzi o to że dłuższy zwis tylny zwiększa długość dżwigni : kula haka-oparcie o jezdnię tylnych opon. Więc im więcej masy na dyszlu tym gorzej, już lepiej dociążyć auto w bagażniku. Nasze x-traile niestety mają dłuższy ten zwis niż inne SUV-y.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kalapan
12 minut temu, mundek28 napisał:

Ideałem byłoby nie obciążać tak przodu aby nie równoważyć to dociążaniem dodatkowo tyłu ale wiadomo że jest to trudne gdy się wozi rowery.

I tu rozwiązaniem jest właśnie do 100 kg nacisku na hak, wtedy mam zupełny spokój. Mogę  tak sobie przyczepkę zapakować jak chcę i problemu nie ma i nic mi się w środku cepki po podłodze nie pałęta. U mnie nie ma prawa nic leżeć luzem w przyczepie, przyczepa jak się wchodzi ma sprawiać wrażenie pustej, a już przewozić graty na podłodze to nieporozumienie, nie wyobrażam sobie tego. U mnie krzesła i stoliki lecą do auta, resztę mam tak zapakowaną, że w przyczepie jest luz zupełny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×