Skocz do zawartości
KONZIO

Jak rozłożyć przedsionek?

Rekomendowane odpowiedzi

Effendi

Powiem wam jak ja rozkładałem po raz pierwszy przedsionek, wstyd przyznać, wciągałem go z synem całego. Razem ze wszystkimi ściankami, umęczyliśmy strasznie, ale później jak to opowiadałem znajomym ubaw mieliśmy niesamowity :lol::lol::lol:. Było co wspominać, zresztą jest i do dziś. Teraz już wiem jak to robić w miarę poprawnie.

 

 

Zapewne był to ciekawy widok. Szkoda, że nie było tam żadnego uczestnika loży szyderców hehe%281%29.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kajman

Pamiętam swoje pierwsze rozkładanie przedsionka :oslabiony:.

Zamówiłem używaną Issabelę w S-campie w Bieruniu. Zawiozłem przyczepę by ją rozłożono. Chciałem sprawdzić czy wszystko jest OK. Było :skromny:. Zerknąłem jak to jest złożone i poszedłem zapłacić. Panowie w tym czasie zwinęli przedsionek.

 

Zapiąłem cepkę i prosto pojechałem do Trnowca na Słowacji. Przyjechaliśmy koło 19, było jasno więc zabraliśmy się z żoną za rozkładanie przedsionka. Jak to zwykle bywa byliśmy obserwowani z kilku okolicznych przyczep.

 

Isabella obok normalnej prowadnicy ma drugą do podczepiania wiszących mebelków. Nie wiedziałem o tym. Pomyślałem, że właśnie tę drugą należy wsunąć w przyczepę. Prawidłowa sądziłem, że ma za zadanie ochronę przed deszczem. Ból polegał na tym, że druga za diabła nie chciała się wsuwać:niewiem:.

 

Cóż, jak się powiedziało "a" to trzeba powiedzieć "b". Nie należę do osób, które się poddają. Około 22 dach był na chamca wciągnięty. Sąsiad na żywieckich blachach pokiwał głową i poszedł spać. My ustawiliśmy stelaż i wpiąliśmy ścianki. Po czterech godzinach bardzo intensywnej i ciężkiej pracy przedsionek stał:skromny:.

 

Wykończeni poszliśmy spać, ale nie dawało mi to spokoju. Nie mogłem zasnąć myśląc co zchrzaniłem. Wstałem i przyjrzałem się dokładnie przedsionkowi, wtedy zajarzyłem, że wsunąłem w prowadnicę nie to co trzeba.

 

Wstałem cichutko o 5 rano by nie budzić żony. Demontaż przedsionka zajął mi dwie godziny, bo to co najpierw nie chciało wleźć teraz nie chciało wyleźć!

Składanie prawidłowe samemu zajęło mi godzinę. Gdy wbijałem ostatniego śledzia była 8 rano.

 

Wtedy sąsiad z Żywca wyszedł ze swojej przyczepy. Zobaczył jak wbijam tego ostatniego śledzia i zrobił takiego karpia, że wyrazu jego twarzy nie zapomnę do końca życia :skromny:.

Edytowane przez Kajman

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
przemek70

Kajman też bym zrobił karpia, ale najlepiej zaczynać taką zabawę z kolegami z forum. Szybciej i krócej, został by jeszcze czas

na wieczorne :piwo:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lucek26

Kajman świetnie przedstawiłeś pierwsze rozkładanie przedsionka. Tak radośnie i z humorem.:yay:Ja z kolei z samym przedsionkiem nie miałem problemu, natomiast miałem problemy z założeniem czterech ścianek (" drzwi " ), dwóch frontowych i dwóch bocznych. Były chyba nie używane ( zakładane) do przedsionka. Ponieważ frontowe i boczne różnią się kształtem niewiele to jak założyłem jedną to nie bardzo pasowały pozostałe . Poza tym zamki z trudem się przesuwały i powodowały moją irytację. Powodem tych chwilowych trudności z zakładaniem ścianek było nieuwzględnienie przeze mnie stron PRAWA- LEWA .:mlot:Po przemyśleniu problemu i starannym porównaniu ścianek i ich rozdzieleniu na prawe- lewe oraz przetarciu woskiem zamków błyskawicznych założyłem je bez problemu. Na szczęście pierwsze rozkładanie przedsionka odbywało się u mnie w ogrodzie, więc nie było obciachu. Przypominam , że teraz mamy czas na PRZETARCIE; NASMAROWANIE WOSKIEM zamków błyskawicznych w przedsionkach.

Edytowane przez Lucek26

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
misiek2

Jaki z Ciebie 'karawanignowiec" jak nie wiesz ,że WSZYSTKIE namioty rozstawia kolega Irek.W :lol:

 

I chwała mu za to . :dzieki:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Effendi

( .... )

Na szczęście pierwsze rozkładanie przedsionka odbywało się u mnie w ogrodzie, więc nie było obciachu.

