Skocz do zawartości

Zasilanie 12V


poldek1605

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich,

 

Proszę o pomoc.

W czasie letnich wyjazdów podczas podłączania przyczepy do zasilania 230V cos błysnęło, sypnęło iskrami na słupku i padło mi zasilanie 12V w przyczepie.

Aby móc dalej kontynuować podróż (a bylem właśnie w Estoni) wymontował zasilacz z transformatorem i w jego miejsce podłączyłem prostownik do ładowania akumulatora 4A. Taki tylko miałem pod ręką.

Oryginalny zasilacz był 10A.

Przy rozsądnym użytkowaniu (światł lub woda :-) ) pozwoliło mi to na dokończenie urlopu.

Teraz w sklepie wpadł mi w oko prostownik do ładowania akumulatorów 11A za 160 PLN.

I tu moje pytanie - czy taki prostownik może pełnić role zasilacza czy powinienem szukać coś innego, dedykowanego?

 

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Taki prostownik do potrzeb o których piszesz wystarczy. Tylko po co tyle A. Pompka + oświetlenie razem to ok. 6 A..Chociaż nadmiar mocy (rozsądny) czsem się przydaje. Jest tylko jedno ale gdybyś z tego prostownika chciał zasilić kiedyś oświetlenie LED to diody będą migotały. Takie jest moje zdanie, chciaż może być inaczej - nic nie wiem na temat tego prostownika, wszystko zależy od jego układu elektrycznego

Edytowane przez ed (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

ja zrobilem zasilacz,z prostownika 8A,wsadzilem transformator do obudowy zasilacza komputerowego z wentylatorem,w razie przegrzania,i smiga jak trzeba,nawet jak go obciąże całym oświetleniem, pochłaniaczem,i pomką wody,ma sokojny zapas mocy,a na noc przełaczam go na 6v,i mam lampke nocna dla dzieciaków

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mnie także oryginalny zasilacz się spalił

Kupiłem coś takiego

i sprawuje sie dobrze i w zupełności wystarcza

odkręciłem gniazdo zapalniczkowe i założyłem kostke.

 

http://allegro.pl/za...2878430284.html

Edytowane przez szczepan (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich,

 

Proszę o pomoc.

W czasie letnich wyjazdów podczas podłączania przyczepy do zasilania 230V cos błysnęło, sypnęło iskrami na słupku i padło mi zasilanie 12V w przyczepie.

Aby móc dalej kontynuować podróż (a bylem właśnie w Estoni) wymontował zasilacz z transformatorem i w jego miejsce podłączyłem prostownik do ładowania akumulatora 4A. Taki tylko miałem pod ręką.

Oryginalny zasilacz był 10A.

Przy rozsądnym użytkowaniu (światł lub woda :-) ) pozwoliło mi to na dokończenie urlopu.

Teraz w sklepie wpadł mi w oko prostownik do ładowania akumulatorów 11A za 160 PLN.

I tu moje pytanie - czy taki prostownik może pełnić role zasilacza czy powinienem szukać coś innego, dedykowanego?

 

Pozdrawiam

 

 

A może tak naprawić oryginał? Nie jest prościej? :) Wszak to "konstrukcja cepa" i koszt znikomy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Taki prostownik do potrzeb o których piszesz wystarczy. Tylko po co tyle A. Pompka + oświetlenie razem to ok. 6 A..Chociaż nadmiar mocy (rozsądny) czsem się przydaje. Jest tylko jedno ale gdybyś z tego prostownika chciał zasilić kiedyś oświetlenie LED to diody będą migotały. Takie jest moje zdanie, chciaż może być inaczej - nic nie wiem na temat tego prostownika, wszystko zależy od jego układu elektrycznego

Prostowniki do ładowania akumulatora są dwupołówkowe (wykorzystywane są obie połówki sinusoidy) zatem diody LED nie będą migać. Efekt migania występuje w przypadku podłączenia diody LED bezpośrednio do źródła prądu przemiennego. Rysunek 1 to klasyczny układ transformator i żarówka,

rysunek 2 = transformator i dioda LED (dolna połówka sinusoidy jest odcięta przez diodę LED),

rysunek 3 - dioda LED zasilana transformatorem poprzez prostownik dwupołówkowy (układ Graetza).

