Skocz do zawartości
old

Nowe diesle - filtr FAP

Rekomendowane odpowiedzi

OnionSkin

Zgadza się, po prostu różnicowy czujnik ciśnienia, u mnie nr 2 na schemacie.

fap.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
elvis52

Mam DPF i na razie 2 razy słyszałem jak się wypalał co przyczyniło się do tego że musiałem chwilę zaczekać przed zgaszeniem motorka. Wypalanie co 700 km, przebieg 266 tyś, jazda w większości w mieście

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Marcin_G

Ale przerywane wypalanie i jego wpływ na filtr jest potwierdzone czy to kolejny mit powtarzany od jednego do drugiego? (...) 

A tak z ciekawości, jak wg Ciebie ma wyglądać ta uwaga i cierpliwość przy autach z filtrem takich jak masz Ty albo ja? 

 

To nie mit, ale też nie samo przerwanie procesu wypalania jest niepożądane co nadmiar sadzy nieusunięty z filtra. Jeśli ma ona szansę się wypalić przy następnej okazji to problemu nie ma. Jeśli natomiast ktoś użytkuje samochód tak jak ja, czyli krótkie odcinki na niedogrzanym silniku, to problem pojawi się szybciej niż później.

Niezależnie od zastosowanego rozwiązania tj. filtr suchy lub mokry, wypalaniem steruje komputer na podstawie odczytów z czujników ciśnienia spalin. Tak jak koledzy pisali w powyższych postach, niektórzy producenci zalecają nie wyłączanie silnika do chwili zakończenia wypalania. Oczywiście można to zignorować, ale takie regularne ignorowanie oznak przebiegającego procesu oczyszczania filtra skutkuje jego stopniowym zapychaniem. We francuzach samochód nie zdradza momentu wypalania filtra, ale za to informuje o konieczności wymuszenia takiego wypalania jeśli z jakichś powodów nie mogło ono zostać przeprowadzone samoczynnie. Wówczas trzeba przegonić samochód przez minimum 10 minut po drodze szybkiego ruchu z odpowiednią prędkością i obrotami. W obu przypadkach troska o sprawność układu wydechowego wymusza na kierowcy odpowiednie postępowanie, a to z kolei wymaga cierpliwości.  

 

W Citro system wypalania jest idiotoodporny. (...) A jak zapchasz filtr to wystarczy go wyjąć i się go płucze.

 

Teoretycznie tak, ale wypalanie w mieście nie daje takich efektów jak jazda na trasie. Może to też kwestia długości czasu jazdy. Mój jeździ głównie na krótkich odcinkach, przez co regularnie widzę taki komunikat:

post-14737-0-77965700-1511909737_thumb.jpg

No i jak tu nie mieć cierpliwości, jak człowiek nie planował nigdzie jechać, a trzeba cztery litery ruszyć i na przejażdżkę sie wybrać.

 

Temat regeneracji filtra weryfikowałem w Krakowie i jest z tym różnie. Jedni mechanicy widać że znają zagadnienie, inni coś słyszeli. Ci pierwsi niechętnie się podejmą płukania lub wcale, bo robota należy do brudnych, nieprzyjemnych i czasochłonnych, drudzy potraktują filtr Karcherem niszcząc delikatne elementy wnętrza, a jeszcze inni podepną pod komputer i wypalą w trybie serwisowym, kasując dodatkowo za wymianę oleju o ile wcześniej się silnik nie rozsypie.

 

Tak więc niby DPF/FAP to nie jest zło, ale trzeba mieć świadomość co się ma i jak o to coś zadbać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Voku

Ja u siebie próbuje trafić ten moment wypalania ale nie potrafię a już trochę km zrobiłem i wiem jakie są objawy przy wypalaniu, nie ma też fabrycznie żadnych komunikatów o tym że trwa proces wypalania.

W Fordzie nie ma podobno znaczenia czy się przerwie czy nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

Ja u siebie próbuje trafić ten moment wypalania ale nie potrafię a już trochę km zrobiłem i wiem jakie są objawy przy wypalaniu, nie ma też fabrycznie żadnych komunikatów o tym że trwa proces wypalania.

W Fordzie nie ma podobno znaczenia czy się przerwie czy nie.

