Skocz do zawartości
szkl

Uszkodzona podłoga w Hobby

Rekomendowane odpowiedzi

automaciek

Sądzę że serwis przyczep obowiazuje taka sama odpowiedzialność za wykonaną usługę co serwisy samochodowe. Przyczepa nowa, ich obowiązek to wykonanie uslugi z należytą starannością i nie masz obowiazku po nich sprawdzać. Pewnie tylko sąd......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
DOMINO7

Tak sobie myślę, że mógłbyś napisać bezpośrednio do Hobby opisując całą sytuację.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00

Sądzę że serwis przyczep obowiazuje taka sama odpowiedzialność za wykonaną usługę co serwisy samochodowe. Przyczepa nowa, ich obowiązek to wykonanie uslugi z należytą starannością i nie masz obowiazku po nich sprawdzać. Pewnie tylko sąd......

 

No zakładam, że to było idiotyczne tłumaczenie Smolicza, który jeszcze nie wiedział, że ten incydent spowodowany jest jednak prawdopodobnie złym montażem i brakującymi śrubami. Ciekawe jak się zachowa jak usłyszy takie rewelacje, że wydał de facto przyczepę, która nie powinna poruszać się po drogach. Bo całe szczęście w tym nieszczęściu jest takie, że uszkodzona została tylko podłoga. A niech by to koło wypadło na autostradzie na jezdnie i ktoś na nie by wjechał... 

Tak sobie myślę, że mógłbyś napisać bezpośrednio do Hobby opisując całą sytuację.

 

To też obowiązkowo. Niech Hobby wie jakiego ma dealera w PL i co ten dealer robi i w jaki sposób to wpływać może na wizerunek marki.

 

Edit. Sprawdziłem szybko. Smolicz jest tylko dealerem, a przedstawicielem generalnym w PL są Ci: http://grenovi.pl/grenovi-autoryzowany-przedstawiciel-hobby

Oni koordynują działania delaerów w PL. Dlatego myślę, że do nich można śmiało pisać. W końcu odpowiadają za Smolicza.

Edytowane przez jacek00

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
witus

Masakra, współczuję. Te sanki są bardzo przemyślane, zwykle nic się z nimi nie dzieje. Jedyne co mi przychodzi do głowy to, że to koło musiało luźno leżeć.

 

Dobrze, że mam odruch sprawdzenia po odebraniu z serwisu jak działa wyposażenie. Choć nie przypominam sobie czy u mnie założyli dwie śruby muszę to sprawdzić z ciekawości w weekend.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szkl

No zakładam, że to było idiotyczne tłumaczenie Smolicza, który jeszcze nie wiedział, że ten incydent spowodowany jest jednak prawdopodobnie złym montażem i brakującymi śrubami. Ciekawe jak się zachowa jak usłyszy takie rewelacje, że wydał de facto przyczepę, która nie powinna poruszać się po drogach. Bo całe szczęście w tym nieszczęściu jest takie, że uszkodzona została tylko podłoga. A niech by to koło wypadło na autostradzie na jezdnie i ktoś na nie by wjechał...

 

 

To też obowiązkowo. Niech Hobby wie jakiego ma dealera w PL i co ten dealer robi i w jaki sposób to wpływać może na wizerunek marki.

 

Edit. Sprawdziłem szybko. Smolicz jest tylko dealerem, a przedstawicielem generalnym w PL są Ci: http://grenovi.pl/grenovi-autoryzowany-przedstawiciel-hobby

Oni koordynują działania delaerów w PL. Dlatego myślę, że do nich można śmiało pisać. W końcu odpowiadają za Smolicza.

Na tych numerach nikt nie odpowiada nie wiem czy jeszcze aktualne. Napiszę do Hobby Germany i poszukam jakiegoś nadrzędnego przedstawiciela na Polske ale nerw jest

Macie rację że chyba nie jak myślałem że z procy bezwładnie wystrElone tylko przy hamowaniu zsunelo się i zrotowalo niszac podłogę i wyginajac sanki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
michal_k

Niekoniecznie przy hamowaniu wyleciało. Koło mogło po prostu na nierównościach podskakiwać aż w końcu się wysunęło.

