Skocz do zawartości
szary11

Danowskie - Kemping "W zatoce"

Rekomendowane odpowiedzi

dodi79

witam...

 

czy ktoś się wybiera z początkiem sierpnia? chciałbym przyjechać z cepką na początku sierpnia. Będzie to mój  pierwszy wyjazd z cepką. Fajnie by było się z kimś z forum spotkać i nie tylko... Mam pytanie dla stałych bywalców, jak jest z prądem? chodzi mi o punkty do podłączenia... mam 20 m przedłużacza...

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szary11

Może być mało. Lepiej mieć więcej. Ale to zależnie jakie miejsce wybierzesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dodi79

Może być mało. Lepiej mieć więcej. Ale to zależnie jakie miejsce wybierzesz.

właśnie się dodzwoniłem do nich i miła :) Pani mi powiedziała, że jak mi zabraknie przewodu to mi pożyczy swojego, także z pądem już nie ma problemu...

 

to jak będzie ktoś jeszcze "od nas"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dodi79

właśnie się dodzwoniłem do nich i miła :) Pani mi powiedziała, że jak mi zabraknie przewodu to mi pożyczy swojego, także z pądem już nie ma problemu...

 

to jak będzie ktoś jeszcze "od nas"?

siedzę właśnie w Danowskich... jestem bardzo zadowolony z warunków jak i z obsługi... sanitariaty bardzo czyste, widać że na bieżąco sprzątane... pole bardzo ładne i ustawne... mam widok na jeziorko:) towarzystwo spokojne, pomocne ( pierwszy raz rozstawiałem przedsionek - dziękuje miłemu Panu z Gdańska za pomoc), sporo dzieci ( sam też jestem z dwójką ), z czystym sumieniem polecam kemping w Zatoce w Danowskich...

Edytowane przez dodi79

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
powolniak

siedzę właśnie w Danowskich... jestem bardzo zadowolony z warunków jak i z obsługi... sanitariaty bardzo czyste, widać że na bieżąco sprzątane... pole bardzo ładne i ustawne... mam widok na jeziorko:) towarzystwo spokojne, pomocne ( pierwszy raz rozstawiałem przedsionek - dziękuje miłemu Panu z Gdańska za pomoc), sporo dzieci ( sam też jestem z dwójką ), z czystym sumieniem polecam kemping w Zatoce w Danowskich...

Fakt, właścicielka bardzo życzliwa i sympatyczna.

Pole bardzo rozległe i każdy znajdzie dla siebie odpowiednie miejsce.

My byliśmy tam 2 dni (by zwiedzić sanktuarium w Studziennicznej, kanał Augustowski i Augustów) w trakcie lipcowej objazdówki.

Jeziorko z bardzo czystą wodą. Też staliśmy blisko wody.

Na dłuższy pobyt wypoczynkowy jednakże byśmy tam nie pojechali, to dobre miejsce dla ludzi, którzy się nie ruszają z kempingu. Kiepskie drogi by rowerem pojeździć, mało atrakcji do zwiedzania (ile razy można spacerować jedyną gruntową drogą po okolicznej puszczy?; jazda kolejką wąskotorową po leśnych ostępach za 40 zł od osoby nas nie interesuje).

Na koniec wydaje się nam, że zapłacona cena 40 zł od zestawu + 2 osoby, to jak na te warunki lekka przesada (kibelki owszem czyste, ale adaptowane w drewnianym wychodku, punkt poboru woda pitnej żenujący - vide zamieszczona fotka).

A pan z Gdańska, jak się domyślam właściciel angielki+Laguna, bardzo sympatyczny, przyjeżdża tam od wielu lat.

post-751-0-37797500-1470376709_thumb.jpg

post-751-0-47766700-1470376725_thumb.jpg

post-751-0-47660200-1470376755_thumb.jpg

Edytowane przez powolniak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
stef

Fakt to miejsce nie jest dla ludzie którzy chcą pozwiedzać Kanał i okolice Augustowa. I zgadzam się z powolniakiem - kemping jest fajny jeśli siedzimy tam i ruszamy się tylko do sklepu lub do pobliskiego - zresztą pięknego zabytkowego kościoła.

