Jump to content
  • Sign in to follow this  

    Kemping Arek

    Kontakt - Kemping Arek

    • Adres
      zachodniopomorskie
      Gąski
      zachodniopomorskie
    • Strona internetowa
    • Telefon
      943165696; 606897155
    • Lokalizacja Stopnie dziesiętne
      Szer. 54.2433123041456
      Dł. 15.8723258972168
    Sign in to follow this  


    User Feedback

    Recommended Comments



    Witam,

    Jeszczę na pole namiotowe AREK od 10 lat, tylko dlatego, że jest blisko do morza.

    Pole duże, regularnie koszone, żmieci wyworzone i BRUD - w toaletach, przy zmywaku, w pokojach. Mina właścicieli - okropna, żona Arka - zero uśmiechu, nabywa manier po naburmuszonej teściowej p. Ani.

    Co roku sprząta tam ktoś inny - nie używają chemi, w toaletach śmierdzi, panie sprzątająca jedną ścierką myje wszystki kibelki ( około 15 szt) właściciel powinien sprawdzać porządek, a Oni tylko siedzą w recepcji.

    W tym roku ŻENADA BRUD, BRUD, BRUD

    przymykamy oko, ale ile można, tym bardziej że 2-3 lata temu mieli już kontrolę sanepidu, bo ludzie się skarżyli na BRUD.

    Pozdrawiam.

    Mama.

     

     

    Coś mi się wydaje że konkurencja w tym poście palce maczała, pierwszy wpis i taka reklama????  Fakt wydaje mi się,że w tamtym sezonie, bardziej dbali o porządek.

    Share this comment


    Link to comment
    Share on other sites

    Witam,

    Jeszczę na pole namiotowe AREK od 10 lat, tylko dlatego, że jest blisko do morza.

    Pole duże, regularnie koszone, żmieci wyworzone i BRUD - w toaletach, przy zmywaku, w pokojach. Mina właścicieli - okropna, żona Arka - zero uśmiechu, nabywa manier po naburmuszonej teściowej p. Ani.

    Co roku sprząta tam ktoś inny - nie używają chemi, w toaletach śmierdzi, panie sprzątająca jedną ścierką myje wszystki kibelki ( około 15 szt) właściciel powinien sprawdzać porządek, a Oni tylko siedzą w recepcji.

    W tym roku ŻENADA BRUD, BRUD, BRUD

    przymykamy oko, ale ile można, tym bardziej że 2-3 lata temu mieli już kontrolę sanepidu, bo ludzie się skarżyli na BRUD.

    Pozdrawiam.

    Mama.

    jestem na polu U Arka co roku jako gość u znajomych ,jedyne co się zgadza ,to mina właścicielki ,reszta to nie wiem skąd to się wzięło ? Dziwne bo korzystając z toalet nie zauważyłem ani brudu ,ani nie odczułem smrodu .Tylko prawdę mówiąc to nie za bardzo wiem o co chodzi :

    Jeszczę na pole  :niewiem:

    żmieci wyworzone  :niewiem:

    nie używają chemi  :niewiem: może są eko  :hmm:

    wszystki kibelki  :niewiem:

    może zmień pole ,chyba że musisz tam przebywać  :hmm:

    Share this comment


    Link to comment
    Share on other sites

    Witam,

    Jeszczę na pole namiotowe AREK od 10 lat, tylko dlatego, że jest blisko do morza.

    Pole duże, regularnie koszone, żmieci wyworzone i BRUD - w toaletach, przy zmywaku, w pokojach. Mina właścicieli - okropna, żona Arka - zero uśmiechu, nabywa manier po naburmuszonej teściowej p. Ani.

    Co roku sprząta tam ktoś inny - nie używają chemi, w toaletach śmierdzi, panie sprzątająca jedną ścierką myje wszystki kibelki ( około 15 szt) właściciel powinien sprawdzać porządek, a Oni tylko siedzą w recepcji.

    W tym roku ŻENADA BRUD, BRUD, BRUD

    przymykamy oko, ale ile można, tym bardziej że 2-3 lata temu mieli już kontrolę sanepidu, bo ludzie się skarżyli na BRUD.

    Pozdrawiam.

    Mama.

    Nie wierzę w ani jedno słowo Mamy.

    Fakty wyssane z brudnego palca przez wredną konkurencję, zazdrosną pewnie o wybudowany nowy domek.

    Na tym kempingu nigdy nie było brudno.

    Share this comment


    Link to comment
    Share on other sites
    DOMINO7

    Posted (edited)

    Witam,

    Jeszczę na pole namiotowe AREK od 10 lat, tylko dlatego, że jest blisko do morza.

