Skocz do zawartości
Nowywtymswiecie

Czy Renault clio III

Rekomendowane odpowiedzi

Nowywtymswiecie

Czy reno clio 3 1.6 108 albo 110 KM uciągnie przyczepkę o DMC 900 i masie 596kg?

Czy ktoś moze tez ciągnie kemping clio?

Proszę o odpowiedz ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Voku

A ile masz napisane w dowodzie? Ogólnie chyba spokojnie powinno dać radę, pewnie coś koło 1200kg z hamulcem będzie to Clio miało 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
BALENO

RENAULT CLIO III HATCHBACK 5D 1.6 16V 110 KM 81 KW 

przyczepa bez hamulca - 400kg

z hamulcem 900kg

masa zestawu - 2500 przy masie DMC Clio - 1640, co na przyczepe zostaje 860kg...

 

upewnij sie jak masz w DR

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00

masa zestawu - 2500 przy masie DMC Clio - 1640, co na przyczepe zostaje 860kg...

 

DMC ma chyba 2550. A nawet przy 2500 zostaje tyle, ale pod warunkiem, że auto dopakujemy do jego max DMC. W innym wypadku ta różnica w wadze może przejść na przyczepę. Czyli ciągniemy przyczepę zapakowaną do 900 kg, ale pod warunkiem, że załadowane auto nie waży więcej niż 1600 kg. Auto 1600 kg + przyczepa 900 kg = 2500 kg.

Edytowane przez jacek00

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
inhalt

Czy reno clio 3 1.6 108 albo 110 KM uciągnie przyczepkę o DMC 900 i masie 596kg?

 

Co to znaczy "czy uciągnie"? Jeśli masz tym pojechać raz z przyczepą, bo jest potrzeba przetransportować coś to pewnie, że uciągnie. Ale zupełnie inaczej ma się sprawa, gdy chcesz jechać na wakacje z rodziną. Ma być miło i przyjemnie, a przede wszystkim bezpiecznie. Zapinanie do małego auta dość dużej przyczepy nie spełnia żadnego z tych warunków. Jeśli lubisz się męczyć to jedź, ale czy do tego ma służyć urlop?

Powiem ci, że jeździłem z przyczepą 1000 kg i przy samochodzie wyraźnie cięższym od Clio o mocy 136 KM i momencie 210 Nm  jechało się dopiero sensownie. A innym samochodem 136 KM, ale 320 Nm jechało się świetnie i bez problemów przyspieszałem pod górę podczas wyprzedzania.

 

Zatem wiele można, ale czy trzeba się aż tak męczyć? Czy jadąc rowerem na rodzinną wycieczkę wybierasz najbardziej stromą górę, na którą jakoś po wielkim wysiłku dasz się radę wdrapać, czy raczej łagodne pagórki, by wszyscy byli zadowoleni? Pomyśl podobnie o wyjeździe wakacyjnym z przyczepą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mundek28

Jak przyczepę załadujesz do 800kg to śmiało możesz jechać na Mazury albo nad morze.Omijaj Kubalonkę,Salmopolską, Okraj i będzie dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wito

Ładując przyczepę sprawdź nacisk na hak i ciesz się wyjazdem. Do holowania takiej przyczepy czołg ci nie jest potrzebny, wierz mi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
inhalt

czołg ci nie jest potrzebny

 

Jakoś się już przyzwyczaiłem, że w polityce mamy skrajności albo jesteś za albo przeciw. Ale w motoryzacji nie mamy wyboru tylko pomiędzy czołgiem, a Clio. Jest jeszcze cała gama pośrednia.

 

Do bezstresowego holowania przyczepy kempingowej, która oprócz masy ma jeszcze niemałe wymiary i znaczną powierzchnię czołową, powinno się mieć samochód odpowiednio ciężki i odpowiednio mocny. Przy okazji rozsądnie ciężki i mocny samochód ma odpowiednio mocne hamulce, zawieszenie itd.

Nie sugeruję wcale, że do przyczepy 900 kg (jak w pierwszym poście) musisz mieć Jeepa Grand Cherokee, ale benzynowy Clio z silnikiem o mocy 110 KM i niewielkim momencie oczywiście pociągnie 900 kg, ale oczywiście nie zapewni sensownie bezstresowej podróży. Ta moc 110 KM jest osiągana przy obrotach 6000 obr/min. Czy ktoś naprawdę ma ochotę tak jechać na urlop - chociażby po polskich małych górkach? Moment to tylko 151 Nm i to osiągany przy 4250 obr/min. Poza tym te dane dotyczą charakterystyki zewnętrznej silnika, czy są mierzone przy gazie do dechy! Czyli żeby mieć 151 Nm, co jest naprawdę słabe z przyczepą, to musisz mieć gaz w podłodze i obroty 4250 obr/min. Jak daleko tak ujedziesz z przyjemnością? Da się jechać choćby i 12 godzin, ale jak długo to będzie komfortowe i bezstresowe?

