Skocz do zawartości

Jak zgrać ze sobą aku. ładowanie i 230v


markus79

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, jestem po trzymiesięcznej walce z remontem, powstała nowa ściana i 1/3 podłogi + pierdoły oraz instalacja. Zrobiłem, no w sumie to brat mi zrobił. Mam przełącznik (pobór prądu): albo 230V, albo aku. 12V, albo samochód przy czym 230V jest w trzech przypadkach stale działające. Generalnie po pierwszym wyjeździe zacząłem się zastanawiać czy nie przerobić większości instalki na 12V. Myślę żeby zostawić tylko gniazdka i jedno światło 230V. To było by chyba wygodne bo przy wyjeździe na dziko miał bym całość oświetlenia łącznie z przedsionkiem i bajerami ( oczywiście na ledach).I teraz moje pytanie: czy są jakieś urządzenia typu prostownik które ładowało by aku. tylko przy określonym spadku na nim napięcia, czy muszę kupić zwykły prostownik i samemu pilnować napięcia na aku?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli miałoby być cool, to warto kupić/zdobyć dedykowany zasilacz/ładowarkę, a nie zwykły "prostownik". Takim zasilaczem/ładowarką o wydajności kilku/kilkunastu amperów jest przetwornica impulsowa - urządzenie lekkie i stosunkowo małe. Jeśli Kolega nie wie, co mam na myśli, to proszę przywołać sobie obraz zasilacza do lodówki turystycznej (na marginesie: taki zasilacz w pewnych określonych sytuacjach może być użyty przez Kolegę - jest przystosowany do pracy ciągłej, pod stałym, niemałym obciążeniem 5 - 6A). W opisanej przez Kolegę wyżej sytuacji, całą "automatykę" (zbędny ów przełącznik "pobór prądu"), załatwi jedna, wysokoprądowa dioda Schottky'ego. Wtedy, przy braku zasilania z 230VAC, np. oświetlenie wnętrza/zewnętrza, pompkę wody, radio, etc., zapewnia akumulator, a po podłączeniu do 230VAC "automatycznie" przetwornica impulsowa poprzez wspomnianą diodę zasila instalację pokładową oraz doładowuje akumulator. Ważne, aby przetwornica "dawała" więcej wolciszy, niż tylko 12. Najlepiej 13 - 14VDC, uwzględniając spadek napięcia na diodzie w kierunku przewodzenia rzędu 0,2V. Proponuję tu zajrzeć. Warto IMHO zrobić całe oświetlenia na 12V, pisałem o tym w swojej notce nt. zastosowania LED-ów typu COB (chip on board), pisali inni. Współczesne LED-y zapewnią dobre widmo oraz wystarczającą moc/jasność.

 

BTW - oczywiście niezwykle ważne jest zabezpieczenie instalacji 12VDC odpowiednimi bezpiecznikami - tuż przy akumulatorze. Prąd zwarcia możliwy do uzyskania, to potencjalna katastrofa (pożar).

Edytowane przez mot (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli miałoby być cool, to warto kupić/zdobyć dedykowany zasilacz/ładowarkę, a nie zwykły "prostownik". Takim zasilaczem/ładowarką o wydajności kilku/kilkunastu amperów jest przetwornica impulsowa - urządzenie lekkie i stosunkowo małe. Jeśli Kolega nie wie, co mam na myśli, to proszę przywołać sobie obraz zasilacza do lodówki turystycznej (na marginesie: taki zasilacz w pewnych określonych sytuacjach może być użyty przez Kolegę - jest przystosowany do pracy ciągłej, pod stałym, niemałym obciążeniem 5 - 6A). W opisanej przez Kolegę wyżej sytuacji, całą "automatykę" (zbędny ów przełącznik "pobór prądu"), załatwi jedna, wysokoprądowa dioda Schottky'ego. Wtedy, przy braku zasilania z 230VAC, np. oświetlenie wnętrza/zewnętrza, pompkę wody, radio, etc., zapewnia akumulator, a po podłączeniu do 230VAC "automatycznie" przetwornica impulsowa poprzez wspomnianą diodę zasila instalację pokładową oraz doładowuje akumulator. Ważne, aby przetwornica "dawała" więcej wolciszy, niż tylko 12. Najlepiej 13 - 14VDC, uwzględniając spadek napięcia na diodzie w kierunku przewodzenia rzędu 0,2V. Proponuję tu zajrzeć. Warto IMHO zrobić całe oświetlenia na 12V, pisałem o tym w swojej notce nt. zastosowania LED-ów typu COB (chip on board), pisali inni. Współczesne LED-y zapewnią dobre widmo oraz wystarczającą moc/jasność.

