Skocz do zawartości

Strona używa cookies (ciasteczek). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    Nie pokazuj więcej tej informacji

Zdjęcie

Urlop AD 2010


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
53 odpowiedzi w tym temacie

#31 rewir

rewir

    Sympatyk karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 170 postów
  • SkądCzaplinek
  • Sprzęt:Kamper
  • Model:Ducato Dethleffs

Napisano 15 grudzień 2009 - 10:32

To może i ja maznę swoje 3 grosze. Plany jeszcze się krystalizują ale szkielet już jakby powstał:

Czym jechać? Hmmm nigdy nie miałem swojej budki także raczej namiocik do bagażnika i poszli. Wprawdzie dostałem w "spadku" po Ojcu Gruau 420 niestety we wrześniu tego roku ową cycepką moja rodzina pognała lekki maraton (Zakopane - Rumunia - Bułgaria - Turcja - Grecja - Macedonia - Serbia - Wegry - etc) w sumie 7000 km) co niestety odbiło się na konstrukcji nośnej przyczepy. Czeka mnie tam trochę pracy i raczej w długą trasę jej już nie pociągnę.

Wracając do tematu, wybór lokalizacji na wakacje AD 2010 to raczej tereny zurbanizowane ze względu na małe dziecko na stanie :ok: wiadomo łatwiejszy dostęp do ew. służby zdrowia itp. itd.

Plan pierwszy to: Nocny wylot do Livigno w rejonie Sondrio (mam około 1200 km) Piękne miasteczko w północnej części Włoch. Jeździmy tam co roku zimą, całe miasteczko jest w sumie strefą bezcłową warto jechać po piękne widoki, perfumy, alkohol :ok: i tanią benzynę na dalszą część wycieczki. W miasteczku są dwa kempingi. Wspomnę tylko że z przyczepką to tu raczej się nie wjedzie. Nie jestem pewien ale jest chyba zakaz od jakiejś długości. Ze względu na wjazd tunelem jednokierunkowym, kampery jak najbardziej, zimą jest ich nawet sporo. Po 2-3 dniach ewakuacja na południe, okolice Mediolanu ok. 300km, słynny tor Monza. Dalej Monako i całe Lazurowe wybrzeże. Dalej Barcelona i tu kilka dni odpoczynku. Przeskok do kraju Basków dwa dni i prosto z zamkniętymi oczami powrót do domu. Plan jest taki żeby oprócz pierwszej nocki 1200 km no i drogi powrotnej. Nie robić więcej niż 300 - 400 km.

Plan drugi: to tak w skrócie: Wenecja - Wschodnie wybrzeże Włoch - Bari - Promem na Corfu? A może na stały ląd. Jeśli ktoś ma jakiejś praktyczne informacje na temat takiej przeprawy bardzo proszę o info. A dalej nie wiem albo Albania - Czarnogóra - Chorwacja i do góry albo z Corfu powrót do Włoch i powrót zachodnią częścią przez Toskanię - Mediolan - Livigno - Stutgart i do góry.

Całość liczona raczej na 3 tygodnie, już chyba muszę zacząć uświadamiać to szefostwu w pracy :bukiet: Chętnie posłucham opinii, porad i odpowiem na pytania.

Pozdrawiam - Rafał.

:ok:

ps. Dodam może tylko że myślę o miesiącu październiku. Ja i moja Córcia jakoś nie przepadamy za upałami a Żonę zawsze można do solarium na opiekanie wysłać :ok:

#32 Magocik

Magocik

    Sympatyk karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 135 postów
  • SkądWieden
  • Sprzęt:Kamper
  • Model:Carthago 4,2 F

Napisano 17 grudzień 2009 - 08:23

witam

piekne plany , ale cos nieprecyzyjne

studiujac twoja trase , male dziecko , namiocik i miesiac pazdziernik to raczej nie wszystko bedzie wykonalne .W pazdzieniku moze w Livigno juz lezec snieg , chy ba ze masz cos z niedzwiadka polarnego .

Druga trasa to tez raczej opcja zimowo eskimoskowa .

Jadac 14pazdzernika do Hiszpani w Apach mialem snieg.

A wiec nie obiecuj sobie za wiele. Lazurowe wybrzeze w dzien w tym czasie pieknie , ale nocki tez bardzo zimne raczej nie namiotowe z malym dzieckiem.

pozdrawiam
DAKOTA




To może i ja maznę swoje 3 grosze. Plany jeszcze się krystalizują ale szkielet już jakby powstał:

Czym jechać? Hmmm nigdy nie miałem swojej budki także raczej namiocik do bagażnika i poszli. Wprawdzie dostałem w "spadku" po Ojcu Gruau 420 niestety we wrześniu tego roku ową cycepką moja rodzina pognała lekki maraton (Zakopane - Rumunia - Bułgaria - Turcja - Grecja - Macedonia - Serbia - Wegry - etc) w sumie 7000 km) co niestety odbiło się na konstrukcji nośnej przyczepy. Czeka mnie tam trochę pracy i raczej w długą trasę jej już nie pociągnę.

