Skocz do zawartości
sailor69

Przyczepa z pękniętą ścianą przednią

Rekomendowane odpowiedzi

sailor69

Mam na oku fają przyczepkę. Odpowiada mi rozkład i wyposażenie. Jest zadbana i wydaje się, że jest szczelna i sucha. Moje obawy wzbudza jednak poziome pęknięcie na wysokości rączki do manewrowania na przedniej ścianie (tej ze schowkiem od strony dyszla). Ze słów sprzedającego wynika, że poprzedni właściciel ciągnął (lub pchał?) przyczepkę i w wyniku tego ta ścianka pękła. Ponadto widać, że z przodu uszczelnienia nie są oryginalne. Ale - jak wspomniałem - w środku nie zauważyłem oznak jakiejkolwiek wilgoci. Czy Waszym zdaniem to jakiś (oprócz wizualno-estetycznego) problem - biorąc pod uwagę, że aktualnie w przyczepie jest mover, więc uchwyt nie będzie aktywnie wykorzystywany?

 

20180608_112638.thumb.jpg.9963da9fd99f24c0ac05c7d48310c73a.jpg20180608_112643.thumb.jpg.de85168ab7b6d151ac3d31c2307f9b43.jpg20180608_112651.thumb.jpg.cda45c7c82f16e631aec216a67e3eaae.jpg?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

A jaka marka przyczepy? Czasami kwestia estetyczna czasami konstrukcyjna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sailor69

Knaus Sudwind 450, 2003 r.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kristofer

Witam!

Mógłbym się założyć, że cały przód był już robiony i malowany. Pytanie tylko, dlaczego? O jakość robót nie pytam, bo widać ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sailor69

I po lewej i po prawej stronie przedniej płaszczyzny widać nieoryginalny uszczelniacz. Pomyślałem, że jak pękł ten fragment wzdłuż rączki, właściciel profilaktycznie uszczelnił cały przód dookoła. Aluminiowe ranty z przodu też jakieś takie pokręcone...

20180608_112721.thumb.jpg.de2c5fe4164dcf5646a6373f93b634f1.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

Zdjęcia za bardzo z bliska, nie bardzo idzie ocenić. Ale widać że ,,naglucone,,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zuczek

Piszesz, że uchwyt nie będzie wykorzystywany. Ale to nie zmienia faktu, że przyczepa pracuje pod wpływem warunków atmosferycznych, przy zmianie położenia, w czasie jazdy, .... Szpara = pęknięcie w zależności od tych czynników będzie się rozszerzać i zwężać czyli otwór będzie pisząc najprościej rósł albo malał. Nie masz pewności, że za chwilę pęknięcie nie pójdzie dalej. Ten fakt i jego konsekwencje musisz mieć na uwadze.

To, że na chwilę obecną nie widać oznak obecności wody to dobrze ale to nie znaczy, że wody nie ma w środku. Wilgoć wyjdzie po czasie jeśli woda dostała się do środka i nie zostanie odparowana. To wszystko to proces, nie efekt chwili.

Jeśli potencjalnie kupisz tą przyczepę to według mnie powinieneś jak najszybciej naprawić pęknięcie. Nie ma wątpliwości, że przez takie pęknięcie woda będzie przenikać do środka w czasie deszczu. Jeśli naprawa nie będzie powiązana z otwarciem przedniej ścianki (czyli nie da się stwierdzić czy woda się dostała i ile jej jest ... ) to w każdy pogodny dzień otwierasz bakistę i przednie okno (jeśli jest bo zdjęcia tego nie pokazują) aby maksymalnie wietrzyć newralgiczne miejsce = odparować wilgoć jak najszybciej. Pozostałe okna również, pomogą zwiększyć cyrkulację powietrza.

To co napisałem może pomóc pod warunkiem, że pęknięcie nie jest efektem permanentnego odkształcenia całej konstrukcji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×