Skocz do zawartości

Opowieść strudzonego wędrowca, który szuka(ł?) złotego środka


Funkster

Rekomendowane odpowiedzi

Dobrzy ludzie przeczytajcie proszę i wesprzyjcie dobrym słowem!

 

Opowieść mojej wędrówki rozpoczyna się w roku bodaj 1984 na drodze wojewódzkiej nr 653, na docinku z Suwałk do klasztoru kamedulskiego nad Wigrami. Do dziś pamiętam zachodzące słońce, grzejące nas w plecy. Miałem wtedy kilka lat i byłem dumnym uczestnikiem pionierskiej wyprawy rowerowej jaka miała przemierzyć urocze zakątki Suwalszczyzny. To był dla mnie start eksploracyjnej przygody, która pod różnymi postaciami trwa do dziś. Z biegiem lat rowery poszły nieco w odstawkę i zostały zastąpione przez samochód. Zasięg wypraw się zwiększył. W latach 90tych świat się otworzył i wszystko było takie kuszące. Zaczęliśmy wtedy z moja obecna żoną podóżowac po Europie. Znacie wszyscy te miejsca - urokliwe campingi Francji, Włoch czy Chorwacji. Im mniejszy, im bardziej dziki tym lepiej. Podróżowaliśmy z namiotem, najpierw mniejszym, potem większym. Od kliku lat nie jeździmy już sami. Wiecie jak to jest, podczas takiej wędrówki w końcu ktoś się do Ciebie dołącza. Do nas 7 lat temu dołączył Stefan, a rok temu Nina:) Nie bylismy jeszcze w czwórkę na campingu. Chcemy to zrobić w najbliższe wakacje, zatem to ostatni moment aby rozejrzeć się za domkiem dla naszej wesołej czerdaki.

 

Nie ma przypadku w tym, że rozpocząłem swoją opowieść od lipcowego wieczoru na drodze nr 653. Tam wydarzyło się coś co na długie lata zniechęciło mnie przyczep w ogóle. To był czas kiedy do rowerów nie było tzw. sakw jakie dziś dostępne są w każdym specjalistycznym sklepie. Do bicykla przyczepiało się przyczepkę. Początkowo dwukołową. Jak się szybko okazało jej używanie grodziło śmiercią lub kalectwem. Wysoko położony środek ciężkości i mały rozstaw kół, prowadziły destabilizacji zaprzęgu i groźnych upadków. W następnych latach na rynku pojawiła się innowacja w postaci przyczepy jednoosiowej, przytwierdzanej na sztywno do roweru. Było to znacznie lepsze rozwiązanie, ale uraz do ciągnienia czegoś za plecami pozostał. Może dlatego nigdy nie ciągnąłem przyczepy samochodem. Nigdy, żadnej! 

 

Wszyscy wiecie, że powiększająca się rodzina stawia przed kierownikiem wycieczki sporo wyzwań. Pełniąc tę zaszczytną funkcję podczas minionych wakacji (spędzanych pod dachem) zorientowałem się, że nie nasza czwórka nie pomieści się wraz z ekwipunkiem campingowym do naszego Subaru. Głupia sprawa. Bardzo lubimy to auto (na co dzień jeździ nim moja żona) i nie chcieliśmy go zamieniać na nic innego. Mozolne rozważania pchnęły mnie w objęcia dobrze znanej Wam Westfalii. Mobilność i poręczność to dla mnie absolutne priorytety. Nie chciałem dużego campera, nie chciałem przyczepy. Westfalia to zdawało się być to o co chodzi. Zacząłem konfrontować ten misterny plan z rzeczywistością i....i okazało się, że tych aut prawie nie ma na rynku, a te które są mocno wyeksploatowane i diablo drogie. 250kkm i 50k PLN? To chyba nie dla mnie. Jeśli jadę na wakacje muszę mieć gwarancję, że pojazd nie ulegnie awarii. W tym przypadku prawdopodobieństwo usterki jest wg mnie całkiem spore. Widzicie już gdzie zaprowadziło mnie to myślenie? Do, jak to ładnie nazywacie, cepki.