Dpf wypala się tylko na rozgrzanym silniku. Najprościej patrzeć na chwilowe zużycie paliwa na postoju.

post-8007-0-25520000-1511941422_thumb.jpg

post-8007-0-47266700-1511941438_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
OnionSkin

U mnie (we francuzie) przy wypalaniu włącza się to co pożera dużo prądu, podłączyłem więc leda w obwód grzałki lusterka bocznego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Voku

Patrzę na to zużycie chwilowe na postoju i nigdy jakiegoś większego nie mogę zaobserwować. Robię ogólnie krótsze trasy mało jeżdżę nim po mieście może dlatego.

Edytowane przez Voku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Marcin_G

Obserwacja chwilowego spalania, czy dodatkowej diody sygnalizacyjnej generalnie prowadzi do tego, że widząc iż proces wypalania zachodzi, powinno się dać mu spokojnie skończyć. Tak mówią wprost instrukcje do niemców (działanie zapobiegawcze) i tak też, wg kilku zasłyszanych mechaników, powinno się robić z "francuzami" mimo, że w instrukcji  takiej informacji nie znajdziemy. Tu postawiono na działanie reaktywne, czyli przytkał ci się filtr = jedź na autostradę i go wypal. Zastosowanie "mokrego" filtra ma na celu wydłużenie okresu pomiędzy jednym a drugim wypalaniem, ale jeśli dojdzie już do jego przytkania to proces wypalania musi zajść i nie powinien być przerywany. Inaczej przy każdym mocniejszym depnięciu na gaz, lub holując przyczepę pod pierwszą lepszą górkę, przywita nas komunikat wspomniany przeze mnie w poprzednim poście. Przynajmniej tak dzieje się u mnie i przypuszczam, że między innymi dlatego miałem problemy na diagnostyce. 

Dlatego też pisałem o odpowiednim traktowaniu samochodów wyposażonych w filtr. O ile ja wiem jak się z nimi obchodzić i jestem raczej cierpliwy, o tyle jakbym powiedział żonie, żeby poczekała pod blokiem 5 minut, aż dioda zgaśnie, reakcja byłaby jedna:  :puk:  :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dudek_t

Nie ma reguły, zależy wszystko od konkretnego silnika i systemu oczyszczania spalin. U mnie dwa przykłady z grupy VAG

 

1. VW Caddy Maxi 2.0 TDI, pompowtryski, 8 zaworów, 2009 rok

Przebieg poniżej 140000km. Użytkowanie przez 95% czasu w małym mieście, ciągle zimny. Pozostałe 5% czasu (jakieś 30% przebiegu) to trasy ale ostatnio bardzo nieregularne. 

Nigdy nie zapaliła się kontrolka DPF i nigdy nie było żadnego problemu z filtrem mimo że warunki pracy teoretycznie zabójcze dla diesla z filtrem. 

Jedynymi objawami wypalania filtra są: inny dźwięk silnika/układu wydechowego oraz bardziej nerwowa reakcja na gaz. Pracuje bardziej basowo i tylko powyżej 2000 obr/min. Na postoju procedura chyba nie działa bo spalanie chwilowe jest zawsze takie samo i waha się w przedziale 0,6-0,9l/godz. Wypala się "z zegarkiem w ręku" co 400km

 

2. Seat Alhambra 2.0 TDI, CR, 16 zaworów, AdBlue, 2017 rok

Przebieg 36000km. Użytkowanie przez 90% w trasie, reszta po mieście. Czyli tak jak być powinno. I co? Lipa w mieście. Teraz dwa tygodnie jestem na zwolnieniu i żona jeździ nim po miasteczku. Maks 5km na raz i w sumie do 20km dziennie. Lampka od DPF już się świeci i nie jest to pierwszy raz. Trzeba jechać za miasto żeby wypalić. 

Tutaj też jasno widać kiedy próbuje się wypalić ale tylko na postoju. Obroty są utrzymywane na poziomie 1000obr/min i spalanie chwilowe jest znacznie wyższe niż normalne. W czasie jazdy nie czuć nic a nic. Nie potrafię powiedzieć co ile km aktywuje się procedura wypalania. 

 

Zobaczymy jak będzie z trwałością filtra w Seacie ale eksploatacja typowo miejska w tym modelu w zasadzie odpada.

