Skocz do zawartości
adje

[Relacja] Jesienne Izery i Karkonosze

Rekomendowane odpowiedzi

Magda Pawłowicz

Świetna relacja i aktywnie spędzony czas. Przyjemnie było popatrzeć na zdjęcia. Miejsca, które przemierzaliście rowerowo, znam prawie wszystkie z pieszych wędrówek, nie wszędzie jeszcze dotarłam, ale jako- że mam niedaleko pewnie dotrę :) Dzięki za inspiracje "Izerowe"

Szkoda, że wiatr Wam dokuczał. Jestem pełna podziwu dla Was, bo pewnie bym się wystraszyła i uciekła.... Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adje

Rano już Śnieżki nie widać. Czasem na krótką chwilę wyłania się z chmur bo po chwili znowu się schować. Niżej leżąca Kopa jest nieco częściej i dłużej widoczna.

Oj, prognozy na nadchodzące dni nie są obiecujące.

Wynika z nich, że lepiej nie będzie, trzeba się cieszyć i korzystać z tego co jest.

Szybkie przygotowanie, wskakujemy w auto i robiąc w przydrożnym sklepie zakupowe przygotowanie do śniadania na szlaku i po kilku chwilach zostawiamy pojazd na parkingu w Karpaczu Górnym dalej  idziemy pieszo. :tuptup:

Przechodzimy koło Świątyni Wang post-1061-0-41391400-1509017243_thumb.jpg

W jesiennej scenerii tuptamy początkowo brukowaną drogą

post-1061-0-58403100-1509017252_thumb.jpgpost-1061-0-17410900-1509017259_thumb.jpg

na Polanie skręcamy na ścieżkę z ułożonych kamieni( jak większość w Karkonoszach) i drewnianych podestów. post-1061-0-65478800-1509017539_thumb.jpgpost-1061-0-34731100-1509017272_thumb.jpg post-1061-0-37227300-1509017289_thumb.jpg

Mijamy Kotki post-1061-0-03909500-1509017281_thumb.jpg

i jeden z podestów wykorzystujemy jako miejsce odpoczynkowo-śniadaniowe. :jesc:

post-1061-0-72978000-1509017305_thumb.jpg post-1061-0-95000800-1509017299_thumb.jpg

Polecana w sklepie kiełbasa “swojska” okazała się wyśmienita.

Następnym punktem były Pielgrzymy. post-1061-0-40427100-1509017314_thumb.jpgpost-1061-0-96449600-1509017326_thumb.jpg

Za nami Pielgrzymy post-1061-0-62951800-1509017341_thumb.jpg przed nami Słonecznik post-1061-0-97116800-1509017333_thumb.jpg

Od tego miejsca wędrujemy na przemian w chmurach i dość przejrzystym powietrzu z przewagą tego pierwszego No i dołączył się do nas towarzysz naszego jesiennego wypadu: wiatr. Zimny, porywisty. Przeganiał chmury z taką szybkością, że czasem nawet nie można było zdążyć z wykorzystaniem chwili dobrej widoczności na zrobienie zdjęcia.

Pod Słonecznikiem jesteśmy gdy akurat otulała go niezbyt gęsta chmura. post-1061-0-94486400-1509017351_thumb.jpg post-1061-0-72291400-1509017360_thumb.jpg

post-1061-0-82192000-1509017369_thumb.jpgDo Kotła wielkiego Stawu jest zaledwie rzut beretem. Tu akurat mamy szczęście, chmury się rozwiały i oglądamy Wielki Staw -największe polodowcowe jezioro w Karkonoszach.post-1061-0-07718900-1509017548_thumb.jpgpost-1061-0-25710400-1509017378_thumb.jpg post-1061-0-34694900-1509018120_thumb.jpg

W oddali nawet Karpacz widać.

Chwilę później znowu przywiało chmurzyska. Idąc granią nad Małym Stawem i Samotnią znowu jesteśmy w chmurach post-1061-0-05140600-1509018210_thumb.jpgpost-1061-0-67357200-1509018218_thumb.jpgpost-1061-0-23257300-1509018229_thumb.jpg

Samotnia i Strzecha Akademicka ukazuje nam się zaledwie na chwilę. post-1061-0-24640200-1509017391_thumb.jpg

Pierwszy raz byliśmy w Karkonoszach jesienią, w takich warunkach i muszę przyznać, że okryte chmurami i zamglone, zimne i wietrzne są równie piękne jak w innych warunkach pogodowych.

Przy Spalonej Strażnicy zaczynamy schodzić w dół niebieskim szlakiem. post-1061-0-44877200-1509017400_thumb.jpgpost-1061-0-60987500-1509017556_thumb.jpg

Strzechę Akademicką mijamy post-1061-0-89179500-1509017430_thumb.jpg

kierując się do Samotni. post-1061-0-16574500-1509017470_thumb.jpg post-1061-0-94975900-1509017452_thumb.jpg

To schronisko uważamy jako bardziej klimatyczne.