Swoją drogą masakra - nowa przyczepa i taka przygoda. I to jeszcze w drodze na wakacje. Życzę aby reszta urlopu przebiegała bez przygód.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Krzysiek5

Ale może zanim odpalisz bombę atomową i wejdziesz na wojenną ścieżkę ze wszystkimi, to spróbuj na spokojnie ze Smiliczem pogadać, wysłać zdjęcia, wysłać podsumowanie naszych tu dywagacji, emailem, poprosić zeby się określił

 

Kto wie, może w odpowiedzi dostaniesz informacje że nowa przyczepa już stoi i czeka, lub coś innego.

 

 

Nie myli się ten kto nic nie robi, tu ewidentnie wygląda na błąd montażu, ale zanim doprowadzisz do skazania na karę śmierci chłopaka który to wykonywał (umówmy się, jakiś szeregowy pracownik) to daj szanse Dealerowi załatwić sprawę normalnie. Powinien mieć ubezpieczenie OC od takich rzeczy, i z niego naprawę czy coś podobnego można wykonać. Uszkodzona podłoga jest pod łóżkiem, więc naprawa nawet za pomocą wycięcia i wstawienia kawałka nowej nie będzie raziła bardzo po oczach, a z drugiej strony nowy Mover którego byś dostał jako zadość uczynienie na otarcie łez wcale głupi by nie był...

 

Wymiana całej podłogi to raczej mrzonki, taniej nową przyczepę wyprodukować.

 

A jak napiszesz do wszystkich świętych tu i tam, to na dzieńdobry nastawisz dealera na wojnę sądową, podpowiem ci z doświadczenia własnego będzie to trwało trzy i pół roku, dealer ma czas, ty masz uszkodzoną przyczepę...

Nie szedł bym tą drogą

Jeszcze :)

 

 

Bo oczywiscie jak się dealer wypnie, to wtedy odpalił bym w jego kierunku wszystko co się da ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
DOMINO7

Masakra!!! Nowa przyczepa za kupę hajsu i zniszczona prawdopodobnie przez niechciejstwo, nieudolność, brak wiedzy i doświadczenia pracowników serwisu :( :(

I do tego postawa sprzedawcy :(

 

 

Edit:

Dostał bym chyba szału z bezsilności

Edytowane przez DOMINO7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szkl

Ale może zanim odpalisz bombę atomową i wejdziesz na wojenną ścieżkę ze wszystkimi, to spróbuj na spokojnie ze Smiliczem pogadać, wysłać zdjęcia, wysłać podsumowanie naszych tu dywagacji, emailem, poprosić zeby się określił

 

Kto wie, może w odpowiedzi dostaniesz informacje że nowa przyczepa już stoi i czeka, lub coś innego.

 

 

Nie myli się ten kto nic nie robi, tu ewidentnie wygląda na błąd montażu, ale zanim doprowadzisz do skazania na karę śmierci chłopaka który to wykonywał (umówmy się, jakiś szeregowy pracownik) to daj szanse Dealerowi załatwić sprawę normalnie. Powinien mieć ubezpieczenie OC od takich rzeczy, i z niego naprawę czy coś podobnego można wykonać. Uszkodzona podłoga jest pod łóżkiem, więc naprawa nawet za pomocą wycięcia i wstawienia kawałka nowej nie będzie raziła bardzo po oczach, a z drugiej strony nowy Mover którego byś dostał jako zadość uczynienie na otarcie łez wcale głupi by nie był...

 

Wymiana całej podłogi to raczej mrzonki, taniej nową przyczepę wyprodukować.

 

A jak napiszesz do wszystkich świętych tu i tam, to na dzieńdobry nastawisz dealera na wojnę sądową, podpowiem ci z doświadczenia własnego będzie to trwało trzy i pół roku, dealer ma czas, ty masz uszkodzoną przyczepę...

