Jump to content
pwtwsw

Dżwiganie przyczepy

Recommended Posts

tommi

ja ostatnio kilkukrotnie podnosiłem przyczepę - podnośnikami hydraulicznymi - najpierw takim na kółkach - o który ktoś niedawno pytał w temacie - okazje w sklepach albo allegro - miał udźwig 2 lub 3 tony - i był nówka ze sklepu - mimo 3 krotnego zapasu jego mocy - umarł przy 3-4 podniesieniu - mało mnie nie zabijając - byłem akurat pod przyczepą - ale przezornie podstawiłem drewniany klocek pod oś - i przyczepa spadła na niego.....

 

 

O zgrozo, Twoja przezornośc powinna być rutyną i dla wszystkich, ludzie, obywatele, koledzy nie dajcie się zabić, okaleczyć przez te krypy co tak bardzo kochamy/kochacie.

To wyjątkowo głupia i bezsensowna śmierć.

Jesli juz koniecznie chcecie sobie zrobic krzywdę to zróbcie to inaczej.

A tak poważnie, to urządzenie hudrauliczne jakim jest podnośnik jest fajne ale może się uszkodzić jak i inne urządzenia. podnośnik mechaniczny jest pewniejszy z założenia, ale miej wygodny.

Zawsze jednak w przypadku podnoszenia przyczepy, samochodu czy innego pojazdu podłóżmy stojak, klocek, kobyłka czy inne "cóś"

Nawet w marketach sa takie lekkie, zmozliwościa składania

pierwszy lepszy link z allegro

http://allegro.pl/kobylki-kobylka-cos-jak-lewarek-podnosnik-2-tony-i2237680852.html

ale jak ktoś liczy każdy kilogram, to juz nie moja wina

zawsze moge takiej osobie pomóc jako assistance, a to juz dla mnie zarobek.

Nic tez mie nie cieszy bardziej niż "bilety Narodowego Banku Polskiego" :narcyz:

Share this post


Link to post
Share on other sites
konrad_b

zawsze moge takiej osobie pomóc jako assistance, a to juz dla mnie zarobek.

 

zrobię offtopa, ale może komuś się przyda ;)

 

jeździsz może dla ubezpieczalni ? jak to wygląda gdy auto z przyczepką się zepsuje, miałeś taki przypadek ?

mam assistance w pakiecie, kiedyś się wczytywałem w OWU i niby piszą że odholują budę :yes:

ale ciekawe jestem jak to w praktyce wygląda :hmm: - auto na górę a buda na hak ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kristofer

O zgrozo, Twoja przezornośc powinna być rutyną i dla wszystkich, ludzie, obywatele, koledzy nie dajcie się zabić, okaleczyć przez te krypy co tak bardzo kochamy/kochacie.

To wyjątkowo głupia i bezsensowna śmierć.

Jesli juz koniecznie chcecie sobie zrobic krzywdę to zróbcie to inaczej.

A tak poważnie, to urządzenie hudrauliczne jakim jest podnośnik jest fajne ale może się uszkodzić jak i inne urządzenia. podnośnik mechaniczny jest pewniejszy z założenia, ale miej wygodny.

Zawsze jednak w przypadku podnoszenia przyczepy, samochodu czy innego pojazdu podłóżmy stojak, klocek, kobyłka czy inne "cóś"

 

Otóż to !

Pisałem o tym (post #14).

Jak można tak beztrosko podchodzić do wartości własnego życia :oslabiony:

Podnośnik, nawet taki mechaniczny, jak te w tym temacie, nigdy nie stanowi pewnego zabezpieczenia przyczepy przed osunięciem !!!

To tylko doraźne uniesienie przyczepy, a i tak należy być bardzo ostrożnym. Wyobraźnia jest niezbędna !

 

 

ja znalazłem coś takiego

 

http://allegro.pl/ki...2184092142.html

 

a takim nie podniesie ???????????

 

Podniesie.

 

Trzeba pamiętać, że nawet przy zmianie koła (oczywiście przyczepa zapięta jest na haku holownika), po podniesieniu lewarkiem, trzeba dodatkowo opuścić podporę(y) przyczepy po tej samej stronie, a po przeciwnej założyć kliny.

Zabezpieczy to nas np. w razie nagłego podmuchu silnego wiatru lub zawirowania powietrza przy szybkim przejeździe samochodów ciężarowych.

