Skocz do zawartości
CamperDiem

kilka dni na kempingu Stara Baśń k. Mrągowa - zdań kilka

Rekomendowane odpowiedzi

CamperDiem

Rozpoczęliśmy właśnie sezon na kempingu „Stara Baśń” w Kosewie. Subiektywna relacja z wycieczki pojawi się wkrótce na blogu, a teraz kilka zdań, które mogą być wskazówką dla wybierających się w tę okolicę w przyszłości:

 

- Szukając kempingu na pobyt obdzwoniłem okolice i większość nie działa, nawet nie odbierają telefonów. A te które działają, to mają albo nieczynne sanitariaty, albo plac zabaw zdemontowany na zimę („Wagabunda” w Mikołajkach), albo nie rozumieją pytania o możliwość opróżnienia turystycznego wc jak w Pieckach. „Stara Baśń” w tym momencie zdeklasowała konkurencję.

 

- Poziom hałasu na kempingu opisywany na forum jako bardzo wysoki, nie do końca znalazł potwierdzenie w praktyce. Droga nr 16 przebiegająca obok kempingu na pewno nie należy do najcichszych, latem przybywa tirów i ścigaczy, ale i wtedy odgłosy z niej nie przeszkadzają chyba bardziej niż gwar samego kempingu. Moim zdaniem całkiem dobra baza na kilkudniowy pobyt w okolicy Mrągowa. Kemping ładny, obsługa sympatyczna, dobre domowe jedzenie i plac zabaw, który zadowoli mniejsze dzieci.

 

- Większość atrakcji w okolicy czynna od 1 maja i później

 

- Mikołajki szykują się do sezonu. To całkiem sympatyczne miasteczko tylko nie rozumiem dlaczego oszpecono je czymś tak oryginalnie brzydkim i nie pasującym do klimatu mazur jak Hotel Gołębiewski?

 

- Park Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie to doświadczenie zdecydowanie większego kalibru, niż wynikałoby to z jego strony internetowej. Dla nas wspaniałe doświadczenie, bliski kontakt ze zwierzętami, pozytywne zaskoczenie! W takich miejscach ważne jest, by unikać tłumów zwiedzających.

 

- Wilczy Szaniec w Gierłoży robi wrażenie nawet na 4-6 letnich dziewczynkach. Przykre, że lobby przewodników skutecznie dba, żeby żaden obiekt nie był oznaczony inaczej niż tylko numerem, by „zachęcać” do korzystania z ich usług. 40 zł to nie majątek, ale napotkani przewodnicy nie zdobyli naszego zaufania, a małe dzieci nie są gotowe na „uniwersalną” wiedzę, którą starano by się im przekazać.

 

- Klasztor w Świętej Lipce odwiedziliśmy z powodu słynnych organów. Mimo, że poddawane są akurat renowacji, okazały nam swoją moc i wartość. Większość odwiedza to miejsce z powodu rzekomo świętego drzewa- nie ważne czy ktoś jest wierzący, choćby tylko jako ciekawostkę warto zobaczyć. Mnie zaciekawiły jednakże najbardziej światełka imitujące świeczki, które włączały się na określony czas, w ilości zależnej od nominału wrzuconego bilonu: 1,2 lub 5 zł :]

 

- Miasteczko Westernowe Mrongoville mimo, że jeszcze nie w pełni czynne (w kwietniu bez występów) zrobiło duże wrażenie. Żal, że nie mogliśmy zatrzymać się w saloonie, ale trzeba było autem wrócić 10 km na kemping :-(

 

Ten wyjazd jeszcze bardziej niż poprzednie uzmysłowił nam, że bardzo potrzebujemy kampera. Jutro zostawiamy mazury za sobą i wracamy do Gdańska. Oj, będziemy tęsknić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
be-ja

Cześć. Poniedziałek ma się ku końcowi, a tu nic, cisza. Musisz się sprężyć Kolego :] . Przeczytałem Twoje relacje na blogu i miło się je czyta. Mam nadzieję że coś ciekawego i tu napiszesz.

 

 

 

 

Pzd be-ja

Ps. fajna Rodzinka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Luksiak

affa mam pytanko bo chcę właśnie do Starej Baśni w sierpniu wytransportować dzieciaki z dziadkami, a ty piszesz

"Moim zdaniem całkiem dobra baza na kilkudniowy pobyt w okolicy Mrągowa - ok " , a na 2 tygodnie ??????

pozdrawiam marcin

ps. 8 i 9 latka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
CamperDiem

be-ja, coś z wyprawy już jest, ale będzie jeszcze więcej

 

luksusowa_buda, Stara Baśń to bardzo fajny kemping

pomijam fakt, że ja generalnie nie znoszę kempingów w pełni sezonu

okolica Kosewa jest bardzo ciekawa, jest trochę atrakcji, ale zadaj sobie pytania:

- ile czasu dziennie spędzać będą na kempingu?

- czy będą się po okolicy przemieszczać samochodem? - tylko to wchodzi w rachubę, bo na piesze wycieczki tam nie można liczyć (na rowerowe zresztą też)

- latem tam jest głośno, dużo ludzi, dużo dzieci, czasami ścigacze na drodze, czasem quad

- dla mnie Mazury to kwestia najwyżej kilku dni w jednym miejscu lub wodniactwo

- uwaga na kleszcze!!!

