Skocz do zawartości
zanka

[Relacja] Przejażdżka Gonzem nie tylko po Istrii :-)))

Rekomendowane odpowiedzi

KrzysztofCC

Prześledziłem cały wątek i z niecierpliwością czekam na CDN ;)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zanka

Gusiu, strasznie mi było szkoda, ale już z góry widać było, że droga  prowadząca do Humu łatwa nie jest.Ale i tak zapomniałam w poprzednim odcinku wspomnieć , więc czynię to teraz :Gdyby nie Twoja relacja z Istrii ,o Humie pewnie bym nie usłyszała, za co bardzo Ci dziękuję:przytul: Kiedyś się jeszcze nadarzy okazja :-)

KrzysztofCC- to już :-)

To już naprawdę przedostatni odcinek :D

Odc 13

Na całe szczęście ukazał nam się znak,że niedługo parking. Parskając i kichając, żabimi skokami- No proszę , cały czas mówiłam,że tak sobie wyobrazam podróż Gonzem Żabimi skokami , cały czas do przodu- Cholera , no i wykrakałam!:mlot:

Udało się. Stanęliśmy na miejscu , a że noc ciemna .. , Rankiem  hmm było słabo. 

Siedziałam na krawężniku i smarkałam w mankiet z żalu nad  moim Gonzalesem. . Wydzwanialiśmy , kombinowaliśmy co tu zrobić... Fartem- przysięgam znaleźliśmy warsztat jakieś 15 km od nas, więc stwierdziliśmy ,że ryzyk , fizyk, jakoś się może doklepiemy. 

W charakterystycznym miejscu to było ...  Zobaczyć tą autostradę od dołu.... bezcenne...

UNADJUSTEDNONRAW_thumb_6f81.jpg.d9b2217eba8eff92b87c9d4371bc72ac.jpg

UNADJUSTEDNONRAW_thumb_70ff.thumb.jpg.8580971f15f0f099ed521bc72cb6ff92.jpg

200390488_Zrzutekranu2018-06-25o19_25_54.thumb.png.d2c6986ea1683f66f4cc3b36b039315f.png

575364685_Zrzutekranu2018-06-25o19_26_21.thumb.png.45b572606d17ad16045e9370fe4fddc4.png

 

Gonzales był dzielny bardzo . On wie wie ,że go uwielbiam i bardzo się starał. Dojechał pod warsztat i dopiero tam ostatecznie odmówił współpracy... Zważywszy ,że nie władamy językiem niemieckim( hmm lub też tym podobnym , który obowiązuje w Austrii) trochę na migi, trochę po angielsku, którego z kolei nie znali panowie z warsztatu, wytłumaczyliśmy w czym kłopot- hehe z resztą co tu dużo mówić . Gonzo już nie chciał nawet odpalić...

Wyciągnęliśmy więc krzesełka  ...

UNADJUSTEDNONRAW_thumb_7106.thumb.jpg.644e60351a6dcfa4b61c2d1c573b1991.jpg

Młody człowiek, grzebał i grzebał w Gonzalesie.. Po dwóch godzinach  Gonzo odpalił:D

Przyniósł i pokazał nam taką malutką jakąś pierdółkę... Jarosław spojrzał... i myślałam,że zejdzie na zawał ...

Okazało się, że powodem krztuszenia się, i gaśnięcia był dynks, który był specjalnie przez naszego mechanika- (o czym Galoria został powiadomiony i poinstruowany) zamocowany w jakiś taki sposób,zeby go można było rozłączyć i wtedy by to było zabezpieczeniem przed kradzieżą.... Ale gdzieś to ustrojstwo musiało po drodze zacząć się wysuwać, by ostatecznie pod warsztatem spaść...Tylko w świetle pogarszającego się stanu Gonza Jarosław najzwyczajniej o tym zapomniał 

Pan  zamontował  nam dynksa na amen, Gonzo ożył- wprawdzie dalej bez mocy...Ale jechał!!! Pan nam  zaproponował zorganizowanie  turbiny za jedyne 1500 efro, ale jakoś nie chcieliśmy,( zresztą ja tam cały czas twierdziłam,że to nie turbina)

Za przypomnienie o dynksie zapłaciliśmy  coś koło 200 efro i twardo ruszyliśmy w kierunku następnego postoju....

 

Noc znowu zapadła, kiedy dotarliśmy na miejsce nie spodziewając się zamkniętego szlabanu.....

UNADJUSTEDNONRAW_thumb_6dca.thumb.jpg.d3cb65d2a16265c9520451f532c0c898.jpg

Kurde,zapomniałam,że muszę coś wymyślić młodemu do oparcia łepetynki z boku...