 

Czytam Wasze forum od dawna i widzę, że jedną z głównych osi polemiki jest rozmiar przyczepy. To ja od razu zaznaczę, że chce małą (mobilność i poręczność). Spędziłem na campingach wiele miesięcy i mam jakiś tam pogląd na temat rodzinnego modus operandi. Cepka to ma być sypialnia, żyć będę w przedsionku. Dzieci me w lato chodzą spać bardzo późno i dam radę bez wydzielonej sypialni dla nich. Nie lubie mieć tony ekwpiunku, nie oglądam telewizji  nie mam desku surfingowej (choć mocno myślę o kajaku pneumatycznym) Czy już napisałem, że cenię poręczność? :) Chce móc (o ile to możliwe) wjechać z przyczepą w ustronną cześć campingu, a nie koniecznie stać wsród trzyosiowych camperów. Chce czegoś zgrabnego!

 

Po tym koszmarnie długim wstępie, który uważam, że jednak się Wam należał, jako forma przedstawienia się, przechodzę do pytania konkretnego. Jaki (i czy) popełniłem błąd w swoim myśleniu, które zawiodło mnie do nowej przyczepy Weinsberg CaraOne 400 LK? http://www.weinsberg.com/productmenu/wohnwagen/grundriss.html To jest marka grupy Knaus, i wydaje mi się, że sama budka, to właśnie konstrukcja, któregoś z Knausów. Układ wnętrza wydaje mi się optymalny, choć oczywiście nie jest ono duże. Jeszcze przez klika dni producent oferuje promocyjny pakiet wyposażenia Let's Go, który czyni przyczepę hot dealem. Za 11500 euro, dostajemy chyba wszystko co można sobie wymarzyć włącznie z namiotem, stołem i krzesłami http://www.weinsberg.com/fileadmin/Media/Weinsberg/2013/Preislisten/2012-2/WEINSBERG_D_2013_LETSGO.pdf Bardzo mnie ta oferta zainspirowała, na tyle bardzo, że potrzebuję kogoś, kto wskaże mi jej słabe strony. Będę Wam za to bardzo wdzięczny:)

 

Serdeczne pozdrowienia,

Tomek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 32
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowane grafiki

Cześć,

 

Piękny wstęp :)

 

Przyjrzalem sie ofercie i trudno znalezc elementy, ktore uznac mozna za wady.

 

Moja uwage zwrocila dosc niska ladownosc, ale jesli jest tak jak piszesz - ze nie bierzesz ze soba na wycieczke calego garazu to 150 kg powinno Ci starczyc.

 

Nie widze na stronie info o ramie i zaczepie. Czy dealer cos na ten temat mowi?

 

Pozdrawiam

J.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

O ile dobrze zrozumiałem elementem pakietu, o którym pisałem jest podwyższenie ładowności - nie ma jednak informacji do jakiej wartości. Co do ramy to jest BPW, a zaczep - nie wiem. Informują jedynie, że jest ze stabilizatorem. Co do dealera - najbliższy jest w Brandenburgii:) Inna sprawa, że z W-wy dociera się tam szybciej niż np. do Wrocławia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witaj,

 

myślę, że idziesz w dobrym kierunku ( przyczepa ), weinsbergi są piękne - szczególnie podoba mi się funkcjonalność wnętrza ( łóżko piętrowe dla dzieciaków, wykończenie, kolorystyka ). Ja sprawdziłbym jeszcze tylko jedną rzecz: jakiej wielkości przedsionek oferuje do tej przeczepki producent ( dealer ). Przyczepa 400 LK duża nie jest i tak jak napisałeś, życie będzie się toczyć w przedsionku. Ale jeśli z tą ofertą jest powiązany taki przedsionek jak na zdjęciu, możecie mieć problem np podczas deszczu. Oprócz stołu niewiele się tam zmieści, a sam wiem ile gratów mamy przy dwójce dzieci...

Weź to pod uwagę.

 

 

post-7786-0-51839200-1364147451.jpg

 

Do takiego jak na zdjęciu przydałaby się dostawka z przodu ( widziałem takie rozwiązania ).

Edytowane przez Kocer (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

Cepka to ma być sypialnia, żyć będę w przedsionku.

 
Serdeczne pozdrowienia,
Tomek

@Funkster

Komentuję tylko ww zdanie.

