Skocz do zawartości
KarawaningPl

Chmielno - Kemping Tamowa nr 181

Rekomendowane odpowiedzi

tomek_jaz

Cześć!

Camping Tamowa w Zaworach, co prawda jest ok 40 km od Gdańska. Z rodziną(dzieci niecałe 2 latka i 3,5 roku) spędziliśmy tam 6 dni. Wróciliśmy 15 sierpnia 2012. Kemping jest całkiem fajny. Sanitariaty nie oszałamiają ale są znośne(minusem jest prysznic na żetony i ciężko o gorącą wodę). Nad samym jeziorkiem, można wypożyczyć sprzęt pływający, połowić ryby(ja za 50 zl wykupiłem na 7 dni pozwolenie i naprawdę można pobawić się). Na innym ok 100m ośrodku całkiem nieźle można zjeść za 16-20 zł (obiad domowy dwudaniowy). 2 km do sklepów, bankomatu. Codziennie o 9.30 na kempingu pojawiał się piekarz i sprzedawał pieczywko( naprawdę super). Gospodarz mógłby być troszkę bardziej sympatyczny. Ale to tylko moja taka uwaga. Teren jest dość pochyły dlatego trzeba mieć kliny najazdowe(ja nie miałem i mocno się bawiłem aby w miarę równo stać. Z racji tego że My jesteśmy raczej aktywni, to sporo zwiedzaliśmy i miejsca jakie odwiedziliśmy to:

-Zoo Gdańsk ok 40 km

-Malbork ok 70 km

-Skansen kolejowy Kościerzyna ok 30 km

-Muzeum, browar w Szymbarku (najpopularniejsze miejsce Kaszub) Znajdują sie tam: Dom odwrócony, browar regionalny, park linowy, bunkier, pociąg który woził ludzi na Sybir, dom Sybiraka i wiele wiele innych atrakcji(najdłuższa deska świata, można połowić pstrągi i usmażyć na grillu.(ja złowiłem a usmażyłem na własnym na kempingu). Naprawdę super miejsce, sporo atrakcji.

 

Ogólnie naprawdę jestesmy zadowoleni z tego kempingu. Kaszuby piękne. Polecam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adamkwiatek
Napisano (edytowane)

Teraz już wiem, czemu w Chmielnie nie sposób kupić bułki w południe, skoro piekarz sprzedał je na kempingu .

Dojazd jest fatalny, gliniastą drogą szerokości samochodu więc jeżeli coś jedzie z naprzeciwka, to jest problem.

Wjechanie na sam kemping, wymaga raczej terenówki z reduktorem i niezłej woltyżerki, stąd więcej tam przyczep stacjonarnych, niż gości.

Są tam co jakiś czas zatoczki, by się wzajemnie przepuszczać ale z przyczepą się tam nie zmieścimy.

Usytuowanie jest północne, stąd szybko zapada zmrok na mocno nachylonym zboczu kempingu.

Kemping nie posiada własnego dojścia do plaży i jeziora więc trzeba się wciskać na małą plażę tamtejszego ośrodka wczasowego ( wczesny Gierek), mijając śmierdzącą przepompownię ścieków , jakieś 20 m od linii brzegu .

Ścisk, brudna woda w jeziorze, jakaś rura wyglądająca na ściekową, wyprowadzona bez skrępowania na plażę do jeziora.

Po przeciwnej stronie jeziora widać brzeg oblepiony domami i pensjonatami Chmielna, skąd w sobotę dolatują dźwięki potańcówki, co w połączeniu z rykami i kwikami z ośrodka wczasowego stanowi tło tamtejszego obcowania z przyrodą.

Jezioro jest połączone z sąsiednim przesmykiem obok plaży miejskiej i można tam się przeprawić kajakiem pod mostem.

W tym sąsiednim jeziorze woda jest zdecydowanie czyściejsza, bo nie ma tam ośrodków, ani kempingów ale nie ma też plaży i miejsc, by wejść do tej wody.

Potencjalne przesmyki pomiędzy szuwarami zablokowane są zwykle przez wesołe rodzinki, które świtem zarezerwowały sobie wejście i nie dają szans „intruzom”.

Ciekawostką tamtejszej okolicy są „ruiny zamku” we wsi bodajże Łapalice.

Na drodze z Gdańska do Chmielna tworzą się potworne korki w obie strony ale ponoć szczęśliwi czasu nie liczą .

Nawiasem jechać aż ze Szczecina, w takie atrakcje ?

Może to komuś pasuje ale musi być zdesperowany :)

Edytowane przez adamkwiatek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×