:hej: Jeszcze tylko jeden:D

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zanka

Odc.14   -teraz naprawdę juz przedostatni :D

Wyłapawszy blachę przed zamkniętym szlabanem zawinęliśmy się i przycupnęliśmy gdzieś w lesie w celu nabrania sił przed kolejnym dniem...

A był to dzień pełen wrażeń 

Ja go w większości przeżyłam w krytycznych momentach zaciskając mocno oczy , by przypadkiem nie wydało się jaki to ze mnie cienki bolek, po prostu wmawiałam sobie,że jakoś to przeżyję:lol:

Tutaj również moja nieszczęsna wyobraźnia dała  mi się we znaki...:mlot:

Czytał Ktoś z was może "Utopię"??? Bardzo obrazowo napisana książka:lol:

  Wyprawa do ostatniego przystanku z sytuacjami z książki i  jeszcze dodatkowo wymyślonymi  przez wredną wyobraźnię szczegółami + zawodowa ciekawość, jak często jest sprawdzany stan techniczny...  Emocje gwarantowane na milion procent:D

Zważywszy na rodzaj ostatniego celu tym razem w wersji filmowej

To już mi został naprawdę ostatni odcinek w postaci podsumowania:D

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Ale jazda...

To co ostatecznie pierdyknelo...turbina czy pompa...bo zwariowałem...?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
NieKumaty

Szczerze powiem , że jak czytałem właśnie o odmowie współpracy Gonzalesa , pierwsza myśl jaka mi przyszła że to pewnie jakaś pierdoła . 

On określił tak bez jazdy że to turbina ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zanka

:D

Koledzy  co pierdyknęło tego jeszcze nie wie nikt...Na pewno nie turbina :D

NieKumaty - w sumie podczas jazdy- jak już ten dynks podłączył- Ja tam nie wierzyłam- jakoś mi objawy nie pasowały:D

Generalnie historia trwa i właściwie powinna się chyba znaleźć w innej relacji:lol:

Po powrocie zostały wymienione wtryski , które zostały sprawdzone jako pierwsze- i to był główny powód-eee chyba-3 sztuki lały, a jeden wcale nie podawał. Po zakupie nowych  Gonzuś odpalił  i odzyskał moc jak ta lala, ale...

Zważywszy na brak międzyczasu po sprawdzeniu ,ze wszystko działa, Gonazales stanął na podjeździe i czekał, aż znajdziemy chwilkę na wypad.... plany były ,żeby jeszcze przed długim weekendem   zrobić jakiś krótszy, ale plany ,planami , a życie życiem... Nigdzie nie pojechaliśmy , żyliśmy w głębokim błogim spokoju ,że wszystko jest git... O my naiwni:lol:

 Dzień przed wyjazdem do Tropicala, mówię do Galorka - Chodź pojedziemy go zatankować to chociaż się przejedziemy  no i przejechaliśmy... Po ok 10 km, nagle bunt..
Znowu spadła moc ... doczłapaliśmy się na parking i drapiąc się w głowę  o co kaman -  nieco się zmartwiliśmy... Po konwersacji    ze znawcą, nastąpiła szybka akcja zakupu  kolejnej części -  wstępna  pomka paliwowa czy jakoś tak- bo tam w środku filtr też jest i może zapchany, zamontowana -Gonzo działa! Pakujemy manele, wieczorem ruszamy, dojeżdżamy i znowu na tych samych światłach spada moc- no niech to gęś!!! Stwierdziliśmy ,że trudno. , Jakoś dojedziemy.:D I dojechalismy i wrócilismy - już mamy wprawę:lol:Jak to dobrze ,że oboje mamy równie beztroskie podejście:lol:

Ale podczas tego wypadu dokładnie przeanalizowaliśmy zachowania Gonza i wyszło,że

- Na zimno odpala i wchodzi elegancko na obroty.

-po rozgrzaniu się, przestaje na 1 biegu  wchodzić na obroty

- Jak juz się go rozrusza to jedzie elegancko - byle się nie zatrzymywać, bo na ciepło już na obroty nie będzie chciał wejść:D

Stanęło na tym, że trzeba sprawdzić pompę wtryskową , która zastąpiła lucasa, ale  Galorek , głębiej wniknął w temat u ludków, którzy zajmują sie tymi przekładkami - ale tak bardziej sie znaja i wyszło,ze ta pomka, którą mamy wsadzona jest za stara. Powinna być z końcówką numeru 145, bo to inne cisnienia itd ,  Nie wiedziałam, że to tak poszukiwany towar w poniedziałek dosłownie w przeciągu godziny , ktoś nas ubiegł i przepadły nam trzy sztuki... Wertując na granicy rozpaczy, alle i ol i wszystko, nagle patrze jakaś mi wyskoczyła- patrzę 4 wyswietlenia numer 145- wydzwaniam do Galorka - zajęte. Mówię Wam co za emocje! Na szczęście udało się klepnąć ( a w przeciągu 2 minut juz wyswietleń 11) No i wczoraj przyjechała.... Czekamy i optymistycznie oczywiście jak to zwykle my  -liczymy na to ,że już wszystko będzie cacy:D

