Skocz do zawartości
Kacha123

Łańcuchy na przyczepe N126

Rekomendowane odpowiedzi

Benior

Mam podobne zdanie

A na jednym z forum o przyczepach z niewiadowa  (FKN) można przeczytać coś zupełnie innego.

http://www.fanklub-niewiadowek.com/forum/viewtopic.php?f=31&t=7818

Gorszych bzdur nie czytałem. No ale jak tak piszą to pewnie mają doświadczenie w trasie ze śniegiem.

Tylko po co ludzi wprowadzać w błąd ?

A właśnie pytanie jest o niewiadówkę

Twoje fobie na temat FKN skąd Cię wywalono są nudne. 

Zamiast rozwijać swojego bloga ciągle siedzisz na FKN i szukasz dziury w całym. Przeczytaj ten wątek kilkanaście razy może coś z niego zrozumiesz. 

 

Jeszcze jedno ... gdzie w tym wątku (FKN) jest o łańcuchach  :hmm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zundapp600

Łańcuchy nie, ale sprawny hamulec najazdowy jest ważniejszy niż latem.

 

Mam podobne zdanie

 

 

Odpowiedz z waszego forum

 

"Moim zdaniem w takich warunkach bezpieczniejsza będzie jazda bez hamulca najazdowego. Wydaje mi się, że może narobić więcej złego niż dobrego"

 

Tyle w temacie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tantalos
Gorszych bzdur nie czytałem.

Heniek,nie zabrzmiało to najlepiej ale Benior już wyraził swoją opinię za mnie.

 

Nigdy nie używałem łańcuchów w przyczepie ale uważam że powinna się poprawić trakcja na śniegu/lodzie .W każdym razie na pewno nie zaszkodzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zundapp600

A czy ja napisałem że używałem. Bzdurą nazwałem to co napisał jeden z Waszych Kolegów.  A co napisał -

że jazda bez hamulca będzie bezpieczniejsza.

Każdy może mieć swoje zdanie .

Tyle z mojej strony w temacie.

A z fkn-u sam odszedłem, nikt mnie nie wyrzucał.

Edytowane przez zundapp600

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
MaciekR4

Nie to zebym sie wtracal, ale z tego co pamietam np. w Norwegii przyczepy i naczepy samochodow ciezarowych maja obowiazek posiadania zalozonych lancuchow, tylko nie moge sie dokopac nigdzie teraz do poradnika kierowcy zawodowego w Norwegii (oficjalne wydawnictwo norweskie).

 

Wiec z lancuchami w cepce to wcale nie taki glupi pomysl, a nawet dobra mysl - nie bedzie jej, a przynajmniej nie powinno sciagac czy przestawiac od wiatru na wyslizganym sniegu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maciejkos

Norwedzy nie wiedzą co robią, nie czytali porad naszych forumowych specjalistów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomii

Norwedzy nie wiedzą co robią, nie czytali porad naszych forumowych specjalistów.

 

Maciek chyba zbyt dużo ostatnio u Ciebie pogardy w stosunku do forumowiczów... Temat z łańcuchami jest jak z oponami zimowymi - jedni lepszą parę zakładają na przód, inni na tył, jedni na oś skrętną inni na napędową. Każdy swoje argumenty i racje ma a co za słuszne uzna pytający się to już jest poza nami. 

Ja osobiście łańcuchy do przyczepy bym zakładał, na zbitym i oblodzonym śniegu to może być jedyny ratunek przed zasunięciem się przyczepy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
janm

Zdrowy rozsądek to nakazuje w zimę jezdzić na nartach a nie z przyczepą :hehe:  ale tak już zupełnie na poważnie to jak założy łańcuchy na auto i ma na przyczepie zimówki to przy rozsądnych prędkościach zjazdowych wystarczy ; szkoda , że nie ma najazdu bo wtedy przy lekkim wyluzowaniu tak żeby nie blokował kół a hamował to już byłby ful wypas nawet w Alpy :mikolaj::hej:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Benior

A czy ja napisałem że używałem. Bzdurą nazwałem to co napisał jeden z Waszych Kolegów.  A co napisał -

że jazda bez hamulca będzie bezpieczniejsza.

Każdy może mieć swoje zdanie .

Tyle z mojej strony w temacie.

A z fkn-u sam odszedłem, nikt mnie nie wyrzucał.

Masz problem z odróżnieniem dyskusji od wniosków już wyciągniętych? Tam jak i tu była luźna dyskusja, forumowicze piszą co się im wydaje lub z własnego doświadczenia jak 99% tematów na każdym forum. Po to właśnie się dyskutuje aby wyciągać wnioski.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
MaciekR4

Znalazłem, przetłumaczone na polski język. Na górze skrina jest link do pdf'a z całym poradnikiem

post-28102-0-33884900-1513281731_thumb.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Benior

Nigdy bym nie pomyślał, że trzeba zakładać łańcuchy po przekątnej a nie tej samej osi  :hmm:

Bardzo ciekawy pomysł i zastanawia mnie czemu z przodu na jednym kole. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adamkwiatek

Nasza jest przystosowana :)

Mógłbyś opisać swoje "patenty" , bo "zimowa" wersja przydaje się również podczas lata, podczas koczowania na "patelni", bez cienia ?

Łańcuchy na kołach przyczepy mają sens w ekstremalnych warunkach, podczas stromych, krętych zjazdów, na oblodzonej nawierzchni.

W takich warunkach łańcuchy działają jak kotwica, i zapobiegają wypadaniu przyczepy z zakrętu, a przy zadziałaniu hamulca najazdowego, chronią przed ewentualnym poślizgiem kół w budzie, czyli „wyprzedzeniu” ciągnika, przez przyczepę.

Problem tkwi w tym, że takich ekstremalnych odcinków, nie jesteśmy w stanie przewidzieć.

Kiedyś założyłem łańcuchy na budę i holownik, przed 12 km podjazdem do Zieleńca – trudno powiedzieć, czy to mnie „uratowało”, ale było paskudnie ślisko, stromo, wąsko i pierwsza w nocy.

Czasami lepiej nie zakładać, by podczas tych czynności coś nas nie rozjechało, zwłaszcza, jak już nas gdzieś wyniesie, lub przestawi na drodze.

Przypomnę jeszcze zasadę, że wypada ustąpić drogi, temu, który się „wspina”, bo jak zmusimy go do zatrzymania na śliskim podjeździe, to może już nie ruszyć i zatarasować drogę.

Osobną sprawą jest : jak założyć łańcuchy podczas mrozu, na poboczu, w kopnym śniegu, bo teoretycznie to się da, ale w praktyce odpadną nam łapy, przemarzną kolana i przejedzie po nas ciężarówka :(

Wszystkim zalecam zabranie w taką drogę pewnej ilości żwiru/piasku z solą, by ratować się, kiedy jest problem z ruszeniem :(

Edytowane przez adamkwiatek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
krzy_

Widocznie zrobiłem bez sensu, w każdym razie u mnie wyglądało to tak:

(słabo widać ale na czepie łańcuchy są i mieszczą się w nadkolach)

e2efef0b0102e85bmed.jpg

 

Zjazdy były naprawdę strome i miałem ten komfort że mi czepa bokiem się nie ześlizgnie, niestety słaby ze mnie kozak jeśli chodzi o jazdę, mam tylko kilkanaście lat doświadczenia jako kierowca zawodowy i wolę dmuchać na zimne.

 

To D5? Strasznie Ci kopci ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×