    Pole duże, regularnie koszone, żmieci wyworzone i BRUD - w toaletach, przy zmywaku, w pokojach. Mina właścicieli - okropna, żona Arka - zero uśmiechu, nabywa manier po naburmuszonej teściowej p. Ani.

    Co roku sprząta tam ktoś inny - nie używają chemi, w toaletach śmierdzi, panie sprzątająca jedną ścierką myje wszystki kibelki ( około 15 szt) właściciel powinien sprawdzać porządek, a Oni tylko siedzą w recepcji.

    W tym roku ŻENADA BRUD, BRUD, BRUD

    przymykamy oko, ale ile można, tym bardziej że 2-3 lata temu mieli już kontrolę sanepidu, bo ludzie się skarżyli na BRUD.

    Pozdrawiam.

    Mama.

    Uuuu..... Powiało zazdrością... Tylko o co??? Wszystkie pola w Gąskach są tak samo oblegane. Nie wydaje mi się, żeby gdzieś było mniej, lub więcej wypoczywających. Wszędzie tak samo. Na ten przykład w lipcu tego roku była sytuacja, gdzie do "Zosi" przestano wpuszczać ze względu na brak miejsc.

    Byliśmy w tym roku u Arka dwa razy, i jakoś tragedii nie było.

    Poza tym coś z Wami nie tak  :puk: . Od 10 lat jeździć do brudu i smrodu?!?! Masochiści  :niewiem:  ??? Z każdego pola w Gąskach jest tak samo daleko do morza jak od Arka.

    Chyba tegoroczne upały dały się Wam we znaki :hmm: ? Proponuje dla ochłodzenia spakować się w styczniu i zacumować gdzieś pod Giewontem, co by łepetyna przestygła...

    P.S.

    Znajdzie się tam kilka niedociągnięć, ale dla własnej satysfakcji nie poinformuję Was o nich.

    P.S. 2

    Lucek, jak zdrówko? Myślę, że wracasz do zdrowia? :hej:

    Edited by DOMINO7 (see edit history)

    Share this comment


    Link to comment
    Share on other sites
    roadwarrior23

    Posted

    Witajcie,

    Ci co mnie znają to wiedzą że na tym polu wypoczywam od 5 lat po kilka tygodni w sezonie wiec wydaje mi się że mogę wyrazić swoją opinię. Post użytkownika MAMA w większości jest nieprawdziwy. Pole jest duże, zadbane, bezpieczne i czyste. W tym roku w stosunku do lat ubiegłych troszkę kulała czystość w kibelkach to fakt, ale ten fakt wynika w dużej mierze z winy nas samych. Ludzie nie potrafią po sobie spóścić wody, użyć szczotki do sedesu po zrobieniu grubszej sprawy no i czasami wytrzeć wkoło kibla jak się nie trafi. Niektórzy sikają bez podnoszenia deski ot i taka to kultura. Co do zmywaka i czystości wkoło niego to mi się przytrafila historia jak pewna Pani bez zbędnych ceregieli wylala całą miskę swoich pomyj w moje umyte talerze i szklanki, nawet słowa przepraszam. Kolejna rzecz to wielu z nas nie sprząta zmywaka po sobie gdy skonczy mycie garów tylko pozostawiają pływające resztki i zapchany odpływ. Co do samych właścicieli nie mogę powiedzieć złego słowa. Zarówno starsi jak i mlodzi sa jak najbardziej wporządku. Rozmawiam z nimi każdego roku po kilka razy zawsze się cos zagadnie i jest naprawde sympatycznie.

    Podsumowując jest cisza, spokój i miła atmosfera. Polecam wszystkim rodzinom z dziećmi.

    Share this comment


    Link to comment
    Share on other sites
    Rybki

    Posted (edited)

    Witam,

    Jeszczę na pole namiotowe AREK od 10 lat, tylko dlatego, że jest blisko do morza.

    Pole duże, regularnie koszone, żmieci wyworzone i BRUD - w toaletach, przy zmywaku, w pokojach. Mina właścicieli - okropna, żona Arka - zero uśmiechu, nabywa manier po naburmuszonej teściowej p. Ani.

    Co roku sprząta tam ktoś inny - nie używają chemi, w toaletach śmierdzi, panie sprzątająca jedną ścierką myje wszystki kibelki ( około 15 szt) właściciel powinien sprawdzać porządek, a Oni tylko siedzą w recepcji.

    W tym roku ŻENADA BRUD, BRUD, BRUD

    przymykamy oko, ale ile można, tym bardziej że 2-3 lata temu mieli już kontrolę sanepidu, bo ludzie się skarżyli na BRUD.

    Pozdrawiam.

