Skocz do zawartości
Aśka

Usztywnienie tylnego zawieszenia w holowniku

Rekomendowane odpowiedzi

adaml61

Można zastosować zamiast amortyzatorów cięgło ściskające gumowe odboje ,rozwiązanie było stosowane w NRD w ich przyczepkach samochodowych ,proste skuteczne łatwe w regulacji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Magneto61

Moze i tak :blagac: , w kazdym bądż razie odwrotnie jak w motocyklu, przynajmniej moja delta tak ma i myslę,ze inne osie alko też.

Generalnie sporo rzeżby, aby coś zmieścić w zawiasie cepki. Dużo nad tym myślałem boteż mnie to interesuje i jedyne co mi przyszło do głowy to siłowniki hydropneumatyczne z tylnego zawieszenia citroena i jakaś ręczna pompa hydrauliczna np z lewarka.

Z hydropneumatyką więcej zabawy. Myślałem już nad tym. Najprościej pneumatyczne wsparcie i ewentualne podnoszenie zwykłym kompresorkiem lub nawet pompką ręczną. Problem tylko w zaparciu miecha (miechów) na ramie i na wahaczach. Nie chciałem "wyważać otwartych drzwi" mając nadzieję, że Ktoś już to przerabiał. Zastanawiałem się też nad amorkami z regulowanymi sprężynami ale z motocykli, jak Kolega gdzieś powyżej proponuje to na mój rozum trochę mało. Motorek bez obrazy waży max. 200 parę a cepka 1000+. Trochę małe to wsparcie i regulacja. Wszystkie uwagi i przemyślenia są pomocne i cenne.  :thank:

Można zastosować zamiast amortyzatorów cięgło ściskające gumowe odboje ,rozwiązanie było stosowane w NRD w ich przyczepkach samochodowych ,proste skuteczne łatwe w regulacji

A tego to nie znam. Coś więcej?

Z amorami z motoru zrobiliśmy parę sportowych autek ,trochę zabawy i chodzi na ściskanie . tu masz fotkę 1524999_577697555632031_1433636277_n.jpg

Pomyślicie nad wsparciem cepki? Jestem zainteresowany.Coś przemyślanego. Niewiele macie do wykorzystania: krótki wleczony wahacz czyli standaartowa oś AL-KO bez amorków. Propozycje? Cena?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adaml61

Myślę że najprościej i najtaniej to rozwiązanie z NRD ,jak znajdę czas zrobię fotki , ogarniesz to sam .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Magneto61

Myślę że najprościej i najtaniej to rozwiązanie z NRD ,jak znajdę czas zrobię fotki , ogarniesz to sam .

Dzięki!!!  :thank:  :thank:  Czekam cierpliwie.  :slina: Może cóś mi się rozjaśni i wykluje w durnej mózgownicy. Najsprostsze rozwiązania są najczęściej najlepsze. No i niebagatela najtańsze. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
inhalt

amorki w przyczepie pracują na rozciąganie

 

Nie ma znaczenia jak pracuje oryginalny amortyzator. W samochodach też przez lata stosowało się amortyzatory jednostronne, które pracowały na rozciąganie, a potem opracowano amortyzatory dwustronnego działania i można je bez problemu wstawiać w miejsce poprzednich (a jeszcze potem dwustronne ze wstępnym sprężeniem gazu i też pasują). Ważne jest, aby je zamontować tak, by podnosiły budę, a to nie jest kłopot, o ile istnieją mocowania przy kołach. Mocowanie górne przy ramie się ewentualnie dorobi gdyby nie pasował oryginał.

 

Co do nośności spręży motocyklowych to ich nie doceniacie. Motocykl wazy zwykle 200-250 kg (nie mówię o Gold Wing'u bo to bliżej pół tony). Do tego mamy 2 pasażerów. Czyli DMC motocykla to typowo około 400-450 kg, a często więcej. Dlatego uważam, że jako wspomaganie oryginalnych wałków na osi przyczepy, to sprężyny motocyklowe wystarczą w zupełności. Przyczepa ma około 1000 kg wiec te motocyklowe mogą przejąć z 40% masy (część masy w motocyklu idzie na przód, ale mniej niż na tył). Jeśli komuś mało to zamiast 2 sprężyn klasycznych z motocykla może zastosować 2 sprężyny centralne. Ma wówczas do dyspozycji dodatkowe 80% nośności przyczepy. Nie wiem po co tak dużo, ale jeśli ponosi fantazja to można.

Całość nie jest droga ani bardzo skomplikowana, o ile przy kole jest mocowanie do amortyzatora. Resztę się dorobi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adaml61

Tak wygląda rozwiązanie z NRD


Myślę że zamiast amortyzatora dając cięgno można zrobić każdy rodzaj resorowania  ,taki mały szkic .oczywiście mowa o przyczepie bo tu jest mowa o holowniku

post-21631-0-73431400-1514971772_thumb.jpg

post-21631-0-93074700-1514971850_thumb.jpg

post-21631-0-73901100-1514972200_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adaml61

Jeśli chodzi o holownik , omega A kombi miała z tyłu amortyzatory z michami ,w pierwszej wersji był wentyl w bagażniku do pompowania ,potem dodano kompresor pod maską uruchamiany automatycznie po zapłonie .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chris_66

Tak wygląda rozwiązanie z NRD

Myślę że zamiast amortyzatora dając cięgno można zrobić każdy rodzaj resorowania  ,taki mały szkic .oczywiście mowa o przyczepie bo tu jest mowa o holowniku

 

kłania się rozwiązanie z 2CV  :skromny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Magneto61

Tak wygląda rozwiązanie z NRD

Myślę że zamiast amortyzatora dając cięgno można zrobić każdy rodzaj resorowania  ,taki mały szkic .oczywiście mowa o przyczepie bo tu jest mowa o holowniku

Wielkie dzięki :ok::dzieki:. No to zanim się ociepli i zacznę "cóś" działać mam trochę do przemyślenia bo pomimo wątpliwości nie odrzucam żadnego rozwiązania. Muszę też co nieco pomierzyć i sfotografować. Jeszcze raz :dzieki:.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KlAn

kłania się rozwiązanie z 2CV  :skromny:

France mają nosa do komfortowych zawieszeń  ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adaml61
Napisano (edytowane)

kłania się rozwiązanie z 2CV  :skromny:

2CV zawieszenie projektu polskiego inżyniera Stefana Pragłowskiego  zaprojektowane dla samochodu Galkar w 1931 roku ,niema nic wspólnego z tym z przyczepki ,tam jedna os powoduje usztywnienie drugiej ,połączone są parami po tej samej stronie .Fitting%20Instruction%20Record.JPG

Edytowane przez adaml61

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jarosław69

Jaki budżet - bo widzę , że w tych propozycjach budżet zaczyna rosnąć i wykonanie będzie wymagało sporo czasu do realizacji ?

 

100/130 Euro + dwa klucze i 3 godziny własnej pracy wystarczy ? Za mało , za dużo ?

Ta informacja zawęzi nieco fantazje albo rozszerzy ?  :miga:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×