Wewnątrz małe zaskoczenie. Wprawdzie nie było tłumów takich jak latem lub w czasie długich weekendów ale jak na środek październikowego tygodnia turystów było dość sporo.

Atmosfera ni jak nie pasowała do tekstu piosenki

“we wtorek w schronisku po sezonie

w doliny wczoraj zszedł ostatni gość…”

I dalej brukami i ułożonymi kamieniami post-1061-0-00398600-1509017485_thumb.jpg post-1061-0-92820600-1509017497_thumb.jpg post-1061-0-53375600-1509017521_thumb.jpg

Schodząc w dół koło Domku Myśliwskiego mijamy izerski akcent

Leniwie płynący strumień o brązowawym zabarwieniu. post-1061-0-57235400-1509017507_thumb.jpg

Teraz już tylko  w dół, szybkie dotarcie do przyczepy, ogarnięcie obejścia wszak wieczorkeim kolejne forumowe odwiedziny. :hop1: 

Spędzamy wieczór z Akissami :yay:  post-1061-0-98594900-1509017529_thumb.jpg

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łza Włóczynutka

Zazdraszam takich górek!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AKISSJG

Niezwykle miło nam było Was odwiedzić. Spotkania z Wami zawsze są sympatyczne. Cieszy nas również, że tak spodobały się Wam nasze okolice w jesiennej szacie, szkoda tylko że sprzęt ucierpiał.

Do miłego...

Ania i Artur.

Edytowane przez AKISSJG

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Magda Pawłowicz

Oooo :)  widzę, że relacji ciąg dalszy i to w tak lubianych przeze mnie miejscach... Piękne te jesienne zdjęcia !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adje

Zazdraszam takich górek!

Nie ma czego zazdraszać, po prostu trzeba się wybrać :D  

 

 Cieszy nas również, że tak spodobały się Wam nasze okolice w jesiennej szacie,

Pozostało nam jeszcze zobaczyć je oryte bialą kołderką :smirk:

 

Oooo :)  widzę, że relacji ciąg dalszy i to w tak lubianych przeze mnie miejscach... Piękne te jesienne zdjęcia !

My też je lubimy I z tego powodu dopiero teraz, pierwszy raz dotarliśmy w Izery. Wcześniej zawsze utknęliśmy w Karkonoszach :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
vrs

Nam pomimo szczerych chęci nie udało się w tym roku pojechać w góry w październiku. :(

 

Dzięki Wam możemy się poczuć jakbyśmy tam byli. Macie takie tempo że my z dziećmi musielibyśmy pojechać chyba na 3tyg żeby zaliczyć podobną ilość atrakcji...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kajman

Oj miastowe, miastowe:) To nie wiecie, że w górach może powiać i przedsionki się zwija a nie rozkłada:( Ostatnio zapomniałem dopiąć zamki w przedsionku i halny go złożył w kopertę łamiąc kilka rurek w włókna. Siła wiatru jest potężna. Na Mazurach biały szkwał podniósł nam trzyosobową kanadyjkę, przeniósł ze 20 metrów w powietrzu i walnął nią o pomost. Grilla, który stał obok, mimo intensywnych poszukiwań nie odnaleziono. Pierwszy kamping świetny, ale jak widać bez movera i solara nie ma siły.

Szkoda, że nie udało się zwiedzić zamku Czocha, też mam do niego pecha. Reszta jak zwykle rewelacyjna:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zundapp600

.

Szkoda, że nie udało się zwiedzić zamku Czocha,

A nas od razu na dziedziniec wpuścili :-)

post-1890-0-80133000-1509099841_thumb.jpg

 

Zamek zwiedzony. i wyjazd.

 

post-1890-0-20837300-1509099864_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łza Włóczynutka

Nie ma czego zazdraszać, po prostu trzeba się wybrać :D  

Wybieram się systematycznie, ale i tak zazdraszam ;D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sebka34

Cudownie góry jesienią i wiosna są najcudowniejsze . Ale wam zazdroszcze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mundek28

Kolego Adje , mam pytanko w innym temacie. Widzę że wozisz rowerki na dachu auta które nie jest niskie. Nie wiem ile masz wzrostu ale napisz czy pakowanie ich na dach nie jest zbyt kłopotliwe. Ja wożę rowery na dyszlu ale niesie to za sobą konieczność równoważenia ich ciężaru.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adje

 Pierwszy kamping świetny, ale jak widać bez movera i solara nie ma siły.

