Skocz do zawartości
Zorro

Parkowanie na dziko w Italii

Rekomendowane odpowiedzi

Zorro

Czy macie jakieś doświadcznie o bezpieczeństwie i możliwościach ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zorro

hej nie wierzę że nikt nie ma doświadczeń z Włoch w parkowaniu na dziko ?

Pomóżcie . Po objazdówe po Skandynawii czuję się jak król, nie musze wogóle wydawać na kampingi i parktycznie staje prawie gdzie chce ( z wyjatkiem Szewcji ) albo na luksusowych parkingach. Jednak wiem z moich wczesniejszych podrożych samolotem i autobusem ze w Italii nie jest za słodko i generalnie jest tendencja do zawalczania kamperowców jako konkuirencji dla hotelii.

 

Napiszcie jak wam się udawało parkowanie na dziko ?

Może jakies fotki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Aulos
generalnie jest tendencja do zawalczania kamperowców jako konkuirencji dla hotelii

Z tego zdania wnioskuję, że jeździsz z kamperem - z avataru wynika, że z przyczepą. Byłem we Włoszech z przyczepą i z kamperem. Z przyczepą właściwie szukałem kempingów; "na dziko" nocowaliśmy sporadycznie i trochę z duszą na ramieniu, chociaż nikt nas nigdy nie przeganiał. Kamperem nocowaliśmy głownie poza kempingami na placach postojowych dla kamperów lub "na dziko". Na kempingi zjeżdżaliśmy głównie dla basenów, aby dzieciaki miały frajdę, a my trochę ochłody w upałach. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jurek SO

Jeździłem dość dużo do Italii i dużo przeżyłem tam, jak i słyszałem od innych o "przygodach".Raczej nie polecałbym noclegów na dziko.Jestem z zawodu kierowcą i byłem zmuszony zatrzymywać się na nocleg na parkingach przy autostradzie. Nazywają się autogrile. Kilka razy zdarzyło mi się ,że rano miałem wyłamane zamki w drzwiach. Gdyby nie inne zabezpieczenie,było by źle.Mój kolega został uśpiony gazem i okradziony. lepiej stanąć na jakimś tanim kampingu. Moi znajomi spali na dzikim parkingu w przyczepie, to w nocy mieli włamanie do samochodu. Różnie to wygląda,ale za dużo tam amatorów cudzej własności,najczęściej innych narodowości. Po za tym warto tam jechać,bo kraj ciekawy i piękny. :hehe:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Aulos

Te spostrzeżenia są niestey trafne. Nie miałem wprawdzie próby włamania podczas snu, ale o kilku wiem od osób, które tego doświadczyły. Nam okradli kampera w Rzymie, gdy zostawiliśmy go na parkingu na pół godziny. Niestety podobne zagrożenia czyhają na nas także w południowej Francji i Hiszpanii. My pomimo tego nie zrezygnujemy z wyjazdów do Włoch - kraj jest piękny i dużo jeszcze mamy tam do zobaczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zorro

Dzięki, miałem takie właśnie informacje od znajomych ale z przed 10 lat chciałem uaktulanić i widze ze nic sie nie zmieniło.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Magocik
Dzięki, miałem takie właśnie informacje od znajomych ale z przed 10 lat chciałem uaktulanić i widze ze nic sie nie zmieniło.

 

witam

i nic sie nie zmieni, czy to we wloszech czy we Francji czy w Polsce.

Wlasnie jestesmy w Fano stoimy juz od tygodnia wolno , nie na "dziko" jak to nazywacie.

 

Wlamania sa wszedzie ,trzeba tylko wiedziec gdzie stanac i w jakiej grupie ludzi ,teraz tu juz malo kto wjezdza na campingi ,bo prawie wszystkie zamykaja.Dogadac sie z sasiadem czy zostaje na noc .

Nie ma porownania z Tirem na Autogrillach.Starac sie tez nie rzucac w oczy , nie widac tutaj camerow czy przyczep obwieszonych flagami czy innymi gadzetami, mowiacymi bo my to z "malej karawany".

 

Spotkalismy ludzi z Lodzi tez wolno stali z przyczepa pomimo ze jest kategorycznie zabronione ze wzgledow sciekowo- gow..nych, ale stalismy przy plazy gdzie mozna bylo uzywac prysznicow plazowych i WC tez bylo do dyspozycji.

