Jump to content

c.d. Hellou Italio !!


Jule
 Share

Recommended Posts

Italomanka, dlatego ze uwielbiam Wlochy jako takie, ich zarelko, wino, oliwe i wiele innych rzeczy... o ciuchach i butach nie wspomne :)

 

To bylo juz nasze czwarte podbijanie tego kraju i za kazdym razem jestem nim oczarowana... pomijajac oczywiscie okolice Bibione i Rimini gdzie urzadzaja sobie zloty urlopowe Szwajcarzy, Niemcy i Anglicy, gdzie hotele podobne sa do wiezowcow, gdzie dyskoteka hula kolo dyskoteki i ktory to rejon omijamy szerokim lukiem, narazie Italia jest jak najbardziej mniamniusia. A poza sezonem ktory to okres preferujemy jest oaza spokoju... w wiekszosci przypadkow sezon we Wloszech konczy sie 31 sierpnia. Sa campingi ktore "poza sezonem" zaczynaja 8 wrzesnia, ale miedzy 1 a 8 jest tz posredni sezon.

 

2007

 

Tym razem naszym celem dwutygodniowego pobytu byly Triest i okolice - tydzien pierwszy i Grado i okolice - tydzien drugi.

 

Podroz uplynela bez przygod ale do Udine-y dotarlismy pare minut po 21-szej i zamkneli nam Careffur-a w ktorym postanowilismy zrobic pierwsze zakupy, pasta-makaroni, kawa, pesto i cos jeszcze na zab. No trudno ... ale nie damy sie tak szybko splawic bez spozywki, po to sie miedzy innymi jedzie do Wloch :) parkujemy Columbusa po przeciwnej stronie centrum handlowego (Italiency maja niekiedy dziwny zwyczaj wieszania przed wjazdem na teren parkingowy belek wysokosciowo-ogranicznikowych na 2.50) i idziemy spac.... Floyd zwany Burkiem czyli nasza maskotka wyjazdowa oczywiscie pierwszy.

 

img42531xf1.jpg

 

tak wygladal Columbus z ranca

 

img42581ja9.jpg

 

rano skoro swit - 8.oo, po uraczeniu sie zabrana przezornie kawa punkt pierwszy planu podrozy zostane wykonany czyli zakupy...

 

img42551hs3.jpg

 

jedziemy ....

 

c.d.n

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 71
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Jule

    28

  • siwy45

    10

  • kmachacz

    6

  • kiszon

    5

Top Posters In This Topic

Jezu, dawaj dalej!!!

 

Jacek :)

 

York to, czy większa trochę bestia, bo mój jak był maly podobnie wyglądał.

Link to comment
Share on other sites

... jedziemy dalej

 

ps. Floyd jest najprawdziwszym psem obronnym czyli sznaucer miniaturek :)

 

Sistiana,

 

Sistiana jest malutkim miasteczkiem 13-scie kilometrow od Triestu, ktore to wybralismy za punkt wypadowy do Triestu, Monfalcone, Goryza-y itd.

Camping Mare Pineta Baia Sistiana ****, polozony jest przy glownej drodze na Triest, piekny krajobrazowo. Jedynym minusem jest to ze do plazy w zatoce ponizej jest 2-3 km, ale od 8 rano do 18 wieczorem jezdzi campingowy autobus co godzine, zawozac i przywozac plazowiczow.

Jezeli ktos nie jest zwolennikiem wylegiwania sie na plazy ma do dyspozycji spory basen (zdjecie z netu, robione chyba w sezonie, w naszym przypadku bylo na basenie nie wiecej niz dwie-trzy osoby)

 

104954suna0f2.jpg

 

Zaplecze campingu jest pierwsza klasa, czysto, nowo i przyjemnie. Na parcelach prad i woda, miejsca na przyczepke, przedsionek, auto wystarczajaco.

To obok po drugiej stronie drzewa nalezy tez do parceli, z tylu jest sporo miejsca na auto.