Nie napisałeś gdzie będziesz jeżdził.

Jeżeli w PL to żyć na pewno będziesz w przedsionku.

Jeżeli pojedziesz w "stronę słońca" GR, HR, I,  E... w przedsionku nie ma życia.

Wszystko tak się nagrzewa że jedynym miejscem jest miejsce przed przedsionkiem=pod parasolem.

Przy ciepłych nocach na południu nie ma życia=spania w przyczepie,

nie tylko my ale większość śpi pod gołym niebem.

Pozdrawiam,

zdjęcie < nasze miejsce

Edytowane przez ired (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Kocer. Na razie mam mało danych. Materiały dealera informują, że jest to przedsionek Weinsberg (?) i ma obwód 878 cm (czyli pewnie ok 4 szerokości i ca 2,5 głębokości). To nie jest rekord świata, ale 10m kw, to też nie dramat.

Zdjęcie, które załączyłeś to jakiś zewnętrzny dostawca i wydaje mi się, że jest mniejszy niż opisywany przez delaera.

 

@ired. Och żebym ja wiedział gdzie będę jeździł. Gdzie oczy poniosą!:) A tak serio to pewnie i w PL i w EU. Chciałbym stworzyć możliwie uniwersalne rozwiązanie. Oczywiście problem temperatury, o którym piszesz był także moim udziałem. W namiocie w szczycie upału też nie da się żyć, dlatego  dokładnie jak piszesz żyje się przed nim. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Forester, napiał:

...A tak serio to pewnie i w PL i w EU...

W swoim czasie przerbiałem różne warianty pryczep z bajerami=łazieki/prysznice w przyczepie też.

O kilku lat mamy przyczepę która  służy nam tylko do spania na kempingu+tranzyt.

SK parking < korzystamy z sanitariatów

 

Pozdrawiam,

Edytowane przez ired (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

trochę Ci w głowie zakręce ale ja przy 2-ce potomstwa poszukiwałem dużej przyczepy z niskim DMC.

stolik, krzesełka, parasol, przedsionek itd ma swoje gabaryty, przy Twoim budżecie napewno coś znajdziesz, co do producentów przyczep ja wyszedłem z założenia że szukam takiej jaka jest mi potrzebna ( rozstaw środka, łóżek, DMC )a marka mniej istotna, nowa zawsze będzie nowa a używana to trzeba dokładnie sprawdzać i pytać, pytać, pytać, kupisz zadbaną sam będziesz dbał to i będzie długo służyła. W zeszłym roku zmieniłem przyczepę własnie na większą Adria 502 DK, łóżko piętrowe z tyłu, na środku łóżko ( my traktujemy jako stolik) i duże łóżko z przodu. Jak gdzieś się zatrzymujesz na 1 noc śniadanko właśnie przy tym stoliku jak brzydko na dworzu, aha DMC mojej przyczepy 1200 kg.poczytaj tematy o prawie jazdy E do B czy B96 abyś wiedział co robić gdybyś wybrał przyczepę o więkzej wadze :)

Ja swoją pod okno przywożę we wtorek gdybyś chciał obejrzeć zapraszam,

 

WC zawsze się przyda szczególnie przy dzieciach, prysznic może mniej

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Funkster

... uzupełniam.

 

Mamy podobną toaletę turystyczną < kupiłem ~6lat temu > hurtownia ul. Kolejowa

 

Z takiej toalety korzystamy na trasie w dzień wyjątkowo w nocy zawsze.

Na kempingach korzystamy tylko w nocy.

Pozdrawiam,

Edytowane przez ired (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dziękuję za Wasze uwagi i sugestie. Słuchajcie a co z podróżowaniem po krajach, gdzie jest przyzwolenie do stania "na dziko" Mam na myśli np. Skandynawię. Czy wtedy toalety, prysznice i podgrzewacze wody nie są gwarantem niezależności, który pozwala eksplorować nieskrępowanie interior bez obawy o to czy dotrzemy dokładnie tam gdzie zaplanowaliśmy? Nie ukrywam, że zawsze o tym marzyłem:) 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przyczepy jak samochody, mają swoje nazwijmy to klasy. Weinsberg to marka przyczep porównywalna w świecie samochodów z powiedzmy Dacią. Wszystko ok, ale nadal to tylko dacia. Decyzja należy do Ciebie, ale ja bym za te pieniądze szukał "markowej" używki.  Chociaż przy odrobinie wysiłku, za tą kasę (czy bardzo zbliżoną) znajdziesz "markową" nówkę.