 

BTW - oczywiście niezwykle ważne jest zabezpieczenie instalacji 12VDC odpowiednimi bezpiecznikami - tuż przy akumulatorze. Prąd zwarcia możliwy do uzyskania, to potencjalna katastrofa (pożar).

No właśnie założyłem w łazience i nad kuchenką po jednym 2,5Wat-owym  ledzie i byłem bardzo pozytywnie zaskoczony, stąd taki pomysł wpadł mi do głowy. Bardzo Ci dziękuję za podpowiedź. Nasówa mi się jeszcze pytanie, czy przy tym układzie który opisujesz da się korzystać jednocześnie z 12V i 230V, no i czy to jest duży koszt przerobienia mojej instalki (chodzi mi o same części - dioda Schottky'ego + ładowarka itp. bo resztę ogarną by braciszek)?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No właśnie założyłem w łazience i nad kuchenką po jednym 2,5Wat-owym  ledzie i byłem bardzo pozytywnie zaskoczony, stąd taki pomysł wpadł mi do głowy. Bardzo Ci dziękuję za podpowiedź. Nasówa mi się jeszcze pytanie, czy przy tym układzie który opisujesz da się korzystać jednocześnie z 12V i 230V, no i czy to jest duży koszt przerobienia mojej instalki (chodzi mi o same części - dioda Schottky'ego + ładowarka itp. bo resztę ogarną by braciszek)?

Acha, parafrazując - zapomniałem dodać że w tej instalce mam zasilacz z 230V daje 12V max 3A, ale kupiłem już 30A 360W tylko na razie leży na biórku i czeka na wolną chwilę żeby go podłączyć.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

(...) jeszcze pytanie, czy przy tym układzie który opisujesz da się korzystać jednocześnie z 12V i 230V, no i czy to jest duży koszt przerobienia mojej instalki (chodzi mi o same części - dioda Schottky'ego + ładowarka itp. bo resztę ogarną by braciszek)?

Najkrócej opisując: wykonujesz pełną instalację na 12V tak, by "pracowała" z np. typowego, kwasowego akumulatora o odpowiedniej pojemności (kwestia na ile dni ma wystarczyć, zasilając kilka lampek LED, pompkę wody, radio, ewentualne wentylatorki lodówki absorpcyjnej, jakieś dogodnie wyprowadzone dodatkowe, "zapalniczkowe" gniazda dwunastowoltowe wewnątrz kabiny, ew. w bakiście), z jednoczesnym połączeniem tego akumulatora do odpowiedniego bolca wtyczki (siedmio lub trzynastopinowej). Zastrzeżenie: przewód dwunastowoltowej grzałki  lodówki absorpcyjnej "idzie" do osobnego bolca wtyczki siedmio lub trzynastopinowej i nie jest galwanicznie połączony z "instalacją 12VDC zasilaną z akumulatora pokładowego przyczepy".

 

  Instalację na 230VAC wykonujesz tak, jak Ci to leży najlepiej (ew. światło, gniazda 230VAC do zasilania czajnika elektrycznego, grilla, sprzętu RTV, zasilania grzałki lodówki absorpcyjnej. Ta instalacja zakotwiczona jest na zewnętrznym, właściwym gnieździe przyłączeniowym znajdującym się - jak wiesz - na zewnątrz przyczepy. Do tej instalacji, na sztywno lub poprzez opcjonalny dodatkowy wyłącznik, podłączasz ("230VAC") wspomnianą przetwornicę/zasilacz (np. w dobrze wentylowanej przestrzeni, gdzieś w skrzynce pod spaniem, w szafie, szafce, etc.masz dodatkowe, ukryte gniazdo 230VAC i tam ją umieszczasz). Wyjście ("12VDC") tej przetwornicy/zasilacza łączysz "na chama" (jeśli ma ona własny wewnętrzny bezpiecznik lub posiada zabezpieczenie przed przeciążeniem) poprzez diodę Schottky'ego  w dogodnym miejscu z "instalacją 12 zasilaną z akumulatora". Dioda działa jak rodzaj klucza - separuje wejście przetwornicy od "wstecznego napięcia z akumulatora, zarówno pokładowego przyczepy, jak i tego w aucie. Nie musisz więc stosować jakichkolwiek przełączników. Wszystko "dzieje się samo" - nie podłączyłeś 230VAC?, to prąd ciągniesz z akumulatora przyczepy. Podłączyłeś 230VAC? to zasilasz wszystko zarówno z owej przetwornicy w części instalacji dwunastowoltowej (światło, pompka, etc.) oraz jednocześnie w części instalacji 230VAC (grzałka 230V lodówki absorpcyjnej) z jednoczesnym ładowaniem się akumulatora z przetwornicy. Podłączasz przyczepę do holownika i jedziesz? to na pokładzie masz nadal 12 woltów - osobno do ładowania akumulatora przyczepy i osobno do zasilania lodówki absorpcyjnej (jej grzałka dwunastowoltowa). Oczywiście, musisz pamiętać o właściwej obsłudze owej lodówki - jednocześnie może ona być zasilana tylko z jednego medium. Albo TYLKO gaz, albo TYLKO 12VDC, albo TYLKO 230VAC. Temu służą odpowiednie przełączniki/pokrętła na lodówce. Choć przy przetwornicy, o której piszesz, możesz lekko rozbudować układ tak, by móc zasilać awaryjnie tę lodówkę na wypadek przepalenia się grzałki na 230VAC. Tak sobie zrobiłem w poprzedniej przyczepie - miałem "koński" zasilacz 300W.

