Skocz do zawartości
trybeus

Przestałem pić piwo Tyskie, czyli weryfikacja trunków zabieranych w podróż...

Rekomendowane odpowiedzi

trybeus

6e48277eca2ce5180d582a68ffa3b960,14,0.pn

 

Każdy kampermaniak, czy karawaningmaniak zabiera ze sobą w podróż jakiś zapasik piweczka, aby kiedy dotrze do celu rozkoszować się widokiem tegoż celu, jak i smakiem piwa wyciągniętego z luku bagażowego, tudzież lodóweczki...

Niestety od dłuższego czasu zauważyłem, że to co się nazywa "piwem" piwem nie jest...góral spod Gubałówki określiłby to jednoznacznie jako "szczochy wietkonga"...a na tzw "zachodzie" nie jest lepiej...
Jako smakosz piwa z nostalgią wspominam choćby tanie piwa niepasteryzowane, choćby dostępne u nas w górach piwo "słowiańskie" w butelkach 033, czy krakowskie piwo Barbakan potocznie zwane "barbidula", które jak było świeże, to smakowało o wiele lepiej niż te dzisiejsze "markowe" piwa z cudaśnymi etykietkami czasem nawiązujących do jakiegoś "piłkarskiego patriotyzmu", w cudaśnych, grawerowanych butelkach...
No ale z litości nie będę się rozpisywał nad "smakiem" i "aromatem"  szczochów wietkonga, które ponoć robione jest wody, żółci wołowej (zamiast chmielu) i spirytusu, a  w reklamach jest pitolenie o jakiejś "wyraźnej nucie chmielowej goryczki", czy jakimś "złotym kolorem" ... a pochylę się nad kwestią, że w znakomitej większość tzw "piw" w sklepach nie ma udziału polskiego kapitału. Czyli inaczej mówiąc dajemy zarabiać jakimś grupom kapitałowym, które drenują, wysysają w dosłownym tego słowa znaczeniu nasze kieszenie, przy okazji udając, że produkują "polskie piwa".

Zbrodnią jest sprzedanie polskich, dobrych browarów, ale jeszcze większą zbrodnią jest sprzedaż polskich marek towarowych.

Przechadzając się po sklepach w poszukiwaniu prawdziwego, polskiego piwa nie mogłem natrafić na takie, które produkowane jest z udziałem polskiego kapitału. Używam aplikacji Pola, którą ściągnąłem sobie na smartfona, a to dzięki Poruszycielowi, który poruszył temat polskich towarów, które podczas produkcji "przewijają" się przez polskie ręce dając im de facto utrzymanie...

http://www.ekspedyt.org/poruszyciel/2016/04/03/48003_poznajcie-pole-zaczalem-z-nia-chodzic.html

No i tak...tzw piwo Carlsberg, Harnaś, Karmi, Kasztelan, Bosman, Okocim, Piast, Książ, Volt, Somersby jest produkowane przez duński koncern Carlsberg, który w 2004 roku przejął całość udziałów...posiadają trzy czynne browary: Browar Kasztelan, Browar Bosman, Browar Okocim. 

Piwa produkowane przez tzw Kampanię Piwowarską, to Tyskie Gronie, Tyskie Klasyczne, Tyskie z tanka, Lech Premium, Lech Pils, Lech Free, Lech Ice Shandy, Żubr, Żubr Ciemnozłoty, Dębowe Mocne, Wojak Jasny Pełny, Wojak Mocny, Wojak Radler, Książęce Złote Pszeniczne, Książęce Czerwony Lager, Książęce Ciemne Łagodne, Książęce Korzenne Aromatyczne, Książece Chlebowo-Miodowe, Książęce Jasne Ryżowe, Książece Świeży Chmiel, Redd’s Apple, Redd’s Raspberry, Redd’s Cranberry, Redd’s Grapefruit and Pineapple, Gingers, Grolsch, Pilsner Urquell...

W skład Kompanii Piwowarskiej wchodzą obecnie trzy browary: Lech Browary Wielkopolski, Tyskie Browary Książęce oraz białostockie Dojlidy...

Sami widzicie, najdoskonalsze kąski polskiego browarnictwa trafiły w ręce obcych...właścicielem Kampanii Piwowarskiej jest południowoafrykański koncern SABmiler z siedzibą w Londynie, a który koło polskich browarów kręcił się od roku 1995, aby skutecznie w roku 2009 przejąć 100 % udziałów Kampanii Piwowarskiej...