Wracając do tematu, wybór lokalizacji na wakacje AD 2010 to raczej tereny zurbanizowane ze względu na małe dziecko na stanie :ok: wiadomo łatwiejszy dostęp do ew. służby zdrowia itp. itd.

Plan pierwszy to: Nocny wylot do Livigno w rejonie Sondrio (mam około 1200 km) Piękne miasteczko w północnej części Włoch. Jeździmy tam co roku zimą, całe miasteczko jest w sumie strefą bezcłową warto jechać po piękne widoki, perfumy, alkohol :ok: i tanią benzynę na dalszą część wycieczki. W miasteczku są dwa kempingi. Wspomnę tylko że z przyczepką to tu raczej się nie wjedzie. Nie jestem pewien ale jest chyba zakaz od jakiejś długości. Ze względu na wjazd tunelem jednokierunkowym, kampery jak najbardziej, zimą jest ich nawet sporo. Po 2-3 dniach ewakuacja na południe, okolice Mediolanu ok. 300km, słynny tor Monza. Dalej Monako i całe Lazurowe wybrzeże. Dalej Barcelona i tu kilka dni odpoczynku. Przeskok do kraju Basków dwa dni i prosto z zamkniętymi oczami powrót do domu. Plan jest taki żeby oprócz pierwszej nocki 1200 km no i drogi powrotnej. Nie robić więcej niż 300 - 400 km.

Plan drugi: to tak w skrócie: Wenecja - Wschodnie wybrzeże Włoch - Bari - Promem na Corfu? A może na stały ląd. Jeśli ktoś ma jakiejś praktyczne informacje na temat takiej przeprawy bardzo proszę o info. A dalej nie wiem albo Albania - Czarnogóra - Chorwacja i do góry albo z Corfu powrót do Włoch i powrót zachodnią częścią przez Toskanię - Mediolan - Livigno - Stutgart i do góry.

Całość liczona raczej na 3 tygodnie, już chyba muszę zacząć uświadamiać to szefostwu w pracy :bukiet: Chętnie posłucham opinii, porad i odpowiem na pytania.

Pozdrawiam - Rafał.

:ok:

ps. Dodam może tylko że myślę o miesiącu październiku. Ja i moja Córcia jakoś nie przepadamy za upałami a Żonę zawsze można do solarium na opiekanie wysłać :ok:


Dagocik
Da-DAKOTA
go-Gosia
cik- CICIA, 3 kilogramowy maltanczyk

http://www.sicovi-industriebedarf.at/

http://www.debus-spray.de/

#33 rewir

rewir

    Sympatyk karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 170 postów
  • SkądCzaplinek
  • Sprzęt:Kamper
  • Model:Ducato Dethleffs

Napisano 17 grudzień 2009 - 09:17

witam

piekne plany , ale cos nieprecyzyjne

studiujac twoja trase , male dziecko , namiocik i miesiac pazdziernik to raczej nie wszystko bedzie wykonalne .W pazdzieniku moze w Livigno juz lezec snieg , chy ba ze masz cos z niedzwiadka polarnego .

Druga trasa to tez raczej opcja zimowo eskimoskowa .

Jadac 14pazdzernika do Hiszpani w Apach mialem snieg.

A wiec nie obiecuj sobie za wiele. Lazurowe wybrzeze w dzien w tym czasie pieknie , ale nocki tez bardzo zimne raczej nie namiotowe z malym dzieckiem.

pozdrawiam
DAKOTA


Już śpieszę z odpowiedzią :ok:

Małe dziecko w sensie 2,5 roku czyli nie znowu takie małe. Ale jeszcze w miarę małe ot takie masło maślane. Odstawmy to na drugi plan. Co do Livigno to całkowicie się zgadza jeśli będzie niska temperatura można posiłkować się stacjonarnym spaniem. Nie chciałem wchodzić w szczegóły :ok:

Temperatury w Livigno latem to około 15 stopni także niema tragedii. Na lazurowym wybrzeżu byłem lat temu kilka, właśnie w październiku temperatury na poziomie lata u nas także w zupełności wystarczające. Hiszpania to jedynie Pireneje mogą powiać chłodem.