Do zwiedzania są inne pola już opisywane na tym forum wielokrotnie. Bliżej Kanału Augustowskiego. 

Pole w Danowskich ma swoje minusy:

- mała plaża,

- czasami głośni sąsiedzi ze stacjonarnych chyba już przyczep które widać na fotce,

Ale niesamowitym plusem jest:

- wielkość pola - można stanąć dalej od imprezowni,

- brak hałaśliwych motorówek na jeziorze - spokojnie można z maluchami popływać pontonem bez obawy że jakiś idiota skuterem nas potrąci - co się zdarza dość często np. na j. Białym.

- życzliwości uśmiech Pani Lidii i całej jej rodziny. Oraz Jej pracowitość i dbałość o pole i nasz wypoczynek.To jest jak dla mnie naprawdę duży PLUS. 

 

I to jest pole naprawdę do odpoczynku. A czasami warto zrobić 2-3 dniową przerwą w zwiedzaniu i odpocząć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szary11

Powolniak, kiepskie drogi na rower??? Nie wiem ile set km tam zrobiłem, ale jeździć jest gdzie i to przyjemnie. Drogi pożarowe po puszczy - szutry zwykle w bardzo dobrym stanie. Wiele ciekawych pomników historycznych i przyrodniczych (warto poszukać - są drogowskazy). Dużo jezior, wiatki, pomosty, wszędzie można dojechać drogami o niewielkim ruchu. Asfalt również nie jest tragiczny. Blisko do objechania Wigier (nie mówiąc o mniejszych jeziorkach).

 

Chyba, że... jeździsz kolarzówką. A coś mi się kojarzy, że tak. Bądź co bądź trekingiem, czy góralem jest gdzie jeździć. I jeszcze sporo miejsc chcę odwiedzić w przyszłości w okolicy, bo na prawdę jest gdzie śmigać.

 

Wg mnie raczej uznał bym ten kemping bardziej jako baza do wypadów niż jako stacjonarny. Do Augustowa, Wigier, Suwałk... blisko. Na miejscu prędzej można się podnudzić. Ale za to wypocząć. Testowałem i na długo i krótko. 

 

A czy 40zł/2 os. to drogo? Jeśli nie korzystasz z ogniska, świetlicy (lodówki, kuchnia, gary), łódki (bez dodatkowych opłat) to być może robi się średnio atrakcyjnie. Nie raz płaci się więcej za gorsze miejsca :niewiem: 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dodi79

 

(kibelki owszem czyste, ale adaptowane w drewnianym wychodku)

 

są też nowo otwarte prysznice i kibelki w budynku... jest bardzo czysto i przyjemnie...

 

to był mój "pierwszy raz" :)

 

a to moja cepka....

 

18631288.jpg?1470572580

 

 

18631289.jpg?1470572640

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
powolniak

 

(kibelki owszem czyste, ale adaptowane w drewnianym wychodku)

 

są też nowo otwarte prysznice i kibelki w budynku... jest bardzo czysto i przyjemnie...

 

(...).

 

 

 

 

 

 

Owszem, jest wybudowany pawilon.

Jednakże parter owego budynku jest dla mnie nieporozumieniem. Obszerne pomieszczenie-hangar pełni wielorakie funkcje: plac zabaw dla dzieci na wypadek niepogody, "klubokawiarnia" do poplotkowania przez znudzone kobitki, kuchnia z lodówkami, po prawej stronie wejścia ustawione duże kosze na śmieci, wejścia do wzmiankowanych WC i prysznicy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szary11

Owszem, jest wybudowany pawilon.

Jednakże parter owego budynku jest dla mnie nieporozumieniem. Obszerne pomieszczenie-hangar pełni wielorakie funkcje: plac zabaw dla dzieci na wypadek niepogody, "klubokawiarnia" do poplotkowania przez znudzone kobitki, kuchnia z lodówkami, po prawej stronie wejścia ustawione duże kosze na śmieci, wejścia do wzmiankowanych WC i prysznicy. 

