Skocz do zawartości
Andreas

kamping w okolicach Szczawnicy ???

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

....

PS. Kemping z prawdziwego zdarzenia- to tylko Polana Sosny. Reszta to sezonowe pola namiotowe.

 

Tak obserwując wypowiedzi - przypomniał mi się dawny temat tego wątku o klasyfikacji obiektów.

Kazimierzu muszę obecnie potwierdzić masz 100% racji, bynajmniej nie z racji klasy czy standardu tych obiektów a z mocy prawa.

 

Tak się składa iż ostatnio przerobiłem temat dogłębnie robiąc stronę www moim przyjaciołom właścicielom - no właśnie czego ....

obiekt jest potocznie zwany "kempingiem" ale tak nazywany być nie może pomimo że spełniałby dokładnie to co wymienia przytoczone

przez Konrada Rozporządzenie.

 

Prawo obecnie mówi że nazwy kemping, pole biwakowe, hotel, motel i paru innych nazw mogą używać tylko obiekty które zostały

poddane kategoryzacji i przeszły z wynikiem pozytywnym weryfikację oraz zostały wpisane do odpowiedniego rejestru.

 

Obecnie regulacja prawna to 2 akty prawne:

Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych

Rozporz.Min. gospod. i Pracy z dnia 19 sierpnia 2004 r. w sprawie obiektów hotelarskich i innych obiektów, w których są świadczone usługi hotelarskie

 

A rejestr znajdziecie np. tutaj żeby śmieszniej było to prowadzony przez Min. Sportu i Turystyki - i co się okazuje:

w małopolskim mamy tylko 13 kempingów (w tym 2 na promesie)

pól biwakowych w małopolsce nie ma,

czyli reszta to w myśl prawa pola namiotowe lub gościńce itp. bowiem nie istnieje np. pole karawaningowe jako nazwa :-)

 

A ile obiektów używa nazwy kemping ?    Sporo - narażając się nie tylko na nakaz zmiany nazwy ale również na dość spore kary - no cóż kemping jest najbardziej pożądaną marketingową nazwą.

 

Mnie tam wszystko jedno jak zwał tak zwał byle były ok. warunki :-) żeby miejsce było fajne :-) może nazywać się np. "Mysia dziura - Łąka na końcu świata" :-)

Edytowane przez smok_wawelski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proszę o więcej informacji osoby, które były na tym polu namiotowym w Szczawnicy: http://www.uandrzeja.szczawnica.net/index

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam;

Chciałbym odświeżyć troszkę temat Szczawnicy...

Moglibyście polecić jakiś kemping w Szczawnicy lub też w okolicy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam;

Chciałbym odświeżyć troszkę temat Szczawnicy...

Moglibyście polecić jakiś kemping w Szczawnicy lub też w okolicy?

 

Ja w końcu byłem na tym: http://www.uewy.szczawnica.net/index.htm i na pewno tam jeszcze kiedyś przyjadę. Dobre miejsce na wypady we wszystkie strony, bardzo mili właściciele, jeżeli ktoś nie zabiera ze sobą rowerów to na miejscu jest wypożyczalnia, toalety przyzwoite, prysznic dodatkowo płatny ale bez sztywnego liczenia według stopera :)

Ogólnie na prawdę bardzo fajny kemping

post-8425-0-36212300-1394957424_thumb.jpg

post-8425-0-38671600-1394957431_thumb.jpg

post-8425-0-66883500-1394957436_thumb.jpg

post-8425-0-97960500-1394957440_thumb.jpg

post-8425-0-21022000-1394957444_thumb.jpg

post-8425-0-90245800-1394957447_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiadomo, że każdy lubi co innego.

Mnie z tamtejszych okolic przypadł do gustu kemping (chyba za dużo powiedziane) w Sromowcach przy OSP. Na forum znajdziesz opisy tej miejscówki.

Także w moim podpisie jest opis "Wakacje 2012". Tam też krótka relacja z pobytu tam.

Prawdę mówiąc to gdziekolwiek nie staniesz będziesz zadowolony, bo okolica przepiękna :ok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do Sromowców OSP to mają jedną wadę - Dzwonnica która zaczyna swą pobudkę o 6.00 i potem 9.00, nie da się pospac.
 