Co do drugiej opcji to nie rozumiem czemu jest "eskimosowa" Włochy - Corfu i ewentualny powrót przez Alpy. No cóż mieszkamy w takim miejscu że trudno je ominąć w drodze na południe :ok:

Termin który napisałem Październik też może być lekko płynny powiedzmy przełom Września - Października. Chodzi mi o to żeby ominąć fale masowej turystyki której niestety dość brutalnie doświadczyliśmy w tym roku w Chorwacji w Sierpniu - Włosko - Niemiecka Masakra :ok: . Choć ucieczka na Brać okazała się strzałem w dziesiątkę. :ok:

Bez Campera tez można, niektórzy nazywają to "oldschool" :bukiet:

Pozdrawiam - Rafał

#34 kocur

kocur

    Weteran karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 883 postów
  • SkądWarszawa
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:KNAUS 465 TF

Napisano 17 grudzień 2009 - 09:37

rewir, przełom września i października może być już chłodny, nawet na południu Europy. Piszę to nie po to, żeby Cię zniechęcić ale głównie ze względu na Twoje dziecko. Poczytaj relacje kolegów z wypraw wrześniowo październikowych, np. Tomiego z zeszłego roku. Upałów nie było, piec w użyciu :ok:
Lepiej budować mosty porozumienia niż mury niezgody. Po moście można przejść, zza muru nic nie widać...

#35 rewir

rewir

    Sympatyk karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 170 postów
  • SkądCzaplinek
  • Sprzęt:Kamper
  • Model:Ducato Dethleffs

Napisano 17 grudzień 2009 - 09:52

rewir, przełom września i października może być już chłodny, nawet na południu Europy. Piszę to nie po to, żeby Cię zniechęcić ale głównie ze względu na Twoje dziecko. Poczytaj relacje kolegów z wypraw wrześniowo październikowych, np. Tomiego z zeszłego roku. Upałów nie było, piec w użyciu :ok:


... uwzięli się czy co :ok:

No dobra przekonaliście mnie na wrzesień :ok:

A dziecko dobrze hartowane nie przegrzewane i zdrowe jak rybka, regularnie basenik itd. Ja można powiedzieć wychowałem się w kajaku na mazurach. Tak tak w pieluchy jeszcze robiłem a miałem bodaj 3 odznaki PTTK za szlaki wodne. Niewielka w tym moja zasługa a bardziej rodziców. Spanie oczywiście w namiotach. Praktycznie nie choruje może to jest jakiś patent! :bukiet:

Pozdrówki :ok:

#36 AdamH

AdamH

    Weteran karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1120 postów
  • Telefon:602 223 980
  • SkądKraków
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Fendt Saphir 560 SKM
  • Holownik:VW Amarok 2.0 BiTDI 4MOTION 152 kW

Napisano 20 grudzień 2009 - 19:59

Czy ktoś mysli o wyprawie w kierunku zatoki Kotorskiej?
Przez Czarnogórę, BiH, moze Karpaty rumuńskie?
Tam jest pięknie bo Europa jeszcze nie dojechała.
Pozdrawiam AdamH :(

Co masz zrobić dzisiaj, zrób pojutrze - jutro może być niepotrzebne
 


#37 wawerek

wawerek

    Nowy

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 49 postów
  • Skądstąd
  • Sprzęt:Brak

Napisano 21 grudzień 2009 - 14:10

Czy możecie coś zrobic z tym mrozem i sniegiem na zewnątrz? Samochód nie chce mi palic, a sam mam już dość tego zimna.

#38 BJoe

BJoe

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2771 postów
  • Telefon:no problem na PW
  • SkądPabianice a raczej okolice
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Hobby Prestige 535, Kip Grey Line 42T, TEC T9 465
  • Holownik:Peugeot 307, Jeep Grand Cherokee

Napisano 22 grudzień 2009 - 00:27

Czy możecie coś zrobic z tym mrozem i sniegiem na zewnątrz? Samochód nie chce mi palic, a sam mam już dość tego zimna.

Nie płakać , nie narzekać,
o w końcu zima jest. No nie!
zaraz święta i może wkońcu na biało będą.
A ja z synem wkońcu mogliśmi zażyć śniegowej kompieli, super tak w śniegu się wytarzać na golasa a potem pod gorący pryszic. I tak kilka razy. Odrazu chcę sie żyć.
Tylko tak po zmroku bo pewie jak by sąsiedzi zobaczyli to pewnie by wezwali tych od długich rękawków :(

Pesymista powie, że szklanka jest w połowie pusta - Optymista, że w połowie pełna med_gallery_1073_40_9532.jpg  gallery_1073_40_45391.gif


#39 adje

adje

    Maniak karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1801 postów
  • SkądChorzów
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Bürstner Premio 450 TS
  • Holownik:Mietek 2.0 DiD

Napisano 22 grudzień 2009 - 08:43

Czy możecie coś zrobic z tym mrozem i sniegiem na zewnątrz? Samochód nie chce mi palic, a sam mam już dość tego zimna.

