Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Daniel DJR

I znowu nic nie będzie do czytania :oslabiony:

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
darek126N

Po wzięciu orzeźwiającej kąpieli wyruszamy dalej w kierunku Jałty drogą przez Wielki kanion.

 

Widoki oszałamiające popatrzcie sami

post-3053-0-70334700-1347993285_thumb.jpg

post-3053-0-83967000-1347993359_thumb.jpg

post-3053-0-41089000-1347994043_thumb.jpg

 

Mijamy szlak do „Wanny miłośći” i Wodospadu Srebrnego post-3053-0-68612500-1347993387_thumb.jpg niestety czas ucieka i robi się coraz póżniej, więc zostawiamy te wspaniałości na następny wyjazd. Droga bardzo kręta trzeba bardzo uważać na kierowców tamtejszych busów którzy gnają do przodu na nic nie zważając. Marlena dzwoni że znalazła miejsce za miejscowością „Ribacze” to już za Jałtą a my mamy do przejechania jeszcze jakieś 50km do samej Jałty a gdzie jeszcze „Ribacze” oby zdążyć przed północą pomyślałem

 

Po drodze mijamy obserwatorium astronomiczne post-3053-0-15023600-1347993503_thumb.jpg zbaczając z głównej drogi kierując się za znakami na jaskinie trafiamy na przepiękne miejsce widokowe z widokiem na Jałte i morze Czarne

post-3053-0-39822400-1347993539_thumb.jpg post-3053-0-42327500-1347993547_thumb.jpg

Potem już tylko szybki zjazd serpentynami a raczej agrafkami do Jałty jako że nie przepadamy za korkami i tłokiem miejskim wymieniamy tylko w Jałcie pieniądze i dalej w drogę przez Ausztę do Ribacze. Między czasie Jacek przysyła namiary na nasze miejsce biwakowe i jak po sznurku podjeżdzamy pod same namioty. Miejsce to staje sie naszym domem na najbliższe dni które spędzamy głównie na leniuchowaniu na plaży ale o tym póżniej .......

Edytowane przez darek126N (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
grace

Co tu tak cicho? :krzykacz::hehe:

Czekamy :tuptup:

 

:hej:

Edytowane przez grace (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mesert

No właśnie,nie obcyndalać się tylko pisać-czekam na ciąg dalszy.

Ps.Darek - to ,,obserwatorium astronomiczne,, to chyba baza radarowa nowej generacji :hmm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
darek126N
Ps.Darek - to ,,obserwatorium astronomiczne,, to chyba baza radarowa nowej generacji :hmm:

 

i pewnie wyrzutnia rakiet starej generacji :) diabli ich wiedzą co i gdzie mają pochowane

w przewodniku ostrzegali żeby uważać na ichniejsze mapy turystyczne bo ich autorzy bardzo często mylą np.dom wypoczynkowy z bazą wojskową :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JacekSz

8.08.2012 środa

 

Leniuchujemy, czyli plaża, kąpiel w morzu. Wieczorem idziemy do pobliskiej restauracji Karaimskiej. Grają fajną muzykę. Aśka rozmawia z członkami zespołu, czy by nie dali nagrać na pendriva – dadzą. Noc wietrzna,trochę łopoce szmatami.

 

9.08.2012 czwartek

 

I znowu plaża, a wieczorem piwo w Karaimskiej.Uprzejma kelnerka oddaje Marlenie okulary, które zostawiła wczoraj.

 

a oto kampingowa fauna post-3378-0-66677100-1348252263_thumb.jpg Darek (jakby ktoś nie poznał) post-3378-0-76342900-1348253818_thumb.jpgpost-3378-0-27737200-1348252502_thumb.jpgpost-3378-0-84371600-1348252524_thumb.jpg

 

polewaliśmy często post-3378-0-29877100-1348252597_thumb.jpgpost-3378-0-53284500-1348252816_thumb.jpg

 

post-3378-0-02449400-1348252866_thumb.jpgpost-3378-0-78716100-1348252920_thumb.jpgpost-3378-0-97482300-1348252942_thumb.jpgpost-3378-0-50883400-1348253070_thumb.jpgpost-3378-0-96356600-1348252994_thumb.jpgpost-3378-0-83804800-1348252971_thumb.jpg

 

po plaży zakupy post-3378-0-57480500-1348253099_thumb.jpg

 

a potem przyjemne zakończenie dnia post-3378-0-47068500-1348253216_thumb.jpgpost-3378-0-98140800-1348253303_thumb.jpgpost-3378-0-25973700-1348253339_thumb.jpgpost-3378-0-65700400-1348253373_thumb.jpg

 

młodzież wymiękła post-3378-0-53196000-1348253424_thumb.jpg

 

cdn.......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ed

Kiedy c. d. czekam z niecierpliwością

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JacekSz

10.08.2012 piątek

Koniec lenistwa, zarządzono wycieczkę.

To droga wyjazdowa z kampingu post-3378-0-24805200-1348682443_thumb.jpg i widok na bazę otdycha post-3378-0-27756000-1348682628_thumb.jpg

No więc jedziemy piękną trasą, krętą, z widokami.

post-3378-0-13089200-1348682703_thumb.jpgpost-3378-0-44297500-1348682753_thumb.jpgpost-3378-0-06737600-1348682264_thumb.jpgpost-3378-0-16701600-1348682332_thumb.jpgpost-3378-0-28459300-1348682865_thumb.jpgpost-3378-0-41806400-1348682955_thumb.jpgpost-3378-0-44456500-1348683022_thumb.jpgpost-3378-0-41531900-1348683049_thumb.jpgpost-3378-0-17822000-1348683111_thumb.jpgpost-3378-0-32963300-1348683147_thumb.jpg

 

Zajeżdżamy do Sudaku post-3378-0-97684400-1348683326_thumb.jpg pod twierdzę (genueńską oczywiście). A tu niespodzianka fiskalna, ponieważ bilet kosztuje od osoby 80 hr – cena specjalna z uwagi na doroczny międzynarodowy turniej rycerski. Zapewne byłoby to ciekawe, ale my chcemy jeszcze coś więcej zobaczyć, więc oglądamy imponującą twierdzę z zewnątrz.

 

post-3378-0-34260400-1348683220_thumb.jpgpost-3378-0-92962500-1348683403_thumb.jpgpost-3378-0-18413600-1348683736_thumb.jpgpost-3378-0-35879400-1348683783_thumb.jpgpost-3378-0-96367700-1348683832_thumb.jpgpost-3378-0-37271700-1348683870_thumb.jpgpost-3378-0-09778300-1348683920_thumb.jpgpost-3378-0-86701800-1348683961_thumb.jpg

 

W pewnym momencie szczęki nam opadły post-3378-0-72317200-1348683504_thumb.jpg. Te campery to tylko część kolumny Włochów. Zablokowali przejazd totalnie, ale w końcu jakoś się pomieścili na parkingu.

 

Jedziemy dalej do Koktebelu, gdzie wytwarzają krymskie koniaki (nie bardzo zwracając uwagę na zastrzeżoną przez francuzów nazwę).

 

post-3378-0-51241900-1348684159_thumb.jpgpost-3378-0-97456300-1348684205_thumb.jpgpost-3378-0-54444600-1348684243_thumb.jpg

 

po drodze zatrzymujemy się przy krzewie obwieszonym wstążkami przez zakochanych, co ma zapewnić szczęście post-3378-0-80475200-1348684030_thumb.jpg

 

Oczywiście bynajmniej nie pijemy tylko wody mineralnej, więc zakupy w sklepie firmowym obowiązkowe (i tanie). Po zakupach fundujemy sobie dwugodzinny rejs kutrem. Oglądamy wybrzeże ukształtowane przez wulkan i Czarcie Wrota.

 

post-3378-0-24966200-1348684481_thumb.jpgpost-3378-0-50955300-1348684319_thumb.jpgpost-3378-0-07853700-1348684432_thumb.jpgpost-3378-0-14511400-1348684389_thumb.jpgpost-3378-0-17988800-1348684542_thumb.jpgpost-3378-0-18474600-1348684614_thumb.jpgpost-3378-0-93240600-1348684713_thumb.jpgpost-3378-0-53853200-1348684761_thumb.jpgpost-3378-0-22023200-1348684808_thumb.jpgpost-3378-0-77220600-1348684856_thumb.jpgpost-3378-0-16027900-1348684918_thumb.jpgpost-3378-0-18620300-1348684992_thumb.jpgpost-3378-0-66760600-1348685037_thumb.jpg

 

W drodze powrotnej krótki postój na kąpiel.