 

BTW - diody szotkiego nie są szczególnie drogie. Najlepiej taką wypruć z uszkodzonego zasilacza od komputera (trójnóżkowa, do montażu na radiatorku). Zasilacz do lodówki z Peltierem - 60pln circa. Ale ten Twój, go pobije ;-)

Edytowane przez mot (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wielkie wielkie dzięki. Muszę to przedyskutować z bratem trochę mi zejdzie bo się przeprowadził do Krakowa ale jak wpadnie to go zmolestuję z tą instalką. Jeśli mógł Byś mi jeszcze wytłumaczyć dlaczego Albo TYLKO gaz, albo TYLKO 12VDC, albo TYLKO 230VAC.

 

Pozdrawiam Mariusz

Edytowane przez markus79 (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

(...) wytłumaczyć dlaczego Albo TYLKO gaz, albo TYLKO 12VDC, albo TYLKO 230VAC.

- sprawa jest prosta. Lodówki, jakie najczęściej są wbudowane w przyczepę, to urządzenia "trójsystemowe", pracujące dzięki istnieniu elementu grzejnego w ich trzewiach, czyli grzałki. To tzw. chłodziarki absorpcyjne. W przeciwieństwie do domowych chłodziarek/zamrażarek mających sprężarkę napędzana silnikiem elektrycznym, te pierwsze nie posiadają elementów ruchomych, tylko grzałkę. I tu sedno sprawy - chłodziarki do przyczep, najczęściej, dla wygody, mogą być zasilane napięciem 230VAC (osobna grzałka elektryczna na 230VAC), napięciem 12VDC (osobna grzałka elektryczna, jednocześnie na 12VDC lub 12VAC) oraz "gazem" propan-butan. W przypadku zasilania "gazem" rolę grzałki pełni specjalny palniko-podgrzewacz. Sęk w tym, że po to, by lodówka prawidłowo działała i nie uległa uszkodzeniu, można ją w danej chwili/czasie zasilać wyłącznie jednym, wymienionym wyżej medium. Nie możesz przykładowo włączyć sobie jednocześnie zasilania 230VAC i "gazu". To, co aktualnie sobie wybierzesz, zależy od Ciebie i sytuacji. W trakcie jazdy z przyczepą możesz ją zasilać 12 woltami "pobieranymi" z samochodu lub - przy właściwej, nadającej się do tego celu instalacji - "gazem" pobieranym z butli przewożonej np. w bakiście. A na kempingu, gdzie jest przyłącze 230VAC, zasilasz właśnie z niego. Oczywiście tam, gdzie nie ma 230VAC, zasilasz sobie na postoju lodówkę "gazem". Howg!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Najkrócej opisując: wykonujesz pełną instalację na 12V tak, by "pracowała" z np. typowego, kwasowego akumulatora o odpowiedniej pojemności (kwestia na ile dni ma wystarczyć, zasilając kilka lampek LED, pompkę wody, radio, ewentualne wentylatorki lodówki absorpcyjnej, jakieś dogodnie wyprowadzone dodatkowe, "zapalniczkowe" gniazda dwunastowoltowe wewnątrz kabiny, ew. w bakiście), z jednoczesnym połączeniem tego akumulatora do odpowiedniego bolca wtyczki (siedmio lub trzynastopinowej). Zastrzeżenie: przewód dwunastowoltowej grzałki  lodówki absorpcyjnej "idzie" do osobnego bolca wtyczki siedmio lub trzynastopinowej i nie jest galwanicznie połączony z "instalacją 12VDC zasilaną z akumulatora pokładowego przyczepy".