Rozbawiają mnie takie narzekania,tak jakby nigdy wcześniej zimy u nas nie było :(
Pozwól,aby co jakiś czas duch przygody zatriumfował w tobie nad zdrowym rozsądkiem

#40 Cichy56

Cichy56

    Sympatyk karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 147 postów
  • SkądKuj-pom
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Gruau 34
  • Holownik:Citroen

Napisano 22 grudzień 2009 - 10:01

AdamH a może by tak zorganizować wyprawę do Kapadocji w Turcji poprostu bajka. Byłem tam z wycieczką ale przegonili nas jak stado baranów i za mało widzieliśmy. Tylko jestem ciekawy jak długo by się tam jechało bo w tym kierunku nie mam doświadczenia. Do Hiszpanii jechałem dwa dni ,ale wiadomo autostrady i otwarte granice. Czy ktoś ma jakieś doświadczenia na tej trasie?

#41 szantymen

szantymen

    Weteran karawaningu

  • Konto firmowe
  • 792 postów
  • Telefon:42 654-29-99
  • SkądŁódź
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:zmienna
  • Holownik:Subaru Outback

Napisano 23 grudzień 2009 - 21:05

Narzekaliście i po zimie :(
Jedyna pociecha że wiosna coraz bliżej :(

Jeśli coś potrzebujesz kupić, lub masz problem z przyczepą lub camperem, postaramy się pomóc.
RABAT W SERWISIE I SKLEPIE 5% NA HASŁO KARAWANING.PL
Autoryzowany serwis Trumy
Dołączona grafika


Sekcja Łódzko - Mazowiecka

Dołączona grafika


#42 Dudek2004

Dudek2004

    Nowy

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 20 postów
  • SkądŚwiętokrzyskie
  • Sprzęt:Namiot
  • Model:ogromny
  • Holownik:VW Touran

Napisano 08 styczeń 2010 - 12:02

Witam,
my myslimy o Chorwacji i zatoce Makarskiej, przełom czerwca i lipca,

#43 tomano

tomano

    Miłośnik karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 231 postów
  • SkądCzęstochowa
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Adria 4154 DO
  • Holownik:Opel Astra 1,7 dti

Napisano 14 styczeń 2010 - 15:57

Witam wszystkich!

Ja już mam plany wakacyjne bardzo sprecyzowane i nawet opłacone! W czerwcu wybieram się do Chorwacji na Istrię kemping Mareda koło Novigradu i muszę się przyznać, zdradzilem przyczepę, ktorej nie zabieram a wymyśliłem namiot z Vacansolei. Przeważyła czysta kalkulacja: namiot na kempingu z pełnym wyposażeniem kuchni i łóżkami w sypialni kosztuje tyle, co parcela pod namiot czy przyczepę. Ciągnięcie zatem przyczepy po górach Słowenii czy Chorwacji okazuje się niezbyt sensowną ideą mając taką alternatywę. Po 16 dniowym pobycie ruszam na Plitvickie Jezera i tam zabukowałem homemobile na dwie doby. Cena 32 euro za dzień ze śniadaniem. Potem moze wodospady Krka? Po powrocie do kraju "zapinam" przyczepę i ruszam na mój ukochany kemping do Dąbkowic, gdzie morze i jezioro w jednym. Tu wyprawy na dorsze i fruwanie na windsurfingu.

Pozdrawiam
Tomasz

#44 leszek

leszek

    Bieszczadnik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 615 postów
  • Telefon:609727090
  • SkądStrażów(okolice Rzeszowa)
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Chateau Grand Prix 364

Napisano 14 styczeń 2010 - 17:03

muszę się przyznać, zdradzilem przyczepę, ktorej nie zabieram a wymyśliłem namiot z Vacansolei.

Ja też w tym roku zamieniam na chwilę przyczepę na namiot :biwak: :jump: , widzę ze nie będę sam w tym pomyśle :jump: . Ja co prawda w kraju ale się mocno zastanawiam jak to będzie wyglądał powrót do korzeni :jump: :hehe:

#45 tomano

tomano

    Miłośnik karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 231 postów
  • SkądCzęstochowa
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Adria 4154 DO
  • Holownik:Opel Astra 1,7 dti

Napisano 14 styczeń 2010 - 18:02

Leszek, wszystko zależy od pogody: jak lele, to i w przyczepie do d..y chociaż mniej wilgotno. Najważniejsze wiec jest towarzystwo!




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych