Skocz do zawartości

Strona używa cookies (ciasteczek). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    Nie pokazuj więcej tej informacji

Zdjęcie

naprawa lub odbudowa dachu przyczepy


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
205 odpowiedzi w tym temacie

#31 track222

track222

    Weteran karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1225 postów
  • Sprzęt:Brak

Napisano 23 czerwiec 2009 - 06:48

Dobra robota :niewiem:
Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać [E. Hemingway].

#32 Skorzak

Skorzak

    Sympatyk karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 173 postów
  • SkądBydgoszcz
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Cosalt Abbey GT 415
  • Holownik:Chrysler Voyager 3.3 V6

Napisano 23 czerwiec 2009 - 10:22

No Trafko, musze powiedziec, ze wlozyles w to mnostwo pracy. Wielki szacun...

Ja chcę zrobić inaczej:
1. Oderwać listwę łączącą połówki dachu w całości.
2. Wyprostować blachę i ukształtować we właściwy sposób (mam lekko wgięty dach).
3. Usunąć stare zszywki
4. Znitować dach wzdłuż łączenia
5. Położyć na łączenie szeroki (ok15cm) pas włókna szklanego z żywicą epoksydową. Robią z tego łodzie, więc i na dach się chyba nada...
6. Wyszlifować i przeszpachlować
7. Pomalować

Minusy: Nie będę mógł już tych blach w tym miejscu nigdy zdjąć, chyba, że dach w całości.
Plusy: Nie spodziewam się już przecieków w tym miejscu.

Co na to inni?
Pozdrawiam,
Andrzej
Dołączona grafika

#33 Sowa_77

Sowa_77

    Weteran karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1153 postów
  • Sprzęt:Brak

Napisano 23 czerwiec 2009 - 11:25

Szczerze mówiąc to obawiam się,że jak skleisz to żywicą i matą, to połączenie będzie zbyt sztywne i pęknie.Obym się mylił.

#34 Tomi215

Tomi215

    Miłośnik karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 258 postów
  • Telefon:669 86 86 86
  • SkądŚroda Wlkp.
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Burstner City 4351 TK
  • Holownik:Fiat Bravo II 1,4, 90KM

Napisano 23 czerwiec 2009 - 12:13

Szczerze mówiąc to obawiam się,że jak skleisz to żywicą i matą, to połączenie będzie zbyt sztywne i pęknie.Obym się mylił.


Żywica to najtrwalsze z dotychczas sprawdzonych przeze mnie środków łączeniowych, sam mam u siebie dach cały wylany żywicą i nic nie pęka :niewiem:
Pozdrowiam Tomek
Dołączona grafika

#35 Skorzak

Skorzak

    Sympatyk karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 173 postów
  • SkądBydgoszcz
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Cosalt Abbey GT 415
  • Holownik:Chrysler Voyager 3.3 V6

Napisano 23 czerwiec 2009 - 16:36

Skoro żywica pęknie od naprężeń to Sikaflex też odpadnie a tym bardziej zszywki i wkręty.
Poza tym sądzę, że sztywność zapewnią nity.
Sam już nie wiem co mam o tym myśleć... Jakieś inne opinie? Może ktoś z kolegów łączył coś żywicą inaczej niż Tomi215?
Chętnie posłucham o doświadczeniach. Mam jeszcze parę dni zanim za to się wezmę...
Pozdrawiam,
Andrzej
Dołączona grafika

#36 Wirek

Wirek

    Organizator VII zlotu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6001 postów
  • Telefon:605 557 599
  • SkądOława
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:KIP HY-LINE SOLAR POWERED
  • Holownik:Audi A4 1,9 DTI Kombi

Napisano 23 czerwiec 2009 - 17:12

Skorzak, nie sądzę by sikaflex 221 miał odpaść , może dane techniczne pomogą Ci w wyborze uszczelniacza http://plind.webdms....78594353C8?id=8

#37 Przemo.D

Przemo.D

    Karawaning user

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPip
  • 699 postów
  • Telefon:PW
  • SkądPL
  • Sprzęt:Kamper

Napisano 23 czerwiec 2009 - 17:50

No Trafko, musze powiedziec, ze wlozyles w to mnostwo pracy. Wielki szacun...

Ja chcę zrobić inaczej:
1. Oderwać listwę łączącą połówki dachu w całości.
2. Wyprostować blachę i ukształtować we właściwy sposób (mam lekko wgięty dach).
3. Usunąć stare zszywki
4. Znitować dach wzdłuż łączenia
5. Położyć na łączenie szeroki (ok15cm) pas włókna szklanego z żywicą epoksydową. Robią z tego łodzie, więc i na dach się chyba nada...
6. Wyszlifować i przeszpachlować
7. Pomalować


Pomysł jest dobry z tym , ze to strasznie dużo roboty :czacha:
Może jak poszukasz gdzieś to znajdziesz jakiś długi pasek blachy i na tą żywicę wstawisz po całej długości zanim zaschnie bo z tym szpachlowaniem i malowaniem to będziesz miał straszna jazdę na tym dachu;/
Z samą żywica także łatwo nie będzie bo dach nie płaski wiec zjeżdżać jak Małysz będzie chciała;/


Ps.
Tak już kiedyś się zastanowiłem po co Ci Angole dzielą ten dach na dwie części :niewiem: przecież to same problemy z tego wynikają...

Pozdrawiam i życzę powodzenia;) Dobrze Ci idzie i tak :look:
Łódzko - Mazowiecka

#38 ogrodnik

ogrodnik

    Weteran karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 789 postów
  • SkądOborniki wlkp.
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Avondale Perle
  • Holownik:Ford Mondeo kombi 2,0tddi

Napisano 23 czerwiec 2009 - 18:18

Ja z całego serca polecam coś takiego "soudal dachy i rynny specjalistyczny uszczelniacz dekarski " ;( uszczelnia nawet pod wodą) "dziadostwo"elastyczne nie do oderwania
Lepiej mieć parkinsona i trochę wylać z kieliszka niż alzheimera i zapomnieć wypić

http://picasaweb.goo...479168625010212

#39 kit

kit

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 6932 postów
  • Telefon:888192516
  • SkądPOZNAŃ
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:BIOD 400TD
  • Holownik:Opel Astra

Napisano 23 czerwiec 2009 - 19:17

Sam już nie wiem co mam o tym myśleć... Jakieś inne opinie? Może ktoś z kolegów łączył coś żywicą inaczej niż Tomi215?


ja mam troche doświadczeń z żywicą i powiem tak; na zderzakach z tworzywa po pewnym czasie (ok roku) tworzyły się zarysowania pęknięć Nie wiem czy były to mocne pęknięcia czy tylko ryski na lakierze Ale zderzaki są z dość elastycznego tworzywa i mają tendencje do "pracowania" Na karoserii samochodowej nic takiego widać nie było Co do wykorzystania żywicy na przyczepie to mam mieszane uczucia :niewiem: chociaż może się to udać :czacha:

... przygoda zaczyna się od wyjścia z domu ... bo droga jest równie ważna jak sam cel ...
 


#40 Trafko

Trafko

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 4111 postów
  • Telefon:Na Korbkę
  • SkądRoczyny - Beskid Mały
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:ABBEY GT 212
  • Holownik:Sierra 1.8 TD

Napisano 23 czerwiec 2009 - 20:24

Jest tak ,nie kolorowo.
Blacha na blachę ( przynajmniej u mnie ) zachodzi ok 1 cm. :niewiem:
Jest to bardzo mało.
Gdyby zachodziła 10 cm to nigdy by nie było przecieków.
Gdy wyciągniesz zszywki to masz sito jak hans z cekaemu.
Żywica jest twarda ,a blacha gładka , cienka i pracuje.
Sądzę ,że nigdy nie będzie trzymała.
Jak już chcesz usunąć listwę ochronną to zrób tak.
Wywal wszystko , łączenia blachy wyklep młotkiem do równości i sklej czymś mocnym i elastycznym i małymi wkrętami co 20 cm przykręć do drewnianej listwy.
Potem dach odtłuść i na dobrym kleju naklej pasek blachy aluminiowej (ok 15 cm) na łączeniu blach.
Gdyby po latach popuściło to i tak zostanie ci na przykład 10 cm ochrony . :czacha:

#41 Skorzak

Skorzak

    Sympatyk karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 173 postów
  • SkądBydgoszcz
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Cosalt Abbey GT 415
  • Holownik:Chrysler Voyager 3.3 V6

Napisano 23 czerwiec 2009 - 22:18

No to się wątek rozkręcił...
Na pewno klejenie żywicą przemyślę jeszcze ze 2 razy zanim zacznę. Trafko ma rację. To będzie cholernie dużo pracy. Ale nie bardzo widzę alternatywę. Pasek ozdobny łączący 2 połówki dachu jest za cienki, żeby zapewniać odpowiednią ochronę. O sikaflexie poczytam. Dzięki za linki z danymi.

Póki co zrobiłem odkrywki w ścianach wycinając tarczą kawałki sklejki i oto wynik:
1. Dach: do wymiany 100%
2. Przód przyczepy: do wymiany w całości i wymaga rozebrania blach od frontu.
3. Boki: Na szczęście całe. Nie trzeba więc wiele robić.
4. Podłoga: niebezpiecznie się ugina.... chyba wzmocnię ją pod spodem przykręcając kątownik stalowy pomiędzy rusztowaniem AL-KO. Powinno zadziałać.

Mam pytanie do kolegi Trafko:
JAK wyciąłeś te cholerne szafki? Wszystko jest przykręcone od zewnątrz i od góry. Nie da się tego rozebrać bez dewastacji przyczepy. Jestem bliski rozkręcenia blach, żeby to zrobić...
Nie mogę zdemontować ani szafek wiszących ani szafy i łazienki. :niewiem:
Pozdrawiam,
Andrzej
Dołączona grafika

#42 Trafko

Trafko

    Ekspert karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 4111 postów
  • Telefon:Na Korbkę
  • SkądRoczyny - Beskid Mały
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:ABBEY GT 212
  • Holownik:Sierra 1.8 TD

Napisano 25 czerwiec 2009 - 13:00

JAK wyciąłeś te cholerne szafki?


Brzeszczot i pomalutku do celu.
Nie jest to proste i ręce bolą ,ale da się .

Jestem bliski rozkręcenia blach, żeby to zrobić...


Szkoda zachodu bo jak to zrobisz to okaże się ,że masz zardzewiałe wkręty i nie będzie się dało rady ich odkręcić , a ty tylko sobie narobisz roboty.

#43 Skorzak

Skorzak

    Sympatyk karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 173 postów
  • SkądBydgoszcz
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Cosalt Abbey GT 415
  • Holownik:Chrysler Voyager 3.3 V6

Napisano 29 czerwiec 2009 - 15:32

Mam chyba istotną informację dla wszystkich, którzy są użytkownikami angielskich przyczep. Podczas remontu mojej Abbey okazało się, że mam problem aby zdemontować wewnętrzne szafki i łazienkę. Spędziłem trochę czasu na telefonie z Tomi215 (dzękuję za wsparcie!) i przeczytałem dokładnie zalecenia kolegi Trafko, który również remontował Abbey'a.
Do tego przestudiowałem książkę "Caravan Manual" wydaną przez Hayness'a.

Wnioski:
1. Nie da się Abbeya wyremontować skutecznie od środka bez dewastacji przyczepy. Jest ona składana ODWROTNIE do przyczep niemieckich, w których to wszystko zabudowane jest od środka.
2. Adrię składali OD ŚrODKA, a Abbeya składali OD ZEWNĄTRZ i tak należy przeprowadzić remont. Łazienka, szafa i część szafek kuchennych stanowią konstrukcyjną część przyczepy. Niedobrze jest je rozwalić, zwłaszcza, że nie da się tego wyciąć bez zniszczenia.
3. Nie ma się co obawiać zdejmowania poszycia. Hayness opisuje to jako standardową czynnośc serwisową. Załączam fotkę.

Niestety popełniłem kilka błędów próbując rozmontować przyczepę od środka. Przyjdzie mi teraz za to zapłacić. Podziwiam wytrwałość kolegi Trafko, który dał radę przeprowadzić cały remont od środka. Ja wymiękłem, a może mam ciut inną przyczepę.

Ciągle nie jetem pewny jak postąpić dalej ale spróbuję jednak rozmontować ją od zewnątrz.

Rozważam zrobienie dokumentacji krok po kroku z mojego remontu, która pomogłaby innym w podobnym problemie.

O moich dalszych krokach w remoncie przyczepy będę informował na forum. Mam nadzieję, że już wkrótce. Na razie przygotowuję front robót do demontażu poszycia.

 Rozebrane przyczepy z nienaruszonym wnętrzem. Fotografia z książki "Caravan Manual"
DSC01109.JPG
Pozdrawiam,
Andrzej
Dołączona grafika

#44 Rudy1972

Rudy1972

    Sympatyk karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 88 postów
  • SkądPoznań Puszczykowo
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Hobby 495 Ufe ,
  • Holownik:Nissan Quashqai

Napisano 30 wrzesień 2009 - 06:35

Rozważam zrobienie dokumentacji krok po kroku z mojego remontu, która pomogłaby innym w podobnym problemie.


Już prawie po sezonie. Ciekawi mnie jak kolega zwalczył dach w tej angielskiej przyczepie?
Karol + Knaus Sudwind + Helenka = 3370kg

#45 Skorzak

Skorzak

    Sympatyk karawaningu

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPip
  • 173 postów
  • SkądBydgoszcz
  • Sprzęt:Przyczepa
  • Model:Cosalt Abbey GT 415
  • Holownik:Chrysler Voyager 3.3 V6

Napisano 01 październik 2009 - 08:34

Już prawie po sezonie. Ciekawi mnie jak kolega zwalczył dach w tej angielskiej przyczepie?


Otóż jeszcze nie zwalczyłem. Wpakowałem się w trudny remont, ale możliwy do wykonania. W sumie to dobrze, że wątek wrócił, będę miał motywację, aby to opisać dla innych forumowiczów.
Dzisiaj tylko garść informacji, wkrótce zdjęcia, jak je posegreguje i opiszę.

Całą naprawę można podsumować następująco:
Gdybym wiedział w jakim stanie jest przyczepa to
a. nie kupiłbym jej
b. jeśli przypadkowo kupiłbym ją to sprzedałbym natychmiast komukolwiek.

Ale, skoro już zabrałem się za remont, to chcę go dokończyć.

Remontując angielską przyczepę, nie mają niestety zastosowania porady dotyczące Adrii czy Hobby. Podstawowa zasada: WSZYSTKO naprawiamy OD ZEWNĄTRZ, czyli odwrotnie jak w przyczepach niemieckich. Bardzo dużym błędem, jaki popełniłem było oderwanie wewnętrznego poszycia. Bardzo trudno to teraz naprawić.
Postaram się teraz w odcinkach przedstawić etapy naprawy , być może przyda się to komuś w potrzebie. Niestety w ferworze walki nie pamiętałem aby dokumentować dokładnie każdy krok, ale kilka fotek mam, mam nadzieję, że pomogą kolegom.

 Tak wyglądało wnętrze przed remontem.
DSC01056.JPG

Tak wyglądał sufit po zimie, który mnie zaniepokoił...
DSC01057.JPG

Po oderwaniu listew wyglądało to tak:
DSC01059.JPG

W narożnikach tak:
DSC01060.JPG

Oderwałem więc sufit (BŁĄD!!) i zobaczyłem, że poprzedni właściciel próbował już go naprawiać...
DSC01061.JPG

Robił to pianką poliuretanową wciskaną pod zapadnięte blachy. Pozostawił jednak przegniłe drewno.
DSC01062.JPG

Oderwałem więc kolejne kawałki poszycia sufitu (KOLEJNY BŁĄD!!)
DSC01070.JPG

Tak wyglądał sufit po zdjęciu płyty pilśniowej i wełny mineralnej.
DSC01075.JPG
Pozdrawiam,
Andrzej
Dołączona grafika




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych