Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Gewehr

Jako że obiecałem, opis moich poczynań przy nawadnianiu cepki, więc opisuje :]

 

Zacznę od kosztów. Za zawór kiblowy, rurki i kolanko, wężyk, szybkozłączkę, oraz uchwyty do rur, zapłaciłem około 80 złotych. Doszedł jeszcze ceownik i osłona baterii umywalkowej, które znalazłem w starych gratach u siebie i nie są wycenione :yay:  Ceownik można również zastąpić kawałkiem klocka drewnianego, który zabezpieczymy od wody, a osłonka nie jest konieczna.

 

Materiał:

post-12349-0-70405500-1362856089_thumb.jpg

post-12349-0-73916700-1362856127_thumb.jpg

post-12349-0-75440900-1362856166_thumb.jpg

 

Osobnik do nawodnienia :bravo:

post-12349-0-01982100-1362856315_thumb.jpg

 

Teraz zaczynamy robotę.

Na samym początku, musimy zmierzyć wysokość ścianki zbiornika. Pomiar robimy w środku zbiornika!

post-12349-0-98943300-1362856636_thumb.jpg

 

Teraz sprawdzamy czy wejdzie pływak i czy nie wymaga skracania. Ja musiałem go upitolić. Cięcie robimy na dole rurki prowadzącej pływak.

post-12349-0-39981800-1362856850_thumb.jpg

 

Zwróćmy również uwagę czy przy podniesionym pływaku, jego elementy nie wystają ponad zawór. Jeśli za wysoko zamontujemy, może zawadzać o górę zbiornika i nie zamykać wody!

Odmierzamy miejsce gdzie ma być otwór w zbiorniku. Przed wierceniem jeszcze raz sprawdzamy wszystko i wiercimy otwór o średnicy zewnętrznej gwintu w zaworze.

Mamy dziurę i teraz niema odwrotu :pupa:

post-12349-0-07100100-1362857091_thumb.jpg

 

Teraz wkładamy zawór do środka zbiornika i przekładamy gwint przez otwór. Zawór musi być ustawiony w pionie, a pływak nie może o nic zawadzać :nono:

post-12349-0-10294400-1362857276_thumb.jpg

 

Widok z zewnątrz po przełożeniu przez ściankę zbiornika.

post-12349-0-26268300-1362857383_thumb.jpg

 

Teraz dajemy uszczelkę i skręcamy nakrętką. Ja, jeszcze daję na gwint klej do gwintów. Co by się samo nie rozkręcało. Klej poszedł na wszystkie gwinty i nie będę już o tym pisał. Dodam jeszcze że nie jest on konieczny.

post-12349-0-00315000-1362857610_thumb.jpg

 

Zawór mamy zamontowany, czas na wyjście wody z budy :yay:

Rurki które kupiłem, mają długość 15 i 20 centymetrów i 1/2 cala. Warto wyrównać końce rurek, tak aby miały równą płaszczyznę na końcach. Będą tam szły uszczelki gumowe i ma być szczelne.

Skręcamy rurki razem z kolankiem. Na gwint nakładamy taśmę teflonową i jej nie żałujemy! Ma być szczelne. Ja po skręceniu, dodatkowo pomalowałem podkładem antykorozyjnym i czarnym lakierem. Nie jest to konieczne, rurki to chyba ocynk, ale ładniej się prezentuje. 

(Ceownik również został pomalowany podkładem.) Następnie wiercimy dwa otwory po przekątnej na wkręty (otwory muszą być równolegle po obu stronach, tak aby można było przełożyć wkrętak przez jeden, a w drugim przykręcić wkręt. Czyli jeden większy, a drugi mniejszy.), oraz mocujemy do ceownika uchwyty na rurkę. 

Ja nie żałowałem i dałem trzy "trzymacze", oraz na końcu polakierowałem na czarno :foch:

post-12349-0-37878800-1362858306_thumb.jpg

 

Teraz wiercimy podłogę :bravo:

Dokładnie sprawdzamy gdzie możemy zrobić otwór. Sprawdzić trzeba w środku, jak również pod przyczepą. Otwór ma być wykonany w miarę blisko ściany, ułatwi nam to podłączenie węża! Dziura ma być dwa milimetry większa od średnicy rury. Jeśli już wiemy gdzie mamy dokonać odwiertu(dwa razy sprawdziliśmy :ok: ), wiercimy.

Mamy piękną dziurkę :lol2: którą zaraz zatkamy.

Moja wyglądała od spodu tak:

post-12349-0-83815000-1362858723_thumb.jpg

 

Sprawdzamy czy rurka dobrze przechodzi przez otwór. Teraz wciskamy dłuższą rurkę w uchwyty. Smarujemy również Sikaflexem ceownik i krótszą rurkę w miejscu przechodzenia przez podłogę. 

post-12349-0-96930300-1362859246_thumb.jpg

 

Posmarowany ceownik przykręcamy wkrętami do podłogi. Pamiętamy żeby w tym samym czasie przełożyć rurkę przez podłogę. Sprawdzamy czy Sikaflex dobrze uszczelnia, jak nie to dokładamy towaru.

Tak to wyglądało u mnie, razem z szybkozłączką.

post-12349-0-63665300-1362859786_thumb.jpg

post-12349-0-72553000-1362859815_thumb.jpg

 

A tak wygląda z zaślepką, co by syf nie leciał :pad:

post-12349-0-67148300-1362859907_thumb.jpg

 

Robotę pod cepką mamy zakończoną :bravo:  Wracamy do środka.

W środku wygląda to tak:

post-12349-0-45309400-1362860023_thumb.jpg

 

Teraz zostaje założyć zaślepkę od wewnątrz. Nie uszczelniamy rurki od środka! Smarujemy Sika dokładnie dolną krawędź zaślepki i zakładamy na rurkę. Między rurką i krawędzią zaślepki, ma być odstęp. Jak zakleimy całkiem, to w lato zimna woda może się skraplać i nie będzie możliwości odparowania wilgoci!

post-12349-0-59211800-1362860423_thumb.jpg

 

Montujemy wężyk, pamiętając o uszczelkach.

post-12349-0-05710900-1362860521_thumb.jpg

post-12349-0-76378600-1362860544_thumb.jpg

 

Podłączamy wodę i regulujemy poziom w zbiorniku. Sprawdzamy szczelność wszystkich połączeń. Jak jest wszystko OK, pozostaje tylko  :piwko:

 

Ja wody jeszcze nie podłączałem, przyczepa jeszcze idzie na mróz i nie chciało mi się wszystkiego zlewać. Sprawdziłem sprężonym powietrzem :hehe:

Mi jako 35 letniemu staruszkowi, nie sprawia problemu podpięcie węża. Młodsi z pewnością też dadzą radę :]  Po mimo tego, że złączka jest pod cepką!

 

Czekam na uwagi, z którymi oczywiście się nie zgodzę :ee:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bodzioklb

mam podobnie... ale zapomniales o jednej waznej rzeczy - filtr wody ...

zdziwilbys sie co z instalacji na kempingach moze leciec razem z woda...

 

jak jestes podpiety pod wodociag - ustawiaj na plywaku minimalny poziom wody...

mniej bedzie "zieleniała"

Edytowane przez bodzioklb (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
marmur

Filtr może by się i przydał, ale pomysł i fotorelacja świetne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gewehr

Filtr miałem zamiar zakładać przed wężem, tyle że jeszcze się nie zdecydowałem jaki kupić. Na razie nabyłem tylko rozgałęziacz na kran, co by nie zabrakło przyłączy, albo ktoś nie gadał że sam wszystko pompuję :]  Poziom ustawię na jakieś 25 litrów. Będzie zapas jak się woda na kempie skończy. Mogę się jeszcze pochwalić że dziś działałem z żoną, która zrobiła w przyczepie pyszne klopsiki nadziewane pieczarkami :yay:  Które smacznie zjedliśmy w cepce.

Mogę powiedzieć że przy okazji otworzyłem sezon :ee:  Wczoraj trasa, czyli całe 100 metrów, a dziś obiad i prace usprawniające. Jutro koniec zakładania wentyli do lodówki i obiad, a w poniedziałek znowu zestaw pojedzie 100 metrów i weekendowy wyjazd uznam za zakończony :thank:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Speedy

Fajny pomysł. Też rozważałem dołożenie zaworu pływakowego, ale nie chciałem rezygnować jedocześnie z wlewu fabrycznego....nie wpadłem żeby zrobić dziurę w podłodze  :blush:

Proponowałby tylko jakiś spojler od spodu lub całkiem jakąś osłonkę, co by się dzynks za bardzo podczas jazdy nieurypawszy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Blazey

Gratuluję pomysłu. Świetna robota z tą fotorelacją.

Zastanawiałeś się nad założeniem układu przelewowego? Te zawory plywakowe mogą się "zawieszać" i w budce będziesz mieć basen. W kibelku jak się coś zatnie to woda do muszli leci i tyle. A u Ciebie dochodzą wibracje w czasie jazdy.

A taki układ przelewowy to w prosty sposób można wykonać. Przelotka w górnej części zbiornika, lub w tej czerwonej nakrętce, wężyk fi 8, lub 10 i wyprowadzić go na zewnątrz przyczepy.

Niby nic, ale przed zalaniem uchroni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gewehr

Spoiler nie jest potrzebny, osłoniłem tylko wlot wody i to wystarczy.

Wlew "wiadrowy" ma odpowietrznik, którym się przeleje. Ten zawór który kupiłem, był najdroższy i najładniej wykonany. Nie powinien się psuć. Kosztował około 30 złotych, więc można było szaleć :jump:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
pasjonat

Witam.

Dobra robota :yes:  I super relacja .

 

Przewód giętki podegnij tak by woda w nim nie stała po spuszczeniu. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ADAMiEWA

No, fajny pomysł, niezła realizacja i relacja. :yes:  Mam kilka pytań, czy do tej pory miałeś podłączenie zewnętrzne? Jeśli tak to w jaki sposób rozwiązałeś podłączenie pompy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gewehr

No, fajny pomysł, niezła realizacja i relacja. :yes:  Mam kilka pytań, czy do tej pory miałeś podłączenie zewnętrzne? Jeśli tak to w jaki sposób rozwiązałeś podłączenie pompy?

Wcześniej miałem i mam, korek na kluczyk i z wiadra lałem nim wodę do zbiornika, a dalej pompką do kranów. Pompka jest w zbiorniku. Dodatkowo jeszcze mam zewnętrzną pompkę, (oryginalne przyłącze "angielskie")którą mogę chłeptać wodę przez węgiel. Woda może być z jeziora i nie jest pakowana do zbiornika, tylko bezpośrednio do kranów. Dzięki temu rozwiązaniu, mam cały czas zapas wody np. do mycia naczyń, a wykąpać mogę się w jeziorowej. Dodatkowo, zawsze zabieram zapas pitnej w butlach.

 

Jak znajdę chwilę, to utkam temat "Wiatraki i sterowanie, czyli zamarznięta karkówka i zimne piwo w upały" Fotki porobiłem, tylko tekstu niema :pad:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ADAMiEWA

Wcześniej miałem i mam, korek na kluczyk i z wiadra lałem nim wodę do zbiornika, a dalej pompką do kranów. Pompka jest w zbiorniku. Dodatkowo jeszcze mam zewnętrzną pompkę, (oryginalne przyłącze "angielskie")którą mogę chłeptać wodę przez węgiel. Woda może być z jeziora i nie jest pakowana do zbiornika, tylko bezpośrednio do kranów. Dzięki temu rozwiązaniu, mam cały czas zapas wody np. do mycia naczyń, a wykąpać mogę się w jeziorowej. Dodatkowo, zawsze zabieram zapas pitnej w butlach.

 

Jak znajdę chwilę, to utkam temat "Wiatraki i sterowanie, czyli zamarznięta karkówka i zimne piwo w upały" Fotki porobiłem, tylko tekstu niema :pad:

Jeśli masz możliwość chłeptania wody z zewnętrznego zbiornik to jak rozwiązałeś sprawę przejścia zimnej wody przez bojler z wewnętrznego zbiornika? Czy używasz dwóch pomp? Czy zbiornik na zdjęciach umieściłeś dodatkowo czy jest oryginalny?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gewehr

Zbiornik na fotkach dokładałem. Mam dwie pompy. Jedna jest na stałe podłączona w zbiorniku, druga wpinana w bok przyczepy. Jak spojrzysz na 4 fotkę leży tam oryginalna angielska pompa. Prawie taką samą mam do podłączenia na zewnątrz. Ta co widać to zapas. Jak podepnę się na boku przyczepy, to wyłączam pompę w zbiorniku. Ma ona dodatkowy włącznik. Żeby to działało, musiałem dodać kilka zaworów zwrotnych i dodatkową rurkę wody zimnej ze zbiornika. Teraz nie jestem w stanie powiedzieć dokładnie jak to podłączyłem, najzwyczajniej nie pamiętam. Czy pobieram z zewnątrz, czy ze zbiornika, zawsze jest ciepła woda :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zyggy

Witam,

 

Ciekawe rozwiązanie :)

Mam trochę inny koncept, zamiast pływaka w zbiorniku chcę założyć:

Pomysł zakłada wpuszczenie węża z bieżącą wodą przez istniejący otwór wlewowy do zbiornika, odepnę pompkę z 12V i podłączę reduktor do węża podłączeniowego pompy

 

Tak w telegraficznym skrócie, bez wiercenia, bez dużych zmian, no i przenośne pomiędzy przyczepami :P

Jak oceniacie realność takiego rozwiązania ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bluesmen

zyggy ale w takim przypadku będziesz uzależniony od wody z sieci. A jak ktoś Cię odepnie aby zatankować swój zbiornik i zapomni podłączyć? Może lubisz biegać  :niewiem:  Chyba że przyczepę trzymasz stacjonarnie... 

 

PS. Gewehr piękna robota.  :yes:  :brawo:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zyggy

zyggy ale w takim przypadku będziesz uzależniony od wody z sieci. A jak ktoś Cię odepnie aby zatankować swój zbiornik i zapomni podłączyć? Może lubisz biegać  :niewiem:  Chyba że przyczepę trzymasz stacjonarnie... 

 

PS. Gewehr piękna robota.  :yes:  :brawo:

 

Zapomniałem dodać że od 10 lat jeździmy niezmiennie na jeden kemping ;)

Wszystkie rozwiązania traktuje jako pół stacjonarne 

 

Taki trochę karawaning stacjonarny ??  :hmm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×