Nie szedł bym tą drogą

Jeszcze :)

 

 

Bo oczywiscie jak się dealer wypnie, to wtedy odpalił bym w jego kierunku wszystko co się da ;)

Na udry nie mam w planie iść ale mocno zaskoczyła mnie postawa przedstawiciela dealera z którym już rozmawiałem i zdjęcia widział. Powiedział że pokaże to Alko ale ewidentnie na dzień dobry próba wymagania się od odpowiedzialności. Sztukowabie podłogi w trzymiesięczne przyczepie średnio mi się podoba. Wymiana całej podłogi to podobno sugestia Hobby Germany po zasięgnięciu jezyka przez Smolicza.

Wracam do PL w sierpniu i jade do nich

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Krzysiek5

Nie widzę tej wymiany podłogi, bez ruszania ścian się nie obejdzie bo przecież na podłodze stoją, a jak ruszysz ściany, to nie bardzo wiem jak podnieść konstrukcję tej wielkości bez jej drgnięcia tak zeby się ściany nie rozpadły/rozszczelniły.

 

Szczerze powiedziawszy - nie zgodził bym się na taką naprawę, wszystko będzie ruszone :(

 

Już wolałbym wymieniony kawałek podłogi i zniżkę w cenie która pokryje w przyszłości niższą wartość przyczepy przy odsprzedaży

 

 

 

Co do rozmowy z gościem u dealera, mysle ze jak go wypunktujesz z brakującą śrubą, brakiem śladów obecności tej śruby, sposobem przykręcenia, a raczej jego braku, to zmieni zdanie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

Zacznij od wizyty u sprzedawcy po powrocie do domu. Pokaż przyczepę. Jeżeli dalej będzie na nie, to napisz pismo z zaznaczonymi uszkodzeniami i czekaj na pisemną odmowę naprawy.

 

Jeżeli meble nie zostały naruszone a "tylko" podłoga to trzeba wstawić nowy fragment podłogi z dodatkowymi wzmocnieniami w miejscach łączenia. Nie widać do końca czy szkielet podłogi mocno ucierpiał. Szczęście, że nie ma tam instalacji gazowej itd.

 

Zasięgnij języka w firmie klaja.pl oni też mają pojęcie o procedurach reklamacyjnych w hobby, może coś doradzą jak sprawę załatwić.

 

Znam ten ból, na 1 wyjeździe pierwszy deszczyk uszkodził mi markizę fiamma, oczywiście była to moja wina, bo źle rozstawiłem. Nie będę szedł do sądu za kwotę poniżej 3.000zł. Naprawione mam to we własnym zakresie i poprawiliśmy  z Andrewa 1 fabrykę, teraz jest wytrzymałe na warunki atmosferyczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00

Nie myli się ten kto nic nie robi, tu ewidentnie wygląda na błąd montażu, ale zanim doprowadzisz do skazania na karę śmierci chłopaka który to wykonywał (umówmy się, jakiś szeregowy pracownik) to daj szanse Dealerowi załatwić sprawę normalnie. Powinien mieć ubezpieczenie OC od takich rzeczy, i z niego naprawę czy coś podobnego można wykonać. Uszkodzona podłoga jest pod łóżkiem, więc naprawa nawet za pomocą wycięcia i wstawienia kawałka nowej nie będzie raziła bardzo po oczach, a z drugiej strony nowy Mover którego byś dostał jako zadość uczynienie na otarcie łez wcale głupi by nie był...

 

Sorry, ale chciałbyś nową przyczepę z jakąś wstawką w podłodze? No ja bym nie chciał. Wyobraź sobie siebie w tej sytuacji. Odbierasz nowy samochód z salonu, pachnący nowością, gdzie przez niechlujstwo delare masz źle dokręcone koło, które po wyjeździe z salonu się urywa a Ty wjeżdżasz w latarnie i masz rozwalony bok. I wracasz do delare a on klepie auto i oddaje i mówi że gra gitata, a na otarcie łez masz komplet opon zimowych.