 

no ale sam musisz zdecydować, bo wiesz jak to jest z doradcami :czerwona:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
be-ja

Cześć. Przeczytałem część pierwszą, czekam na drugą. :czerwona:

 

 

 

 

 

Pzd be-ja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
CamperDiem

kurde, Ty serio to czytasz! :ok: ale chyba nikt więcej :czerwona:

ale nie to jest ważne, w długie jesienne i zimowe wieczory ten blog przypomina nam gdzie już byliśmy i jak (z reguły) byliśmy szczęśliwi :-]

 

coś tam dzisiaj dodałem, ale jeszcze nie wszystko. no i żonę zmobilizowałem i z Kadzidłowa zrobiła relację :nono:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
elaola
ale chyba nikt więcej

O przepraszam, ja też czytałam i bardzo mi się podoba. :czerwona:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szymon79
ale chyba nikt więcej

O przepraszam, ja też czytałam i bardzo mi się podoba. :czerwona:

 

halo !! nie zapominajcie o mnie

Ja też czytam....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
be-ja

Cześć. Widzisz Kolego nie tylko ja jestem zainteresowany tematem. Lubię czytac relacje z wypraw, a zwłaszcza te napisane ciekawie i z fotoreportażem.

 

 

 

 

 

Pzd be-ja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
CamperDiem

bardzo mi miło, że to co piszę(emy) uznajesz za interesujące.

ja też lubię czytać relacje i oglądać fotorelacje innych, więc zachęcam do publikowania ich w jakiejkolwiek formie.

 

przy okazji: w temacie Mazury kwiecień 2009 opublikowałem na blogu ostatnią relację.

teraz czas na planowanie następnej wyprawy :-)

 

dodam jeszcze, że bardzo podobało mi się, jak w drodze powrotnej z Mazur mijałem karawanę Niemców, prawie 10 przyczep! nie kamperów, a właśnie przyczep :czerwona:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
be-ja

Cześć. Przeczytałem i będąc na spływie Krutynią wpadniemy do Kadzidłowa.

Te zwierzaki są super, a szczególnie tak bliski kontakt z naturą.

 

 

 

 

 

Pzd be-ja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
CamperDiem

cieszę się, że Cię relacja zachęciła

 

park w kadzidłowie to naprawdę zupełnie inna bajka niż zoo

ważne, żeby nie trafić w tłum wycieczkowy

pani przewodnik podpowiedziała, że najlepiej z samego rana po 9 być, jeśli jakaś wycieczka akurat rano się zjawi to nie iść z nią, wziąć osobnego przewodnika

 

po wyjściu z parku pozostaje niedosyt, bo chciałoby się tak bez limitu, no ale tak się nie da :-(

 

i jeszcze ważne: każdy wynosi tyle wrażeń ile chce wynieść, czyli wobrażam sobie, że ktoś zachęcony relacją może wyjść rozczarowany, w końcu jako ludzie różnimy się w odbieraniu rzeczywistości, czasem nawet znacznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
strus251

Ponieważ od 2009 roku nic w temacie Starej Baśni się nie pojawiło a byłem tam 2 tygodnie lipca w 2016 to napiszę:

- kemping spoko

- bezpieczny

- droga w pobliżu mnie nie przeszkadzała ale i nie mieszkałem przy samym płocie ;).

- plaża piaszczysta z dużym i szerokim molem (wykorzystywanym do opalania)

- jezioro bardzo czyste, wejście do wody piaszczyste oraz bardzo daleko jest płytko

- w łazienkach ciepła woda (czasem trzeba było obsłudze powiedzieć że nie ma - coś tam wywalało na piecu, system solarno-gazowy)

- prąd podobno był cały czas (podobno bo ja osobiście się nie podłączałem - solary)

- na miejscu jedzenie smaczne, w okolicy ze 3-4 knajpki/tawerny - też ok.

- po 22:00 nawet cicho i spokojnie, oczywiście gdzieś tam było słychać rozmowy, śmiechy itd ale żadnej muzyki z bagażnika nie było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mandrol

My niestety nie byliśmy na wspomnianym kempingu ale byliśmy w samym Mrągowie na Pikniku Country i będąc już tam w okolicy poleciłbym odwiedzenie Muzeum Sprzętu Wojskowego (http://www.muzeum.mragowo.pl/), o którym pewnie każdy słyszał. W czasie Pikniku mieliśmy możliwość przejechania się czołgiem (oczywiście za opłatą) ale wrażenia niezapomniane, szczególnie dla dzieci i tych, którzy nigdy w wojsku nie byli bo niestety nie było białych koni dla generałów :]

Drugą bardzo fajną atrakcją jest Galindia (http://www.galindia.com.pl/), którą zaproponował nam nasz znajomy pochodzący z Mrągowa i powiem szczerze, że chyba tylko lokalni o tym wiedzą. Trochę czasu trzeba poświęcić na dojazd krętą drogą, na końcu droga jest szutrowa (przynajmniej taka była w 2013 roku) ale wizyta w Grodzie Galindów wynagrodzi te niedogodności. Nam się podobało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
strus251

dalej taka jest.

Byłem w Galindii 7 dni temu, także info świeże, ale droga ładna, równa, nawet z buda by tam dojechał bez problemu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×