Skocz do zawartości
jacek l

Ukraina - nieznana i piekna...

Rekomendowane odpowiedzi

jacek l

Tak sobie siedzialem i sie nudzilem, no i wynalazlem fajna stronke na Ukrainie, gdzie mnie troche ciagnie ale na razie strach, choc jakby coraz mniejszy , szczegolnie po wyprawie rumuńskiej.

 

http://autocamper.com.ua/blog/vitos/2009/10/28/20-dnej-po-zapadnoj-ukraine-s-karavanom/

 

Ja wiem, ze tylko tacy starzy jak ja to znaja ten jezyk, ale mozna sie posluzyc tlumaczem, polecam.

 

Wasz stary i znajacy dosyc dobrze rosyjsko-ukrainski Jacek.

 

Bo to moze na 2011 rok w lecie by sie jakas ekipa zebrala?

 

Blisko jest, a mnie tam juz zadne Francje ani Hiszpanie to jakby nie ciagna - nuuuda/ drogo jak nie wiem co, zawsze patrza na nas jak na dzikusow, lipa, lepiej dawac normalnym zarobic, znaczy sie Slowianom...A jaka satysfakcja, jak sie wroci... :jump:

Znaczy sie przygody jak w Panu Samochodziku moga byc, o Czterech Pancernych nie mowiac...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wirek

Wyprawa bardzo interesująca i byłbym chętny wybrać się na nią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Yabulon
Bo to moze na 2011 rok w lecie by sie jakas ekipa zebrala?
A dlaczego dopiero w 2011 a nie w tym sezonie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jawor_ki

toolbar przetłumaczył automatycznie

 

zawioze dzieciaki na basen i usiąde sobie z kawą do wspomnień.

 

taki wyjazd to moje marzenie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
leszek

Też sobie myślę o takim wypadzie od dawna . Ja bardziej interesuję się Karpatami na Ukrainie .W tej chwili najwięcej wiadomości zbieram od kolegów jeżdżących tam na motorach .Oni mają dobrze bo namioty rozbijają beż problemu a jadąc z miejscowymi są w miarę bezpieczni .Opowiadają że w ciekawych okolicach nie ma kempingów, Nocują na dziko lub u znajomych .Z ich opowieści widać ze naprawdę to inny świat tylko trzeba wiedzieć jak się w nim poruszać. O Karpatach czytam jeszcze tu http://forum.bieszczady.info.pl/forumdisplay.php?f=22 .A co do wyjazdu to się nie spieszę ,poczekam . Mnie osobiście zaliczenie tylko większych miast nie interesuje a mentalność ludzi w wioskach tak szybko się nie zmieni więc taki świat chwilę zostanie .Jest czas na spokojne przygotowanie i szukanie kontaktów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kocur
A jaka satysfakcja, jak sie wroci...

 

oczywiście wróci w całości i z pełnym wyposażeniem :ok: - trochę żartuję, ale...

 

Jacku - nie jesteś jedyny, który potrafi jeszcze mówić i czytać w języku naszych sąsiadów. Mam coraz mniej okazji przypominać sobie dawne umiejętności. Dobrze, że podałeś link do strony rosyjskojęzycznej, będę mógł poćwiczyć. :jump:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tomekk

Witam !

 

Myślę, że 2011 to dobry termin. Będzie to zaraz przed Euro2012, więc myślę, że nie będzie już strach. Myślę, że tradycyjnie piszę się na taką wyprawę. Może tak okolice Krymu, a może Karpaty, a może ...?

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rysiaczek

Zastanawiałem się w skrytości : gdzie Jacku skierujesz nastepną wyprawę . Stawiałem trochę na Białoruś lub Węgry . Ukraina to wspaniałe wyzwanie . Zjeździłem prawie całą ale było to w starych czasach i w całkiem innej rzeczywistości . Nie wiem czy uda sie podczas jednej wyprawy zobaczyc całą Ukrainę ? Jedna z takich wypraw zaczelismy we Lwowie . Stalismy tam 3 dni. Ugoszczeni i lekkim kacem w poszukiwaniu paliwa do kanistrów dotarlismy do Odessy . Wyprawa to 4 Polskie Fiaty i 2 Polonezy.