W tej chwili stoimy WOLNO w towarzystwie 16 camperow, w odlweglosci 15 metrow od plazy ,nikt nie ma postawionych nozek, zadnych oznak narodowosciowych , nikt nie wyjezdza markizy, i stoliczek ,krzeselka na noc do bagaznika (zostawianie czegokolwiec to juz campingowanie, a to jest zabronione- carabiny w nocy tez nie spia i czasem przejada na kontrol)-przezorny zawsze ubezbieczony.

 

pozdrawiam

DAKOTA

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mymlon

Magocik, wybacz, ale czy w ten sposób da się naprawdę odpocząć? Pytam bez złośliwości, po prostu nigdy nie rozbijałem się "na dziko" czy jak wolisz "wolno"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Magocik
Magocik, wybacz, ale czy w ten sposób da się naprawdę odpocząć? Pytam bez złośliwości, po prostu nigdy nie rozbijałem się "na dziko" czy jak wolisz "wolno"

 

witam

 

oczywiscie ze sie da odpoczywac,bez zgielku campingowego, bez "atrakcji" basenowo-muzycznych do 2 ,00w nocy.

 

Camperowcy wolno stojace to raczej ludzie spokojni i wiedzaczy ze zgielek przywola policje i trzeba odjezdzac.

Tak zjechalismy juz cala europe poludniowa i zawsze bylismy wypoczeci.

pozdrawiam

DAKOTA

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mymlon

Nie znoszę zgiełku zapchanych kempingów, lubię ciszę i spokój i nie przeszkadza mi to że często na kempingu stoję sam.

 

Też z tym pytaniem wybiegam trochę w przyszłość, bo może jakiś silniczek do przyczepy się kiedyś zamontuje.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cichy56

Byłem w pierwszej połowie września w Cortinie d'Ampezzo kempingi pustawe ,cisza spokój i tanio (2 osoby ,samochód z przyczepą 18 euro) A 10 km dalej w Misurinie na placu przy drodze kilkadziesiąt kamperów - tłok, hałas, kurz. Jak tak ma wyglądać wypoczynek to ja dziękuję. Zdarza mi się nocować na dziko na trasach przelotowych ale nigdy nie byłem potem wypoczęty.Napewno inaczej jest w kamperze bo jakby co to za kółko i chodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jawor61

Spanie na parkingach przy autostradach przypomina mi rosyjska ruletkę. Cały rok jeżdżą po autostradach zawodowcy obrabiający tirowców. Trafi im się przyczepka lub kamper to chyba dla nich lepszy łup.

Podróż zaplanować, wybrać po drodze kempingi, wypocząć , wydać o 20 - 30 euro więcej na wakacje za tranzytowy nocleg i jechać dalej na wypoczynek.

A wczasy na dziko o.k. ale trzeba znaleźć to dzikie miejsce z dala od cywilizacji, a Włochy są b. zatłoczone i zurbanizowane, za to kempingi można wybrać takie co mają prawie aqaparki lub 50m baseny i super plaże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zorro

Zgadzam się w 100 procentach z Magocik.

Stawanie na dziko ( jakoś ta nazwa mi się podoba bardziej)

jest kwitesnecją wolnego karawningu. Ja zakupiłem karawan tylko z myślą o swobodnym przemiszczaniu się po Europie.

Najeździłem sie po Eurpie po hotelach i zawsze tęskniłem za możliwością nie wracania do tego samego miejsca na noc, do zaparkwoania na dłużej w jakieś samotnej oddalonej do turystycznych szlaków zatoczce ,l gdzie nie ma domów, parkingów, popularnych palż i hoteli.

W krawaningu znalzłem to co chciałem pod warunkiem parkowania na dziko.

Kamping to dla mnie punkt serwisowy - prysznice, prąd, internet, pranie itp. KOntat z cywilizacją. Nie wyborazam sobie wypocznku na kampingu bo przecież znaczniej lepszy jest hotel z basenm i szwedzkim stołem oraz barkiem obok basenu z drinkami w cenie pokoju ( all in)

Jeśli można stawac na dziko w Italii to napewno tego spóbuje, aczkowliek będę mega ostrożny i skorzystam z doświadczenia Magocik.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×