Tak należy robić i jeśli ktoś kpi sobie z własnego bezpieczeństwa, to niech później nie pyta się na forum "jak podpiąć przyczepę, mając tylko cztery palce - w najlepszym wypadku). :ee:

 

:hej:

Share this post


Link to post
Share on other sites
pasjonat

Wczoraj wymieniałem babce pod marketem przednie koło. Jaki miała sprzęt !! ...... masakra. Oryginalny lewarek zaczął się skręcać w eskę zanim koło oderwało się od ziemi. Klucz do kół "korba" nie była w stanie odkręci jednej śruby, Skręcał się w rękach. Nie chciałem nadwyrężać tego wysokiej klasy sprzętu kobiety bo jeszcze musiał bym odkupywać ;) więc wziąłem swój zestaw a kobiecie poleciłem zakup nowego sprzętu.

 

Kiedyś auta były kryte blachą porządnej grubości ale rdzewiały lecz niejednokrotnie grubość ta ratowała życie . Teraz daje się cienki ocynk i pier**** li o "kontrolowanych siłach zgniotu" i że niby bezpieczniejsze. Przykład z życia . Gość "bezpiecznym autem" ocynkowanym wyjeżdża z garażu i lutuje w kontener ze śmieciami nie mając na budziku nawet 20k/h i czeka na strażaków jęcząc z bólu by mu nogi oswobodzili.

 

Jak obecnie dba się o Nasze bezpieczeństwo to widać nawet na wspominanym lewarku. Dlatego popieram przedmówców . NIE ufajcie lewarkom. Zawsze asekurujcie się klockami . cegłami a na trasie nawet leżącą pod wahaczem i osią przyczepki zapasówką z auta.Ponadto jak to powiedział Kristofer , wykorzystujcie podpory jako asekurację i stabilizacje.

 

http://www.gazetakaszubska.pl/24339/mezczyzna-zginal-przygnieciony-przez-wlasne-auto

Edited by pasjonat (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
tommi

zrobię offtopa, ale może komuś się przyda ;)

 

jeździsz może dla ubezpieczalni ? jak to wygląda gdy auto z przyczepką się zepsuje, miałeś taki przypadek ?

mam assistance w pakiecie, kiedyś się wczytywałem w OWU i niby piszą że odholują budę :yes:

ale ciekawe jestem jak to w praktyce wygląda :hmm: - auto na górę a buda na hak ?

 

nie musze się reklamować i tego nie będę robił, jeżdze dla ubezpieczalni prawie wszystkich, prawie bo są wyjątki np link4.

Powiem szczerze że w przypadku przyczepy ciągniętej przez samochód osobowy, nie miałem takego zlecenia, ale moge to rozwiązać na dwa sposoby, ale jedynie na taki n jaki mi zleci ubezpieczenie lub ubezpieczony. Otóż moge przyczepę odholować we wskazane miejsce lub do najbliżeszgo parkingu. Wszystko zależy jaki pakiet zawarł ubezpieczony, jest tam określone czy do najbliższego ASO, czy okreslone limitem km, często jest też to obwarowane odległością nie bliższą niż xxkm, np jesli samochód jest uszkodzony bliżej niż 40 km, to uzbepzieczalania tego nie obejmuje, ale to są szczegółowe sprawy i trzeba dokładnie przeczytać umowę ubezpieczenia i wariant.

Ubezpieczalnie bardzo róznie do tego pochodzą, spotkałem się z przypadkiem że motoroweru nie chcieli holowac bo stwierdzili że nie opłaca się posylać lawety i niech uzytkownik sam się martwi.

w każdym przypadku trzeba ta spraw dogadywać przy ubezpieczaniu, wręcz negocjować.

Share this post


Link to post
Share on other sites
konrad_b

nie musze się reklamować i tego nie będę robił, jeżdze dla ubezpieczalni prawie wszystkich, prawie bo są wyjątki np link4.

Powiem szczerze że w przypadku przyczepy ciągniętej przez samochód osobowy, nie miałem takego zlecenia, ale moge to rozwiązać na dwa sposoby, ale jedynie na taki n jaki mi zleci ubezpieczenie lub ubezpieczony. Otóż moge przyczepę odholować we wskazane miejsce lub do najbliżeszgo parkingu. Wszystko zależy jaki pakiet zawarł ubezpieczony, jest tam określone czy do najbliższego ASO, czy okreslone limitem km, często jest też to obwarowane odległością nie bliższą niż xxkm, np jesli samochód jest uszkodzony bliżej niż 40 km, to uzbepzieczalania tego nie obejmuje, ale to są szczegółowe sprawy i trzeba dokładnie przeczytać umowę ubezpieczenia i wariant.