Ciekawiej jest po stronie Słowackiej .

Więcej kempingów Pierwszy w Czarnym Klasztorze , potem jest fajnie zlokalizowny www.goralskydvor.sk Jest fanie dla dzieci , droszkę drożej niż po stronie Polskiej ale ciekawiej dla dzieci. Jest Basen, plac zabaw i teren jak stół dla przyczepy jak i przystawki.

Dodatkowo sanitariaty na wysokim poziomie .

post-1013-0-19521900-1394976995_thumb.jpg

post-1013-0-09975400-1394977054_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dość przyjemnie to wygląda w tych Haligovcach :)  Daniel a czemuś to klasztor "przemalował" :)  Dzwonnica na OSP fakt nawet nie jedna bo z Cervenego zza Dunajca jej też wtórują :)   Mnie w sumie nie przeszkadzały, śpię jak zabity, z dwojga złego wolę dzwony niż umpa, umpa z subwoofera :)

 

W Czerwonym są 2:

1/ przy klasztorze - stronka

położony nad Dunajcem, dość przyjemny,  knajpka letnia, nieogrodzony co prawda ale nie słyszałem żeby jakieś "zło" tam bywało, położony na początku Drogi Pienińskiej trochę luda tamtędy się przewija ale na stanowiskach bliżej Dunajca nie jest to uciążliwe.

 

2/ trochę bliżej na wjeździe od granicy do C. Klasztoru - ATC Dunajec - stronka

zerknąłem tam  ze 2 lata temu, bardzo przyzwoicie, tyle że tu mamy znów dość blisko drogę ale też bliżej Dunajca jest ok., mało drzew, Dunajec przy kempingu nie do kąpieli, trzeba podejść kawałek dalej

 

Tyle że to wszystko kawałek od Szczawnicy bo po drugiej stronie 3 Koron :)  ja jakoś jednak wolę jednak tę stronę czy to w PL czy SK

 

Sama Szczawnica to chyba tylko 2 obiekty opisywane na forum nawet w tym wątku, chyba że coś ostatnio przybyło:

Obydwa do małe przydomowe, co ma swoje zalety i wady

- U Ewy - stronka dość ciekawie położony, nad Grajcarkiem.

- U Andrzeja - stronka-1   stronka-2   też dość ciekawie w pobliżu ujścia Grajcarka do Dunajca.

Tylko z pobieżnego zerknięcia - pełnej opinii niestety nie mogę podać nie biwakowałem na tych obiektach.

Edytowane przez smok_wawelski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do kolekcji pól kempingowych z dzwonami w tle - to jeszcze jest całkiem blisko, bo w Krościenku pole - http://www.cypel.pieniny.net/

Kurant wybija "kiedy ranne wstają zorze..." o szóstej rano, niezbyt głośno, ale jak ktoś się wsłucha... :)

Samo pole bardzo skromne, zimna woda w kranach, prysznice płatne, ale jest czysto, mnóstwo miejsca dla biegających dzieciaków, można rozłożyć się przy samym Dunajcu (dla dzieci bezpiecznie bo przy polu płynie odnoga Dunajca z wodą do kolan max.) ceny śmieszne, nowy plac zabaw zaraz obok pola - my tam się dekujemy na cały sierpień każdego roku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miło Agnieszko przeczytać o poprawie, kiedyś dawno sanitariaty straszyły na tym polu.

Skromne ale w sumie co więcej potrzeba, reszta przecież jest w budzie :)
A ceny fakt śmieszne na stronce, przy takich cenach to prysznic za 5 ciaków można zdzierżyć :)

Może kiedyś odwiedzę to pole choć mnie prawie zawsze niesie do Sromowiec :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To fajnie sie dowiedzieć, że jest tam coraz lepiej. Będzie się trzeba wybrać w te wakcje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i na które pole teraz postawić? :) Lubię dużo zwiedzać i spokój więc pewnie coś koło mostu nad Dunajcem :) Może to Krościenko? Był tam ktoś w tym roku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stałem w tym roku kilka dni na kempingu Polana Sosny w Sromowcach Wyżnych tuż przy dolnej zaporze (na zbiorniku wyrównawczym). Jedynie nie podobało mi się dodatkowe płacenie za prysznic, bo lubię, gdy wszystko jest wliczone w cenę. Z drobiazgów to brak podciągniętej bieżącej wody do miejsca zrzutu ścieków. Trzeba tam sobie przynieść wodę w konewce, żeby przepłukać kasetę.

