Skocz do zawartości
inhalt

Wybór modelu holownika 4x4 do ciężkiej przyczepy

Rekomendowane odpowiedzi

Commander

Kolego... Mam dla ciebie auto.

Nissan Terrano II 2,4 pb. Ma napędy, reduktor silnik pod gaz i będzie w miarę młode i niedrogie. Kiedyś kolega miał i średnio palił mu 15 litrów na 100 w układzie 1/3 miasto 2/3 trasa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
swrx

 Nie to ,że mam i zachwalam ,bo w którymś wątku sam napisałem,że średnio jestem zadowolony z Sorento, chyba dlatego,że nie lubię takich ,,czołgów". to jednak to auto byłoby wg kolegi kryteriów najlepszym rozwiązaniem.  Silnik 3,3,lub 3,5,rama,reduktor,zapinany na sztywno napęd 4x4,na haku 3,5 tony (wersja 3.3) klasa emisji Euro 4 . I w cenie podejrzewam,że 20-25tys wystarczy na jakiś sensowny egzemplarz.

Edytowane przez swrx

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
inhalt

Piszesz że zostaniesz przy swoim W124 w najgoreszej opcji.

Trochę się zgubiłem, w opcji MB 124 da radę z tą łodzia a Ty wybrzydzasz w innych bo silnik nie taki, cena nie ta, w ogłoszeniu napisane że dużo wymienił, za duży przebieg, pali za dużo, reduktora brak (jak by 124 go miała i 4*4), rocznik nie ten (bo 124 jest pow. 2000r).

 

Przeczytalem jeszcze raz wątek i moim zdaniem założyłeś go tylko po to aby znaleźć 1mln powodów dla których nie zmienisz auta z W124 lub aby mieć wymówkę że jak coś kupisz i będzie "tak sobie" to napiszesz, nic innego nie było.

Sorry ale wszystko co jest w Twoich kryteriach jest na nie, chlopaki sie naszukali a tobie nawet wygoda w jakimś tam jednym nie odpowiada.

Czegoś nie rozumiem. Mam bardzo zadbanego W124, który ma dla mnie parę wad: diesel (a wolę benzynę), starszy niż 2000 r (a chcę od 2000), nie ma reduktora i ma manualną skrzynię (a ja wolę automat). Jeżdżę tym samochodem prawie 8 lat i utrzymuję go w naprawdę dobrym stanie technicznym, ale potrzeby i upodobania się zmieniają więc ludzie zmieniają samochody. Co w tym dziwnego? Ja napisałem, że zostanę ostatecznie przy W124 gdybym nie dał rady kupić samochodu, który będzie spełniał moje aktualne preferencje. Jeśli pytam na forum o samochody 4x4, a w odpowiedzi otrzymuję posty, żebym sobie postawił łódź przy pomoście przystani albo zlecił transport raz do roku, to nieporozumienie. Chodziło mi o odpowiedzi sugerujące konkretne modele, które sobie wpiszę do kryteriów wyszukiwania na allego, olx, mobile.de, autoscout24 itp.

Jeśli chodzi o zmianę W124 to nie trzymam się go kurczowo- wprost przeciwnie, dawałem już jakiś czas temu ogłoszenie m.in. u nas na forum, ale nie było szalonego zainteresowania. Jeśli jesteś zainteresowany takim samochodem to zapraszam na prv i możemy domknąć transakcję dziś wieczorem. Auto w pełni sprawne więc wrócisz do domu bez problemu niezależnie od odległości.

Jednak gdy sprzedam W124 to muszę kupić kolejne auto, a że nie siedzę w temacie 4x4 (jeździłem w życiu chyba tylko 3 terenówkami i to nie swoimi, a przebieg rzędu kilu tys. km to zrobiłem tylko jednym wiec nie mam doświadczenia) stąd podpytuję innych co warto kupić. I dlatego założyłem ten wątek. Kto ma ochotę ten wpisze swoją opinię albo podzieli się doświadczeniem. Takie wpisy się pojawiły, np. odnośnie Kia Sorento, za co dziękuję.

 

Kolego... Mam dla ciebie auto. Nissan Terrano II 2,4 pb.

Dzięki - wydaje się bardzo fajny. Włączam do poszukiwań mimo niewielkich rozmiarów i mocy raczej na granicy akceptowalności, choć przy reduktorze moc do przeżycia. Ma tylko jedną wadę (i tak go wciągam na listę mimo tej wady) - właśnie sprawdzałem na mobile.de i po 2000 r jest dokładne 1 sztuka do kupienia w całych Niemczech i to niestety 3-drzwiowa. Dla mnie oczywiście tylko 5-drzwiowa wchodzi w grę, ale może coś się pojawi.

 

 Nie to ,że mam i zachwalam ,bo w którymś wątku sam napisałem,że średnio jestem zadowolony z Sorento, chyba dlatego,że nie lubię takich ,,czołgów"

Sorento jest na liście. Nie na czele, ale jak najbardziej do zaakceptowania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
strus251

Inhalt, nie że chcę kupić Twojego W124 (szczerze gratuluję sztuki, b.ładna), tylko propozycji juz bylo trochę i w zasadzie każdą storpedowałeś.

