Użytkownik AdamH dnia 05 maj 2011 - 15:32 napisał
Skoro jesteśmy przy hakach zdejmowalnych blokowanych z pomocą stożka lub klina ( tak jest u mnie ) to warto od czasu do czasu, zwłaszcza gdy holuje się ciężkie p-pki sprawdzić czy blokada nie popuszcza ( czuć wtedy uderzenia na haku ). Warto co jakiś czas dokładnie przesmarować części pracujące. Hak nie ściągany przez zimę może się "zapiec" i wtedy gdy potrzeba nie będzie sprawny. Kluczyka nie włożymy, pokrętła nie obrócimy. Sam to przerabiałem.
Pozdrawiam
AdamH
AdamH poruszył bardzo ciekawy temat o hakach holowniczych .
Mam u siebie założony wypinany hak firmy Westfalia .Hak był kupiony nowy i po prawie dwóch latach użytkowania ( jazda z przyczepą kampingową oraz towarową) okazało się ,że hak po wpięciu w gniazdo nie wykazywał żadnych luzów ale po przejechaniu kilku kilometrów po odczepieniu przyczepy występował wyczuwalny luz !!. Po ponownym zapięciu haka i po próbie ręcznego szarpania hak nie wykazywał żadnych luzów ale po przejechaniu się z przyczepą luzy powracały. Nie pozostało nic innego aby hak wysłać do reklamacji tam gdzie był kupiony. Firma Rameder ta w której hak był kupiony ,bez żadnych uników czy też dziwnych pytań jak to potrafią inne firmy praktykować poprosiła o wysłanie samej wypinanej główki haka w celu sprawdzenia i ewentualnej naprawy. Po około trzech tygodniach naprawiony hak miałem już w domu. Już przy samym wpinaniu i wypinaniu haka z gniazda zauważyłem ,że potrzebuje większej siły aby pokrecić pokrętłem. Po kilku jazdach z przyczepą towarową i jeden raz z kampingową jak na razie to nie mam żadnych luzów

.Warto jeszcze dodać ,że przy dłuższym nie użytkowaniu haków wypinanych należy je wypiąć z gnizada i przechowywać w pozycji zapiętej ( do jazdy).
Parę postów wyżej bodzioklb wspomniał coś o hakach wpinanych które nie za bardzo " współpracują " z zaczepami ze stabilizatorem jazdy .Taki np. AKS AL-KO, ściska kulę haka z siłą półtorej tony !! Nigdzie nie znalazłem informacji na ten temat ale myślę -po moim przypadku- ,że może być to prawdą.