Skocz do zawartości
cichy3

Proszę o opinię

Rekomendowane odpowiedzi

Kristofer

Witam!

Zdjęć jest dużo, ale mało konkretnych.

Bardzo mi się nie podoba np. cała prawa ściana - dziwnie "pomięta"  :hmm: Niestety, nic nie można o tym więcej powiedzieć, patrząc jedynie na zdjęcia.

Nie wiem też, jaki cel przyświecał montażyście panelu solarnego, że jego uchwyty przykręcił do dachu dodatkowo wkrętami.

Trzeba by było sprawdzić, czy trafił nimi w elementy drewnianego szkieletu oraz , czy te miejsca są bardzo dobrze uszczelnione.

 

post-8228-0-38168900-1504479039_thumb.jpg

 

Nie masz daleko, więc możesz obejrzeć, choć na moje oko, nie wygląda to ciekawie.

IMHO

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Paweł Worach

Cała prawa strona pomięta, raczej wymienione szuflady w kuchni.. nie jestem pewien tej "tapety" w łazience oraz dziwnie, moim zdaniem, zamontowanego pieca.. ale tu może specjaliści od Hobby się wypowiedzą :)
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

ona jest chyba z wypożyczalni  :hmm: 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Paweł Worach

Cała prawa strona pomięta, raczej wymienione szuflady w kuchni.. nie jestem pewien tej "tapety" w łazience oraz dziwnie, moim zdaniem, zamontowanego pieca.. ale tu może specjaliści od Hobby się wypowiedzą :)

 

A poza tym jest od Smolicza.. jesli nie była kupiona u niego jako nowa to (jak wszyscy twierdzą zgodnie na forum) na pewno była kombinowana :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00

Na 100% jest po przejściach. Rzut okiem na kilka fotek w powiększeniu nie pozostawia złudzeń. Prawy przedni narożnik był walony:

 

post-19021-0-73194700-1504522906_thumb.jpg

 

post-19021-0-58707000-1504522909_thumb.jpg

post-19021-0-40822700-1504522910_thumb.jpg

post-19021-0-03119700-1504522916_thumb.jpg

Edytowane przez jacek00

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Paweł Worach

ogólnie śmietnik na kółkach za 45 tyś zł... kurcze, chciałbym by wszyscy potencjalni klienci najpierw jeździli oglądać takie szroty a później przyjeżdżali do nas.. nie mieliby nawet chęci i podstaw do jakiegokolwiek narzekania czy targowania się.. :)

Moim zdaniem nie warto nawet jechać oglądać bo na telefonie było widać konkretnych dowodów zbrodni ..  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00

ogólnie śmietnik na kółkach za 45 tyś zł... kurcze, chciałbym by wszyscy potencjalni klienci najpierw jeździli oglądać takie szroty a później przyjeżdżali do nas.. nie mieliby nawet chęci i podstaw do jakiegokolwiek narzekania czy targowania się.. :)

Moim zdaniem nie warto nawet jechać oglądać bo na telefonie było widać konkretnych dowodów zbrodni ..

Najgorsze, że ktoś nieświadomy to kupi. Wywali 45k być może na trupa. Pomyśleć, że można niewiele dołożyć i mieć nową. Owszem nie tak wyposażoną ale jednak nową i bez wad. Tutaj to mina nawet jak jest super zrobiona i nie cieknie. W co wątpię. Jedna kąpiel pod prysznicem i wszystko się tam rozejdzie.

Edytowane przez jacek00

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sebka34

Ja teraz byłem oglądać przyczepę w Wilamowie ,duuuuzo tego tam stało. Lecz najgorsze w rym wszystkim jest to ze każdy potencjalny klient by wejść na hale z cepkami przechodzi najpierw przez hale tzw. warsztat. A tam stoją trzy cepki dwie skończone prawie a jedna z wywalonymi bebechami i wywaloną ścieną boczną i kolesie je naprawiają i kleją. Jedna mi sie spodobała LMC lecz tylna ściana cofnięta od półek o parę cm w narożnikach boki sie nie schodzą, widoczne obce czarne wkręty świeża pianka . Pytam jakie ona miała przejścia a obsługa odpowiada ten typ tak ma.pytam czy wszystko jest sprawne kompletne , a on odpowiada ze jak sie zdecydujemy to on potrzebuje trzy dni na poskładanie jej .