Ubezpieczalnie bardzo róznie do tego pochodzą, spotkałem się z przypadkiem że motoroweru nie chcieli holowac bo stwierdzili że nie opłaca się posylać lawety i niech uzytkownik sam się martwi.

w każdym przypadku trzeba ta spraw dogadywać przy ubezpieczaniu, wręcz negocjować.

 

:ok: tu nie chodzi o reklamę, ciekaw byłem jak to w praktyce wygląda, u mnie w OWU jest zapis że holowanie wraz z przyczepą :yes:

w sumie pewnie każda laweta ma hak, pytanie jak to się ma np do uprawnień czy opłat (viatolla), bo część lawet łapie się na B i 3.5T, ale już z budką jest problem

 

oczywiście sa tysiące obwarowań jak to w polisach - np nie holują ileś tam km od domu - że mam dopchać sam niby :-]

ale np tak jak piszesz holowanie pod aso ... i buda zostaje na parkingu przed serwisem :hmm:

 

problem pojawił się przy wyjeździe zagranicznym, bo o ile w PL sprawa jest prosta, tak za granicą nikt nie chciał na 100% powiedzieć co będzie z przyczepką :niewiem:

 

 

a w temacie podnośników, nie tak dawno mój oryginalny z forda zdechł, oczywiście jak złapałem gumę jadąc do roboty :mlot:

na szczęście dawał oznaki padu już wcześniej i profilaktycznie wrzuciłem hydrauliczny, który uratował mi tyłek

niestety nie poszło tak prosto, bo okazało się że mając kapcia nie wsadzę podnośnika pod auto :pad:

 

w każdym razie te oryginalne samochodowe to podobno jednorazówki są, przynajmniej w fordzie :-]

Edited by konrad_b (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
RobertN

Mam takie pytanie. Chciałem popatrzyć na przyczepkę z dołu ale nie mam kanału. Czy można przyczepkę podnieść na podporach, czy jest to bezpieczne?. Czytałem gdzieś na forum że ktoś tak wymieniał koło i mu się bodajże meble w środku rozjechały. Chyba, że istnieje inny sposób.

Edited by RobertN (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
tomekk

Witam !

 

Mam takie pytanie. Chciałem popatrzyć na przyczepkę z dołu ale nie mam kanału. Czy można przyczepkę podnieść na podporach, czy jest to bezpieczne?. Czytałem gdzieś na forum że ktoś tak wymieniał koło i mu się bodajże meble w środku rozjechały. Chyba, że istnieje inny sposób.

 

Weź i maksymalnie podnieś koło podporowe i obejrzyj przednią część, następnie maksymalnie w dół i kogoś kto przytrzyma dyszel i obejrzeć tylną część. Oczywicie trzeba się położyć.

Co do samych podpór to nawet nie próbuj unosić.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
RobertN

Witam !

 

 

Weź i maksymalnie podnieś koło podporowe i obejrzyj przednią część, następnie maksymalnie w dół i kogoś kto przytrzyma dyszel i obejrzeć tylną część. Oczywicie trzeba się położyć.

Co do samych podpór to nawet nie próbuj unosić.

 

Pozdrawiam

Dzieki za informacje. Dobrze, że sie dowiedziałem bo właśnie podnosząc ja do góry chciałem zobaczyć spód. Co do leżenia to nie ma problemu bo stoi w dużej hali. Jeszcze raz dziękuje za wskazówki.

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kristofer

Kilka miesięcy temu zakładałem nowy napęd do przyczepy i poradziłem sobie w sposób, który pokazałem na rysunkach.

Jako podkłady pod koła, wykorzystałem po dwie sztuki wyciętych z desek prostokątów (razem 4 szt.)

Grubość każdego ok.2 cm. (tak, aby przy pomocy innej osoby, udało się łatwo wtoczyć na nie przyczepę - jak po małych schodkach). Szerokość podkładów większa przynajmniej o kilkanaście cm. od szerokości opony.

Można takich podkładów zastosować więcej np. trzy, tworząc łagodny wjazd. Mnie wystarczyły dwa, aby koła były wyżej ok. 5 cm. od podłoża.

Po wjechaniu przyczepą na podkłady, zabezpieczamy każde z kół dwoma klinami i zaciągamy hamulec przyczepy :excl:

 

post-8228-0-68913800-1361290050_thumb.jpg

 

Teraz w zależności od potrzeb, można unieść przednią lub tylną część przyczepy.

