Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'roros' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Caravaning
    • Forumowy FAQ
    • Kącik ogólny
    • Kącik kupującego
    • Spotkania forumowiczów i inne imprezy
  • Podróże
    • Polska
    • Europa
    • Pozostałe kraje
    • Katalog kempingów
  • Technika
    • Podwozie i układ jezdny
    • Ściany, okna i zabudowa meblowa
    • Elektryka i elektronika
    • Instalacje sanitarne i lodówki
    • Przedsionki i outdoor
    • Motoryzacja
    • Inne
  • Karawaning.pl
    • Zloty Karawaning.pl
    • Sympatycy marek
  • Inne
    • HydePark
    • Oferty firm
    • Blogi/Vlogi
    • Ogłoszenia
    • Forum in English/Deutsch/pa Russki

Znajdź wyniki...

Znajdź wyniki które...


Data utworzenia

  • Rozpoczęcie

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpoczęcie

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Znaleziono 1 wynik

  1. Witajcie Całkiem niedawno wróciłam z tygodniowego pobytu w Norwegii. Wrażeń mam sporo, więc niektórymi chętnie się z Wami podzielę Poleciałam samolotem z Gdańska do Trondheim, gdzie odebrał mnie mąż, który przyjechał po mnie ...kamperem Tak, tak naszym niedawno kupionym kamperkiem, dla którego miała to być pierwsza wyprawa i do tego zimowa. Bardzo byliśmy ciekawi jak sobie poradzi nasz "Kampuś" w warunkach norweskiej zimy: przede wszystkim czy ogrzewanie da radę, bowiem nie lubię marznąć Tak więc z lotniska ruszyliśmy w kierunku Roros, gdzie nazajutrz mieliśmy zaplanowany przejazd psimi zaprzęgami Mąż musiał się nieco przyzwyczaić do pewnej "ociężałości" kamperka. Ktoś na forum nazwał swój nabytek tego typu "osiołkiem" i chyba wiem dlaczego Zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej w Støren i tam zdecydowaliśmy się spędzić noc. Dobrze zrobiliśmy. Rano był problem z odpaleniem silnika i bliskość stacji i ludzi nas uratowała. Temperatura w nocy spadła do -25 stopni. Ogrzewanie dało radę i nie zmarznęliśmy, ale nie moglibyśmy pojechać, gdyby nie było możliwości podładowania akumulatora. Opisałam te pierwsze wrażenia na blogu http://www.campingowo.com.pl/roros-husky-czyli-przejazdzka-psim-zaprzegiem/
×