Tak ze moja przestroga na cepki z Wilamowa

Edytowane przez sebka34

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kristofer

[...]  a później przyjeżdżali do nas.. nie mieliby nawet chęci i podstaw do jakiegokolwiek narzekania czy targowania się..

 

... czyli gdzie :hmm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jagodek

Witam, mam dziwne wrażenie czytając, że wróżenie ze zdjęć i twierdzenia o rzekomej nieprawidłowej naprawie zmierzają do "przyciągnięcia" mało doświadczonego kolegi. Po pierwsze, skąd pomysł o uszkodzeniu? Skąd pomysł o tym, że to szrot? Aluminium na styropianie wgniecione, to objaw złej naprawy?! 45 tysięcy to dużo?! A ile powinna kosztować?

Szanowny pytający, proponuję weryfikować prawidłowość naprawy z pomocą rzeczoznawcy. Ze zdjęć to można ogólnie się zorientować w wyglądzie, a nie na ich podstawie wydać ciężko zarobione pieniądze. Na takich "poradach" już zapłaciłem "frycowe" i nie popełnij mojego błędu.

Dobrze przeprowadzona naprawa  uszkodzenia nie spowoduje utraty szczelności przyczepy, drobne mankamenty, "puknięcia" nie dyskwalifikują przyczepki.  To na ogół wcale nie świadczy o wypadku, a jedynie o umiejętnościach kierowcy holownika i krzakach na kempingu.To jest towar używany i warto o tym pamiętać.

Nowe przyczepy oprócz ceny zakupu wymagają doposażenia, a to kosztuje i to sporo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Paweł Worach

... czyli gdzie :hmm:

Do użytkownika tego forum, który kupił przyczepę po wszelkich weryfikacjach, uwagach i sprawdzeniu przez kliku użytkowników :) który z należytą starannością dbał o nią, usprawniał , doposażał a przede wszystkich dbał :) i chce sprzedać bo potrzebuje np. innego układu, bo dzieci rosną, bo jest za duża bądź za mała..ogólnie to doświadczonej osoby , która żyła w swym domku z rodziną a nie od handlarzyny, który po najniższej linii oporu klei sprowadzone szroty, któy nawet nie podpiął przyczepy i nie był z nią nigdzie w trasie a opowiada "ze szczerością" , że idzie za autem jak po sznurku ... ilu takich spotykamy na swej drodze?? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
aga7403

Do użytkownika tego forum, który kupił przyczepę po wszelkich weryfikacjach, uwagach i sprawdzeniu przez kliku użytkowników :) który z należytą starannością dbał o nią, usprawniał , doposażał a przede wszystkich dbał :) i chce sprzedać bo potrzebuje np. innego układu, bo dzieci rosną, bo jest za duża bądź za mała..ogólnie to doświadczonej osoby , która żyła w swym domku z rodziną a nie od handlarzyny, który po najniższej linii oporu klei sprowadzone szroty, któy nawet nie podpiął przyczepy i nie był z nią nigdzie w trasie a opowiada "ze szczerością" , że idzie za autem jak po sznurku ... ilu takich spotykamy na swej drodze?? :)

Podpisuje się rękoma i nogami... Moja czysta, sucha i zadbana, kupiona zresztą od forumowicza, dobrze doposażona wcale wzięcia nie ma... Ludzie najchętniej chcieli by "tanio", a jej tanio nie sprzedam, bo wiem, ile jest warta... I jak patrzę np. na wstawiane na forum angielki w podobnej cenie jak moja to aż mnie skręca...

 

jagódek - szukasz problemu tam, gdzie go nie ma - było pytanie - jest odpowiedź, a dalej już każdy jest dorosły i wie co robi... :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00

Witam, mam dziwne wrażenie czytając, że wróżenie ze zdjęć i twierdzenia o rzekomej nieprawidłowej naprawie zmierzają do "przyciągnięcia" mało doświadczonego kolegi.