A ja bym to uznał jako fajny ukłon w stronę gości. Jest do użytku dla każdego, czy to z pokoi, czy z pola. Pełni funkcje, o których wspomniałeś - prawda. Ale czy to źle? Za free? Również nie musisz tam zaglądać jak nie chcesz. Odwiedzający raczej chwalą sobie możliwość korzystania z tego miejsca :niewiem: Sory, bardzo dziwne masz podejście  :hmm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
stef

Jak to zwykle bywa - ilu nas jest takie mamy podejście do komfortu i cen... niedawno znajomi mi powiedział, że kemping za 50 euro na Węgrzech to dobra cena... więc nie ma co dyskutować.

Jak dla mnie "W zatoce" to kemping świetny, rodzinny do leniuchowania, spotkania znajomych. Po kilku latach się trochę znudziła mi ta miejscówka. Wolę zwiedzać inne "zabytki" niż lasy - może dlatego, że mieszkam na Podlasiu i lasy mam za przysłowiowym płotem. Ale fakt... cena i infrastruktura w porównaniu z Mazurami to ameryka. Mazury są cholernie drogie - szczególnie w tym roku... tu mamy ciepłą wodę, czyste WC i darmowe prysznice w cenie. Poza tym stołówkę... może nie jest to jakiś super budynek ale na nasze potrzeby - aby schronić się z dzieciakami przez deszczem, wspólnie ugotować to wystarczy.

Przyznam, ze już 2 lata jak mnie tam nie było ale powiem szczerze że tęsknię i jeśli nie uda nam się we wrześniu ruszyć w Bieszczady to na pewno weekendzik w Danowskich zaliczymy.

I najważniejsze - nikt mi nie powie, że o klienta się tu nie dba. Pani Lidia zawsze uśmiechnięta i jak z niemowlakiem przyjeżdżałem tu niewiadówką to nawet własne mieszkanie Pani Lidia mi udostępniała abyśmy mogli go wieczorkiem "obsłużyć" wraz a kąpielą, a wtedy byliśmy tam pierwszy raz !! Co prawda radziliśmy sobie sami ale liczą się intencje i chęci.

Na kilku kempingach w życiu byłem i atmosfera jest tu najlepsza.

Z minusów to tak jak pisałem - hałaśliwe towarzystwo w przyczepach nad jeziorkiem, mała plaża dla dzieciaków. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytrus

a te 20 pln od osoby to dzieciaki też się wlicza ?  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szary11

a te 20 pln od osoby to dzieciaki też się wlicza ?  

2-3 latków na pewno nie, ale starszych to nie pamietam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pierzasty

Ja z prądem i rodzinę 2+2 w tym roku płaciłem 60 lub 65zł .Dzieciaki 7 i 10 lat. Ale nie potrafię Ci Marcin wskazać za  co ile płaciłem.


Co do wcześniejszych wypowiedzi Powolniaka, to faktem jest, że infrastruktura socjalno-bytowa jest trochę jakby "inna", lecz spełnia funkcję w 100 procentach A nawet ponad 100. Ja jestem mile zaskoczony i na pewno tam wrócę. Właścicielka reaguję na każdą prośbę, nawet za zrobione pranie nie chciała od nas pieniędzy. Jedno co, to piłował ryja mi ktoś o 3 w nocy, jacyś weekendowi baletnicy, ale to nie oni śpiewali, to gorzała :] Przetrwałem, po za tym incydentem super spokój. 

Edytowane przez Pierzasty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytrus

byłem w zeszły week 

osoba dorosła 20 pln, 15 latek 10 pln, 7 latek 5 pln z prrąaadu nie korzystam , prysznic w cenie 

bardzo nam się podobało zapewne dlatego że staliśmy 10 kroków od wody ( przy kąpielisku dla dzieci ) - to był jedyny kawałek gdzie jest równo :), było też mało ludzi dosłownie na całym kempingu może z 15 przyczep

pole jest bardzo nierówne w sensie jest na górce i jak przyczepę jeszcze da się podporami ustawić to kamera ciężko, 

 

ogólnie pole na plus 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×