 

img4264hy2.jpg

 

Cena poza sezonem od 8 wrzesnia 17.50 (przyczepka+auto+dwoje doroslych) psiak 2.50.... przekomarzalismy sie z babeczka z recepcji ze za naszego powinnismy tylko 80 centow placic :)

 

Takie mielismy widoki z Columbusa, siedzac przy sniadaniu

 

img4267oe1.jpg

 

A takie wychodzac przed, to jest wlasnie zatoka do ktorej woza na plaze.

 

img4279kb8.jpg

 

To chyba wszystko o campingu, polecam bardzo. Standard z wyzszej polki, cenowo super.

 

Wkleje foty z Triestu zeby zachecic do zwiedzenia, piekne miasto.. Historycznie bardzo "pogmatwane" co widac w architekturze, ale jak najbardziej srodziemnomorskie.

 

img4294cl3.jpg

 

img4304ze6.jpg

 

W nastepny piatek rano zebralismy sie i pognalismy w strone Grado... na tak zwana czesc odpoczynkowa, czyli leniuchowanie na plazy, dobre zarcie i wino w winnicach...

 

c.d.n.

Link to comment
Share on other sites

to wiecej zachety :)

 

img4295qw1.jpg

 

img4300nu6.jpg

 

img4327fr5.jpg

 

Jeszcze jedna piekna atrakcja, skrajem campingu czyli od Sistiany, szlakiem przy skarpie skad widac cala zatoke az po Triest mozna dojsc do Duino (szlak Rylke) i pozwiedzac to piekne miasteczko z zamkiem w ktorym "sezonowali" wielcy naszego swiata.

 

takie widoki sa w drodze

 

img4315sc0.jpg

 

a tam trzeba dojsc

 

img4319kw7.jpg

 

aaa i polecam tez "wdepnac" do Muggia, male portowe miasteczko za Triestem

 

img4328os4.jpg

 

to bylo by na tyle w tym rejonie... moze jeszcze jak ktos chce wdepnac do Slowenii to Goriza i Nowa Goriza jest tez niedaleko :)

 

img4337xq4.jpg

Link to comment
Share on other sites

Jule, napisz prosze na co zwrocic uwage na zakupach czy pamiatkach itp.. program zwiedzania juz mam gotowy i tak prawde mowiac narzucony.. ale interesuje mnie ich regionalna kuchnia , regionalne zakupy typu wino i makaron .. co warto do domu przywiezc po prostu aby cieszyc sie pobytem jeszcze troszke po powrocie..

Link to comment
Share on other sites

Grado

 

udajac sie do Grado, bardzo, bardzo turystycznej miejscowosci wybralismy Camping Europe w Grado... niestety po dojechaniu i malej lustracji ucieklismy. Nie powiem zeby Camping byl zly bo prezentowal sie calkiem, calkiem ale te tlumy ludzi, przewaznie na stale campingujacych nas przerazilo i dalismy noge :)

Nasza alternatywa byl Camping Belvedere pineta **** w oddalonej o 5 km od Grado Belvedere, tz polozony miedzy Aquileia i Grado. Piekna droga obrosnieta drzewami piniowymi prowadzi do tego naturalnego rezerwatu przyrody.

 

img4421ru1fh6.jpg

 

Bardzo ladny camping i do tego zajmujacy obszar 50 hektarow, miejsca pod dostatkiem. Przyczepke mozna zaparkowac bez odpinania z haka bo jest tak pusto a parcele sa w wiekszosci przejazdowe.

Na terenie duzy supermarket, knajpke, korty tenisowe, basen, nawet boisko do nogi, miejsce na umycie auta... jest tez duzo przyczep ktore mozna wynajac, domkow kampingowych, apartamentow i malych domkow murowanych. Maja wlasna plaze. Sanitariaty moze nie najmlodsze, ale bardzo czyste.

