Skocz do zawartości
Rheinlander

Zakup pierwszej przyczepki - kłopot z wyborem

Rekomendowane odpowiedzi

Witam serdecznie  wszystkich Forumowiczów,

zwracam się do Was z ogromną prośbą o radę w kwestii zakupu przyczepki dla dwóch osób. Mój pojazd, którym chcę ciągnąć przyczepkę to Peugeot 307 HDI z manualną skrzynią (Silnik Diesel 1,6 - 80 kW – około 110 KM). W dowodzie rejestracyjnym mam wpisane: DMC pojazdu 1830 kg, DMC zespołu pojazdów 3130 kg, Max masa przyczepy z hamulcem 1300 kg, a bez hamulca 690 kg. Budżet jakim dysponuje to max 11 000 zł. Przyczepa ma służyć dłuższym wypadom na rybki ale nie tylko więc powinna posiadać prysznic, ubikację i wszystkie niezbędne w terenie sprzęty (lubię wygodę :skromny: ). Układ przyczepki bez wymagań, uważam że to kwestia przyzwyczajenia.

Sporo czasu już poświęciłem na czytanie informacji pomagających w zakupie jednak nigdzie nie doszukałem się rankingu który wskazywałby najlepiej oceniane firmy produkujące przyczepki. Jeśli mogę Was prosić o poradę z jakiej firmy, firm najlepiej szukać leciwe przyczepki będę bardzo wdzięczny.

Obecnie pod uwagę biorę kilka przyczepek, ale jak na razie tylko jedną udało mi się obejrzeć jest nią:

https://www.olx.pl/oferta/przyczepa-cempingowa-avondale-CID5-IDqRTYr.html#426429107b

Moje spostrzeżenia jako laika to: Ogólnie stan z zewnątrz jak na swój wiek jest ok (1. prawa tylna lampa trochę popękana i wyblakła, 2. prowadnice aluminiowe powyginane ale to chyba normalka, 3. prawe przednie okienko nieoryginalne, bo powinno być uchylane, a jest wklejone na stałe i do tego krzywo – nie widać jednak aby coś było tam nieszczelne, 4. Przyczepa dość nisko stoi na zawieszeniu – nie wiem czy tak powinno być, bo trochę to dziwnie wygląda). Jeśli chodzi o stan wewnątrz to jak na 21 lat też nie jest chyba najgorzej (1 . ogólnie środek zadbany – szafki, półki, obicia siedzeń czyste i zadbane, 2. Po wejściu nie wyczułem przykrych zapachów – troszkę da się wyczuć stęchliznę ale to chyba normalka. 3. Podłoga wyłożona jest wykładziną dywanową i ogólnie wydaje się być twarda, jedynie po środku przyczepy przy wejściu był podobno luk na koło zapasowe i coś tam było robione bo jak się stanie w tym miejscu to podłoga delikatnie się ugina – jest to powierzchnia około 1m2. 4. Na ścianach i suficie nie zauważyłem jakichkolwiek zacieków oprócz jednego miejsca tj. tylny lewy róg kilka cm nad ubikacją – plama ta jednak była sucha i koloru niebieskiego, a materiał w tym miejscu twardy. Oczywiście sprawdzałem też zakamarki pod łóżkiem – wszystko wydaje się być ok. 5. Wszystkie sprzęty tj. lodówka, piecyk, piekarnik wydają się być jak nowe ale nie sprawdzałem czy wszystko działa. 6. Przyczepa została przyciągnięta z Anglii – Właściciel twierdzi, że nie ma na to żadnej umowy bo nie było takiej potrzeby (nie ma więc żadnych papierów), ale są podobno nr na ramie no i tabliczka.

Moje pytanie do Was brzmi, czy warto brać pod uwagę zakup takiej przyczepy ?

Na na oku jeszcze takie:

1.       https://www.olx.pl/oferta/przyczepa-kempingowa-elddis-vogue2-3-osobowa-przedsionek-CID5-IDqQLfd.html#6938b679dc

 

2.       https://www.olx.pl/oferta/elddis-gulfstream-ex-1997-z-duzym-przedsionkiem-CID5-IDqHtKX.html#74c387e963;promoted

 

3.       https://www.olx.pl/oferta/przyczepa-kempingowa-1998r-bailey-ranger-przedsionek-i-akcesoria-CID5-IDnqYWm.html#fea1075770

 

4.       https://www.olx.pl/oferta/fleetwood-countryside-CID5-IDqykU7.html#aa08598d7f;promoted

 

Bardzo proszę o rady i sugestie.

 

Pozdrawiam

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

o stanie tych zalinkowanych się nie wypowiem, bo uważam, że ciągle za mało się znam, ale w przyczepie nie powinno być czuć stęchlizny. Poza tym poczytaj dokładnie forum, jest wiele złych opinii o angielkach i osobiście bym nigdy takiej nie kupiła. Zajrzyj do działu o remontach, tam jest wiele wątków o tym, na jakie miny trafili nieświadomi i niedoświadczeni forumowicze...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W budce może być zaduch, jak długo nie była otwierana, ale nie stęchlizne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za podpowiedzi, na pewno poczytam jeszcze o angielkach no i na pewno o tych remontach. Co do tej stęchlizny to sam nie wiem, kolega z którym byłem oglądać tę angielkę ma trochę pojęcia o przyczepach i stwierdził że to jest normalny zapach "20 letniej budy, która nie jest przecież ogrzewana" więc wg niego ten zapach jest normalny, bo nie drażniący. Ja bym go porównał do delikatnego zapachu starego domu  :] lub domku na działce. 

A skoro nie angielki to może podpowiecie na jakich firmach się skupić ?.   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za podpowiedzi, na pewno poczytam jeszcze o angielkach no i na pewno o tych remontach. Co do tej stęchlizny to sam nie wiem, kolega z którym byłem oglądać tę angielkę ma trochę pojęcia o przyczepach i stwierdził że to jest normalny zapach "20 letniej budy, która nie jest przecież ogrzewana" więc wg niego ten zapach jest normalny, bo nie drażniący. Ja bym go porównał do delikatnego zapachu starego domu  :] lub domku na działce. 

A skoro nie angielki to może podpowiecie na jakich firmach się skupić ?.   

Witaj.

Wielu forumowiczów posiada "angielki" ale każda z nich to indywidualna historia.

Przyczepy 20 lat  i więcej, to zawsze loteria i trzeba każdy egzemplarz dobrze, bardzo dobrze, obejrzeć! :look:

Ja sam kupiłem używanego  FENDT`a z 1989 r. i miarę oglądania szukanie kierowało mnie do europejskich produkcji,

bo w miarę tego oglądania każda oglądana "angielka" była nie nadająca się do używania.

Zanim kupiłem w/w , obejrzałem z coś tak 50-60 szt. /dużo tego było/.

I jeden wniosek, że wśród tych w/w oglądanych ilości 2 marki były najbardziej pozytywne.

To TABBERT i FENDT.

Pozostałe marki europejskie, choć miały bardzo atrakcyjne wyposażenie, zawsze był jeden kłopot.

Coś było już z szczelnością i konstrukcją główną /ściany, dach, podłoga/ nie TAK.

Te 2 w/w marki to są /i były/ drogie egzemplarze ale solidnie wykonane.

Oczywiście można i wśród pozostałych marek "trafić" bardzo dobry egzemplarz,

ale zależy i ile kto ma czasu na poszukiwania.

Powodzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wybieraj salonki nawet dla dwóch osób.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Temat rzeka i udowadnianie wyższości tej marki nad tamtą marką albo odwrotnie. Każda pliszka swój ogonek chwali  :bzik:. Na ogólnym kolega forscher  też ma dylemat  - http://forum.karawaning.pl/topic/25294-zaczynam-przygod%C4%99/. Powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Visitor, sugerując się Twoją podpowiedzią porozglądam się za Fendtem i Tabbertem - może uda się coś znaleźć w moim budżecie. Ogólnie rzecz biorąc muszę jednak stwierdzić, że moje dotychczasowe "poszukiwania" internetowe (chyba już kilkutygodniowe) to jakiś dramat. Mam wrażenie, że PL nie ma fajnych, nieangielskich przyczep za kwotę 11 tyś., a jak już mi się coś podoba to są to angielki, no ale angielek nie radzicie kupować :nono:  -  więc jest dylemat. Kolejny problem to od kogo kupić jak się już wybierze model. Z lektury, którą dziś przestudiowałem wynika, że znalezienie uczciwego sprzedawcy graniczy raczej z cudem, bo prawie wszyscy w jakimś stopniu kantują :hmm: . Myślałem, że będzie w miarę łatwo a tu lipa. Tak czy inaczej liczę nadal na Wasze podpowiedzi, może jednak nie ma tak źle jak ja to obecnie widzę.   

Cezarr czy możesz rozwinąć dlaczego nie salonka i jednocześnie wyjaśnić jaka przyczepa nią jest a jak nią nie jest (może śmieszne ale nie bardzo wiem - salonka to przyczepa z kanapą w kształcie litery U ??.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Visitor, sugerując się Twoją podpowiedzią porozglądam się za Fendtem i Tabbertem - może uda się coś znaleźć w moim budżecie. Ogólnie rzecz biorąc muszę jednak stwierdzić, że moje dotychczasowe "poszukiwania" internetowe (chyba już kilkutygodniowe) to jakiś dramat. Mam wrażenie, że PL nie ma fajnych, nieangielskich przyczep za kwotę 11 tyś., a jak już mi się coś podoba to są to angielki, no ale angielek nie radzicie kupować :nono:  -  więc jest dylemat. Kolejny problem to od kogo kupić jak się już wybierze model. Z lektury, którą dziś przestudiowałem wynika, że znalezienie uczciwego sprzedawcy graniczy raczej z cudem, bo prawie wszyscy w jakimś stopniu kantują :hmm: . Myślałem, że będzie w miarę łatwo a tu lipa. Tak czy inaczej liczę nadal na Wasze podpowiedzi, może jednak nie ma tak źle jak ja to obecnie widzę.   

Tak niestety wygląda rynek w takich kwotach. Ja sam szukalem ponad 3 miesiące i miałem identyczne obserwacje.

Ja powiem tak: najważniejszy jest stan i jednak warto dodać coś do przewidywanej kwoty zakupu.

Szukaj kogoś kto sprzedaje prywatnie, jest duża szansa, że trafisz dobrze i powie ci o wszystkim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Cezarr czy możesz rozwinąć dlaczego nie salonka i jednocześnie wyjaśnić jaka przyczepa nią jest a jak nią nie jest (może śmieszne ale nie bardzo wiem - salonka to przyczepa z kanapą w kształcie litery U ??.

Chodzi mi o to że salonka to przyczepa z jednym łóżkiem, co dla dwóch osób niby wystarcza ale...... no właśnie  :hmm:  dodatkowe łóżko to przede wszystkim stolik

który zawsze masz pod ręką, można przy nim usiąść napić się kawy czy zjeść w przyczepie bez konieczności składania miejsca do spania, lub po prostu jest to\dodatkowe miejsce do spania w razie potrzeby.

Ja dla dwóch osób mam taka przyczepkę, czasami jeździ z nami syn ale to już rzadko. Jest spanie dla dójki oraz dodatkowe dla jednej osoby, ale przeważnie jest to złożone

i służy nam właśnie jako stolik.

 

http://forum.karawaning.pl/topic/8515-mam-i-ja/?p=510528

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Visitor, sugerując się Twoją podpowiedzią porozglądam się za Fendtem i Tabbertem - może uda się coś znaleźć w moim budżecie. Ogólnie rzecz biorąc muszę jednak stwierdzić, że moje dotychczasowe "poszukiwania" internetowe (chyba już kilkutygodniowe) to jakiś dramat. Mam wrażenie, że PL nie ma fajnych, nieangielskich przyczep za kwotę 11 tyś., a jak już mi się coś podoba to są to angielki, no ale angielek nie radzicie kupować :nono:  -  więc jest dylemat. Kolejny problem to od kogo kupić jak się już wybierze model. Z lektury, którą dziś przestudiowałem wynika, że znalezienie uczciwego sprzedawcy graniczy raczej z cudem, bo prawie wszyscy w jakimś stopniu kantują :hmm: . Myślałem, że będzie w miarę łatwo a tu lipa. Tak czy inaczej liczę nadal na Wasze podpowiedzi, może jednak nie ma tak źle jak ja to obecnie widzę.   

Cezarr czy możesz rozwinąć dlaczego nie salonka i jednocześnie wyjaśnić jaka przyczepa nią jest a jak nią nie jest (może śmieszne ale nie bardzo wiem - salonka to przyczepa z kanapą w kształcie litery U ??.

Mi głównie chodzi o to że aby faktycznie coś kupić, to jak kolega Cezarr "poszedł po bułki" a wrócił z przyczepą, musisz ruszyć w trasę.

Każdą odpowiadającą Ci musisz obejrzeć i wtedy będziesz mieć "owoc".

Nie skreślaj angielek, ani żadnej innej marki !

Tą angielkę oglądałem:

http://www.przyczepykempingowe.auto.pl/Oferta/sprzedaz/swift-2003r________19-900zl

i jest sucha.

Oglądaj i jeszcze raz oglądaj :)

Edytowane przez visitor1967

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oto garść wytycznych - nie moich. Z innego postu.

"Po pierwsze zapach. Wnętrze powinno pachnieć "starym meblem". Wszelkie odświeżacze powinny wzmóc czujność. Zapach wilgoci to już czerwone światło. Ściany z zewnątrz powinny być proste jak spojrzysz po długości. W środku wszystko twarde, bez zacieków. Szyby całe - bo to trudno dostać i drogie. Sprawdź lufcik dachowy czy się otwiera i nie ma zacieków świadczących o nieszczelności. Suwadło bez nadmiernych luzów, zaczep po spięciu z samochodem nie powinien mieć luzów (trzeba poszarpać góra dół - jak stuka to niedobrze, będzie trzeba wymienić). Data produkcji opon DOT, mimo dobrego bieżnika może to szroty, to samo z kołem zapasowym. Łapy podporowe czy się rozkładają. Instalację gazową (najlepiej weź sobie swoją butlę), elektryczną, wodną. Można tak w nieskończoność.  I przede wszystkim jedziesz z nastawieniem, że wcale nie musisz jej kupić, a może nie za tą cenę. Powodzenia   :hej: 

To z http://forum.karawaning.pl/topic/24906-caravelair-740kg-tabliczka-znamionowa/page-2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym budżecie to raczej bez kompromisów się nie obędzie. Najważniejsze by była sucha i z zewnątrz cała. Ale często płacimy mniej licząc się z ewentualnymi naprawami ideałów nie ma.

Edytowane przez Voku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Zoltanno za radę - Przyznam że po przeczytaniu na tym forum opinii na temat komisów doszedłem do wniosku, że chyba lepiej będzie poszukać u prywatnych polskich właścicieli. W końcu na ogół jest tak, że raczej o swoje dbamy i wiemy co mamy.

Cezarr to teraz wszystko jasne  :]. wytłumaczyłeś to bardzo konkretnie i powiem szczerze, że rozważając rodzaj przyczepki nie wziąłem tego pod uwagę, a to bardzo cenna wskazówka. Dwa oddzielne łóżka :yay: albo jedno i osobno stolik z tzw. fotelami to jest to. Dzięki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×