 

Przyczepy nie da się doprowadzić do stanu w jakim była. Więc jedyne co Smolicz powinien teraz zrobić to wymienić cepę na nową taką samą. A tą sobie powinien zabrać, naprawić i sprzedać z informacją co było nie tak i co zostało i jak naprawione. To jedyne uczciwe wyjście z tej sytuacji.

 

 

A jak napiszesz do wszystkich świętych tu i tam, to na dzieńdobry nastawisz dealera na wojnę sądową, podpowiem ci z doświadczenia własnego będzie to trwało trzy i pół roku, dealer ma czas, ty masz uszkodzoną przyczepę...

Nie szedł bym tą drogą

Jeszcze  :)

 

 

To oczywiste. Najpierw próbujemy załatwić wszystko polubownie wykorzystując wszystkie możliwe drog. Nawet Turbo Kamerę :D Przyczepy jeszcze nie mieli, więc może się zainteresują. 

Dobrze też mieć opinię rzeczoznawcy i z takim papierem uderzać do Smolicza, bo nasze forum to jedynie dyskusje i wskazówki i nic więcej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Krzysiek5

Sorry, ale chciałbyś nową przyczepę z jakąś wstawką w podłodze? No ja bym nie chciał. Wyobraź sobie siebie w tej sytuacji. Odbierasz nowy samochód z salonu, pachnący nowością, gdzie przez niechlujstwo delare masz źle dokręcone koło, które po wyjeździe z salonu się urywa a Ty wjeżdżasz w latarnie i masz rozwalony bok. I wracasz do delare a on klepie auto i oddaje i mówi że gra gitata, a na otarcie łez masz komplet opon zimowych.

 

Przyczepy nie da się doprowadzić do stanu w jakim była. Więc jedyne co Smolicz powinien teraz zrobić to wymienić cepę na nową taką samą. A tą sobie powinien zabrać, naprawić i sprzedać z informacją co było nie tak i co zostało i jak naprawione. To jedyne uczciwe wyjście z tej sytuacji.

Oczywiście że bym nie chciał naprawianej, dlatego napisałem linijkę wyżej o już czekającej nowej przyczepie, ale że żyję w polsce kilkadziesiąt lat, to wiem że szansa na takie rozwiązanie sprawy jest raczej mizerna, to nie zimne frytki w mcdonaldzie, stąd dywagacje o opcjach naprawy, refundacji zmniejszonej wartości i tak dalej... wybór klienta na co się zdecyduje :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
klonik058

Masakra. Nie pisz sam pisma. Niech Ci prawnik napiszę. To zaledwie 100-200 PLN. A ich wypunktuje prawnie. I czekaj na reakcję. Myślę że łatwo nie będzie. Chodź powinien mieć ubezpieczenie od takich zdarzeń. Powodzenia Ci życzę. Wiem, że to nie będzie łatwe, ale nie myśl o tym teraz. To nic nie zmieni, a zepsuje Ci wakacje. Odpoczywaj, a jak wrócisz zajmij się na chłodno sprawą. Powodzenia .

 

Wysłane z mojego SM-G531F przy użyciu Tapatalka

 

Edytowane przez klonik058

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szkl

Masakra. Nie pisz sam pisma. Niech Ci prawnik napiszę. To zaledwie 100-200 PLN. A ich wypunktuje prawnie. I czekaj na reakcję. Myślę że łatwo nie będzie. Chodź powinien mieć ubezpieczenie od takich zdarzeń. Powodzenia Ci życzę. Wiem, że to nie będzie łatwe, ale nie myśl o tym teraz. To nic nie zmieni, a zepsuje Ci wakacje. Odpoczywaj, a jak wrócisz zajmij się na chłodno sprawą. Powodzenia .Wysłane z mojego SM-G531F przy użyciu Tapatalka

Rzeczoznawca już ceka w blokach startowych na powrót

Prawnik nie problem znam wielu ale to wszystko to takie grube działa wyciągnięte niczym armata a chciałem normalnie. Jak czytam to widzę że chyba się nie da inaczej a opinie o Smolicz się potwierdzają a moja historia im nie pomoże jak upublicznienie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×