Skocz do zawartości
szkl

Uszkodzona podłoga w Hobby

Rekomendowane odpowiedzi

szkl

Historia. Nowa przyczepa 495 WFB 2017 Odebrana 04.2017 od Smolicz Poznań. Przed odebraniem u dealera zamontowano m.in. sanki Alko do koła zapasowego.

I tu można powiedzieć super zakup. Zadowolony poza jedną przygoda gdzie z Wrocławia musiałem ciągnąć przyczepę do Smolicza na reklamację podłączenia elektryki która była tak zrobiona ze rozwaliła przez zwarcie akumulator a bez aku nie działała połowa gniazd i tv sat.

Dramat zaczął się w podróży do Chorwacji teraz w miniona niedzielę. Prędkość zestawu ok 60 i gwałtowne hamowanie na drodze do ok 40-50 i uderzenie czegoś. Myślałem że ktoś wjechał mi w przyczepę się nie... koło wyleciało z sanek jak z procy i wbiło się w podłogę pod łóżkiem a że była skrzynia pełna to odbiło się i spadło na ziemię wyginając sanki. Smolicz umywa ręce bo powinienem regularnie sprawdzać czy koło jest dokrecone dobrze a ja że to pierwszy wyjazd tej przyczepy i nie wierzę że on sam sprawdza np w samochodzie swoje koło zapasowe. Przyczepa masa przejechane około 1500 km m teraz. Dramat a nie dealer. Teraz podobno tylko wymiana całej podłogi w fabryce.

Dołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

O k.... dramat :( a co AC na to?

 

Wymiana podłogi to rozbebeszenie całej budy. Szczerze Ci współczuję...

Swoją drogą co to za g... te hobbitkowe sanki... mi jeden z kolegów z forum namotał sanki ,,hand made,, i taką mają konstrukcje że nawet jakbym w ogóle koła nie przykręcił to by nie wyskoczyło

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00

Smolicz coś bredzi! Wybacz, ale to kolejny dowód na dziadostwo tego dealera. Najpierw akumulator, a teraz to. Ja mam sanki zamontowane fabrycznie. Przejechane mnóstwo km, i wszystko sztywne. No jeśli masz sprawdzać te sanki, to niech pokaże taki zapis w instrukcji. Jest coś tam takiego napisane? Dla mnie to wątpliwe wszystko i być może całość była źle zmontowana albo źle skręcona przy pierwszym montażu.

 

Tak czy inaczej współczuję :(

 

Edit: Sprawdziłem w swoich dokumentach. Ja mam wprawdzie BPW ale nie mam nigdzie informacji, że mam każdorazowo sprawdzać czy koło zapasowe jest dokręcone. Czy przy wydawaniu pojazdu Smolicz Ci o czymś takim mówił? Mi przy wydawaniu pojazdu pokazywano i tłumaczono wszystko jak krowie na rowie. Nawet to, że muszę odciągnąć rolki od movera. I czy w ogóle sprawdzałeś czy koło było dokręcone? Bo mi to wygląda, że to koło w ogóle nie było dokręcone a jedynie leżało na sankach. Innego wytłumaczenia nie znajduje.

 

Generalnie uderzaj i do Al-Ko i do dealera Hobby. Stój na stanowisku, że ze swojej strony zawsze dopełniałeś wszystkich procedur. Jeśli coś tam się poluzowało, odkręciło to prawdopodobne jest, że to albo wada materiałowa w sankach Al-Ko, albo montaż został wykonany nieprawidłowo. Tak czy inaczej masz gwarancję od dealera i od producenta samych sanek. Uderzaj tu i tu.

Edytowane przez jacek00

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Krzysiek5

Chwila, wczoraj montowałem takie sanki u siebie, po pierwsze są tam dwie śruby trzymające koło - jedna normalna szpilka z nakrętką i  drugie takie C nakręcane ręką i trzymające felgę za otwór centralny, szansa na to że obie się poluzowały jest raczej niewielka. Poza tym, nawet gdyby się poluzowały - u mnie odległość między oponą a podłogą to jakieś 0.5 centymetra. Na tyle mało że musiałem instalacje gazową przesuwać żeby opona nie opierała się o rurkę. Więc, nawet gdybym śrub nie miał, to szansa że koło wypadnie jest - moim zdaniem zerowa.