 

Tak wygladalo pusto...

 

img4358fa5.jpg

 

img4362kr5vo5.jpg

 

img4381ua8.jpg

 

Tak wygladala plaza...

 

img4376as6.jpg

 

c.d.n.

 

kiszon, napisze jutro bo teraz udaje sie w strone alkowy, ale pare typow mam to sie podziele :)

Link to comment
Share on other sites

W tym regionie zaczynaja sie piaszczyste plaze.. przy Triescie niestety kamyczkowe ale okolice Grado sa juz do polezenia.

 

Alternatywny poradnik podroznika-zakupowego dla kiszon-a :)

 

Najwieksza i najprawdziwsza przyjemnoscia pobytow Italienskich jest robienie zakupow :)

 

-Pierwsze co ludz powinien zrobic po przyjezdzie, to wyszukac duzy market, takie markety czy centra handlowe znajduje sie bardzo latwo, bo Italiency umieszczaja znaki z Logo danego sklepu i pod spodem pisze w ktorej miejscowosci sie znajduje.

 

-Nie boimy sie bennet, Pam, Coop, Carrefur, nie unikamy tez ichniejszego Lidl-a, Spar-a, bo pomimo ze jest wszystko standardowe co w calej Europie, to maja tez duzo oryginalnych Wloskich produktow.

 

-Wchodzac do marketu zabieramy pod pache gazetke z offerta-mi, przegladajac i wyszukujac produkty walesamy sie po sklepie. Offerta-y we Wloszech sa prawdziwymi promocjami, nie tam pare groszy, ale prawdziwe obnizki. Uwazamy tylko na to, bo obnizaja tez bardzo drogie artykuly spozywcze np sery, a jednak mozna byloby taniej cos ze sredniej polki kupic... ale z tym nie ma problemu, bo na kazdej cenie przy produkcie podana jest cena w kilogramach i mozna spokojnie porownac.

 

-Do codziennego spozycia na miejscu wybieramy gotowe tz swieze makarony, tortelini, gnochi itp jakies zawsze znajda sie w offercie i sa porownywalnie w cenie jak suchy makaron... a nie mamy juz z nim klopotow campingowych, wystarczy do gara z goraca woda 3-5 minut, odcedzic (nie zapomniec wziasc cedzaka z domu!!!) do tego dokupic gotowe pesto, badz to w kartoniku, badz w sloiku... wymieszac z goracym makaronem, posypac parmesanem i ech... co bede duzo mowic, wyzera dla calej campingowej ferajny.

 

- Nie boimy sie kupowac owocow, warzyw, salat w marketach... sa na doskonalym poziomie (w tym przypadku unikac Lidl-a). Moj typ.. w wiekszosci marketow w lodowkach sa juz gotowe zestawy ze swiezych salat. Moze wychodzi to ciut drozej, ale kupujac wszystko zeby taki zestaw zrobic i tak polowe po czasie wywalimy bo bedzie tego za duzo.

Wsypac wszystko do miski, posolic, popieprzyc, wlac oliwy z oliwek, pokropic octem winnym, wymieszac i do makaronu czy czegos innego jak znalazl.

 

- Nie boimy sie kupowac pieczywa w marketach, ale tez w malych piekarniach. Ktos kto lubi biale pieczywo bedzie mial raj na ziemi... pieczywo sprzedawane jest na wage, obojetnie czy to bagietka, czy bulki i przewaznie wszedzie jest podobna cena za kilogram.

 

- Nie boimy sie kupowac wedlin w plasterkach juz zafoliowanych... jest to tak samo swieza "kielbasa" jak ta ktora lezy na ladzie w calosci. Wlosi maja bardzo ostre przepisy spozywcze i dlatego krojenie i foliowanie odbywa sie na bierzaco przy ladzie.

