Skocz do zawartości
jacekzoo

O tym jak łatwo plany idą w łeb :/

Rekomendowane odpowiedzi

jacekzoo

Temat troche do pożalenia się. Wszystkie plany wakacyjne, nadgonienie roboty w koło domu, a przede wszystkim wakacje we włoszech szlag trafił. Jakiś napity cymbał rozjechał mnie pod samym domem, naderwane więzadło tylne w kolanie i mocno uszkodzone już wcześniej rekonstruowane więzadło krzyżowe. Teraz mocna rehabilitacja a 21 sierpnia decyzja o operacji, jak złożona i kiedy :( najbardziej żal mi dzieciaków, jak się dowiedzą że nie jedziemy to będzie płacz i lament. Mam jeszcze cichą nadzieję że tego 21 powie że rehabilitacja wystarczyła i możemy jechać w połowie września, ale szczerze to sam w to nie wierze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
pplaw

Temat troche do pożalenia się. Wszystkie plany wakacyjne, nadgonienie roboty w koło domu, a przede wszystkim wakacje we włoszech szlag trafił. Jakiś napity cymbał rozjechał mnie pod samym domem, naderwane więzadło tylne w kolanie i mocno uszkodzone już wcześniej rekonstruowane więzadło krzyżowe. Teraz mocna rehabilitacja a 21 sierpnia decyzja o operacji, jak złożona i kiedy :( najbardziej żal mi dzieciaków, jak się dowiedzą że nie jedziemy to będzie płacz i lament. Mam jeszcze cichą nadzieję że tego 21 powie że rehabilitacja wystarczyła i możemy jechać w połowie września, ale szczerze to sam w to nie wierze

:(

Duzo zdrowka!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
witus

Pechowiec z Ciebie :) ... zdrówka !!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gusia-s

Czas leczy rany, może się wyliżesz do tej pory choć długa trasa za kółkiem po takiej kontuzji to nie bardzo. Jeśli nie Ty będziesz prowadzić to jest szansa na leniwe wakacje. Trzeba wierzyć i usprawniać staw do tej pory. Zdrówka :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

Jeżeli jeszcze raz będzie rekonstrukcja krzyżowego to nie ma szans, pare miesięcy z kulami j codziennie rehabilitacja. Już raz to przechodziłem, dlatego mam cichą nadzieję że jakoś się od tego wyślizgam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
witus

Jeżeli jeszcze raz będzie rekonstrukcja krzyżowego to nie ma szans, pare miesięcy z kulami j codziennie rehabilitacja. Już raz to przechodziłem, dlatego mam cichą nadzieję że jakoś się od tego wyślizgam

Co to znaczy rozjechał, samochodem w Ciebie wjechał jak szedłeś na piechotę ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

No mniej więcej tak było jak piszesz, byłem przed domem, szutrowa droga. Zapierniczał jak durny, spokojnie ze 100 miał na blacie, zatrzymał się z impetem, zobaczyłem że był albo pijany albo naćpany, mówie dzwonie na policję. A ten jedyna i w palnik, przeciągnął mnie na masce parenaście metrów, strącił i pojechał dalej. Dobrze że nr zapamiętałem

Edytowane przez jacekzoo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
polo63

Kochani "sąsiedzi" - szybkiego powrotu do zdrowia, a co do wakacji to jest fajne powierzono, że co się odwlecze to nie uciecze-tego tyż życzę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
MartiNBR

Jacek nie jesteś sam, mieliśmy jechać na Węgry ale nie wypaliło. Pogodziłam się z tym i ruszyliśmy w Polskę. Po tygodniu urlop skończył się dla mnie w szpitalu a dla żony i maluchów w domu. Może za rok...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

Jeżeli o mnie chodzi to nie problem. Ale dzieciaki doczekać się nie mogą, buda prawie rok pod domem stoi a byliśmy raz na weekend i raz na tydzień i to wsio :/ sezon w plecy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00

Jeżeli o mnie chodzi to nie problem. Ale dzieciaki doczekać się nie mogą, buda prawie rok pod domem stoi a byliśmy raz na weekend i raz na tydzień i to wsio :/ sezon w plecy

Podstawa to pozytywne myślenie zawsze. Na razie niczego na 100% jeszcze niczego nie wiesz. Dlatego głową do góry, a noga do rehabilitacji :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szary11

Zdrówka. Współczuję :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

Dużo zdrowia. Reszta się ułoży. Fajnie, że żyjesz. Walcz o odszkodowanie za wczasy, uraz, leczenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
DOMINO7

Zdrówka życzę :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

W poniedziałek dzwonie do prawnika. Tylko z tymi wczasami nie wiem czy takie proste będzie bo nic nie było rezerwowane

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×