    Mama.

     

    10 lat jeździć w taki brud...normalnie "burdel mama"   :hop1:   witamy na forum   :bukiet:    

     

    ps. kto bierze na poważnie takie opinie w pierwszym poście  ?

    Edited by ryba78 (see edit history)

    Share this comment


    Link to comment
    Share on other sites

    Witam,

    Jeszczę na pole namiotowe AREK od 10 lat, tylko dlatego, że jest blisko do morza.

    Pole duże, regularnie koszone, żmieci wyworzone i BRUD - w toaletach, przy zmywaku, w pokojach. Mina właścicieli - okropna, żona Arka - zero uśmiechu, nabywa manier po naburmuszonej teściowej p. Ani.

    Co roku sprząta tam ktoś inny - nie używają chemi, w toaletach śmierdzi, panie sprzątająca jedną ścierką myje wszystki kibelki ( około 15 szt) właściciel powinien sprawdzać porządek, a Oni tylko siedzą w recepcji.

    W tym roku ŻENADA BRUD, BRUD, BRUD

    przymykamy oko, ale ile można, tym bardziej że 2-3 lata temu mieli już kontrolę sanepidu, bo ludzie się skarżyli na BRUD.

    Pozdrawiam.

    Mama.

     

    Najbardziej ciekawi mnie jak z poziomu pola namiotowego " mamuśka " kontrolowała stan czystości w pokojach? :hmm:

    Bardziej odczytuje ten post jako zazdrość konkurencji, za nowy pawilon, drobne inwestycje i modernizacje na polu czy też dobre opinie.

    Share this comment


    Link to comment
    Share on other sites

    Zaraz mamuśka zapoda foty i zobaczymy te pisuardessy z jedną  eco szmatką   :laugh:  :lol:

    Share this comment


    Link to comment
    Share on other sites

    Opinia jest jak d..a , każdy ma własną . Nam dane było tam przebywać kilka lat temu, jak po kluczyk do pryszniców biegało się do "recepcji".

    Zobaczyć minę Pani przy oddawaniu kluczyka spóźnionym o 30 sekund -bezcenne.Reszta była ok.

    Share this comment


    Link to comment
    Share on other sites

    Jest nowy sezon 2016r.

    My byliśmy tam w 2015 r. Spędzić tam chciałem jakiś tydzień ale wytrzymałem 4dni ponieważ właściciel zrugał mi dzieciaków za to, że kolorową kredą malują po kostce Pewnie dlatego jestem nieprzychylnie nastawiony do ARKA i nigdy moj domek na dwóch kółkach tam nie zawita :))

     

    Ogólnie pana ARKA wspominam z dwoch rzeczy.

    Pierwsza, ze cały czas go widziałem na kosiarce samojezdnej, nawet jak trawa była dosłownie spalona przez upały i kazde jej zielone źdźbło było cennym widokiem ;-)

    Po drugie. Na przywitanie nas powiedział, ze z jego kempingu nic nie ginie i z tego powodu można nic nie zamykać - tak tu jest bezpiecznie.

     

    Nauczylem sie natomiast jedenej rzeczy. Brac prysznic w ciagu dwoch minut z cala rodzina. I z tego podowu polecam to pole jako miejsce na wypoczynek ;-) hej

    Share this comment


    Link to comment
    Share on other sites

    Plusy:

    Blisko morza - własne zejście na plażę

    ciepła woda

    chyba najtaniej w okolicy

    duży plac zabaw dla dzieci w tym boiska i trampolina.

    wykoszone i czysto ale nie wiem jak jest w wysokim sezonie.

     

    minusy:

    -Prysznic płatny 1zl/min

    -wszechobecne karteczki zakazów mycia głowy nóg bo przeciez właściciele nie zarobią na tym zakaz odbijania półki na chodniku. Itp.

    -nie wystawiają żadnych dokumentów wpłaty brak paragonów rachunków itp.

    -ponurzy i odpyrskliwi wlasciciele i syn.

    -i dzisiejszy hit. Jadę na rowerze a pies właścicieli mnie zaatakował (rasa agresywna). Dobrze ze był na smyczy. Jak zwróciłem uwagę że tu też dziech jeżdżą na rowerach i pies powinien mieć kaganiec syn właściciela mi odpowiedział "widocznie musi mieć coś pan za uszami bo na innych tak nie reaguje" -tak się traktuje tu klientów i to jest powód dla którego moja noga więcej tu nie powstanie hamstwo i tyle

    Przepraszam za błędy ale pisałem używając telefonu.

    Share this comment


    Link to comment
    Share on other sites



    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Add a comment...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    Loading...

×
×
  • Create New...