Trzeba być świadomym konsumentem...więc szukam polskiego piwa w którym zaangażowany jest w stu procentach polski kapitał, pomaga mi w tym aplikacja Pola

https://www.pola-app.pl/

...w końcu trafiłem na piwo Łomża, dosyć dobre, produkujące bardzo dobre piwo miodowe, piwo z lemoniadą i piwo eksportowe Łomża, a także piwo Śląskie, Brok, Karpackie, Halne, Van Pur, Strzelec...Łomża ma niestety bezzwrotną butelkę, ale smakuje o wiele lepiej niż tzw piwo Tyskie, czy Żywiec, czy inne wymienione wyżej. W skład koncernu Van Pur S.A. wchodzą browary Jędrzejów i Łomża, a także zakłady piwowarskie w Rakszawie, Koszalinie i Zabrzu.

Z aplikacji Pola, a także ze strony Van Pur S.A dowiadujemy się, że ...cytuję:

"W 2000 roku doszło do zmian właścicielskich – od 2000 do 2003 roku browary były własnością austriackiego koncernu Brau Union. Po trzech latach, w 2003 roku, firma została wykupiona przez pierwotnych właścicieli i Van Pur ponownie stał się niezależną, polską firmą piwowarską."

http://www.vanpur.com.pl/historia.html

Choć jak sprawdzałem wśród właścicieli jest też Niemaszek z udziałem 39 procent, to jednak jak się zobaczy skład Rady Nadzorczej to się widzi polskie nazwiska, a to już dużo. 
Jeśli ktoś ma jednak dalej wątpliwości, to może sam sobie warzyć piwo, wszystkie składniki są dostępne do kupienia w internecie...najważniejsze, że niestety trzeba to naważone piwo potem wypić...

No ale nie samym piwem człowiek żyje...generalnie to ja rano biorę prysznic z Białym Jeleniem ...kawkę potem piję (Wosebę) ...wieczór Łomża (zamiast Żubra)...szklankę i kufel myję w Ludwiku, smarkam w chusteczki Velvet, smaruję się kremem Ziaja, a i zęby myję też Ziają i w dodatku (o zgrozo) bez fluoru...a wszystko z udziałem polskiego kapitału...po prostu jestem polskim, gospodarczym wywrotowcem. Jeśliby takich było w Polsce kilkanaście milionów, to korporacje grasujące w naszym kraju wypieprzałyby gdzie pieprz rośnie, a my w końcu zaczęlibyśmy gospodarować u siebie po polsku...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dudek_t

:miga:  :miga:  :miga:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mac

:]  :]  :]  :] 

ładnie piszesz 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gawel79

Tak, wszystko zgoda...

Aby nie było reklamy, w okolicach Gdańska, jest browar... Dobry, z goryczką, normalny.

Ale  gusta smakowe są jakie są. Dodam, że nie pijam piwa z puszki.

Temat akurat pasujący do nas, zanim się ustawimy, łapki w dół, to co jest najważniejsze Koledzy? :slina::hmm::]

Tak, podłączenie do prądu... :yay::]

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pierzasty

Tak, wszystko zgoda...

Aby nie było reklamy, w okolicach Gdańska, jest browar... Dobry, z goryczką, normalny.

Ale  gusta smakowe są jakie są. Dodam, że nie pijam piwa z puszki.

Temat akurat pasujący do nas, zanim się ustawimy, łapki w dół, to co jest najważniejsze Koledzy? :slina::hmm::]

Tak, podłączenie do prądu... :yay::]

Nie pierdacz z tą reklamą , tylko dawaj nazwę, bo akurat w Gdańsku jestem  :]

Tak... najpierw prąd :-]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00

Nie pierdacz z tą reklamą , tylko dawaj nazwę, bo akurat w Gdańsku jestem  :]

Tak... najpierw prąd :-]

 

Pewnie Amber. Ma całkiem dobre piwa. Ale można je kupić w wielu miejscach w Polsce akurat. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mac

6e48277eca2ce5180d582a68ffa3b960,14,0.pn

 

Każdy kampermaniak, czy karawaningmaniak zabiera ze sobą w podróż jakiś zapasik piweczka, aby kiedy dotrze do celu rozkoszować się widokiem tegoż celu, jak i smakiem piwa wyciągniętego z luku bagażowego, tudzież lodóweczki...

Niestety od dłuższego czasu zauważyłem, że to co się nazywa "piwem" piwem nie jest...góral spod Gubałówki określiłby to jednoznacznie jako "szczochy wietkonga"...a na tzw "zachodzie" nie jest lepiej...

Jako smakosz piwa z nostalgią wspominam choćby tanie piwa niepasteryzowane, choćby dostępne u nas w górach piwo "słowiańskie" w butelkach 033, czy krakowskie piwo Barbakan potocznie zwane "barbidula", które jak było świeże, to smakowało o wiele lepiej niż te dzisiejsze "markowe" piwa z cudaśnymi etykietkami czasem nawiązujących do jakiegoś "piłkarskiego patriotyzmu", w cudaśnych, grawerowanych butelkach...