( ... )

 

No to miałeś szczęście, że w ogrodzie rozkładałeś przedsionek, inaczej trafiłbyś pod obstrzał loży szyderców... tak jak jeden z forumowiczów w Sławie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ADRIAn

W Sławie był również mój pierwszy raz z.... rozkładaniem przedsionka. Wszystko odbyło sie klasycznie tj:

 

-wielokrotne próby, przekleństwa (pod nosem),

-chwile zadumy nad złośliością rzeczy martwych (łyk piwa),

-zwątpienie czy napewno są wszystkie rurki (była jedna więcej i ona zasiała najwięcej wątpliwości),

-ogólna huśtawka nastroju,

-spojżenia politowania...

 

Wreszcie polawił się ON ! Dziesęc minut i po srawie ! Jeszcze raz dziękuje timtim :blagac: .

 

A póżniej to już :pub: . I tak powinno być !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomii

Isabella obok normalnej prowadnicy ma drugą do podczepiania wiszących mebelków. Nie wiedziałem o tym. Pomyślałem, że właśnie tę drugą należy wsunąć w przyczepę. Prawidłowa sądziłem, że ma za zadanie ochronę przed deszczem. Ból polegał na tym, że druga za diabła nie chciała się wsuwać:niewiem:.

 

Nie tylko Isabella i nie na mebelki tylko głównie chyba żeby uchwyty stelaża zamontować hehe(1).gif . To znaczy tak myślę że po to był ten patent z 2 kedrą wymyślony, a potem dorobili do tego mebelki hmm.gif

a1.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Effendi

Nie tylko Isabella i nie na mebelki tylko głównie chyba żeby uchwyty stelaża zamontować hehe%281%29.gif . To znaczy tak myślę że po to był ten patent z 2 kedrą wymyślony, a potem dorobili do tego mebelki hmm.gif

 

 

Ja przynajmniej tak wykorzystuję druga kedrę od czasu gdy po ulewnych deszczach na dachu przedsionka zrobiły się "balony" z wodą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kajman

Nie tylko Isabella i nie na mebelki tylko głównie chyba żeby uchwyty stelaża zamontować hehe%281%29.gif . To znaczy tak myślę że po to był ten patent z 2 kedrą wymyślony, a potem dorobili do tego mebelki hmm.gif

 

Wtedy takich stelaży jeszcze nie było:(

Były za to do dokupienia podwieszane na tym dinksie pseudo szafki na buty czy kosmetyki. Człowiek uczy się całe życie:)

 

W komplecie były takie listwy, które wsuwało się tam i można było sobie podwieszać różności. Długo myślałem do czego to diabelstwo służy :niewiem:

Edytowane przez Kajman

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
waldus1961

Moja pierwsza przygoda z przedsionkiem miała miejsce na podwórku przed blokiem na szczęście pięciorodzinnym i odgrodzonym murem od miasta. W tym przypadku loża szyderców była ograniczona do minimum. Niemniej przysporzył mi i żonie niemało wysiłku fizycznego i umysłowego z powodu braku instrukcji. W końcu po wielu trudach i kombinacjach z rurkami został postawiony jednak z uwagi na podłoże ( brukowe) sledzi nie wbijaliśmy. Pierwsza próba jakoś poszła więc w najbliższy weekend już w plenerze powtórka i znów kombinacje z rurkami itp. Gdy wreszcie wszystko stało zabieram sie za śledziowanie a tu z woreczka wypada kompletna fabryczna instrukcja rozkładania przedsionka z dokładnie rozrysowanym stelażem. No cóż mogłem już ją tylko porównać ze swoim dziełem i właściwie nigdy już mi nie była potrzebna.

Edytowane przez waldus1961

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomii

Wtedy takich stelaży jeszcze nie było:(

 

Nie chodzi o stelaż. Chodzi o to żeby nie montować na stałe takich uchwytów:

uchwyt.jpg

 

tylko montuje się coś takiego jak na wcześniej pokazanym zdjęciu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Effendi

Wtedy takich stelaży jeszcze nie było:(

 

( ... )

 

 

Takie rurki - czy jak kto woli stelaże - był '' od zawsze " do dokupienia .... :>

 

 

Nie chodzi o stelaż. Chodzi o to żeby nie montować na stałe takich uchwytów:

post-2-0-94798400-1326191544_thumb.jpg

 

tylko montuje się coś takiego jak na wcześniej pokazanym zdjęciu.

 

Chodzi o ten uchwyt do przedsionków z podwójną kedrą ...aby nie wiercić dziur w poszyciu przyczepki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
radwan

Witam

 

 

w 1,57 mim sa pokazane fajne klipsy do mocowania stelaza :)

 

tu w 1,37

pozdrawiam

Edytowane przez radwan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kajman

Pewnie macie rację z tymi uchwytami. Ponieważ już miałem w cepce przymocowane solidnie stabilne uchwyty to nie myślałem o tym by to zmieniać, a nawet nie wiedziałem, że istnieje taka możliwość mocowania stelaża.

 

O tym sposobie montowania dowiedziałem się jak kupowałem nowy przedsionek, ale jakoś nie budzi on mojego zaufania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×