 

Zdjęcie numer dwa - jest tylko jedna śruba mocująca koło, i do tego na środku, i do tego bez zabezpieczających ją dwóch nakrętek.

Powinny być dwie śruby M12, skręcone najpierw śrubą normalną, potem drugą śrubą samokontrującą, i dopiero dalej idzie felga i dociągające felgę nakrętka i docisk - na dwóch śrubach. Nie ma szansy żeby się obie poluzowały.

 

Ale, półka na które jest koło zamontowana, jest z dość miękkiego materiału - u siebie jest urwana część - też ją tam widać - choć to raczej po fakcie się wyrwało a nie przed....


jedna uwaga do tego co wyżej - w instrukcji od nowych sanek na stronie alko - jest tylko jedna śruba centralna... w moim w instrukcji i w pudełku były dwie, szperam głebiej


Ale nawet tu na zdjęciu widać dwie śruby - jak u mnie, i jak się przyjrzeć to dużo nakrętek.

 

post-17249-0-77326700-1501005612_thumb.jpg

 

A u Ciebie jest tylko jedna śruba... i do tego jakoś dziwnie opadnięta.

Rozkręcałeś coś po wypadku ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szkl

Chwila, wczoraj montowałem takie sanki u siebie, po pierwsze są tam dwie śruby trzymające koło - jedna normalna szpilka z nakrętką i drugie takie C nakręcane ręką i trzymające felgę za otwór centralny, szansa na to że obie się poluzowały jest raczej niewielka. Poza tym, nawet gdyby się poluzowały - u mnie odległość między oponą a podłogą to jakieś 0.5 centymetra. Na tyle mało że musiałem instalacje gazową przesuwać żeby opona nie opierała się o rurkę. Więc, nawet gdybym śrub nie miał, to szansa że koło wypadnie jest - moim zdaniem zerowa.

 

Zdjęcie numer dwa - jest tylko jedna śruba mocująca koło, i do tego na środku, i do tego bez zabezpieczających ją dwóch nakrętek.

Powinny być dwie śruby M12, skręcone najpierw śrubą normalną, potem drugą śrubą samokontrującą, i dopiero dalej idzie felga i dociągające felgę nakrętka i docisk - na dwóch śrubach. Nie ma szansy żeby się obie poluzowały.

 

Ale, półka na które jest koło zamontowana, jest z dość miękkiego materiału - u siebie jest urwana część - też ją tam widać - choć to raczej po fakcie się wyrwało a nie przed....

 

jedna uwaga do tego co wyżej - w instrukcji od nowych sanek na stronie alko - jest tylko jedna śruba centralna... w moim w instrukcji i w pudełku były dwie, szperam głebiej

 

Ale nawet tu na zdjęciu widać dwie śruby - jak u mnie, i jak się przyjrzeć to dużo nakrętek.

 

{style_image_url}/attachicon.gif s-l1600.jpg

 

A u Ciebie jest tylko jedna śruba... i do tego jakoś dziwnie opadnięta.

Rozkręcałeś coś po wypadku ?

Mam zamiar pojechać do nich po powrocie z Chorwacji. Telefonicznie rozmawiając z sprzedawcą ewidentnie widać wypieranie się od odpowiedzialnosci. Oczywiście nie dostałem żadnej pisemnej ani sownej nawet instrukcji dotyczącej sanek co nie wzbudziło mojego podejrzenia bo niby co tu takiego. A jednak. Widac nie których montaż przerasta. Powiedzieli że w tym roku już 20 takich zamontowali i nikt nie reklamował ale to oczywiście śmieszne tłumaczenie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00

Faktycznie, tutaj widać dokładnie jak to powinno wyglądać. Koło powinno być przymocowane dwoma śrubami! Gdzie śą te śruby? Gdzie jest element mocujący i dociskający koło (taki stożek)?

 

http://www.al-ko.com/shop/media/uploads/AL-KO_spare_wheel_carrier_2016.pdf

http://www.al-ko.com/shop/media/uploads/AL-KO_Spare_Wheel_Carrier_Brochure.pdf

 

A tutaj widok techniczny gdzie widać dwie śruby obok siebie"

post-19021-0-17695900-1501007516_thumb.png

 

U Ciebie była tylko jedna śruba widoczna na zdjęciu nr 1? A gdzie reszta? Wyrwało? Ewidentnie jest coś nie tak. Tak jak napisał Krzysiek5. Koło było przymocowane jedną śrubą? Bez nakrętek kontrujących, bez tego stożka, bez śruby dodatkowej zabezpieczającej? Wygląda na to, że koło tylko leżało prowizorycznie i przy hamowaniu poleciało, bo nic koła nie trzymało nawet! 

 

A to, że zamontowali x sanek nie świadczy jeszcze o tym, że w Twoim wypadku zrobili to dobrze, ani że w ogóle robią to dobrze. O wiele większym prawdopodobieńswem jest, że doszło do jakiegoś nieprawidłowego montażu niż to, że w czasie jazdy kilka śrub samoistnie się odkręciło. Niech Smolicz rąk nie umywa tylko bierze na klate, że ktoś u niego prawdopodobnie niefachowo i niezgodnie z instrukcją zamontował sanki i koło i niech wymienia Ci przyczepę na nową, wolną od wad.

Edytowane przez jacek00

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szkl

Faktycznie, tutaj widać dokładnie jak to powinno wyglądać. Koło powinno być przymocowane dwoma śrubami! Gdzie śą te śruby? Gdzie jest element mocujący i dociskający koło (taki stożek)?

 

http://www.al-ko.com/shop/media/uploads/AL-KO_spare_wheel_carrier_2016.pdf

http://www.al-ko.com/shop/media/uploads/AL-KO_Spare_Wheel_Carrier_Brochure.pdf

 

A tutaj widok techniczny gdzie widać dwie śruby obok siebie"

http://forum.karawaning.pl/public/style_images/master/attachicon.gif Zrzut ekranu 2017-07-25 o 20.30.59.png

 

U Ciebie była tylko jedna śruba widoczna na zdjęciu nr 1? A gdzie reszta? Wyrwało?

 

 

To, że zamontowali x sanek nie świadczy jeszcze o tym, że w Twoim wypadku zrobili to dobrze, ani że w ogóle robią to dobrze. O wiele większym prawdopodobieńswem jest, że doszło do jakiegoś nieprawidłowego montażu niż to, że w czasie jazdy kilka śrub samoistnie się odkręciło.

Wedlug tego schematu powinny być dwie. Fakt. Mam jedną i do tego ta co z boku u mnie jest na środku. Widać mocno do d to zamontowali. Czuję że będzie sprawa z prawnikiem moim Edytowane przez szkl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00

Wedlug tego schematu powinny być dwie. Fakt. Mam jedną i do tego ta co z boku u mnie jest na środku. Widać mocno do d to zamontowali. Czuję że będzie sprawa z prawnikiem moim

 

Pisz też do Alko w całej sprawie. Niech i oni zajmą stanowisko. 

 

A skoro u Ciebie była tylko jedna śruba, zamontowana na środku, i w dodatku bez tego stożka/pierścienia, to całe koło zapasowe nie było niczym przymocowane! To teraz już wiesz czemu wystrzeliło i poleciało do góry wbijajac się w podłogę. No walcz. Nic innego Ci nie pozostaje.

Edytowane przez jacek00

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Krzysiek5

Rób zdjęcia, i zrób zdjęcia elementu poziomego - tej blachy - tam będzie widac brak uszkodzeń przy otworze drugiej śruby - bo jej fizycznie nie było.

 

Tak jak wyżej jacek napisał - najprawdopodobniej było położone na sztukę do przymiarki przy skręcaniu, i potem komuś zapomniało sie przykręcić śruby do końca.

 

Im więcej fotek tym potem będzie łatwiej, bo chyba faktycznie prawnik będzie potrzebny. :/


Zmierz odległość między płaską blachą a podłogą

I sprawdź wysokość położonej opony, będziesz wiedział jaki odstęp został do podłogi

Będzie wiadomo czy przy obecności śrub miało by szanse się wysująć

Na moje oko nie bo wygląda podobnie jak u mnie, bez praktycznie luzu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacekzoo

Jeżeli nie było tej śruby ze stożkiem to smolicz się nie wykręci, nie byłby normalny gdyby chciał iść na wydry, bo dojdą jeszcze koszty sądowe. A druga rzecz że jak pójdzie w świat że olał sprawe to straci dużo potrncjalnych klientów

 

Poza tym podejrzewam że ma oc od takich rzeczy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Krzysiek5

No i została nakrętka stożkowa którą normalnie się przykręca koło...

gdyby była przykręcona przez otwór w feldze i się odkręciła to leżała by gdzieś na autostradzie a nie czekała na śrubce...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomii

To koło nie wyleciało jak z procy.

Moim zdaniem koło sie wysunęło, zahaczyło i staneło dęba podrzucając przyczepę i niszcąc podłogę w miejscu wyparcia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czyś

Nie no, wolnego, dwie śruby na raz by się niby odkręciły? No way. Nawet gdyby koło było zamocowane na jednej byle jak, to po pierwsze by się nie zsunęło, po drugie, nawet jeśli, to nadal wisiałoby na pogiętych sankach, chociaż na jednej. A przynajmniej byłoby widać prawidłowo zamocowaną do poprzeczki śrubę, a ta się nie może ot tak, odkręcić czy zgubić.

Fakt, zakładałem toto ostatnio, i fabryczne śruby z kompletu nie do końca podchodziły, musiałem zmienić na nieco dłuższe (przy rozmiarze koła raptem 185R14C). Może też coś nie podeszło i zostawili luzem (choćby z głupiego powodu, ktoś pamiętał żeby zmienić śruby, kto inny nie wiedząc o tym wydał przyczepę). Nie zmienia to faktu, że to koło najprawdopodobniej zostało tylko położone na sankach LUZEM, i zsunęło się jak piszą Tomii i Jacekzoo, a to przyczepa wyskoczyła w górę jak z procy.

Jeżeli te 2 pierwsze zdjęcia przedstawiają dokładnie taki stan, jaki był w chwili awarii, to jest śruba centralna, a gdzie nakrętka kołnierzowa (czy kielich) do przykecania koła? To nie mogłoby spaść, zsunąć, się, zostać zerwane, szybciej śrubę wyrwałoby z sanek. Przecież ta śruba nie powinna też zwisać do dołu, ona musi zostać od góry zakontrowana nakrętką, żeby było do czego nakręcić kołnierz/kielich (jak szpilka wystająca z wózka/poprzeczki), a nie jest. Śrubę boczną też wkłada się od spodu i zakontrowuje nakrętką od góry. Obie śruby powinny zatem być i sterczeć w najlepsze z wózka sanek do góry (w stronę podłogi), na sztywno. Gdyby śruby były zakontrowane, to przy tak małej odległości koła od podłogi, koło nie miało tak czy siak prawa się zsunąć, śruby by je utrzymały, nie zeszłoby ze śrub, ergo - przesunęłoby się albo wcale, albo 2-3 cm, tyle ile luzu na śrubie środkowej w otworze piasty. Wygląda na to, że śruby mające trzymać koło nie były w ogóle zamocowane w wózku (poprzeczce) sanek, czyli w ogóle nie przykręcono nakrętek od góry, które trzymają obie śruby sztywno w wózku (poprzeczce).

Chyba w papierach zachowałem oryginalną instrukcję montażu od Alko, gdyby coś, służę.

Edytowane przez czyś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czyś

Instrukcja z kompletu jest ta sama, co z linku wklejonego powyżej.

 

Ale jest jeszcze taki manual do SWC (spare wheel carrier), gdzie wprost jest napisane co i jak:

 

http://www.al-ko.co.uk/edit/files/swc/swc-fitment.pdf

 

"A hexagon head screw M12 is secured in place in the middle pre-punched hole on the connection bracket with two washers and a hexagon nut.

Depending on the diameter of the hole ofthe wheel, a hexagon head screw M12 is secured in place in the elongated hole of the connection bracket with two washers and a hexagon nut."

 

Śrubę z łbem sześciokątnym M12 zakontrowuje (nie znam lepszego tłumaczenia w tym przypadku "secured in place" - chodzi o zabezpieczenie poprzez skręcenie w miejscu, na sztywno) się w środkowym otworze poprzeczki za pomocą dwóch podkładek i sześciokątnej nakrętki.

Zależenie od średnicy (rozstawu) otworów w kole, śrubę z łbem sześciokątnym M12 zakontrowuje się w wydłużonym otworze poprzeczki za pomocą dwóch podkładek i sześciokątnej nakrętki.

Edytowane przez czyś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
DOMINO7

Z tego co pamiętam, jest na forum przedstawiciel firmy Alko. Zabierał głos w sprawie pewnej przyczepy po wypadku.

 

A jeśli chodzi o to zdarzenie, to szczerze współczuję :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×