 

  Instalację na 230VAC wykonujesz tak, jak Ci to leży najlepiej (ew. światło, gniazda 230VAC do zasilania czajnika elektrycznego, grilla, sprzętu RTV, zasilania grzałki lodówki absorpcyjnej. Ta instalacja zakotwiczona jest na zewnętrznym, właściwym gnieździe przyłączeniowym znajdującym się - jak wiesz - na zewnątrz przyczepy. Do tej instalacji, na sztywno lub poprzez opcjonalny dodatkowy wyłącznik, podłączasz ("230VAC") wspomnianą przetwornicę/zasilacz (np. w dobrze wentylowanej przestrzeni, gdzieś w skrzynce pod spaniem, w szafie, szafce, etc.masz dodatkowe, ukryte gniazdo 230VAC i tam ją umieszczasz). Wyjście ("12VDC") tej przetwornicy/zasilacza łączysz "na chama" (jeśli ma ona własny wewnętrzny bezpiecznik lub posiada zabezpieczenie przed przeciążeniem) poprzez diodę Schottky'ego  w dogodnym miejscu z "instalacją 12 zasilaną z akumulatora". Dioda działa jak rodzaj klucza - separuje wejście przetwornicy od "wstecznego napięcia z akumulatora, zarówno pokładowego przyczepy, jak i tego w aucie. Nie musisz więc stosować jakichkolwiek przełączników. Wszystko "dzieje się samo" - nie podłączyłeś 230VAC?, to prąd ciągniesz z akumulatora przyczepy. Podłączyłeś 230VAC? to zasilasz wszystko zarówno z owej przetwornicy w części instalacji dwunastowoltowej (światło, pompka, etc.) oraz jednocześnie w części instalacji 230VAC (grzałka 230V lodówki absorpcyjnej) z jednoczesnym ładowaniem się akumulatora z przetwornicy. Podłączasz przyczepę do holownika i jedziesz? to na pokładzie masz nadal 12 woltów - osobno do ładowania akumulatora przyczepy i osobno do zasilania lodówki absorpcyjnej (jej grzałka dwunastowoltowa). Oczywiście, musisz pamiętać o właściwej obsłudze owej lodówki - jednocześnie może ona być zasilana tylko z jednego medium. Albo TYLKO gaz, albo TYLKO 12VDC, albo TYLKO 230VAC. Temu służą odpowiednie przełączniki/pokrętła na lodówce. Choć przy przetwornicy, o której piszesz, możesz lekko rozbudować układ tak, by móc zasilać awaryjnie tę lodówkę na wypadek przepalenia się grzałki na 230VAC. Tak sobie zrobiłem w poprzedniej przyczepie - miałem "koński" zasilacz 300W.

 

BTW - diody szotkiego nie są szczególnie drogie. Najlepiej taką wypruć z uszkodzonego zasilacza od komputera (trójnóżkowa, do montażu na radiatorku). Zasilacz do lodówki z Peltierem - 60pln circa. Ale ten Twój, go pobije ;-)

podłączam się za łaskawym zezwoleniem,gdybyś mógł jakiś prosty,prymitywny szkic,schemat?też początkujący

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ale nie do końca rozumiem co się może stać i dlaczego. Wydawało mi się że jeżeli włączy się 12V i gaz to chłodzenie będzie skuteczniejsze? Widzę że chyba całe szczęście że nie podłączyłem jeszcze gazu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

...

Wydawało mi się że jeżeli włączy się 12V i gaz to chłodzenie będzie skuteczniejsze?

...

 Będzie skuteczniejsze, ale podgrzewanie lodówki od wewnątrz :)

Grzałki oraz palnik są swoją mocą obliczone optymalnie.

Lodówka żeby działała prawidłowo i skutecznie, musi miej odpowiednią temperaturę.

Niedogrzanie szkodzi, przegrzanie również.

Dla poprawy skuteczności, zamontuj wentylatorki - znajdziesz przepis na forum .

No i... nie spodziewaj się cudów, że zaraz kostki lodu będą wyskakiwać.

Te lodówki są specyficzne.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
  • Witamy

    Witamy na największym polskim forum karawaningowym. Zaloguj się by wziąć udział w dyskusji.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.