Dostałeś nie raz info że coś z kryteriami trzeba zrobi i wtedy ok lub wybrać mniejsze zło a nie dyskwalifikować od ręki.

 

Nie mniej, życzę owocnych poszukiwań. Trzymam kciuki.

 

P.S.

Jeżeli auto masz gdzieś wystawione lub coś, daj znać na PW, znam pasjonate i kto wie ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
danielpoz

Tak, robi. Nie chodzi o jakieś moje blokady mentalne tylko o normy emisji spalin. W Polsce jest już ustawa pozwalająca samorządom na wprowadzanie ograniczeń wjazdu do centrów miast. Póki co chyba nikt się nie zdecydował, ale obawiam się, że Gdynia może być pierwsza. A jak się okazuje samochód benzynowy z 1999 roku ma normę o klasę gorszą niż z 2000 roku. No i w jakiejś perspektywie autem z 2000 roku wjadę do Gdyni, a z 1999 roku nie wjadę.

 

 

:bzik:  :bzik:  :bzik: 

 

Ty chyba robisz wszystko żeby nie kupić :hehe: 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
inhalt

Ludzie, czy to takie dziwne, że ktoś może nie chcieć kupować samochodu starszego niż 17 lat? W innych wątkach o zakupie samochodu (a jest ich trochę na forum) ludzie pisali o kupnie nowego, albo kilkuletniego i nikt im nie wygrażał, że robią wszystko by nie kupić. A jak ja napisałem, że chcę nie starszy niż 17 lat (a wolał bym nawet nie starszy niż około 12 lat) to nagle co trzeci wpis sugeruje, że nie chcę kupić samochodu.

Czy to naprawdę aż takie wielkie dziwactwo nie chcieć auta z ubiegłego wieku, skoro mamy już 2017 rok? Jeden stary to ja już mam i drugi też nie młody, bo 2003 r. Wolę teraz coś niepełnoletniego.

Edytowane przez inhalt

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
automaciek

Chodzi o to, że wszytkich kryteriów które podałeś nie da rady spełnić na raz. A jedne wykluczają drugie. Ma być mocny, ciężki koń pociągowy, z niedużym mocnym silnikiem, mało palić na mieście, bezawaryjny samochód użytkowy, w którym lepiej aby nikt nic nie wymieniał (bo to świadczy o tym że awaryjny). Aa, przy okazji musi być reprezentacyjny, bo np. Sorrento na koncu listy (mój teść wstydził by sie nowym kia pod dom podjechać...). Majac takie kryteria nie będzie ani tanio ani mało palić, ani bezawaryjnie. Kolejne propozycje są "be", i kolejne osoby przestają brać udział w dyskusji, która jest bezcelowa. A Ty się obruszasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
inhalt

Ok, moja wina - nie napisałem jasno czego oczekuję.

  1. Ma nie być mocny (np. 250-300 KM nie jest mi potrzebne, bo to jak wiadomo uzyska się tylko z wielkiego silnika). Po prostu ma być wystarczająco mocny i np. okolice 180 KM są ok, a do tego benzynowy silnik może mieć około 3 litrów i nawet mniej.
  2. Ma nie być ciężki jak np. Toyota Tundra, tylko średni, czyli okolice 2 ton albo nieco mniej.
  3. Nie ma mało palić w mieście, tylko rozsądnie palić. Jeśli dzisiaj mam Ducato na LPG, które na pusto waży 3 tony i spala mi średnio 15,7 litra LPG to spokojnie akceptuję podobne albo ciut większe spalanie w samochodzie o tonę lżejszym. Czyli 16-17 litrów LPG jest ok więc nie powiem by to było oczekiwanie małego spalania.
  4. Ma nie być awaryjny, a to oczywiste. Land Rovery znane są z awaryjności i drogich części wiec nie chcę się w to pchać. A o Jeepy pytałem i choć wiele osób ma lub miało Jeepa to jakoś konkretnych odpowiedzi nie uzyskałem na temat częstości usterek, ale treść ogłoszeń daje do myślenia, bo w innych markach nie ma całych litanii napraw wypisanych w ogłoszeniu o sprzedaży.
  5. Co do reprezentacyjności to totalna pomyłka. Ma nie być reprezentacyjny. Sorento jest pod koniec listy między innymi właśnie dlatego, że jest nazbyt elegancka, ma "za dużo dywaników", a za mało chamskiej prostoty. Czym prościej i bardziej po wiejsku tym lepiej. Ale to nie jest kryterium przesądzające o zakupie, to gdyby tak było to bym musiał kupić GAZ'a. Elegancja jest kryterium trzeciorzędnym.
  6. Kolejne propozycje nie są "be" tylko są skrzętnie zapisywane i wciągane na listę. A lista trafia do wyszukiwarki.

