Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Zulos

Gdzieś tam temat się "prześlizgnął", ale zastanawiam się, czy konstrukcja dachu powiedzmy przyczepy nowożytnej (kilkuletniej) jest przystosowana do tego, żeby w jakimś ograniczonym zakresie wyjść na dach w celach różnych - konserwacyjnych, montażu akcesoriów, itp.

Niedługo stanę przed opcją montażu solarów, ale póki co w grę wchodzi np. czyszczenie, a że nie mam pewności to roboty wysokościowe powierzyłem mojej małżonce z racji tego, że jest niemal o połowę lżejsza, a i tak odbywało się to w ograniczonym zakresie, blisko krawędzi ścian, na podkładce ze styroduru i w pozycji "na pieska";-)

Ale jak mi przyjdzie montować solary to już nie spuszczę się z tym na małżonkę, tylko będę musiał sobie poradzić sam (a właściwie mój sąsiad - chodzi oczywiście o przyczepę, nie o małżonkę;-)

No i ciekaw jestem jak z tym obciążeniem dachu spacerami jest...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
witus

Połóż deskę w poprzek dachu żeby jakoś nadmiernie nie obciążać. Bez deski też wytrzyma ale wiadomo lepiej nadmiernie nie ryzykować.

Też wspomagam się przy myciu.

aee3fc30ff5226941f858c4ded650abb.jpg

Ja mam specjalny dok serwisowy pomiędzy garażami więc atakuję z dachu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zulos

No pięknie - dochodzi tu do wykorzystywania nieletnich jako siły roboczej - trzeba to gdzieś zgłosić;-)

Moja tania i niewykwalifikowana siła robocza ma na razie 7 i 8 lat, więc jeszcze muszę trochę poczekać, zanim będzie użyteczna pod takim względem;-)

Zamiast deski użyłem płyty styroduru - sprawdziło się ok.

A miejscówka super do ogarniania dachu.

Ale najważniejsze, że prund na dachu jest - to będę musiał jak najszybciej nadrobić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
witus

Moja ma 8 ale korzystam od roku więc już jest doświadczona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zulos
Napisano (edytowane)

A z innej beczki - offtopikując trochę - jeśli mogę Cię zahaczyć - jaki masz silnik w tym Hyundaiu - benzyna/diesel, a jak benzyna to wolnossący czy turbo?

Twoja cepka to chyba masy własnej 900 nie przekracza, a to sprawia, że możesz mieć podobnie sparowany pod kątem mas i mocy/momentu zestaw jak ja i ciekaw jestem jak się sprawuje, bo ja wciąż jestem przed dziewiczą podróżą zestawem;-)

Ewentualnie na priv - żeby nie robić offtopika...

Edytowane przez Zulos

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
smok_wawelski

Po 30-to paro letnim  TE chodziłem ważąc ok 85 kg - nie wpadłem do środka.
Decha oparta na skrajach ścian ostrożnie żeby nie uszkodzic listew i wydaje mi sie że można włazić :)
Każde rozłożenie ciężaru na większą powierzchie zadziała korzystnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
witus
A z innej beczki - offtopikując trochę - jeśli mogę Cię zahaczyć - jaki masz silnik w tym Hyundaiu - benzyna/diesel, a jak benzyna to wolnossący czy turbo?
Twoja cepka to chyba masy własnej 900 nie przekracza, a to sprawia, że możesz mieć podobnie sparowany pod kątem mas i mocy/momentu zestaw jak ja i ciekaw jestem jak się sprawuje, bo ja wciąż jestem przed dziewiczą podróżą zestawem;-)
Ewentualnie na priv - żeby nie robić offtopika...



10 lat jeżdzę z przyczepą tym i30. Mam 115 konnego diesla. Nic się nie dzieje dawał sobie radę w Grecji, Chorwacji, Francji wiele razy ... tylko podróż jest piekielnie nudna ... ile można patrzeć w ten sam kokpit. Ale jeździ za darmo, nawet amortyzatorów mi nie pozwolili wymienić (pytałem tydzień temu na przeglądzie) - to co zrobić :(

c7114f2e1248f453eb8eacbe24b3f7c5.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zulos

Ano właśnie - 115 kucy ale z turbodiesla, a ja mam 120 ale z wolnossącej benzyny...

Zasadnicza różnica:-(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czyś

Postanowiłem nie pchać się na dach i atakuję - jeśli trzeba  - z drabiny Krausego 2,5 m stawianej obok cepy. Co najwyżej na morsika sobie pozwolę, układając brzuszysko na dachu. Da się sięgnąć do połowy dachu z jednej strony, do połowy z drugiej.

Jednak są to już wiekowe budy, pocięte fabrycznie (daszki itp), do tego niefabrycznie np. duże okno hekiego. Nie chcę nadusić przez przypadek tam, gdzie konstrukcja jest osłabiona, czy ryzykować choćby osłabienie było nie było niemal pełnoletnich uszczelnień.

A w tych nowszych, kilkuletnich, wcale lepiej nie jest, odelżone są na maxa, a i uszczelnienia/listwy delikatniejsze (często plastikowe).  

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
witus
Ano właśnie - 115 kucy ale z turbodiesla, a ja mam 120 ale z wolnossącej benzyny...
Zasadnicza różnica:-(


Ciągnąłem 75 konnym benzynowym peugotem. Jechało ale sprzęgło padło po pewnym czasie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zulos

Na szczęście to tylko rozwiązanie tymczasowe na ten sezon, a na następny trza będzie holownik raczej zmienić.

A wracając do tematu - dzięki wszystkim za odpowiedzi.

Wygląda na to, że lepiej dmuchać na zimne i ostrożnie do tego podchodzić.

Jak zamontuję solary to będę miał jeszcze trudniej z sięgnięciem z drabiny z boku, bo zrobi się więcej zakamarków, ale metodycznie i z głową (tudzież wykorzystując dzieci;-) wszystko da się zrobić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
GRAFKR

Kładź w poprzek deski oparte na bocznych rantach i spoko.Nie radzę samą stopą chodzić po dachu,pod blachą są kantówki ok.4x4 cm.rozmieszczone w poprzek co jakieś 50cm.W ścianach jest podobnie,ale taka kantówka w pionie ma o niebo wyższą wytrzymałość.;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zulos

Czyli konkluzja jest jasna: chodzimy, ale jak po cienkim lodzie;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
witus
Czyli konkluzja jest jasna: chodzimy, ale jak po cienkim lodzie;-)


No dokładnie ;)

... i zamiast kurczaków i karkówek jemy warzywa i płatki owsiane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
DOMINO7

100 kg bez żadnych desek ;) 56D05425-1398-4BE3-994B-83692132057A.jpeg.4db24ff96b5c0bd630abd82729cc28c7.jpeg

Na takim Knausie siedziało raz trzech facetów po 100kg każdy ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×