 

post-3378-0-04956700-1348685078_thumb.jpgpost-3378-0-83288500-1348685119_thumb.jpgpost-3378-0-52098300-1348685150_thumb.jpg

 

Po zejściu ze statku pora na obiad – wybieramy tani bar samoobsługowy z bardzo dobrym jedzeniem. Potem jeszcze jedziemy dalej do Teodozji (i to był najbardziej na wschód wysunięty punkt naszej wyprawy. Oglądamy ruiny twierdzy (oczywiście genueńskiej) i jej otoczenie.

 

post-3378-0-01183000-1348685238_thumb.jpgpost-3378-0-27629800-1348685291_thumb.jpgpost-3378-0-71221100-1348685326_thumb.jpgpost-3378-0-62696800-1348685356_thumb.jpgpost-3378-0-30197600-1348685398_thumb.jpgpost-3378-0-65671300-1348685454_thumb.jpgpost-3378-0-29867100-1348685510_thumb.jpgpost-3378-0-33503600-1348685547_thumb.jpgpost-3378-0-42406400-1348685581_thumb.jpgpost-3378-0-92040700-1348685639_thumb.jpg

 

cdn... (za jakiś czas)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sławcio

:blagac:

 

Fotki super. :winner:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pierzasty

Naprawdę spoko wycieczka, fajne na Ukrainie jest to, że zawsze towarzyszy człowiekowi jakaś taka wewnętrzna niepewność, niby jest wszystko spoko, ale jednak...Nawet na dobrej drodze w nakręcaniu mojej lepszej połówki na wypad do Ukrainy jestem, więc kto wie może za rok...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JacekSz

11-12.08.2012 sobota niedziela

 

Dwa dni plażowania i odpoczynku.

 

post-3378-0-84377100-1349630041_thumb.jpgpost-3378-0-14347900-1349630097_thumb.jpgpost-3378-0-32552300-1349630133_thumb.jpgpost-3378-0-14473800-1349630174_thumb.jpgpost-3378-0-63723900-1349630208_thumb.jpg

 

W karaimskiej restauracji można sobie usiąść, a nawet poleżeć wygodnie. post-3378-0-86011300-1349630308_thumb.jpgpost-3378-0-14685200-1349630404_thumb.jpg

nasz obóz post-3378-0-51023500-1349630515_thumb.jpgpost-3378-0-47438800-1349630611_thumb.jpgpost-3378-0-47438800-1349630611_thumb.jpg

znowu na zmywaku post-3378-0-90467900-1349630694_thumb.jpg

 

13.08.2012 poniedziałek

 

Dzień wyjazdu z Krymu. Po 9 ruszamy, jedziemy na Ausztę, Symferopol i dalej środkiem Krymu.

 

Po drodze kupujemy miód.post-3378-0-03468800-1349631349_thumb.jpgpost-3378-0-74517600-1349631397_thumb.jpg

 

O zmierzchu dojeżdżamy do Odessy. Kierujemy się na dworzec kolejowy, post-3378-0-82996200-1349631426_thumb.jpg gdzie stoją ludzie oferujący mieszkania na wynajem. Ceny powyżej 1000 hr za wszystkich ale znajduje się Piter, który oferuje za 500 hr mieszkanie dwupokojowe. Decydujemy się, a raczej nasze Panie decydują szybko, że bierzemy. Jedziemy z Piterem do mieszkania. Stare bloki, ale mieszkanie ładnie wyremontowane. W pobliżu parking strzeżony 10 hr za auto. Po zainstalowaniu się jedziemy na Derybassowską. Ludzi tłum, drogo. Odessa tętni życiem, czuć kosmopolityczny charakter miasta. post-3378-0-46340600-1349631489_thumb.jpgpost-3378-0-49906600-1349631538_thumb.jpgIdziemy trzy przecznice w bok i znajdujemy fajną restaurację z cenami zdecydowanie niższymi. Wracamy do mieszkania i nareszcie mogę skonsumować jakieś piwo – wcześniej byłem kierowcą niestety. Siedzimy jeszcze chwilę w kuchni, bo dzieci już śpią w pokojach. Gadamy sobie miło i planujemy jutrzejszy dzień.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Daniel DJR

Tak po mału się rozkręcacie że do przyszłych wakacji całość opowieciebuziak.gif

guma.gifCzekam jak i reszta z niecierpliwością na resztę ciekawych opowieści.