 

- Nie boimy sie kupowac wina w kartonikach (w Lidl-u sprawdzamy czy czasem nie jest to wino Hiszpanskie hihi), niekiedy jest nawet ciut drozsze niz tansze butelkowe... ale przewaznie maja taka zasade ze jest to wino stolowe z regionalnych winnic. Biale wino jest duma tamtych regionow i jak dla mnie robia najlepsze biale wina europejski... czerwone wole jednak Hiszpanskie.

Moj typ... jezeli ktos nie przepada za stolowym winem a takie preferuja do jedzenia, mozna zakupic Gasosse... jest to biala ala oranzada-cytrynowka (stoi przewaznie tam gdzie woda mineralna i jest w identycznych butelkach) i mieszac z winem pol na pol... ja sie tej mikstury nauczylam pic w Hiszpani i bez Gasossy nie siadam do obiadu hihi.

Jedynego wina jakiego nie kupujemy w kartoniku jest Lambrusco.. ktorym zapijam sie na smierc :)

 

Juz nie wiem o czym jeszcze pisac, ale pojedziecie zobaczycie... nie zapomnijcie o mozareli z pomidorami, mozareli wedzonej pycha, martadeli- ktora maja rewelacyjna, szynki gotowanej i suszonej, tunczyku z puszki do salatki... i wielu innych rzeczach ktorych nie jestem w stanie wymienic.

 

Co przywiezdz.. hmmm to kazdy chyba indywidualnie rozstrzyga. U mnie byla kawa na pierwszym miejscu tz espresso, jest nieporownywalnie tansze niz u nas Lavazza czy Segafredo a my pijamy tego sporo i tak mam zapas na caly nastepny rok.. aaaa wlasnie jak ktos pija normalna kawe z automatu to niech sobie wezmie ze soba bo w niektorych sklepach brak.

Oczywiscie oliwe z oliwek extra virgine, taka tez u nas trudno dostac, swiezy makaron, tortelini, mozarele, tunczyk, sery twarde w kawalkach, gasosse hihi

Co jeszcze.. buty !!! nie powiem ile par przywiozlam bo jest lub bedzie mi wstyd :) szkoda tylko ze jedziecie tak pozno i jest juz jesienna kolekcja, bo mozna bylo sie zaopatrzyc w buty na przyszle lato za pol darmo.

Jezeli ktos lubi "plastiki" gospodarstwa domowego, maja takie kolory, wzory ze oczoplasow mozna dostac... ja zaopatrzylam sie w wyprawke do Columbusa, ze starczy mi na 10 lat.

 

to chyba wszystko... a jeszcze praktyczny typ, wezcie cieple ciuchy na ranki. Wieczorem jest okej, bo przez dzien sie nagrzeje, ale noce sa bardzo chlodne szczegolnie jak snieg spadnie w gorach. Mielismy takie trzy noce ze bylo 7-9 stopni i ogrzewanie trzeba bylo wlaczyc.

W dzien jest przyjemnie 24-25 stopni ale odczuwalne w sloncu na wiecej.

 

ufff jak cos to pytac dalej :)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

no dobra.. juz niestety po...... po powrocie z itali...... czas na refleksje... kraj bardzo ciekawy miejscowosci jak w sredniowieczu,.. alpy - cudo, morze cieplutkie.. Jule juz opisala ale podziele sie kilkoma refleksjami na temat italii

 

moja podroz roznila sie tym ze nie jechalem z przyczepka a wycieczka zorganizowana .. odwiedzilismy m.innymi Verone, Wenecje, Rzym, San Marino ... jednym slowem kuuuupe kilometrow.. ale warto... plaze jak Jule pisala roznie, piaszczyste i troszke kamieniste roznie, ale po prostu ale OK.. temperatura w adriatyku ok, morzna sie kapac, ale morze tyrenskie jescze cieplejsze .. jak cieple??? no brak efektu jak u mezczyzn w baltyku :hop1: wrecz przeciwnie hehe.. ale ale ... koczowalem na mierzeji kolo wenecji w miejscowosci cavallino w okolicy ktorej pelno campingow, juz opuszczonych o tej porze roku ale czynnych .... jedno co widzialem sporo cycep stacjonarnych.. . ja w hotelu nie moge wiec nic o campach wiecej.. miesce ciekawe ze wzgletu na latwosc wypadow do wenecji z portu Punta Sabbioni do Wenecji...no i bliskosc morza - 100m (mierzeja) ....

