Jump to content

Edit History

czyś

czyś

Ludzie, tworzycie jakieś nowe byty. W 80% przypadków ustawienie na "auto" w dzień działa poprawnie, światła dzienne vs mijania. Poza sensorem światła, system powinien mieć czujnik deszczu do sterowania wycieraczkami, a akurat deszcz przeważnie wykrywa on nad wyraz sprawnie. Jak w aucie nie ma czujnika deszczu, to automat będzie działał tylko w trybie dzień/noc (jano/ciemno) i światła mijania właczy co najwyżej np. w tunelu lub podziemnym garażu.  Przy jeździe na dziennych podświetlone są zegary (zresztą, coraz więcej jest cyfrowych), ale nie pali się kontrolka od świateł mijania, zgadza sie? Dzienne nie służą do jazdy w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza, więc tylne pozycje? hmmm, jak ktoś nie widzi klocka przed sobą, to i pozycji nie zauważy. Przednie dzienne mają zapobiegać zderzeniom czołowym, np. na skutek niezauważenia pojazdu naprzeciwko na skutek olśnienia światłami czy słońcem (w przeciwieństwie do tylnych pozycji, światła dzienne są na tyle mocne, żeby wyraźnie oznaczyć pojazd, że tam jest). Przy mgle i deszczu - warunki zmniejszonej przejrzystości powietrza, obligo - światł mijania, i od tego kontrolka jest. Automat automatem, ale starczy upewnić się czy się pali kiedy trzeba. Systemy systemami, mają ułatwiać, ale to kierujący odpowiada za bezpieczeństwo i przestrzeganie przepisów.

Jak wszyscy zdają sie na automat, i wszystkim to potem lata, bo mają automat, to czemu się dziwić, że tyle ludzi jeździ np. na dziennych w nocy (a tego akurat automat nie przepuści, to już "manual", więc ci ludzie jeżdżą "w manualu" lub w ogóle bez automatu na pokładzie), deszczu lub we mgle? Bo ludziom automat czy nie automat, ganc pomada, nie patrzą na nic i w ogóle, zwłaszcza gdy sami widzą (dzienne w nocy też dają widoczność na parę metrów przed maską).  Nie ma jak dotąd (w przeciwieństwie do sensorów deszczu czy zmroku) np. w 100% skutecznych systemów wykrywania i oceny mgły. Może jak jest mleko i systemy autonomiczne czy np. do rozpoznawania znaków nie mogą rozpoznać znaków, to właczą światła mijania, ale nie sprawdzałem.  Probem nie leży więc w wadliwym działaniu automatu, a w większości przypadków w działaniu "czynnika ludzkiego", który np. ma pozycję "auto" przy światłach, ale na pokładzie tylko czujnik zmierzchu, więc nie miałoby co wykryć potrzeby przełączenia świateł w deszczu z dziennych na mijania. Ale przecież ma "automat"

czyś

czyś

Ludzie, tworzycie jakieś nowe byty. W 80% przypadków ustawienie na "auto" w dzień działa poprawnie, światła dzienne vs mijania. Poza sensorem światła, system powinien mieć czujnik deszczu do sterowania wycieraczkami, a akurat deszcz przeważnie wykrywa on nad wyraz sprawnie. Jak w aucie nie ma czujnika deszczu, to automat będzie działał tylko w trybie dzień/noc (jano/ciemno) i światła mijania właczy co najwyżej np. w tunelu lub podziemnym garażu.  Przy jeździe na dziennych podświetlone są zegary (zresztą, coraz więcej jest cyfrowych), ale nie pali się kontrolka od świateł mijania, zgadza sie? Dzienne nie służą do jazdy w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza, więc tylne pozycje? hmmm, jak ktoś nie widzi klocka przed sobą, to i pozycji nie zauważy. Przednie dzienne mają zapobiegać zderzeniom czołowym, np. na skutek niezauważenia pojazdu naprzeciwko na skutek olśnienia światłami czy słońcem (w przeciwieństwie do tylnych pozycji, światła dzienne są na tyle mocne, żeby wyraźnie oznaczyć pojazd, że tam jest). Przy mgle i deszczu - warunki zmniejszonej przejrzystości powietrza, obligo - światł mijania, i od tego kontrolka jest. Automat automatem, ale starczy upewnić się czy się pali kiedy trzeba. Systemy systemami, mają ułatwiać, ale to kierujący odpowiada za bezpieczeństwo i przestrzeganie przepisów.