No ale z litości nie będę się rozpisywał nad "smakiem" i "aromatem"  szczochów wietkonga, które ponoć robione jest wody, żółci wołowej (zamiast chmielu) i spirytusu, a  w reklamach jest pitolenie o jakiejś "wyraźnej nucie chmielowej goryczki", czy jakimś "złotym kolorem" ... a pochylę się nad kwestią, że w znakomitej większość tzw "piw" w sklepach nie ma udziału polskiego kapitału. Czyli inaczej mówiąc dajemy zarabiać jakimś grupom kapitałowym, które drenują, wysysają w dosłownym tego słowa znaczeniu nasze kieszenie, przy okazji udając, że produkują "polskie piwa".

 

Zbrodnią jest sprzedanie polskich, dobrych browarów, ale jeszcze większą zbrodnią jest sprzedaż polskich marek towarowych.

 

Przechadzając się po sklepach w poszukiwaniu prawdziwego, polskiego piwa nie mogłem natrafić na takie, które produkowane jest z udziałem polskiego kapitału. Używam aplikacji Pola, którą ściągnąłem sobie na smartfona, a to dzięki Poruszycielowi, który poruszył temat polskich towarów, które podczas produkcji "przewijają" się przez polskie ręce dając im de facto utrzymanie...

 

http://www.ekspedyt.org/poruszyciel/2016/04/03/48003_poznajcie-pole-zaczalem-z-nia-chodzic.html

 

No i tak...tzw piwo Carlsberg, Harnaś, Karmi, Kasztelan, Bosman, Okocim, Piast, Książ, Volt, Somersby jest produkowane przez duński koncern Carlsberg, który w 2004 roku przejął całość udziałów...posiadają trzy czynne browary: Browar Kasztelan, Browar Bosman, Browar Okocim. 

 

Piwa produkowane przez tzw Kampanię Piwowarską, to Tyskie Gronie, Tyskie Klasyczne, Tyskie z tanka, Lech Premium, Lech Pils, Lech Free, Lech Ice Shandy, Żubr, Żubr Ciemnozłoty, Dębowe Mocne, Wojak Jasny Pełny, Wojak Mocny, Wojak Radler, Książęce Złote Pszeniczne, Książęce Czerwony Lager, Książęce Ciemne Łagodne, Książęce Korzenne Aromatyczne, Książece Chlebowo-Miodowe, Książęce Jasne Ryżowe, Książece Świeży Chmiel, Redd’s Apple, Redd’s Raspberry, Redd’s Cranberry, Redd’s Grapefruit and Pineapple, Gingers, Grolsch, Pilsner Urquell...

 

W skład Kompanii Piwowarskiej wchodzą obecnie trzy browary: Lech Browary Wielkopolski, Tyskie Browary Książęce oraz białostockie Dojlidy...

 

Sami widzicie, najdoskonalsze kąski polskiego browarnictwa trafiły w ręce obcych...właścicielem Kampanii Piwowarskiej jest południowoafrykański koncern SABmiler z siedzibą w Londynie, a który koło polskich browarów kręcił się od roku 1995, aby skutecznie w roku 2009 przejąć 100 % udziałów Kampanii Piwowarskiej...

 

Trzeba być świadomym konsumentem...więc szukam polskiego piwa w którym zaangażowany jest w stu procentach polski kapitał, pomaga mi w tym aplikacja Pola

 

https://www.pola-app.pl/

 

...w końcu trafiłem na piwo Łomża, dosyć dobre, produkujące bardzo dobre piwo miodowe, piwo z lemoniadą i piwo eksportowe Łomża, a także piwo Śląskie, Brok, Karpackie, Halne, Van Pur, Strzelec...Łomża ma niestety bezzwrotną butelkę, ale smakuje o wiele lepiej niż tzw piwo Tyskie, czy Żywiec, czy inne wymienione wyżej. W skład koncernu Van Pur S.A. wchodzą browary Jędrzejów i Łomża, a także zakłady piwowarskie w Rakszawie, Koszalinie i Zabrzu.

 

Z aplikacji Pola, a także ze strony Van Pur S.A dowiadujemy się, że ...cytuję:

 

"W 2000 roku doszło do zmian właścicielskich – od 2000 do 2003 roku browary były własnością austriackiego koncernu Brau Union. Po trzech latach, w 2003 roku, firma została wykupiona przez pierwotnych właścicieli i Van Pur ponownie stał się niezależną, polską firmą piwowarską."

 

http://www.vanpur.com.pl/historia.html

 

Choć jak sprawdzałem wśród właścicieli jest też Niemaszek z udziałem 39 procent, to jednak jak się zobaczy skład Rady Nadzorczej to się widzi polskie nazwiska, a to już dużo. 