Jak Jule napisala markety to nie tylko te ogromne ale te mniejsze w miastach oferuja jedzonko i winko i .. i... po naprawde rozsadnych cenach ... ..na zakupy po alkohol to tylko do San Marino .. niezalezna republka ma kilkuprocentowy zaledwie Vat i alkohole, galanteria skorzana, perfumy naprawde w niezlych cenach.... Rzym to poezja.. oczywiscie starozytny ... w calosci prawie potwierdzam slowa Jule poza jednym... pizza jest tam rewelacyjna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ,,, sprobowalem chyba z 7 rodzajow.. nawet z ziemniakami (pyszna zreszta) polecam wino CHIANTI ... i musujace LAMBRUSCO ale wybor win jest naprawde spory i co gardlo to inne propozycje beda :-] ,... no i grappa - wodka z winogron ale nie tylko ..moze byc z roznych owocow... pije sie ja bardzi zimna i w takich oszronionych kieliszkach.. wlosi maja w knajpach nawet takie specjalne maszynki do oszraniania kieliszkow.. a smak?? no coz .. baaaardzo specyficzny... reasumujac pizza wino grappa i starozytny rzym to cos czego warto sprobowac... za kartoflami nie tesknilem :D ogolnie italia bardzo mi sie podobala .. warto wrocic ale chyba nie po to aby wylegiwac sie na plazy... staralem sie nawet reklamowac forum :) na dowod kilka fotek.... jedno co mi naszlo /.../ przydalaby sie koszulka nie zlotowa ale o tym nowy temat zaloze...

 

a jeszcze jedno... tam sa naprawde tanie i ladne autostrady, forsa dla tych co w PKO SA w bankomatach unicredito bez prowizji !!!

Link to comment
Share on other sites

Z ziemniakami i rozmarynem... ech niebo w gebie :hop1: CHIANTI jest dla mnie troche "tempe" ale z Gasossa jak najbardziej do wypicia ... w tym jedynym wypadku zdradzam Wlochy na Hiszpanskie czerwone.

 

a jeszcze apropo z ziemniakami to zakupilam niedawno na ta okolicznosc maly elektryczny piekarnik do Columbusa :D ech teraz moge we Wloszech prawie wszystko samodzielnie, nie tylko pasta ale i pizza, lasagnie, zapiekane pomidory, papryka :-]

Link to comment
Share on other sites

W okolicy Cavallino jest około 13 wiosek wakacyjnych od dwu do czterech gwiazdek... zaskoczyło mnie bardzo bogaty asortyment w sklepie z akcesoriami do kampingu w tym dużym przy drodze z Cavalino do Casa"vio-ciężko było z niego wyjść z pustymi rękami- zawsze coś było potrzebne...My byliśmy w czterogwiazdkowym bodajże nazywał się właśnie Cavallino, parcel w sąsiedztwie z toaletami wyposarzoną w podłączenie do prądu,scieków, bieżącej wody nad nami cień drzewek piniowych.Toalety niewiarygodnie czyste-zresztą były sprzątane trzy(!) razy dziennie. Niczego tam nie brakowało...nawet pogody :hop1:

Link to comment
Share on other sites

Kiszon, dobre porównanie temperatury wody w morzach :-]:hop1:

 

 

A propo pizzy to kolega po powrocie z wczasów z Włoch powiedział, że nie jadł nigdzie gorszej. W Polsce lepiej mu smakują.

 

Fajna relacja :D

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share


×
×
  • Create New...