Dziękuję za uwagi osobom, którym chciało się poświęcić swój czas i coś napisać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
swrx

 

 

Co do reprezentacyjności to totalna pomyłka. Ma nie być reprezentacyjny. Sorento jest pod koniec listy między innymi właśnie dlatego, że jest nazbyt elegancka, ma "za dużo dywaników", a za mało chamskiej prostoty. Czym prościej i bardziej po wiejsku tym lepiej. Ale to nie jest kryterium przesądzające o zakupie, to gdyby tak było to bym musiał kupić GAZ'a. Elegancja jest kryterium trzeciorzędnym.

 

 

  Z tym postrzeganiem elegancji to rzecz względna, Sorento nie jest archaizmem,ale żaden ,,wersal" ,to to nie jest. Dla mnie,to typowy koreańczyk z początku wieku.:-)

Edytowane przez swrx

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kamil_K

@inhalt kierowcy/użytkownicy Jeep'ów maja "poJeepane" w głowach - wiem co mówię :D 

więc każdy wypisuje co zrobił bo po prostu lubimy grzebać w Jeep'ie ... 

 

Wciąż i niezmiennie bym Ci podsunął pod rozwagę Grand Cherooke albo Commandera ... fajne auta ze świetnymi benzynowymi silnikami - w podanych przez Ciebie litrach/100km się zmieścisz.

Na prawdę zadbany egzemplarz nie będzie się psuł :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Benior

Kolega wcześniej już na pisał o poJEEPach ;) lista jest długa to raczej sygnał że o auto się dbało. Przynajmniej po samych naprawach wiesz co masz szukać przed zakupem.

Jak kupowałem LC LJ73 to jakoś listy co było zrobione ani do zrobienia nie było a każdy wie, że tojtoj to auto niezajebliwe i nigdyniepsujące. Pakiet startowy 6tyś i głównie zostawiony w przednim moście potem dopiero powychodziły inne sprawy jak przegniły bak a ponoć to standard.

 

Po zakupie jeepka pakiet startowy 1,5tś + 4 instalacja gazowa. Teraz padła przekładnia kierownicza więc pewnie z 1tyś, w zimie jak przebijałem się przez zaspy to przesadziłem i zgiąłem amor skrętu (ceny nie pamiętam ale to jakaś flaszka lub dwie). Spalanie, no cóż jest ale komfort, moc i radocha z jazdy jest tego warta :slina:

 

Jak dla mnie nie ma terenówek w tej kasie aby nie było coś do zrobienia. W jeepku odpada Ci sprawdzenie ramy czy nie przegniła :yay:

W pajero chyba najmniej włożyłem ale to był zizel 2,8 i miał przegniłą ramę więc pojechał do Ukrainy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Commander

Cześć.

Inhalt mam kolejne autko. Mitsubishi L 400.

3.0, lpg, automat, 4X4, reduktor i blokady mostów bo dół od Pajero.

Jest jedno w twoich okolicach za 25 tys. Widziałem kiedyś test w TVN Turbo i auto robiło wrażenie... Może to ... To jedyne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
vrs

Land Rovery znane są z awaryjności i drogich części wiec nie chcę się w to pchać.

Ach te historie... Jak kto serwisuje tak ma. Nie ma samochodów co się nie psują.

Oczywiście nie namawiam Cię na LR, nie lubię tylko takiego generalizowania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
danielpoz

Cześć.

Inhalt mam kolejne autko. Mitsubishi L 400.

3.0, lpg, automat, 4X4, reduktor i blokady mostów bo dół od Pajero.

Jest jedno w twoich okolicach za 25 tys. Widziałem kiedyś test w TVN Turbo i auto robiło wrażenie... Może to ... To jedyne?

Mostu czy mostów? W liczbę mnoga bardzo wątpię.

Ludzie, czy to takie dziwne, że ktoś może nie chcieć kupować samochodu starszego niż 17 lat? W innych wątkach o zakupie samochodu (a jest ich trochę na forum) ludzie pisali o kupnie nowego, albo kilkuletniego i nikt im nie wygrażał, że robią wszystko by nie kupić. A jak ja napisałem, że chcę nie starszy niż 17 lat (a wolał bym nawet nie starszy niż około 12 lat) to nagle co trzeci wpis sugeruje, że nie chcę kupić samochodu.

Czy to naprawdę aż takie wielkie dziwactwo nie chcieć auta z ubiegłego wieku, skoro mamy już 2017 rok? Jeden stary to ja już mam i drugi też nie młody, bo 2003 r. Wolę teraz coś niepełnoletniego.

18 letni be a 17 igła....

Pozostaje być wytrwałym :yes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
automaciek

Ach te historie... Jak kto serwisuje tak ma. Nie ma samochodów co się nie psują.

Oczywiście nie namawiam Cię na LR, nie lubię tylko takiego generalizowania.

Tak sie składa że LR to akurat trudny w serwisie jest. Odkąd ożenili sie z BMW, jest lepiej ale czy dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×