Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'piwo tyskie' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Caravaning
    • Forumowy FAQ
    • Kącik ogólny
    • Kącik kupującego
    • Spotkania forumowiczów i inne imprezy
  • Podróże
    • Polska
    • Europa
    • Pozostałe kraje
    • Katalog kempingów
  • Technika
    • Podwozie i układ jezdny
    • Ściany, okna i zabudowa meblowa
    • Elektryka i elektronika
    • Instalacje sanitarne i lodówki
    • Przedsionki i outdoor
    • Motoryzacja
    • Inne
  • Karawaning.pl
    • Zloty Karawaning.pl
    • Sympatycy marek
  • Inne
    • HydePark
    • Oferty firm
    • Blogi/Vlogi
    • Ogłoszenia
    • Forum in English/Deutsch/pa Russki

Znajdź wyniki...

Znajdź wyniki które...


Data utworzenia

  • Rozpoczęcie

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpoczęcie

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Znaleziono 1 wynik

  1. Każdy kampermaniak, czy karawaningmaniak zabiera ze sobą w podróż jakiś zapasik piweczka, aby kiedy dotrze do celu rozkoszować się widokiem tegoż celu, jak i smakiem piwa wyciągniętego z luku bagażowego, tudzież lodóweczki... Niestety od dłuższego czasu zauważyłem, że to co się nazywa "piwem" piwem nie jest...góral spod Gubałówki określiłby to jednoznacznie jako "szczochy wietkonga"...a na tzw "zachodzie" nie jest lepiej... Jako smakosz piwa z nostalgią wspominam choćby tanie piwa niepasteryzowane, choćby dostępne u nas w górach piwo "słowiańskie" w butelkach 033, czy krakowskie piwo Barbakan potocznie zwane "barbidula", które jak było świeże, to smakowało o wiele lepiej niż te dzisiejsze "markowe" piwa z cudaśnymi etykietkami czasem nawiązujących do jakiegoś "piłkarskiego patriotyzmu", w cudaśnych, grawerowanych butelkach... No ale z litości nie będę się rozpisywał nad "smakiem" i "aromatem" szczochów wietkonga, które ponoć robione jest wody, żółci wołowej (zamiast chmielu) i spirytusu, a w reklamach jest pitolenie o jakiejś "wyraźnej nucie chmielowej goryczki", czy jakimś "złotym kolorem" ... a pochylę się nad kwestią, że w znakomitej większość tzw "piw" w sklepach nie ma udziału polskiego kapitału. Czyli inaczej mówiąc dajemy zarabiać jakimś grupom kapitałowym, które drenują, wysysają w dosłownym tego słowa znaczeniu nasze kieszenie, przy okazji udając, że produkują "polskie piwa". Zbrodnią jest sprzedanie polskich, dobrych browarów, ale jeszcze większą zbrodnią jest sprzedaż polskich marek towarowych. Przechadzając się po sklepach w poszukiwaniu prawdziwego, polskiego piwa nie mogłem natrafić na takie, które produkowane jest z udziałem polskiego kapitału. Używam aplikacji Pola, którą ściągnąłem sobie na smartfona, a to dzięki Poruszycielowi, który poruszył temat polskich towarów, które podczas produkcji "przewijają" się przez polskie ręce dając im de facto utrzymanie... http://www.ekspedyt.org/poruszyciel/2016/04/03/48003_poznajcie-pole-zaczalem-z-nia-chodzic.html No i tak...tzw piwo Carlsberg, Harnaś, Karmi, Kasztelan, Bosman, Okocim, Piast, Książ, Volt, Somersby jest produkowane przez duński koncern Carlsberg, który w 2004 roku przejął całość udziałów...posiadają trzy czynne browary: Browar Kasztelan, Browar Bosman, Browar Okocim. Piwa produkowane przez tzw Kampanię Piwowarską, to Tyskie Gronie, Tyskie Klasyczne, Tyskie z tanka, Lech Premium, Lech Pils, Lech Free, Lech Ice Shandy, Żubr, Żubr Ciemnozłoty, Dębowe Mocne, Wojak Jasny Pełny, Wojak Mocny, Wojak Radler, Książęce Złote Pszeniczne, Książęce Czerwony Lager, Książęce Ciemne Łagodne, Książęce Korzenne Aromatyczne, Książece Chlebowo-Miodowe, Książęce Jasne Ryżowe, Książece Świeży Chmiel, Redd’s Apple, Redd’s Raspberry, Redd’s Cranberry, Redd’s Grapefruit and Pineapple, Gingers, Grolsch, Pilsner Urquell... W skład Kompanii Piwowarskiej wchodzą obecnie trzy browary: Lech Browary Wielkopolski, Tyskie Browary Książęce oraz białostockie Dojlidy... Sami widzicie, najdoskonalsze kąski polskiego browarnictwa trafiły w ręce obcych...właścicielem Kampanii Piwowarskiej jest południowoafrykański koncern SABmiler z siedzibą w Londynie, a który koło polskich browarów kręcił się od roku 1995, aby skutecznie w roku 2009 przejąć 100 % udziałów Kampanii Piwowarskiej... Trzeba być świadomym konsumentem...więc szukam polskiego piwa w którym zaangażowany jest w stu procentach polski kapitał, pomaga mi w tym aplikacja Pola https://www.pola-app.pl/ ...w końcu trafiłem na piwo Łomża, dosyć dobre, produkujące bardzo dobre piwo miodowe, piwo z lemoniadą i piwo eksportowe Łomża, a także piwo Śląskie, Brok, Karpackie, Halne, Van Pur, Strzelec...Łomża ma niestety bezzwrotną butelkę, ale smakuje o wiele lepiej niż tzw piwo Tyskie, czy Żywiec, czy inne wymienione wyżej. W skład koncernu Van Pur S.A. wchodzą browary Jędrzejów i Łomża, a także zakłady piwowarskie w Rakszawie, Koszalinie i Zabrzu. Z aplikacji Pola, a także ze strony Van Pur S.A dowiadujemy się, że ...cytuję: "W 2000 roku doszło do zmian właścicielskich – od 2000 do 2003 roku browary były własnością austriackiego koncernu Brau Union. Po trzech latach, w 2003 roku, firma została wykupiona przez pierwotnych właścicieli i Van Pur ponownie stał się niezależną, polską firmą piwowarską." http://www.vanpur.com.pl/historia.html Choć jak sprawdzałem wśród właścicieli jest też Niemaszek z udziałem 39 procent, to jednak jak się zobaczy skład Rady Nadzorczej to się widzi polskie nazwiska, a to już dużo. Jeśli ktoś ma jednak dalej wątpliwości, to może sam sobie warzyć piwo, wszystkie składniki są dostępne do kupienia w internecie...najważniejsze, że niestety trzeba to naważone piwo potem wypić... No ale nie samym piwem człowiek żyje...generalnie to ja rano biorę prysznic z Białym Jeleniem ...kawkę potem piję (Wosebę) ...wieczór Łomża (zamiast Żubra)...szklankę i kufel myję w Ludwiku, smarkam w chusteczki Velvet, smaruję się kremem Ziaja, a i zęby myję też Ziają i w dodatku (o zgrozo) bez fluoru...a wszystko z udziałem polskiego kapitału...po prostu jestem polskim, gospodarczym wywrotowcem. Jeśliby takich było w Polsce kilkanaście milionów, to korporacje grasujące w naszym kraju wypieprzałyby gdzie pieprz rośnie, a my w końcu zaczęlibyśmy gospodarować u siebie po polsku...
×