Już nie możemy się doczekać finału lize.gif

Pozdrawiamy

Edytowane przez Daniel DJR (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JacekSz

14.08.2012 wtorek

 

Rano pakujemy samochody i jedziemy na bulwar nadmorski.post-3378-0-51729700-1350330057_thumb.jpgpost-3378-0-45679400-1350330090_thumb.jpgpost-3378-0-05487500-1350330193_thumb.jpg

 

Pełno milicji, dosłownie co kilkanaście metrów. Parkujemy blisko schodów Potiomkinowskich. Oglądamy słynne schody,post-3378-0-04765200-1350330254_thumb.jpg post-3378-0-32224900-1350330328_thumb.jpg

 

Ze schodów widać ekskluzywny hotel post-3378-0-85090200-1350330382_thumb.jpgpost-3378-0-95801800-1350330554_thumb.jpg

 

U szczytu schodów pomnik administratora Odessy Richelieu (wnuka kardynała opisanego przez Dumasa w "Trzech Muszkieterach" post-3378-0-51034000-1350330594_thumb.jpg

 

bulwar nadmorski (wpisany na listę UNESCO)post-3378-0-16435200-1350330643_thumb.jpg,

 

pomnik Katarzyny II post-3378-0-07056200-1350330706_thumb.jpgpost-3378-0-98698600-1350330790_thumb.jpg, post-3378-0-40710800-1350330885_thumb.jpg

 

piękne budynki post-3378-0-99746300-1350331172_thumb.jpgpost-3378-0-99786500-1350331269_thumb.jpgpost-3378-0-52212600-1350331293_thumb.jpg

 

pałac Woroncowa post-3378-0-25401700-1350331332_thumb.jpgpost-3378-0-62100300-1350331365_thumb.jpg

 

port post-3378-0-20791200-1350331395_thumb.jpgpost-3378-0-23026100-1350331432_thumb.jpg

 

Jest też czas na pyszną kawę w odeskiej kawiarni post-3378-0-91957200-1350331001_thumb.jpgpost-3378-0-24127900-1350331059_thumb.jpgpost-3378-0-12997900-1350331112_thumb.jpg.

 

I znowu w drogę. Jedziemy na Humań, pogoda zła, zimno, wiatr, pada. W Humaniu decydujemy, że w tych warunkach zwiedzanie parku Zofiówki nie ma sensu. Za Humaniem skręcamy na drogę P 018. Ruch mały. Przy tej drodze w jakiejś wsi przystajemy na obiad. Tanio, dużo i dobre.post-3378-0-45600100-1350331479_thumb.jpgpost-3378-0-38306200-1350331522_thumb.jpg

 

Następnie przejeżdżamy Żytomierz i już po ciemku Równe. Nawigacja poprowadziła przez miasto, co miało dobrą stronę, albowiem jeszcze przed dotarciem do głównej drogi trafiamy na hotel. W środku warunki więcej niż dobre (w łazience szczoteczki do zębów, zestaw jednorazowy do golenia, zestaw do szycia). Cena 40 zł od osoby.

 

15.08.2012 środa

 

Spod hotelu wyjeżdżamy tradycyjnie po 9. Deszcz i zimno, ale dom już blisko. Po drodze jeszcze takie atrakcje dla miłośników starej motoryzacji post-3378-0-02846700-1350331814_thumb.jpgpost-3378-0-75733300-1350331922_thumb.jpg

 

Tym razem jedziemy obwodnicą Lwowa - bez korków, bez dziur. Widzimy z daleka stadion Arena Lwów. post-3378-0-05079000-1350331739_thumb.jpg

 

Przed granicą robimy jeszcze zakupy kosmetyków w hurtowni. Przejechanie granicy zajęło nam dwie godziny.

 

cdn. czyli podsumowanie nastąpi .........

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JacekSz

Podsumowanie.

