Skocz do zawartości
szary11

Konserwacja podwozia przyczepy

Rekomendowane odpowiedzi

Andrzej

Pomimo stania prawie 30 lat pod "chmurką" to korozję umiarkowanie znać tylko na dyszlu. A spawanie to i tak będzie wykonywane, bo razem ze Szwagrem konstruujemy (już jest trzecia wersja) wysuwany stopień do wchodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Filip

Cześć!

Ja też chcę na wiosnę zakonserwować przyczepę.

Napisz jak tam sprawuje się biteks na podwoziu przyczepy.

Czy nie śmierdzi? słuszałem że smród czuć we wnętrzu. Czy to prawda?

Jak dokładnie nazywa się to cudo czym smarowałeś podwozie i czy według Ciebie godne jest polecenia?

Gdzie można to kupić?

Pozdrawiam :ok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szary11

W moim przypatku bo biteksowaniu nie czułem żadnego smrodu wewnątrz. Jedynie przez pare dni przechodząc z boku czuło się zapach, ale wywietrzał już. Trzyma się jak narazie dobrze, myśle, że powinien sprawdzić się na dłuższą metę.

 

Ja konserwowałem jakimś innym cudem, nazwy nie pamiętam, pojemnik wyrzuciłem, ale wyglądem i konsystencją jest identyczne do biteksu. Kupowałem to w norauto jako preparat do konserwacji podwozi.

 

Uważam, że warto podkonserwować podłogę.Powinno przedłużyć to jej żywot. I napewno warto założyć chlapacze, jednak spod kół dużo się sypie i u mnie dość mocno pokiereszowało podłogę.

 

Powodzenia w pracach! :ok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Filip

Dzięki za odpowiedź

Muszę kupić coś do konserwcji podwozi samochodowych na bazie biteksu

Pozdrawiam :ok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
marek
Ja konserwowałem jakimś innym cudem, nazwy nie pamiętam, pojemnik wyrzuciłem, ale wyglądem i konsystencją jest identyczne do biteksu. Kupowałem to w norauto jako preparat do konserwacji podwozi.

 

Wiesz jak nie masz rdzy lub już się z nią uporałeś to można stosoawć nawet baranka w sprayu lub sa takie preparat właśnie do podwosia ale trzeba pamiętać aby były elastyczne i polecam spray lub kompresor nakładmay małą warstwe i wszędzie wejdzie każdy zakamrek zakonserwujemy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szary11
Ja konserwowałem jakimś innym cudem, nazwy nie pamiętam, pojemnik wyrzuciłem, ale wyglądem i konsystencją jest identyczne do biteksu. Kupowałem to w norauto jako preparat do konserwacji podwozi.

 

Wiesz jak nie masz rdzy lub już się z nią uporałeś to można stosoawć nawet baranka w sprayu lub sa takie preparat właśnie do podwosia ale trzeba pamiętać aby były elastyczne i polecam spray lub kompresor nakładmay małą warstwe i wszędzie wejdzie każdy zakamrek zakonserwujemy

 

Tu masz racje Marku - spray lub kompresor czy baranek sa lepsze. Ja wybrałem biteks w puszce ze względu na cenę (ok. 14zł za 1kg). Spray kosztował ok 20zł za 400ml i raczej za mało by go było na spód. Biteks nieco rozgrzewałem tak, żeby był bardziej płynny i pędzlem nakładałem. Gęstrzy nie dochodzi dobrze i gorzej przylega. Więc tą metodę wybrałem ze względu na koszty. A co do skuteczności myślę, że wystarczy. Wkońcu przyczepa nie jest narażona na pokonywanie tylu kilometrów co samochód, zimą stoi więc taka ochrona musi starczeć :ok::ok::ok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
marek

Koszty racja ja pędzlem raz biteksowałem malucha i byłem tak upaćkany że od tej pory wolałem dołożyć i kupić spray dodatkowymi argumentami była b.cienka warstwa no i to że dojedzie wszędzie .Ale oczywiście każda metoda jest dobra byle by była skuteczna :ok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Adam W.

Witam.

Podam taki, no dość dobry przykład.

W latach osiemdziesiątych mój tato kupił FSO 1500 (piękne auto). Jeździł na konserwacje, drzwi, klap, błotników i innych trudno dostępnych miejsc. Podłogę zakonserwował SAM!!!

Do konserwacji użył podkład bitumiczny na folii aluminiowej. (Znam producenta ale adres, a raczej miejsce zamieszkania tego Pana mam w głowie i potrafię tam tylko dojechać). Po bardzo dokładnym oczyszczeniu podłogi, odtłuszczeniu i wysuszeniu, nałożono to cacko i od tamtego (1987) czasu nikt nie martwił się podłogą. Później autko dostałem ja i zrobiłem to samo tylko w innych miejscach. Powiem już tylko w skrócie, że jak odwiozłem go na złom, na podłodze nie było śladu rdzy, ani z jednej strony, ani z drugiej. Autko zostało wywrócone na bok i przeprowadziłem dokładne oględziny. Myślę, że to dobry sposób, a sam zamierzam po latach odwiedzić tego producenta bo ten podkład, prócz izolacji antykorozyjnej ma także właściwości cieplne i akustyczne, a chcę troszkę wyciszyć autko. (w FSO po nałożeniu jednej warstwy zrobiło się bardzo cicho). Polecam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
marek
Do konserwacji użył podkład bitumiczny na folii aluminiowej.

Ale pamiętasz ile to ważyło

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Adam W.

Witam.

Wiem, że ciężkie nie było. Pasek 0.5 m x 1 m ważył ok 1 kg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sagil
Chcem po sezonie zakonserwować podwozie przyczepy, tj. sklejke podłogi + metalowa rama. [ciach]:

 

Jak tam konserwacja po roku użytkowania?

Szczególnie interesuje mnie zastosowanie biteksu do drewna (sklejki). Czy nie odpada, nie reagowało jakoś dziwnie (przyznam, że nie wiem co producent mówi o konserwacji drewna biteksem)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szary11
Chcem po sezonie zakonserwować podwozie przyczepy, tj. sklejke podłogi + metalowa rama. [ciach]:

 

Jak tam konserwacja po roku użytkowania?

Szczególnie interesuje mnie zastosowanie biteksu do drewna (sklejki). Czy nie odpada, nie reagowało jakoś dziwnie (przyznam, że nie wiem co producent mówi o konserwacji drewna biteksem)?

 

NIe zauważyłem jakichś uszczerbków na drewnie, biteks trzyma się jak narazie dobrze. Więc chyba można śmiało konserwowac :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bodek1968

Zanim zakonserwowałem podwozie swojej przyczepy popytałem się fachowców-szkutników,którzy zawodowo zajmują się budowaniem jachtów z drewna i materiałów drewnopodobnych.Dlaczego akurat szkutników?To proste-nikt tak jak oni nie ma takich problemów jeśli chodzi o problem zabezpieczenia przed wodą.Odradzali mi lakiery bezbarwne,które nadają się do łodzi,ale w przypadku konstrukcji narażonych na dość spore naprężenia ,czyli naszych przyczep nie zdają egzaminu.Powłoki z czasem pękają i pod niewidocznymi z początku rysami gromadzi się woda.To samo tyczy sie wszelkiej maści mas bitumicznych..Nie rzadko jesteśmy zdziwieni,że pod dobrze wyglądającą powłoką bitumiczna w podwoziach naszych aut "ruda" wywierciła dziury.W przyczepach jest analogicznie,z tym,że "korozja"

powoduje gnicie podłogi.Osobiście przerabiałem to w swoim starym Tabbercie

Z zewnątrz nic nie wskazywało na to,że po kilku dniach mocniejsze stąpnięcia spowoduje załamanie podłogi.Sklejka była dosłownie czarna i nasiąknięta wodą.Poradzili mi najprostrzą z możliwych "operację"-konserwacja zwykłym pokostem lnianym - 3 warstwy.Tak też zrobiłem.Najpierw przetarcie papierem ściernym.Pierwsza i druga warstwa dość szybko się wchłonęła,ale już trzecia nie chciała się zbytnio trzymać podłoża i ściekała.Pojeździłem tak miesiąc-po tym okresie spróbowałem jeszcze raz,ale nie było już potrzeby.Ogólnie przejechałem ok 700 km w czasie największych ulew i myślę,że porządany efekt został uzyskany.Kierowałem się zasadą.-nie izolować całkowicie a jedynie uniemożliwić wchłanianie.Brzmi podobnie ale działa inaczej.

Nie napisałem tego,żeby kogokolwiek przestrzegać przed wszelkiej maści masami bitumicznymi,które de facto przeznaczone są do zabezpieczania metalu,ale żeby spojrzeć na problem z innej strony.Ja sprawdziłem i jestem zadowolony.Jak się to będzie spisywało dalej-czas pokaże.Każdy zrobi jak uważa.

Pozdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
los_sandalos

Z konserwacją to nie jest taka prosta sprawa - nie sztuka jest zakonserwować tak szczelnie jak słynne już radzieckie zegarki (wodę wpuszczą ale nie wypuszczą). Powłokę należy nakładać bardzo umiejętnie - zatkanie naturalnych otworów może się zemścić. Jeśli bowiem woda w jakikolwiek sposób dostanie się na podłogę od góry to lepiej niech jakąś dziurkę wycieknie niż stoi tak długo aż wyparuje. Wszelkimi mazidłami należy więc operować umiejtnie. Najlepiej natrysnąć cienką warstwę czegoś na bazie wosku (bezbarwne) a następnie przeczyścić jakimś patyczkiem istniejące otwory odpływowe. Tak w sumie to powyższe rady mają się tak samo do przyczepy jak i samochodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szary11

Bodek napewno ma dużo racji. Bitex może wcale nie być dobrym konserwatorem na drewnie. Pokost nawet nie przyszedł mi do głowy. Ale to napewno dobry pomysł. Przypomniałem sobie jak tato kiedyś na działce konserwował drewno na domku, które najstarsze trzyma się w dobrej formie już 20 lat. Oczywiście tak zamierzchłych czasów nie pamiętam, ale dom był rozbudowywany i w późniejszym czasie sam pomagałem w malowaniu pokostem drewna narażonego na deszczyk :ok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×