Jeśli ktoś ma jednak dalej wątpliwości, to może sam sobie warzyć piwo, wszystkie składniki są dostępne do kupienia w internecie...najważniejsze, że niestety trzeba to naważone piwo potem wypić...

 

No ale nie samym piwem człowiek żyje...generalnie to ja rano biorę prysznic z Białym Jeleniem ...kawkę potem piję (Wosebę) ...wieczór Łomża (zamiast Żubra)...szklankę i kufel myję w Ludwiku, smarkam w chusteczki Velvet, smaruję się kremem Ziaja, a i zęby myję też Ziają i w dodatku (o zgrozo) bez fluoru...a wszystko z udziałem polskiego kapitału...po prostu jestem polskim, gospodarczym wywrotowcem. Jeśliby takich było w Polsce kilkanaście milionów, to korporacje grasujące w naszym kraju wypieprzałyby gdzie pieprz rośnie, a my w końcu zaczęlibyśmy gospodarować u siebie po polsku...

Kupmy jako holownik Syreny (Polska konstrukcja ) i Niewiadówki  :miga: 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
inhalt

Nie tak daleko od miejsca gdzie mieszkam jest w Bielkówku browar Amber. Kiedyś może w miarę dobry, potem zepsuł się na potęgę i picie piwa Amber było domeną obszczymurków na gdańskiej starówce i w zapuszczonych dzielnicach Wrzeszcza.

Ale oto kilkanaście lat temu browar kupił inwestor prywatny, zainwestował kasę i zaczął robić niezłe piwa. Najpierw sprzedawał lokalnie, ale teraz są one dostępne w całym kraju. Bardzo przyzwoite jest piwo Żywe, niezły jest bock Koźlak i jeszcze kilka innych. Te dwa smakują mi najbardziej, ale pewnie inni mogą mieć odmienny gust. W każdym razie na pewno nie jest to typowe piwo przemysłowe podobne do Tyskiego itp. Spróbuj!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
comsio

mac :smirk: 

Kupmy jako holownik Syreny (Polska konstrukcja ) i Niewiadówki  :miga:

 

 

Nie wszystko złoto co się świeci :skromny: mamy bardzo dobrych konstruktorów, poczekamy zobaczymy. :ok:  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łza Włóczynutka

trybeus, popieram, ja też staram się kupować produkty które mają jak najwięcej wspólnego z PL. Niestety bardzo trudno o takie w niektórych typach produktów. Polska jest krajem w którym przemysł jest szczątkowy - każdy kto jeździł choć trochę zawodowo, to potwierdzi - na zachodzie każda dziura, każde małe miasteczko ma strefę lub chociażby strefkę przemysłową a w niej jakąś fabryczkę czy kilka lub kilkanaście zakładów. W PL nic, lub prawie nic, czasem jakiś garaż.. Niemniej wszystko się zmienia i jest coraz więcej polskich produktów doskonałej jakości, mam nadzieję, że rodacy zmądrzeją i zaczną masowo stawiać na polskie produkty.


PS: piw przemysłowych nie pijam. PIwo z fabryki to nie piwo.. Ale mopim zdaniem jest bardzo dobrze - małe browary są teraz widoczne na rynku, nie tylko w marketach, ale nawet w knajpkach można nie raz kupić piwa inne niż z fabryki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Benior

Te syfy z wielkich koncernów kompletnie nie podchodzą. Staram się kupować inne i przeważnie droższe od masówki, warte są swojej ceny.

Podobno mają dać jakieś ulgi dla rzemieślniczych browarów  :yes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chris_66

Każdy kampermaniak, czy karawaningmaniak zabiera ze sobą w podróż jakiś zapasik piweczka............................

.............po prostu jestem polskim, gospodarczym wywrotowcem........................

 

nie wożę ze sobą piwa ani innych alko , ale nie jestem żadnym maniakiem.............jak chcę się napić to idę do sklepu lokalnego i sprawdzam co mają ciekawego  :ee:

 

..................rozumiem, że banany i pomarańcze tylko polskie wyszukujesz, kawę woseba z polskich plantacji też spijasz  :]

Edytowane przez chris_66

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Helmut

Wszędzie jest tak samo. 

W Niemczech jest dokładnie podobnie "płyn do mycia naczyń Oettinger" rozlewa w butelki i beczki dla tylu markowych "browarów", że można stracić rachubę co w rzeczywistości się spożywa.  Ja piwa nie wożę bo lepszą frajdę sprawia mi próbowanie lokalnych produktów i potem motywuje aby dla smaku  :slina:  wrócić w dobre miejsca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×