 

A kto pisał o nieprawidłowej naprawie? 

 

Po pierwsze, skąd pomysł o uszkodzeniu? 

 

 

Bo widać to gołym okiem? A skoro nie była nigdy uszkodzona to skąd te wskazówki, chociażby które zaznaczyłem? Właściciel miał fantazję i robił coś bez powodu?

 

Skąd pomysł o tym, że to szrot? Aluminium na styropianie wgniecione, to objaw złej naprawy?!

 

 

Spójrz dokładnie na zdjęcia. Jeśli to jest tak naprawione, że w kibelku odłazi tapeta to co jest głębiej? Czyli po jednej kąpieli mamy zalaną ścianę? Tak być powinno? No wybacz ale nie mogę się zgodzić.

 

 

45 tysięcy to dużo?! A ile powinna kosztować?

 

 

Kosztować powinna tyle ile ktoś jest w stanie za nią zapłacić. To oczywiste. Natomiast model "bity" i naprawiony nie powinien kosztować tyle co model niebity i nienaprawiany. To też oczywiste. Nie wiem czy 45k to dużo czy mało za ten stan. To należy zbadać organoleptycznie. Wtedy można podjąć decyzję czy kupujemy czy nie. Czy taki stan nam odpowiada, czy dokonane naprawy nie dyskwalifikują przyczepy itp itd. My tutaj decyzji nie podejmujemy, a jedynie możemy pomóc w podjęciu decyzji, wskazać jakieś mankamenty, dać wskazówki. Tak też jest w tym wypadku. 

 

 

Szanowny pytający, proponuję weryfikować prawidłowość naprawy z pomocą rzeczoznawcy.

 

 

Zawsze tutaj jest rada aby przyczepy oglądać z kimś kto ma o nich pojęcie, albo chociaż wie na co zwracać uwagę. 

 

 

Ze zdjęć to można ogólnie się zorientować w wyglądzie, a nie na ich podstawie wydać ciężko zarobione pieniądze. Na takich "poradach" już zapłaciłem "frycowe" i nie popełnij mojego błędu.

 

 

Wbrew pozorom ze zdjęć można wyczytać bardzo wiele. Zdjęcia są pierwszym kryterium oceny, bo właściciel często zapomina o tym, że przyczepa miała jakieś przygody. I właśnie takie oceny często pomagają w ocenie, aby nie jechać oglądać danej przyczepy, zwłaszcza jak ktoś ma do przejechania kilkaset kilometrów. Jak ktoś ma blisko to czemu nie. Ale o tym już pisał Kristofer.

 

Natomiast jeśli Ty kupiłeś przyczepę tylko na podstawie zdjęć, to szczerze współczuję. Ale pretensje powinieneś mieć raczej do siebie. Tutaj nikt na podstawie zdjęć niczego kupować nie zaleca i nigdy nie zalecał. Zawsze "gadka" jest taka sama. Dokładne oględziny, najlepiej z kimś znającym się i mającym doświadczenie. To samo z przyczepami od forumowiczów. Dla takich przyczep kryteria oceny powinny być takie same, a sam fakt, że pochodzi od forumowicza nie powinien mieć większego znaczenia. Liczy się przede wszystkim stan techniczny tu i teraz.

 

Dobrze przeprowadzona naprawa  uszkodzenia nie spowoduje utraty szczelności przyczepy, drobne mankamenty, "puknięcia" nie dyskwalifikują przyczepki.  To na ogół wcale nie świadczy o wypadku, a jedynie o umiejętnościach kierowcy holownika i krzakach na kempingu.To jest towar używany i warto o tym pamiętać.

 

 

No to niezłe uderzenie w krzaki tutaj musiało być, że aż wewnętrza ściana od kibelka musiała być sztukowana. Czyżby przypadkiem to nie jest Twoja przyczepa, że tak zaciekle jej bronisz? Jeśli Twoja to napisz jakie miała uszkodzenia, kto je naprawiał i jak. Wtedy kupujący będzie mieć pełną jasność.

Edytowane przez jacek00

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jagodek

Wieczorem odpowiem

Edytowane przez jagodek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×