http://szukaj.pl.mobile.eu/karawana-ogloszenia/knaus-sport-400-lk-mod-2013-von-kemper-arnsberg/171164155.html?useCase=SearchSession&lang=pl&pageNumber=1&scopeId=MH&sortOption.sortBy=creationTime&sortOption.sortOrder=DESCENDING&makeModelVariant1.makeId=13300&makeModelVariant1.modelDescription=400&makeModelVariant1.searchInFreetext=false&makeModelVariant2.searchInFreetext=false&makeModelVariant3.searchInFreetext=false&makeModelVariantExclusion1.searchInFreetext=false&vehicleCategory=Motorhome&segment=Motorhome&siteId=POLAND&negativeFeatures=EXPORT&crossBorderSearchEnabled=true&categories=Caravan&tabNumber=2

 

http://szukaj.pl.mobile.eu/karawana/knaus-400-przyczepa-kempingowa.html?scopeId=MH&isSearchRequest=true&useCase=MiniSearch&minPrice=40000&maxPrice=50001&ambitCountry=&crossBorderSearchEnabled=true&__lp=6&sortOption.sortBy=creationTime&sortOption.sortOrder=DESCENDING&makeModelVariant1.makeId=13300&makeModelVariant1.modelDescription=400&makeModelVariant1.searchInFreetext=false&makeModelVariant2.searchInFreetext=false&makeModelVariant3.searchInFreetext=false&makeModelVariantExclusion1.searchInFreetext=false&vehicleCategory=Motorhome&segment=Motorhome&siteId=POLAND&negativeFeatures=EXPORT&categories=Caravan&lang=pl

Edytowane przez Cathay (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Cathay. Bardzo ciekawy wątek, dzięki. Ciekawy i trochę niebezpieczny:) Od razu napiszę, że ja mam małe pojęcie o przyczepach, ale zawodowo zajmuje się marketingiem i zarządzanie portfelem marek mam, jak to się teraz ładnie mówi, "w miarę rozkminione". Ale po kolei.

 

Moja przymiarki do przyczepy zaczęły się od Kanusa Deseo. Uznana marka, bardzo fajny design, dobra cena i wnętrze odbiegające od kanonu szkatułki. Potem natknąłem się na Weinsberga, który zaintrygował mnie swoim mistrzostwem w kategorii "value-for-money" Gdy go zobaczyłem pomyślalem, że te kształty są mi jakoś  dziwnie znane z oferty Kanusa. Dotarło do mnie, że rynek przyczep jest daleko bardziej zunifikowany niż rynek np. samochodów. Przecież Knaus Sport 400LK to to samo co Weinsberg 400LK. To jest ta sama budka, ta sama rama, te same moskitiery, lodówki, kuchenki, opony, zaczepy. Jeśli dobrze widzę to wszystko jest "to samo". Inny jest tylko brand. No własnie tylko i aż, bo brand w marketingu jest wszystkim. Oczywiście koledzy zajmujący sie dystrybucją, powiedzą Wam, że dystrybucja jest wszystkim:)

 

Kanus, który w roku 2010 relaunchował Weinsberga wymyślił sobie, że będzie to "smart trend brand" Polecam obszerny komunikat prasowy dostępny na stronie Knausa (http://www.knaustabbert.de/en/media/press-releases/weinsberg/detail/article/weinsberg-co.html?no_cache=1&cHash=54547f041fcd2769f171386f83c284be) i zwracam szczególną uwagę na te zdania: In contrast to many cheap brands, WEINSBERG is clearly positioning itself in the quality range. This means, for example, that the company is not simply trying to attract customers with “special offers”, but by providing excellent products and services that are affordable for everybody. Czy to jest idea Dacii? Nie jestem przekonany. Produkt jest de facto identyczny z obecnie produkowanymi Knausami (nie z takimi które już zostały wycofane z produkcji), marka ma po prostu inne pozycjonowanie. Wg mnie to jest własnie wybór smart shopperów. Bo po co kupować przyczepę na 11500 bez namiotu, mebli i jeszcze paru dodatków, skoro u tego samego dealera można kupic prawie identyczny produkt, pochodzący z tej samej fabryki, który różni się bodaj tylko naklejką. Chyba, że ktoś ma potwierdzone informacje, że różni się jeszcze czymś innym