 

Biorąc pod uwagę  charakterystykę silnika i ogólne parametry Clio z segmentu aut miejskich B, twierdzę, że da się tym jechać z przyczepą 900 kg, ale przyjemności z tego nie będzie, a za to stres, obawy o każdą większą górkę, trudności z ruszaniem pod górę, hałas od nadmiernych obrotów silnika itd. Jeśli ktoś tak lubi spędzać wakacje to ... szerokiej drogi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szary11

Inhalt, nie dramatyzuj, aż tak źle nie jest i nie będzie :) Są ludzie, którzy ciągnął 60KM takie budy i jakoś przejechali, powtarzali podróże, nie tylko w Polsce.

Sam też miałem takie auta, holowałem 1000dmc po Mazurach i źle tych czasów nie wspominam.

 

Na spokojne i do przodu :ok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Witam.

Do takiego auta tylko Niewiadowkę... Masa to nie wszystko. Są jeszcze rzeczy które opisał Inhalt. A do tego bujanie na dyszlu, podmuchy wiatru, presja Tirów, itd. sorry ale takim autkiem niewiele zwojujesz...

Każdym autem na granicy DMC będzie bardzo ciężko.

Edytowane przez Commander

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
inhalt

60KM takie budy i jakoś przejechali

 

Właśnie na tym rzecz polega i o tym pisałem. Takim Clio z momentem 151 Nm przy 4250 obr/min można "jakoś przejechać". Ale ja osobiście wolę "jakość" niż "jakoś". Nie po to jadę na wakacje, żeby się dało "jakoś przejechać", tylko by było przyjemnie i bezstresowo. Nie cierpię turlać się powolutku pod górę z wyjącym na wysokich obrotach silnikiem, gdy z tyłu robi się sznurek tirów i pomstujących kierowców na zawalidrogę. To nie dla mnie.

 

Można oczywiście wspominać dawne czasy gdy Maluchy z mocą 21 KM jechały przez góry na wczasy do Bułgarii z Niewiadówkami i jeszcze miały popakowane fanty na sprzedaż by się wczasy zwróciły. Dało się jakoś dojechać i jakoś wrócić. Ale współcześnie mało kto by chciał mieć takie wakacje.

 

Ja naprawdę wiem, że da się holować 900 kg Clio. Holowałem kiedyś (lata temu) Polonezem przyczepę podłodziową, która miała bliżej nie znaną masę, ale na pewno grubo ponad tonę, a może nawet około 1,5 tony. Ale nie było to ani mądre, ani bezpieczne, ani komfortowe. Przejechałem i tyle, ale przyjemność bardzo wątpliwa.

 

Dlatego podtrzymuję swoje zdanie, z którym nikt nie ma obowiązku się zgadzać - za duża przyczepa do tak małego samochodu albo za mały samochód do tak dużej przyczepy, by dało się bezpiecznie i komfortowo jechać na wakacje z rodziną. Jechać się da, ale ani bezpiecznie ani komfortowo. Wybór należy do właściciela Clio.

 

EDIT

Dodatek o silnikach.

Ford mojej żony, którym holowałem Knausa ma moment max 320 Nm, ale przy obrotach 1500 ma już 200 Nm, a 151 (czyli tyle ile Clio ma maksymalnie) Ford osiąga przy niecałych 1300 obr/min. Nikt normalny nie jeździ z przyczepą z tak niskimi obrotami jak 1300 wiec Ford daje już od najmniejszych użytecznych obrotów moment wyraźnie większy niż Clio ma maksymalnie i to przy 4250 obr/min. I na tym polega też różnica. C-max'em holowało się Knausa DMC=1000 kg bardzo przyjemnie i bezpiecznie. A tego nie da się uzyskać tak słabym motorem i tak małym autem.

Edytowane przez inhalt

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szary11

Również podtrzymuje swoje zdanie, że takim zestawem będzie się jechało wystarczająco przyjemnie i bezstresowo. I przy odrobinie chęci do odpowiedniej redukcji nie będzie się zawalidrogą, ani nie zamęczy auta i rodziny.

 

Porównanie momentów obrotowych D i Pb jest trochę bez sensu. Wiadomo, że i solo nie jeździ się tak nisko w benzynie. A powyżej 2 tyś obrotów benzyna osiąga swoje 60-70% momentu, więc siły też przybywa i ona jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wito

Z własnego podwórka. Podróżuję z przyczepą autem o dmc 850 silnik bezyna gaz 1,4 100 km. Jeżeli podróż będziesz odbywał zgodnie z przepisami drogowymi to będzie bezstresowa i miła. Zjeżdziłem kawałek Grecji , a tam są niezłe górki. Auto z włączoną klimatyzacją dobrze trzymało temperaturę. Prędkosć autostradowa ok.90 km/h.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

Autem o dmc 850?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
BALENO

Pojedzie takim autem i co z tego - skatuje siebie i rodzine... będzie wkurzał innych na drodze... do momentu aż kiedyś kierowca 40TON wyjdzie i powie mu co myśli o nim na podjeździe, albo sam zrozumie jak nie ruszy na mokrym asfalcie pod lekka górkę lub będzie prosił innych, aby go pchnąć na trawiastym polu kempingowym ...

 

ciągało się kiedy Niewiadki 600kg fiatami 75KM ale ruch bym mniejszy, wolniejszy - jak czytam powyższe posty np o Mazurach, to widzę - że ktoś się zatrzymał w tamtych czasach ... ale na szczęście jest odosobniony w swoim rozumowaniu i większość skłonna jest namawianiu ku normalności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×