Uniesioną przyczepę zabezpieczamy b. solidnie (rysunek).

Podpory w uniesionej części przyczepy, wysuwamy tylko do takiej wysokości, jak podczas normalnego poziomowania przyczepy - nie więcej, ponieważ tylko tak ustawione podpory, posiadają odpowiednią wytrzymałość statyczną !

W wolną przestrzeń pomiędzy podpory, a podłoże - wkładamy solidne i stabilne podpórki.

Można wykorzystać bloczki betonu komórkowego, duże kloce drewniane itp.

Ja użyłem 4 kół zimowych od samochodu (dwa na każdą stronę), z położonymi na nich kwadratami ze sklejki grubości ok. 2 cm.

Bez względu na to, którą część przyczepy unosimy, przyczepa podparta musi być zawsze wszystkimi 4 podporami !!!

Poza wepchnięciem przyczepy na podstawki, z całą resztą radziłem sobie sam, bez najmniejszych problemów. Ilość miejsca pod przyczepą była w zupełności wystarczająca dla większości prac, które chcielibyśmy wykonać (leżąc pod przyczepą) :hmm:

Zaletą takiego podniesienia przyczepy jest to, że cały czas opiera się na kołach, a obciążenie podpór praktycznie jest minimalne (mniejsze, niż podczas typowego użytkowania, więc OK).

 

post-8228-0-37596500-1361290051_thumb.jpg

 

P.S.

Przyczepa nie może być załadowana, a przednia bakista powinna być pusta.

Uniesienie "tyłu" nie sprawia problemów, ponieważ przód samoczynnie opada (tak są wyważone przyczepy).

Chcąc podnieść "przód" i robiąc to samodzielnie, należy przygotować sobie np. kawałek deski o szer. ok 12 cm. i wys. ok. 85 -95 cm.

Deskę kładziemy na dyszlu przyczepy (aby mieć w zasięgu rąk) i unosimy przód przyczepy.

Przytrzymując przyczepę w tej pozycji, podkładamy pionowo deskę między podłoże, a dyszel

 

post-8228-0-83930400-1361290049_thumb.jpg

 

 

:banan:

Edited by Kristofer (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
kit

Krzychu jesteś mistrzu :blagac: brakuje tylko podanych kątów :bzik:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kristofer

Kitku - :dzieki:

Wiem, że żartujesz z tymi kątami, ale napiszę, że będą oczywiście różne, więc nie podałem konkretnych ... :D 

Wszystko zależy od ilości i grubości podkładów pod kołami oraz od całkowitej długości przyczepy.

W sumie słuszna uwaga ;)

Bardzo długa budka może wymagać np. 3 grubszych podkładów pod koła.

Myślę, że moja budka do krótkich raczej nie należy (ok. 7 m), a mimo to, wystarczyły dwa podkłady pod koła i kąty nachylenia były wystarczające do przeprowadzenia prac.

 

:banan:

Share this post


Link to post
Share on other sites
dawidknaus

ja jako najazdów używam dwóch podkładów kolejowych, ściętych w skos z jednej strony,po najechaniu samochodem ,przyczepą spinam je kantówką,dla dodatkowego bezpieczeństwa,i pod pojazdem przemieszczam sie zawsze z dwoma klockami,o wysokości bezpiecznej w razie czego,używam tego w ostateczności,a normalnie śmigam na strzeżony parking,gdzie mogę swobodnie wjechać budka czy autem, także warto rozglądać się za najazdami,przy okazji jazdy ,u mnie za godz bierze 2,5zł

Share this post


Link to post
Share on other sites
MarekTH

Ja się wtrącę z pytaniem. Czy nie można przyczepy podnieść na podporach do zmiany koła?

Przyznam, że dzisiaj tak zrobiłem, choć miałem wątpliwości, gdyż przednie podpory są przykręcone tylko do sklejki podłogi (tylne do ramy przyczepy).

Czy jest ryzyko, że coś się urwie, jak będę przyczepę podnosił na podporach? 

W takim razie jak z poziomowaniem przyczepy na kempingu do snu? Ostatnio przyczepa stała trochę krzywo, więc ją uniosłem nieco lewarkiem o odkręciłem podpory, przez co jedno koło było w powietrzu przez 3 dni. Czy nie powinno się tak robić? co zatem robić jak jest nierówno? Napiszcie coś proszę, jestem w tym temacie zielony zupełnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...