Jak wszyscy zdają sie na automat, i wszystkim to potem lata, bo mają automat, to czemu się dziwić, że tyle ludzi jeździ np. na dziennych w nocy (a tego akurat automat nie przepuści, to już "manual", więc ci ludzie jeżdżą "w manualu" lub w ogóle bez automatu na pokładzie), deszczu lub we mgle? Bo ludziom automat czy nie automat, ganc pomada, nie patrzą na nic i w ogóle, zwłaszcza gdy sami widzą (dzienne w nocy też dają widoczność na parę metrów przed maską).  Nie ma jak dotąd (w przeciwieństwie do sensorów deszczu czy zmroku) np. w 100% skutecznych systemów wykrywania i oceny mgły. Może jak jest mleko i systemy autonomiczne czy np. do rozpoznawania znaków nie mogą rozpoznać znaków, to właczą światła mijania, ale nie sprawdzałem.  

czyś

czyś

Ludzie, tworzycie jakieś nowe byty. W 80% przypadków ustawienie na "auto" w dzień działa poprawnie, światła dzienne vs mijania. Poza sensorem światła, system powinien mieć czujnik deszczu do sterowania wycieraczkami, a akurat deszcz przeważnie wykrywa on nad wyraz sprawnie. Jak w aucie nie ma czujnika deszczu, to automat będzie działał tylko w trybie dzień/noc (jano/ciemno) i światła mijania właczy co najwyżej np. w tunelu lub podziemnym garażu.  Przy jeździe na dziennych podświetlone są zegary (zresztą, coraz więcej jest cyfrowych), ale nie pali się kontrolka od świateł mijania, zgadza sie? Dzienne nie służą do jazdy w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza, więc tylne pozycje? hmmm, jak ktoś nie widzi klocka przed sobą, to i pozycji nie zauważy. Przednie dzienne mają zapobiegać zderzeniom czołowym, np. na skutek niezauważenia pojazdu naprzeciwko na skutek olśnienia światłami czy słońcem (w przeciwieństwie do tylnych pozycji, światła dzienne są na tyle mocne, żeby wyraźnie oznaczyć pojazd, że tam jest). Przy mgle i deszczu - warunki zmniejszonej przejrzystości powietrza, obligo - światł mijania, i od tego kontrolka jest. Automat automatem, ale starczy upewnić się czy się pali kiedy trzeba. Systemy systemami, mają ułatwiać, ale to kierujący odpowiada za bezpieczeństwo i przestrzeganie przepisów.

Jak wszyscy zdają sie na automat, i wszystkim to potem lata, bo mają automat, to czemu się dziwić, że tyle ludzi jeździ np. na dziennych w nocy (a tego akurat automat nie przepuści, to już "manual", więc ci ludzie jeżdżą "w manualu"), deszczu lub w delikatnej mgle nie wpływającej na jasność? Bo ludziom automat czy nie automat, ganc pomada, nie patrzą na nic i w ogóle, zwłaszcza gdy sami widzą (dzienne w nocy też dają widoczność na parę metrów przed maską).  Nie ma jak dotąd (w przeciwieństwie do sensorów deszczu czy zmroku) np. w 100% skutecznych systemów wykrywania i oceny mgły. Może jak jest mleko i systemy autonomiczne czy np. do rozpoznawania znaków nie mogą rozpoznać znaków, to właczą światła mijania, ale nie sprawdzałem.  

czyś

czyś

Ludzie, tworzycie jakieś nowe byty. W 80% przypadków ustawienie na "auto" w dzień działa poprawnie, światła dzienne vs mijania. Poza sensorem światła, system powinien mieć czujnik deszczu do sterowania wycieraczkami, a akurat deszcz przeważnie wykrywa on nad wyraz sprawnie. Jak w aucie nie ma czujnika deszczu, to automat będzie działał tylko w trybie dzień/noc (jano/ciemno) i światła mijania właczy co najwyżej np. w tunelu lub podziemnym garażu.  Przy jeździe na dziennych podświetlone są zegary (zresztą, coraz więcej jest cyfrowych), ale nie pali się kontrolka od świateł mijania, zgadza sie? Dzienne nie służą do jazdy w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza, więc tylne pozycje? hmmm, jak ktoś nie widzi klocka przed sobą, to i pozycji nie zauważy. Przednie dzienne mają zapobiegać zderzeniom czołowym, np. na skutek niezauważenia pojazdu naprzeciwko na skutek olśnienia światłami czy słońcem (w przeciwieństwie do tylnych pozycji, światła dzienne są na tyle mocne, żeby wyraźnie oznaczyć pojazd, że tam jest). Przy mgle i deszczu - warunki zmniejszonej przejrzystości powietrza, obligo - światł mijania, i od tego kontrolka jest. Automat automatem, ale starczy upewnić się czy się pali kiedy trzeba. Systemy systemami, mają ułatwiać, ale to kierujący odpowiada za bezpieczeństwo i przestrzeganie przepisów.

Jak wszyscy zdają sie na automat, i wszystkim to potem lata, bo mają automat, to czemu się dziwić, że tyle ludzi jeździ np. na dziennych w nocy (a tego akurat automat nie przepuści, to już "manual", więc ci ludzie jeżdżą "w manualu"), deszczu lub w delikatnej mgle nie wpływającej na jasność? Bo ludziom automat czy nie automat, ganc pomada, nie patrzą na nic i w ogóle, zwłąszcza gdy sami widzą (dzienne w nocy też dają widoczność na parę metrów przed maską).  Nie ma jak dotąd (w przeciwieństwie do sensorów deszczu czy zmroku) np. w 100% skutecznych systemów wykrywania i oceny mgły. Może jak jest mleko i systemy autonomiczne czy np. do rozpoznawania znaków nie mogą rozpoznać znaków, to właczą światła mijania, ale nie sprawdzałem.  

×
×
  • Create New...