Dobra droga jest przez dawną Mołdawie , my pojechalismy bokiem . Potem Mikołajew , Cherson , Sewastopol , Jałta i mała bajkowa miejscowośc Zaliznyj Port gdzie spedzilismy tydzień . Tu wyprawa sie rozdzieliła . Trzy załogi pomkneły na Zaporoże i do Kijowa a my wróciliśmy do Odessy aby połazić po pieknych portowych zakamarkach miasta. Ponownie spotkalismy sie w Kijowie . Wyprawa wracała przez Lwów a ja poleciałem na Białoruski Brześć po drodze odwiedzając rodzine . Cała wyprawa była na tyle ciekawa że w fiaciku poza rodziną /żona i dwoje małych dzieci / musiałem wozić cztery baki na benzynę . Nie chce zaśmiecać Twojego wątku powiem tylko że Ukraina jest piękna a Krym to bajka , warty osobnej wyprawy . Ta eskapada trwała 20 dni . Nadmieniam ze poruszliśmy się bez przyczepek . Jak sie spotkamy to opowiem wiecej o róznych zwariowanych przygodach . Całkiem realnie spojrzałem na ten wyjazd. Jest sporo czasu aby wszystko zaplanować ! :jump:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek l

Nikt tu niczego nie zasmieca, wszyscy sa mile widziani w temacie.

Czasu jest duzo na przygotowania, mamy juz nowych kolegow na rosyjskim forum.

 

http://eurocaravaning.ucoz.de/forum/13-583-1

 

Kombinujcie i wymyslajcie o co sie zapytac.

 

J.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jarek49

Witam.Wyjazd do tego ciekawego kraju jest dla mnie rowniez ekscytujacy.Ale jest jeden zasadniczy problem.Zla jakosc drog-niestety prawie wszedzie.W 2006 i 2007r odbylem 2 podroze tylko autem-8000km-przejechalem prawie caly Krym.Po prostu-bajka.Problemem nie jest brak kamp.-ale wlasnie fatalne drogi i niestety niska kultura jazdy miejscowych kierowcow. Jak taka podroz zniosa nasze cycepki ?Wlasnie to bylo glownym powodem ze zmienilem kierunek swoich podrozy juz z moja cycepka na MNE i Albanie. Pozdrawiam serdecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wirek

Jak nasze budki wytrzymują nasze drogi, może i zniosą te na Ukrainie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tomekk

Witam !

 

Z tego co widzę na mapie Ukrainy to są kempingi, lub temu podobne miejsca z podstawowymi mediami. Wygląda ciekawie. Jestem ciekaw, jaka to jest droga z Kijowa do Odessy.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jarek49

Witam.Droga z Kijowa do Odessy to autostrada-najlepsza i najszybsza na Ukrainie.Duzo milicji z suszarkami. Pozdr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Andreas

witam

ja w tym roku byłem z przyczepka na Ukrainie!!! zresztą opisałem cały wyjazd na:

http://www.forum.karawaning.pl/viewtopic.php?t=4302

 

drogi zwłaszcza te główne sa dobrej jakości!!! ktoś kto pisze że drogi sa kiepskie albo ich nie ma jest w błędzie!

jasne że zdarzaja sie dziury ale one są wszędzie.

w tym roku byłem też w Bośni z przyczepa i tam było o wiele gorzej niz na Ukrainie!!!

 

fakt z Campingami jest licho ale ludzie tamtejsi wspaniali, uprzejmi i ciekawi przybyszów!

Ja spotkałem tam wielu fajnych ludzi którzy mnie ugościli, nakramili i zapraszali ponownie nic odemnie nie chcąc! co w Polsce jest prawie nie spotykane!!!

nie spotakłem sie ze złodziejstwem, napadami i innymi tam znanymi z opowieści tych którzy ze strachu tam nie pojechali!!!

 

w 2010 napewno wybiorę się znowu na Ukraine najpiekniej podobno jest tam maj/czerwiec!

mam już trochę obeznane okolice zachodniej Ukrainy ale ciągnie mnie dalej na wschód kierunek Odessa a najlepiej przez Mołdowie!

ja po ukraińsku nie rozmawiam a mimo to bez problemu wszędzie się dogadąłem to wkońcu Słowianie.

Polecam każdemu tamten kierunek a jeśli padnie plan wspólnego wyjazdu to mogę nawet przecierać szlak przed caravaną!!!

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×