30thr80.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Prostowniki do ładowania akumulatora są dwupołówkowe (wykorzystywane są obie połówki sinusoidy) zatem diody LED nie będą migać. Efekt migania występuje w przypadku podłączenia diody LED bezpośrednio do źródła prądu przemiennego. Rysunek 1 to klasyczny układ transformator i żarówka,

rysunek 2 = transformator i dioda LED (dolna połówka sinusoidy jest odcięta przez diodę LED),

rysunek 3 - dioda LED zasilana transformatorem poprzez prostownik dwupołówkowy (układ Graetza).

30thr80.jpg

Jedynie słusznym i działającym układem jest ten na rys 1, natomiast 2 i 3 tu już totalne bzdury, podłącz taki układ i zobaczysz jakie będa skutki- obydwie diody zostaną uszkodzone. Aby te układy działały poprawnie muszą razem z diodami być połączone szeregowo oporniki, których oporność będzie zależała od napięcia i zastosowanych diod. A ku Twojej wiedzy diody LED maja bardzo małą bezwładność i reagują na pulsacje napięcia nawet po prostowniku pełookresowym. Natomisat żarówki przy swojej dużej bezwładności nie "dostrzegają" tych tętnień. Zapytaj jak było to w przyczepce Terenowca.

Pozdrawiam

Edytowane przez ed (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja to przećwiczyłem w praktyce. To wszystko co piszesz jest prawdą, tylko tyle, że diody LED maja bardzo małą bezwładność i reagują na pulsacje napięcia nawet po prostowniku pełookresowym. Natomisat żarówki przy swojej dużej bezwładności nie "dostrzegają" tych tętnień. Zapytaj jak było to w przyczepce Terenowca. Pozdrawiam

 

Dokładnie tak :ok:

Była o tym mowa w temacie oświetlenia LED.

Stąd wynika jeszcze potrzeba odpowiedniej filtracji.

:hej:

Edytowane przez Kristofer (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Oporniki pomiąłem żeby nie zagęszczać rysunku (to się praktykuje), chodziło mi tylko o wyjaśnienie dla czego diody pulsują, Drugie prawo Kirchhoffa jest mi znane. Taśmy LED którymi dysponuję nie wykazują oznak pulsowania przy zasilaniu dwupołówkowym. Sprawdziłem dzisiaj na stole laboratoryjnym. Taśmy są fabrycznie wyposażone w oporniki redukcyjne. Stabilizatorów tam nie ma. Nie słyszałem też o prostownikach jednopołówkowych stosowanych do ładowania akumulatorów. Czy mogę prosić o jakiś przykład prostownika jednopołówkowego? Schematy, które umieściłem to podstawa elektrotechniki! Można znaleźć je w każdej książce dla elektryków, zatem pretensje typu "totalne bzdury" należy adresować do autorów książek z których uczą się przyszli elektrycy!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Oporniki pomiąłem [...]

 

??? lepiej C

 

Nie słyszałem też o prostownikach jednopołówkowych stosowanych do ładowania akumulatorów.

 

:google:

 

 

Czy mogę prosić o jakiś przykład prostownika jednopołówkowego?

 

Oczywiście:

 

post-8228-0-60522900-1356091005_thumb.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście:

post-8228-0-60522900-1356091005_thumb.jpg

Obawiam się, że nie zrozumiałeś pytania. Pytanie dotyczyło prostownika jednopołówkowego wykorzystywanego do ładowania akumulatorów a więc i dostępnego w handlu. O to idzie w tym temacie a nie o to jak wygląda wykres jednopołówkowy.

PS. Gdyby poziom wiedzy fachowej zależał od stanu posiadania przyczepy kampingowej lub kampera, zlikwidowano by wszystkie szkoły i kupiono uczniom trwałe środki wypoczynku mobilnego. Tak to zauważam czytając uważnie wszystkie posty, przerażające!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Oporniki pomiąłem żeby nie zagęszczać rysunku (to się praktykuje), chodziło mi tylko o wyjaśnienie dla czego diody pulsują, Drugie prawo Kirchhoffa jest mi znane. Taśmy LED którymi dysponuję nie wykazują oznak pulsowania przy zasilaniu dwupołówkowym. Sprawdziłem dzisiaj na stole laboratoryjnym. Taśmy są fabrycznie wyposażone w oporniki redukcyjne. Stabilizatorów tam nie ma. Nie słyszałem też o prostownikach jednopołówkowych stosowanych do ładowania akumulatorów. Czy mogę prosić o jakiś przykład prostownika jednopołówkowego? Schematy, które umieściłem to podstawa elektrotechniki! Można znaleźć je w każdej książce dla elektryków, zatem pretensje typu "totalne bzdury" należy adresować do autorów książek z których uczą się przyszli elektrycy!

No cóż jeżeli uważasz, że pominięcie opornika na schemacie, żeby jak piszesz nie zagęszczać schematu, to pozostaje mi tylko pogratulować. Umówmy się, że dla własnych potrzeb będziesz używał schematów mniej lub bardziej "zagęszczonych" a jeżeli chcesz coś publikować i doradzać to stosuj się do przyjętych od dawien dawna zasad rysowania kompletnych schematów. Myślę, że dobrze by było abyś trochę spuścił z mentorskiego tonu.

Pozdrawiam świątecznie

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No cóż jeżeli uważasz, że pominięcie opornika na schemacie, żeby jak piszesz nie zagęszczać schematu, to pozostaje mi tylko pogratulować. Umówmy się, że dla własnych potrzeb będziesz używał schematów mniej lub bardziej "zagęszczonych" a jeżeli chcesz coś publikować i doradzać to stosuj się do przyjętych od dawien dawna zasad rysowania kompletnych schematów. Myślę, że dobrze by było abyś trochę spuścił z mentorskiego tonu.

Pozdrawiam świątecznie

Na schemacie symbolem diody LED przedstawiłem kompletny element świetlny i to powinno wystarczyć. Na schemacie nie narysowałem też gniazdka do którego podłączony jest transformator ani nie narysowałem elektrowni. W handlu występują diody LED na napięcie przemienne i nikomu nie przychodzi do głowy przedstawiać elementu świetlnego rozrysowanego szczegółowo. Po co?

W naszej sieci elektrycznej napięcie pulsuje z prędkością 50 razy na sekundę, tyle razy zapala się i gaśnie dioda LED. Napięcie po prostowniku dwupołówkowym powoduje pulsację diody 100 razy na sekundę. Pytanie: czy ludzkie oko jest w stanie to zauważyć?

To zjawisko wykorzystano ponad 100 lat temu budując kamery i projektory filmowe.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Na schemacie symbolem diody LED przedstawiłem kompletny element świetlny i to powinno wystarczyć. Na schemacie nie narysowałem też gniazdka do którego podłączony jest transformator ani nie narysowałem elektrowni. W handlu występują diody LED na napięcie przemienne i nikomu nie przychodzi do głowy przedstawiać elementu świetlnego rozrysowanego szczegółowo. Po co?

W naszej sieci elektrycznej napięcie pulsuje z prędkością 50 razy na sekundę, tyle razy zapala się i gaśnie dioda LED. Napięcie po prostowniku dwupołówkowym powoduje pulsację diody 100 razy na sekundę. Pytanie: czy ludzkie oko jest w stanie to zauważyć?

To zjawisko wykorzystano ponad 100 lat temu budując kamery i projektory filmowe.

 

I na tym zakończył bym dyskusję bo wypadliśmy z tematu. Życzę dużo zdrowia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
  • Witamy

    Witamy na największym polskim forum karawaningowym. Zaloguj się by wziąć udział w dyskusji.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.