Edytowane przez dudek_t

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
elvis52

W moim Galaxy z 2008 mam suchy DPF i najbardziej lubi się wypalać kiedy podjeżdżam pod dom albo robotę i trzeba czekać. Z początku nie zauważałem kiedy się wypala dopóki pierwszy raz nie usłyszałem. Póki co odpukać nic się nie dzieje. Jazda więcej po mieście niż w trasie

Wypalanie równo co 700km

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00

Ja w swoim C4P mam na liczniku 118k km. Jeżdżę nim od nowości tak samo. Głównie po mieście. W ogóle się nie przejmuje żadnym wypalaniem. Nigdy nie miałem żadnego komunikatu o ryzyku zapchania filtra. A sam worek mam jeszcze chyba zapełniony w 60%, nie wiem dokładnie bo ostatni raz sprawdzałem dobre kilkanaście tysięcy km temu i wtedy zawartość była na poziomie 75%.

 

Jeśli ktoś jeździ w skrajnie trudnych warunkach, krótkie odcinki, że nawet silnik nie osiągnie odpowiedniej temperatury, to owszem może się liczyć z ryzykiem zapchania FAP. W innym wypadku nie ma się zupełnie czym przejmować

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mandrol

W moim koreańskim Chevrolecie jest podobnie jak u Marka i Dudka_t.

Do pierwszego rocznego przeglądu w ASO świeciła się pomarańczowa kontrolka i nie trzeba było tego kontrolować. Na przeglądzie wgrali nowy soft i ... lampka zaginęła w akcji :hmm:  Na moje pytanie: "WHY?" serwis odpowiedział, że nowy soft tego nie przewiduje. "O wy koreańskie gady!!!" Tak więc zacząłem obserwować kiedy się to tzw. ekologiczne badziewie wypala i doszedłem do wniosku, że najlepiej jeździć z zegarem pokazującym chwilowe spalanie, które podczas wypalania wzrasta o jakieś 3-4 litry do normalnego. Wtedy skrzynia z trybu automat na manual i powyżej 2500 obr/min, żeby mu pomóc się zregenerować. Na postoju obroty wzrastają do ok. 950-1000 podczas normalnych na poziomie 750-800 więc można to zauważyć na konsoli (nie pokazuje mi chwilowego spalania na postoju). Najbardziej boli jak się zacznie wypalać podczas ciągania cepki- tak miałem w tym roku, kiedy połowę greckiej Sithonii ten świetny ekologiczny wynalazek się wypalał a średnie spalanie pokazało 16-17l/100km!!! 

Po upływie gwarancji zrobiłem czipa- Panowie zasugerowali "usunięcie" bo wg nich po 3 latach był już zasyfiony w 15%. Odmówiłem mając w perspektywie wyjazdy nie tylko wakacyjne poza naszą ojczyznę i po 5 latach nie widzę różnicy w mocy tego samochodu. Kalkulując 15% w 3 lata to jeszcze mi zostało ok. 15 lat jazdy tym samochodem :]

I na koniec jedna informacja od mojego szwagra, którego już 2 razy policjanci zatrzymali na drodze i sprawdzali jakimś urządzonkiem, czy ma w swoim Passerato DPF'a- na szczęście nic nie wycinał więc jest czysty. Tak więc do Polski już też ta zachodnia moda przyszła...

Zapomniałbym dodać- przejechane ok. 85 tyś. km, Orlando kręci głównie wkoło komina ale 2 razy w ciągu miesiąca A1 do Pyrzowic na airport i to chyba wystarczy do "przepucowania" rur :yay:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łza Włóczynutka

 

I na koniec jedna informacja od mojego szwagra, którego już 2 razy policjanci zatrzymali na drodze i sprawdzali jakimś urządzonkiem, czy ma w swoim Passerato DPF'a- na szczęście nic nie wycinał więc jest czysty. Tak więc do Polski już też ta zachodnia moda przyszła...

 

To najlepsza informacja jaką ostatnio słyszałem! Bardzo dobrze!

Mam nadzieję, że takie kontrole staną się na tyle powszechne, że druciarstwo w postaci wycinanych dpf zniknie i rzesza kopciuchów, których wszyscy musimy wąchać, zostanie radykalnie uszczuplona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×