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Funkster; zgadzam się z Tobą całkowicie,że na markę to nie specjalnie należy patrzeć. Zgadzam się również ,że jeżeli nie znasz się na przyczepach wogóle i nie masz (lub po prostu nie chcesz) nikogo do pomocy, to zakup nowej przyczepy "niższej" klasy jest lepszy (pewniejszy) niż używki.

Ze swojej strony doradziłbym to samo co Marc_Mari: krzesełka: TAK, namiot: BARDZO TAK...ale przyczepa ciut większa. Twój holownik dużo może - w poraktyce i na papierze. Wydaje mi się ,że możesz na kat.B ciągnąć przyczepę o DMC 1400-1500kg ( tak,żeby DMC samochodu + przyczepy było mniejsze od 3500kg).To pozwala ciągnąć kawał budy- oczywiście jeżeli masz w tym przyjemność.

Większa (oczywiście bez przesady) budka to wbrew pozorom duża większa jej uniwerslaność i użytkowość, zawłaszcza gdy spędzasz czas jednak w śordku. W ciąganiu dodatkowy metr nie robi w zasadzie różnicy. W manewrach- jak się "obędziesz" to też nie będzie robił.

Poręcznośći budki szukałbym jednak w jej szerokości a nie tylko długości. Myślę o modelu 480QDK. Stały stolik w środku zwiększa znacząco komfort głównie w trybie tranzytowym/krótkich pobytach ( nie trzeba się składać ze spaniem ,zeby zjeść szybkie śniadanie). Metr więcej dł.całkowietej to IMO ,żaden temat, a skoro kupuejsz budkę ,żeby zwiększyć komfort.....

Moja ma 732cm dł całkowitej- chcesz się przymierzyć: zapraszam do Piaseczna.

Bez względu na budkę sugerowałbym jakieś jazdy doszkalające - zostanie Ci pokazane kilka podstaw, które pozwolą zaoszczędzić nerwy w przyszłości;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Speedy dzięki za Twoje rady. Odnośnie wyboru nówka/używka. Potrafię sobie z tym dobrze poradzić w odniesieniu do samochodów. Robię to od lat i doradzam w tym zakresie chyba większości znajomych. I własnie dlatego wiem, że taki proces potrafi być strasznie długotrwały. Ostatnio szukałem auta bodaj rok:( Nie mam na to prostu czasu. Dodatkowym argumentem za nówką jest możliwość odliczenia pełnego vatu od zakupu przyczepy. Na wejściu robi się więc znacznie taniej.

 

Bardzo przekonuje mnie wątek, który podnosisz i który wyczytałem już wielokrotnie na tym forum, czyli to, żeby w przyczepie mieć stolik, którego nie trzeba za każdym razem składać/rozkładać kosztem łóżka. Co do holownika i DMC to nie przeceniałbym zdolności leśnika, ale faktycznie może on ciągnąć 1500DMC (sam ma 1880 DMC), wiec zaprzęg jest poniżej 3500DMC. 

 

BTW Twoja cepka jest imponujących rozmiarów:) Na razie to chyba nie moja liga:) A czy możesz polecić kogoś w temacie jazd doszkalających, o których piszesz? Uważam, że to zdecydowanie słuszna koncepcja.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam !

 

Zasadnicza różnica pomiędzy Knausem Sport i Weinsbergiem to ramy. W pierwszym jest można powiedzieć marka sama w sobie - Al-Ko, a w drugim to tylko BPW. Myślę, że najlepszym sposobem na uzmysłowienie sobie tego co napisał Cathay jest obejżenie obu modeli.

 

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
  • Witamy

    Witamy na największym polskim forum karawaningowym. Zaloguj się by wziąć udział w dyskusji.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.