  Także bardzo uprasza się o trzymanie kciuków, bo w teorii wielkimi krokami zbliża się kolejny wyjazd:-)

Ooo no i skucha , a miało być podsumowanie:-)

Będzie . Nie upiecze się:lol: 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zanka

Podsumowanie:D

To były jak do tej pory nasze najlepsze wakacje w życiu:D Po różniastych wyjazdach , po wyjazdach najpierw z pierwszą przyczepką ,potem drugą, dopiero Gonzo spełnił w 100 procentach nasze  oczekiwania.  Przekonując Jarosława mojego Ulubionego do sprzedaży przyczepy i zakupu kampera bazowałam na jakieś wymyślonej wizji  jak to będzie:D  Jak widać argumenty poskutkowały, ale co lepsze dokładnie odzwierciedliły się w rzeczywistości-  przysięgam   na taki wynik to aż nie liczyłam - tak chociaż na połowę:D

To nie była podróż z punktu A do B  , wokół B i powrót... Tego powrotu nigdy nie lubiłam...  To była podróż cały czas przed siebie , gdzie z ostatniego zaplanowanego miejsca w Lipsku  mieliśmy raptem 400 km do chaty , a więc rzut beretem. 

Komfort dzieciaków siedzących z tyłu...  Szok!  Ani razu nie usłyszeliśmy - Daleko jeszcze????

Mobilność -  Rozbijanie , pakowanie- w porównaniu  do naszych przyczepek bez porównania:lol:

I wiele innych .  Całokształt wszystkich elementów  stawia Gonzalesa na piedestale:D Oczywiście to jest bardzo subiektywna ocena z punktu widzenia mojej Rodziny , naszych przyzwyczajeń, oczekiwań  itd. I absolutnie nie twierdzę ,że  to wyznacznik. Dla nas  kamper w postaci Gonza wygrał i mega się cieszymy ,że  go mamy ,że zbliżają się kolejne wakacje i że znowu czeka nas masa przygód:D I jedyne co mi się marzy , to więcej tzw międzyczasu, żeby móc sobie pojechać nim częściej - chyba zacznę grac w totka:lol:

Linki do odwiedzonych campingów - Ustawione cenowo od najwyższej do najniższej

Lanterna

https://www.camping-adriatic.com/lanterna-camp-porec?geo=pl&faza=DriveSales&promo=&campaigntype=BrandSearch&network=g&gclid=EAIaIQobChMInvLGrtv12wIVBkMZCh2AjgTuEAAYASAAEgKn_PD_BwE

Bi Village

https://www.bivillage.com/it/

Amarin

https://www.campingrovinjvrsar.com/campsites/amarin_rovinj

Indije

https://www.arenacamps.com/en/camps-istria/camping-arena-indije

 

To już naprawdę koniec . :hej:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
polo63

....i nie będzie już nic??:(

 

Proszę nie rób nam tego :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TomekKnaus
8 minut temu, polo63 napisał:

....i nie będzie już nic??:(

 

Proszę nie rób nam tego :)

.... ta relacja była pisana przez rok .....

.... podejrzewam, że tegoroczna również takiego tempa nabierze ....

Więc trza czekać na wypociny Zanki :-) ....

TOM

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zanka

:P Polo ,ano nic:Dbyło super fajnie i się skończyło:D

Tomcio niewdzięczny, no wiesz! Wcale nie przez rok!:lol:I jak możesz moje wypociny nazywać wypocinami!:P:lol:

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Żania...pisz relacje z naprawy. Tylko na bogato :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zanka

Commander mówisz i masz:

DZiAŁA:yay:

W sobotę dłuższy test, ale  wszystkie negatywne objawy zniknęły! 

:yay:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Czyli nowe wtryski zajechały starą pompę... Tak myślałem. Supcio że się udało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
polo63
7 godzin temu, zanka napisał:

Commander mówisz i masz:

DZiAŁA:yay:

W sobotę dłuższy test, ale  wszystkie negatywne objawy zniknęły! 

:yay:

No to gratki wielkie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
NieKumaty

W sobote szykuje sie jakas wyprawa , to już bede miał co czytać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×