 

Ha! Bez movera i bez solara a dali radę  :ok:

 

A nas od razu na dziedziniec wpuścili :-)

attachicon.gifDSCN5329.JPG

 

Zamek zwiedzony. i wyjazd.

 

attachicon.gifDSCN5335.JPG

 

Pewnie ktoś zrobił podobnie i dla innych zamknęli  :pad:

Kolego Adje , mam pytanko w innym temacie. Widzę że wozisz rowerki na dachu auta które nie jest niskie. Nie wiem ile masz wzrostu ale napisz czy pakowanie ich na dach nie jest zbyt kłopotliwe. Ja wożę rowery na dyszlu ale niesie to za sobą konieczność równoważenia ich ciężaru.

Do załadunku rowerków używam stopnia z przyczepy albo tylnego progu auta bo kilka centymetrów mi brakuje.

Hm :hmm:  Karpacz nie jest zbyt duży. A jednak spacerując po nim przetuptaliśmy prawie 15km. post-1061-0-52257400-1509620827_thumb.jpg

post-1061-0-30571400-1509620696_thumb.jpg

post-1061-0-36915900-1509620702_thumb.jpg

post-1061-0-94416700-1509620708_thumb.jpg

post-1061-0-38426800-1509620716_thumb.jpg

post-1061-0-29687500-1509620723_thumb.jpg

post-1061-0-88348600-1509620729_thumb.jpg

post-1061-0-33949400-1509620746_thumb.jpg

post-1061-0-75916500-1509620769_thumb.jpg

post-1061-0-48373700-1509620776_thumb.jpg

post-1061-0-64572300-1509620784_thumb.jpg

post-1061-0-29173300-1509620803_thumb.jpg

post-1061-0-82168700-1509620810_thumb.jpg

post-1061-0-30200500-1509620819_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adje

Wędrówek górskich zawsze nam za mało...Może chociaż jeszcze jeden spacerek?  :hmm:

Z trzech dni do wyboru, wydawało nam się, że wybieramy na wędrówkę najlepszy pogodowo. :swieca:

Czy rzeczywiście był najlepszy? :hmm:  Tego się nie dowiemy. Różnice pomiędzy miejscowościami a górami wznoszącymi się nad nimi są spore więc obserwacja pogody z Kampu 66 czy z Karpacza nie daje odpowiedzi jak było u góry. W sobotę miało być całkiem nieźle, jakiś drobny przelotny deszcz.  Ale w….. Szklarskiej Porębie :ee:  dokąd dojechaliśmy autem.

Jak będzie u góry?

Wychodzimy na szlak w okolicy dolnej stacji kolejki na Szrenicę.

Lekko pada.   :pad:  Jednak mimo wszystko postanawiamy iść na szlak. :foch:  Może sprawdzi się prognoza pogody i chmury deszczowe rozwieje? :krzykacz:

Szlak mokry, miejscami błotnisty i miejscami śliski. Trzeba uważać. Na szczęście przestało padać. post-1061-0-29607000-1509750437_thumb.jpgpost-1061-0-53327600-1509750777_thumb.jpg

Przechodzimy obok Kukułczych Skałpost-1061-0-49571000-1509750277_thumb.jpg

i po chwili dochodzimy do Schroniska Pod Łapskim Szczytem. post-1061-0-60513300-1509750341_thumb.jpg

Zasłużyliśmy na przerwę. :kawa:  :piwko:

Jesteśmy na granicy pogodowej, gdzieś pomiędzy dobrą i złą. :bzik:

Szklarska Poręba w dole w promieniach słońca post-1061-0-19318700-1509750365_thumb.jpg

grzbiety gór nad nami schowane w gęstych chmurach post-1061-0-08506200-1509750356_thumb.jpg

a my pomiędzy tym.

Na chwilę słońce oświetla schronisko i Borówczane Skały post-1061-0-04979500-1509750349_thumb.jpg

jednak gdy wchodzimy na Ścieżkę nad Reglami post-1061-0-43465700-1509750374_thumb.jpg

nad głowami mamy już ciemne chmury.

Gdzieś nad Szklarską pojawiła się tęcza.post-1061-0-97761600-1509750406_thumb.jpgpost-1061-0-64378400-1509750381_thumb.jpg

Na szczęście? :hmm:

No, jeżeli dopisze to zmokniemy tylko trochę. :thank:

Jakoś się udaje.post-1061-0-20634200-1509750791_thumb.jpg

Pojawia się kolejna tęcza post-1061-0-78176600-1509750388_thumb.jpg a u nas tylko mżawka.

