Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'sajzy'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Caravaning
    • FAQ
    • Kącik ogólny
    • Kącik zimowy
    • Kącik kupującego
    • Zloty Karawaning.pl
    • Spotkania forumowiczów i inne imprezy
  • Podróże
    • Polska
    • Europa
    • Pozostałe kraje
    • Katalog kempingów
  • Technika
    • Podwozie i układ jezdny
    • Ściany, okna i zabudowa meblowa
    • Elektryka i elektronika
    • Instalacje sanitarne i lodówki
    • Przedsionki i outdoor
    • Inne
  • Motoryzacja
    • Ogólnie o motoryzacji
    • Wybór holownika
    • Przepisy, uprawnienia i ubezpieczenia
    • Akcesoria motoryzacyjne
  • Karawaning.pl
    • Sympatycy marek
  • Inne
    • HydePark
    • Oferty firm
    • Blogi/Vlogi
    • Ogłoszenia
    • Forum in English/Deutsch/pa Russki

Calendars

  • Kalendarz imprez
  • Kalendarz społeczności

Categories

  • Caravaning
  • Technika i eksploatacja
  • Ekwipunek i wyposażenie
  • Kupujemy
  • Inne
  • Zloty
  • News

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 1 result

  1. Witajcie Leje i wieje, więc pomyślałem, że coś sklecę na Forum i przypomnę wszystkim ciepłe dni. Dawno nic nie pisałem poza krótkimi postami. Dzisiaj jakoś jest chwila czasu to mnie naszło. Zobaczymy na jak długo wystarczy mi zapału ? Jako, że rok dziwny, to zdecydowaliśmy, że po raz pierwszy w życiu spędzimy karawaningowe wakacje tylko w kraju. Za namową mojego kolegi, który oferował na nieodpłatnie pustą działkę, właśnie w miejscowości Sajzy, gdzie mieliśmy rozbić się spokojnie w dwa zestawy i egzystować sobie przez dwa tygodnie. Po dokładniejszej analizie, okazało się, że jest tam problem i z wodą a w zasadzie jej brakiem i z prądem. O ile brak jednego z tych mediów można jakoś przeżyć to oba naraz to zbyt duży hardcore jak urlop na którym mamy wypocząć a nie walczyć o byt, w dodatku na otwartej łące, bez drzew. Odpuściliśmy ale przypadkowo natrafiłem podczas analizy okolicy na pole namiotowe, Ośrodek Wypoczynkowy Korol, w tychże Sajzach. Wyglądało obiecująco, cena była przystępna (50 zł za dobę, tyle zaoferował telefonicznie właściciel, choć potem próbował się z tego wycofać, już na miejscu ale słowo się rzekło). I to oto wylądowaliśmy na naszych, podobno pięknych Mazurach Trasa przejazdowa z B-B do Sajzów: https://goo.gl/maps/QJpngXooAQg557Go9 Po przyjeździe okazało się, że ośrodek jest pusty i jesteśmy jedynymi, którzy przyjechali na pole namiotowe. Zajęte były jedynie domki. Po jednym dniu przyjechał jeszcze jeden kamper i na tym się skończyło. Mogliśmy więc wybierać lokalizację dowolnie. Wybraliśmy więc tą, która wydawała nam się idealna. 10m od jeziora, trawka, piaszczysta plaża, itp. Potem niestety okazało się, że to błąd, bo plaża była współdzielona z plażą wiejską a tam nocami były balangi, wrzaski i hulaj dusza.... I pod takim znakiem właśnie upłynął nam urlop w Polsce. Jak nie z plaży to z domków albo z pobliskich mniejszych ośrodków. W każdym razie z wakacji w Polsce wyleczyliśmy się na jakiś czas, pomimo, że pojechaliśmy naprawdę specjalnie do dziury zabitej dechami. Do najbliższego sklepu 4 km. Baru brak. Nasza lokalizacja: kas Widoki, rzeczywiście były bajeczne: Co doceniali także nowożeńcy Oczywiście, oprócz podziwiania widoków i wysłuchiwania wrzasków podpitych rodaków były również wycieczki krajoznawczo-turystyczne. Ale o tym, jeśli ktoś zainteresowany, to mogę w innych odcinkach popisać co nieco, okraszając fotami, a tych niestety zawszę robię sporo A w temacie samego ośrodka. Jeśli ktoś chce się cofnąć w czasie do wczesnego Gierka to jest to dla niego idealne miejsce. Domki są trochę odnowione ale sanitariaty dla pola namiotowego zatrzymały się w czasie. Letnia, czasem ciepława woda. Do naszej dyspozycji właściciel otworzył dwa prysznice, choć w pierwszej chwili chciał coś negocjować, że 50 zł, to tak tylko za plac ale się nie wywinął. Powiedział to powiedział, kobyłka u płota - 50 zł za dobę ma być Prysznice minimalnie odnowione tzn. jakieś w miarę nowe kafelki na ścianach, podłoga- Gierek. Woda nie odpływała/spływała bardzo powoli więc taplało się nogami w ściekach. Co się wylewało przy okazji z powrotem z kratki- lepiej nie dociekać.... Kible już absolutnie bez remontów- Gierek. Wczesny. Do tego brak zamknięć drzwi do kabin. Na plus- kilka razy za naszego pobytu, ktoś umył podłogi i dołożył papieru... Trawa w ośrodku koszona wedle uznania właściciela co skutkowało miejscowymi, szumiącymi łanami wysokiej trawy. W każdym razie, za naszego chyba 12-dniowego pobytu nikt nic nie kosił. U właściciela można kupić na lewo bimber o lekkim cytrynowym zabarwieniu smaku. My nie kupowaliśmy ale sąsiedzka załoga tak i kosztowaliśmy. Brrrr Do sklepu można dojechać ścieżką rowerową o przeróżnej jakości, miejscami zdaje się zanikającej.... za to w drugą stronę fantastyczna gładziutka droga asfaltowa, ruch niewielki, zaraz za wsią zaczyna się las, za lasem rzeczka, za rzeczką następna, malutka wieś, opuszczone domy .... itd
×
×
  • Create New...