 

Mój pogląd na Ukrainę jest poglądem subiektywnym, rzecz jasna. Problemy z toaletami, fatalna jakość bocznych dróg, styl jazdy kierowców – to wszystko są oczywiście mankamenty. Tu zaznaczam, że moją zasadą w czasie wyjazdów urlopowych (i nie tylko) jest godzenie się z minusami i skupianie na plusach. Inaczej można sobie zepsuć każdy wyjazd. Drugą zasadą jest ta, że wyjeżdżając z domu już jestem na urlopie – więc nie pędzę na złamanie karku, nie denerwuję się stojąc w korkach. Przecież jestem na urlopie, korek kiedyś się skończy i pojadę dalej.

 

Na Ukrainie dla mnie zdecydowanie przeważają plusy – zwiedzaliśmy kraj nadal dla Polaków egzotyczny (zwłaszcza na wschód od Lwowa). Podkreślam to stanowczo: wyjazd na Ukrainę nie wymaga odwagi ani nadzwyczajnych przygotowań. Odradzam jednak podróżowanie z przyczepą (chyba, że mamy w planie tylko jazdę główną drogą na Kijów i Odessę). Byliśmy zadowoleni z wariantu namiotowego. Super rozwiązaniem byłby kamper (i dlatego jest zaplanowany jako zakup). Inną opcją są noclegi w hotelach, pensjonatach czy pokojach w prywatnych domach.

 

Wyjazd nasz był udany także dlatego, że świetnie dogadywaliśmy się z naszymi braćmi w karawaningu, czyli Asią, Darkiem i latoroślą Adą. Miłe były nocne Polaków rozmowy, wieczory :biwak:, gdzie przy koniaczku itp. planowaliśmy kolejne dni. Za te dwa tygodnie mile spędzonego czasu – dziękujemy Wam kochani!:serce: - Asiu, Darku, Ado. :bukiet:

 

Przyszły rok – obieramy kierunek w drugą stronę, ale potem w kolejnych planach (kamperowych lub namiotowych): ukraińskie góry, Gruzja, Armenia, Rosja (Bajkał planuję na 2015 r.) I to by było na tyle. :hej:

 

Aha, może już pisałem, ale jeszcze raz: Krym jest cudowny!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teurgus
Na Ukrainie dla mnie zdecydowanie przeważają plusy – zwiedzaliśmy kraj nadal dla Polaków egzotyczny (zwłaszcza na wschód od Lwowa)
.

 

Zgadzam się z tą opinią. Trzykrotnie wyjeżdżałem turystycznie na Ukrainę w Karpaty Wschodnie. Piękne widoki i uczynni ludzie.

 

Podkreślam to stanowczo: wyjazd na Ukrainę nie wymaga odwagi ani nadzwyczajnych przygotowań. Odradzam jednak podróżowanie z przyczepą (chyba, że mamy w planie tylko jazdę główną drogą na Kijów i Odessę).

 

W Karpatach Wschodnich, a konkretnie na Huculszczyźnie ( Jaremcze, Worochta, Wierchowyna) byłem zarówno przyczepą, jak i kamperem. Drogi są kiepskie, ale da się nimi jeździć. Przyczepa Adria 400C Forma zniosła tę podróż bezproblemowo (szafki się nie urwały, koła nie odpadły itp). Wiadomo, że trzeba mieć bazę potrzebną na pozostawienie przyczepy ( ja korzystałem z gościnności gospodarstwa agroturystycznego rodziny Spasskich w Wierchowynie nad samycm Czarnym Czeremoszem http://noclegi.karpa...y_spaskich.html ) i dalej można korzystać z samochodu lub komunikacji publicznej. Zgadzam się, że zdecydowanie więcej można zobaczyć jeżdżąc kamperem i dojechać do miejsc nieosiągalnych dla zaprzęgów, ale z przyczepą też można po Ukrainie podróżować, jeżeli podróż jest dobrze zaplanowana. Jest przecież ( znany również na tym forum) Klub Karawanierow Ukrainy http://www.caravanin...ndex.phpktórego którego członkowie podróżują z przyczepami po całym kraju. A to relacja z mojej ubiegłorocznej podróży kamperem na Ukrainę http://www.campertea...pic.php?t=11696 W 2013 roku roku również wybieram się na Ukrainę, najpierw na zlot Karawaningowców Ukraińskich w Chersoniu, a później do Odessy i na Krym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×