:tuptup: Przejście po ułożonych na szlaku głazach post-1061-0-81732400-1509750398_thumb.jpg w takich warunkach do wygodnych i przyjemnych nie należy. :nono:

Głazy zmieniają się w ścieżkę post-1061-0-19188500-1509750427_thumb.jpgnastępnie w drewniany podest post-1061-0-17075300-1509750417_thumb.jpgteraz znacznie lepiej się wędruje. :yay:

Dochodzimy do Śnieżnych Kotłów post-1061-0-34506000-1509750818_thumb.jpg post-1061-0-56226500-1509750445_thumb.jpggdzie słońce walczy z ciemnymi chmurami :boks: , próbuje przez niewielkie szczeliny choć na chwilę oświetlić okolicę, pojawiają się niewielkie placki błękitnego nieba.post-1061-0-02779600-1509750454_thumb.jpg post-1061-0-48238100-1509750462_thumb.jpgpost-1061-0-28416300-1509750473_thumb.jpgNiestety, po chwili deszczowe chmury zwyciężają i szczelnie zakrywają niebo. W okolicach ostatniego stawu idziemy już deszczu. :'(post-1061-0-42039200-1509750483_thumb.jpg aparat trzeba było chronic post-1061-0-00027800-1509750802_thumb.jpg

 

Brniemy dalej z nadzieją, że zaraz przestanie.

Na Rozdrożu pod Wielkim Szyszakiem chwila wahania: wracać czerwonym szlakiem czy iść zgodnie z planem niebieskim na Przełęcz pod Śmielcem.

Wybieramy drugą opcję i…

Ten fragment naszej wędrówki był najlepszym z całego dnia. :jump:

Nagle chmury częściowo rozwiało post-1061-0-58988500-1509750494_thumb.jpg

Z grani spływały chmury na  żółto-rude oświetlone słońcem łąki post-1061-0-88456900-1509750505_thumb.jpgpost-1061-0-63318500-1509750517_thumb.jpg

za Śmielcem błękitne niebo post-1061-0-32884900-1509750587_thumb.jpgpost-1061-0-86256900-1509750562_thumb.jpg

Słoneczna Szklarska w dole post-1061-0-00912700-1509750538_thumb.jpg

i schowana w chmurach Szrenica…post-1061-0-34799700-1509750551_thumb.jpg

Szkoda, że ta sielanka trwała tak krótko.

Na Przełęczy trafiamy na resztki wcześniej padającego śniegu post-1061-0-79029100-1509750574_thumb.jpgpost-1061-0-44509100-1509750627_thumb.jpg

jeszcze coś wokół widać.post-1061-0-31688900-1509750670_thumb.jpg

I pojawia się kolejna tęczapost-1061-0-79886900-1509750600_thumb.jpg

Z tarasu Wielkim Szyszakiem jeszcze spoglądamy na mocno zamglone Śnieżne Stawki.post-1061-0-22340500-1509750659_thumb.jpg

Po chwili okryły nas chmury, tym razem śniegowe.

Pierwszy kontakt sezonu 2017/18 ze śnieżnym stworem post-1061-0-27660200-1509750832_thumb.jpg

Koło stacji RTV gdzie zazwyczaj cieszymy oczy wspaniałymi widokami, niemal przemknęliśmy.post-1061-0-02939700-1509750699_thumb.jpg

Śniegu przybywa post-1061-0-76570300-1509750712_thumb.jpg

Padający śnieg, silny wiatr i kiepska widoczność...  Zupełnie inaczej miała ta wędrówka wyglądać. :krzykacz:post-1061-0-30763700-1509750738_thumb.jpg

Za Twarożnikiem mijamy ostatni szlak prowadzący do Schroniska Pod Łabskim Szczytem(najkrótsza droga powrotu) Kierujemy się na Szrenicę by na dół zjechać kolejką.

Tylko cały czas się zastanawiamy czy w takim wietrze wiekowa kolejka na Szrenicę będzie czynna??? Jeśli nie czekają nas dodatkowe dwie godziny wędrówki :pad: a my już lekko podmoczeni i lekko podchłodzeni.

Rezygnujemy ze szczytu i schroniska na Szrenicy, idziemy zielonym szlakiempost-1061-0-78313000-1509750753_thumb.jpg wprost do górnej stacji kolejki.

Gdyby nie mgła pewnie już wcześniej byłaby widoczna,post-1061-0-13200600-1509750765_thumb.jpg

jednak dostrzegamy ją dopiero gdy jest kilkanaście metrów przed nami.

Niestety, krzesełka są nieruchome. :pad:

Ale jakaś grupka ludzi czeka więc może jednak? :blagac:

Idę zapytać do budki obsługi, oj miło było poczuć wypływające przez otwarte drzwi ciepło.

I miło było usłyszeć: "kursujemy w/g rozkładu, za dwie minuty startujemy". :yay:  :hop1:  :ok:

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AKISSJG

Pomimo że słyszałem Waszą relację niemal na żywo, to ta okraszona zdjęciami sprawia jak bym szedł z Wami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×