 

Poza tym podobało mi się, stałem przy samym płotku z widokiem na Dunajec. Było zasadniczo spokojnie, a jedynie jeden wieczór był głośniejszy z powodu imprezki Słowaków na stanowisku obok. Nie była to jednak libacja, ale pogadali i pośmiali się przy piwie. Może trochę za głośno i za długo, ale w końcu są wakacje i można być wyrozumiałym.

 

Podobało mi się, że z wyjazdem nie było napinania, bo "doba hotelowa" jest elastyczna i nikt nie robił kłopotów z tym, że opuszczam miejsce po obiedzie. Atmosfera była dobra, widoki też. Cena rozsądna.

 

Gdy będę w okolicach następnym razem to jednak spróbuję kempingu OSP w Sromowcach Niżnych. Byłem tam tylko na rekonesans, ale mi się podobał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo nie polecam kempingu "U EWY".
Pomimo, że właścicielka jest super miła, ale nie jest niestety w stanie zapanować nad właścicielem (swoim mężem), który jest bardzo wrogo nastawiony do swoich gości (zwłaszcza jak jest pod wpływem alkoholu). Jednemu z turystów powiedział, że mu nie otworzy prysznica na kempingu o godz. 6 rano "bo nie ma zamiaru tylko dla niego tak rano wstawać", innym razem zabraniał rozwieszania na kempingu sznurków na bieliznę i grillowania. Byliśmy świadkami jak na kempingu jedna z Pań zwróciła mu uwagę, że w piaskownicy dla dzieci jest dużo sterczących, pordzewiałych gwoździ (tak faktycznie było) - wówczas praktycznie wpadł w szał, poleciał po coś podobnego do kilofa, rozwalił nim piaskownicę, wielokrotnie przeklinał tą Panią, a chwilę później kazał jej wraz z rodziną (to było bardzo kulturalne i spokojne małżeństwo z dwójką dzieci) wynosić się. Wszyscy obecni przy tej sytuacji czuliśmy wielki niesmak, a już nawet nie chcę myśleć co czuła ta Pani. Dla mnie osobiście masakra. Pierwszy raz spotkałem się z taką sytuacją. Więcej tam nie pojadę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo nie polecam kempingu "U EWY".

Pomimo, że właścicielka jest super miła, ale nie jest niestety w stanie zapanować nad właścicielem (swoim mężem), który jest bardzo wrogo nastawiony do swoich gości (zwłaszcza jak jest pod wpływem alkoholu). Jednemu z turystów powiedział, że mu nie otworzy prysznica na kempingu o godz. 6 rano "bo nie ma zamiaru tylko dla niego tak rano wstawać", innym razem zabraniał rozwieszania na kempingu sznurków na bieliznę i grillowania. Byliśmy świadkami jak na kempingu jedna z Pań zwróciła mu uwagę, że w piaskownicy dla dzieci jest dużo sterczących, pordzewiałych gwoździ (tak faktycznie było) - wówczas praktycznie wpadł w szał, poleciał po coś podobnego do kilofa, rozwalił nim piaskownicę, wielokrotnie przeklinał tą Panią, a chwilę później kazał jej wraz z rodziną (to było bardzo kulturalne i spokojne małżeństwo z dwójką dzieci) wynosić się. Wszyscy obecni przy tej sytuacji czuliśmy wielki niesmak, a już nawet nie chcę myśleć co czuła ta Pani. Dla mnie osobiście masakra. Pierwszy raz spotkałem się z taką sytuacją. Więcej tam nie pojadę.

 

Przykra sytuacja, byłem nie dawno na tym kempingu przez ponad tydzień i wszystko przebiegało w najlepszym porządku. Rozmawiałem zarówno z właścicielką jak i jej mężem i było bardzo miło. Piszę tak dla ogólnej równowagi. Oczywiście nie przeczę temu co się wydarzyło ale szkoda było by przekreślać kemping po (miejmy nadzieję) jednym incydencie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mi to zalatuje czarnym PR

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×