Skocz do zawartości
ugly

Pelso Camping - Węgry, balaton

Rekomendowane odpowiedzi

Paczek

Szczerze polecam.

post-2511-0-45984200-1502425740_thumb.jpg

Edytowane przez Paczek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Igor

Czy ktoś praktykował uzyskanie zwrotu opłaty za niewykorzystany dzień / dni ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
witus

Czy ktoś praktykował uzyskanie zwrotu opłaty za niewykorzystany dzień / dni ?

Zawsze płacę przy wyjeździe. To najwygodniejsza forma rozliczania się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ugly

Igor, uciekasz wcześniej? Co się stało?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Igor

Pogoda się trochę pogorszyła i zastanawialiśmy się czy nie wyjechać dzień wcześniej.

Wracamy jednak planowo, czyli jutro.

Może jeszcze odtstni tydzień dierpnia gdzieś się uda wyskoczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
janekorka

Witam.

Jestem nowy na forum karawaningowym. Czytam poszczegòlne działy forum i bardzo ciekawe. Wprawdzie w ciągu roku niewiele mamy wypraw z przyczepą, ale jest progres więc trzeba się cieszyć. Niedawno mieliśmy dwa wyjazdy karawaningowym: pierwszy na kemping Stara Hora nad Jeziorem Orawskim, drugi nad Balaton na camping Pelso. Jak dla mnie OK, ja nie mam wielkich wymagań , więc niewiele mi do szczęścia trzeba. Poniżej wklejam link do filmiku z rodzinnego wyjazdu nad Balaton

 

https://youtu.be/BVDWQooSPSM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Igor

Już w domu. Masakra - 14 stopni. To ma być lato ?

Ja chcę z powrotem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Igor

Przyszedł czas na odczucia dotyczące kempingu PELSO i Węgier.

 

Plusy:

  1. Duże parcele (większe niż np. na Horyzoncie).
  2. Parcele w "starej" części kempingu zacienione.
  3. Brak dopłaty za wod/kan na parcelach w "starej" części.
  4. Przyzwoite sanitariaty (czyste), kabiny zamykane i duże. Często sprzątają - nigdy nie trafiłem na brudne.
  5. Ciepła (gorąca !!!) woda prawie non-stop (zdarzało się, że brakowało w "godzinach szczytu").
  6. Sklep spożywczy na kempingu, ale ceny kosmiczne.
  7. Restauracja i budka z lodami gałkowymi na kempingu.
  8. Przy kempingiem kilka restauracji i sklep (znacznie tańszy niż ten na wewnątrz).
  9. 2 baseny (jeden dla maluchów - miałem do kolan), w drugim część płytka (do kolan) i głębsza (do szyi).
  10. Plac zabaw i dmuchańce dla dzieci.
  11. 2 zjeżdżalnie do wody (Balatonu) - najlepiej zjeżdżać na materacu lub jakimś wąskich dmuchańcu.
  12. Raczej brak konieczności rezerwacji - przez cały okres 2-tygodniowego pobytu były wolne parcele w naszej zacienionej części. W nowej (bez cienia) stały dwie przyczepy, a parcel jest tam z setka.

Minusy:

  1. Chodniki bardzo nierówne, wystają płyty i krawężniki. Bardzo łatwo o uraz jak się chodzi w klapkach. Widziałem z 3 osoby, które miały taką nieprzyjemność.
  2. W nowej części parcele bez drzew - patelnia.
  3. Bardzo mało trawnika na parcelach, są jego jakieś resztki i przeważa ziemia.
  4. Brak ogólnodostępnej kuchni z lodówką. Wziąłem lodówkę turystyczną (z zasilaniem) z nadzieją, że na kempingu będę mógł zamrozić wkłady i wzmocnić chłodzenie.
  5. Kamping na lekkim "zadu...iu". Wszędzie autem. Chociaż może to i plus.

Nad Balatonem są 3 zejścia po schodkach do wody. Pierwsze od prawej (patrząc na Balaton) jest najpłytsze (miałem do kolan), ale za to na dnie jest żwirek, wodorosty i czasami kamienie. Drugie woda do pasa, a na dnie piasek.Trzecie tak samo (dla osób jadących pierwszy raz, my dopiero drugiego dnia ogarnęliśmy, że drugie i trzecie zejścia są fajniejsze). Głębokość ok. 120-140 cm ciągnie się jakieś 150m od brzegu.

 

Rozwiewając wszelkie spekulacje na temat wody w Balatonie: woda ma najwyższą klasę czystości, a jej mętność wynika z zawartości minerałów (szczegóły w necie).

 

Okolica bardzo fajna, dookoła Balatonu ścieżka rowerowa. Warto wybrać się promem z półwyspu Tihany na drugą stronę (atrakcja dla dzieci). My płynęliśmy jak były spore fale i wrażenia były, szczególnie jak  fala odbita od promu ochlapała nas całościowo :]  - dzieciaki zachwycone. Za 2+3 zapłaciliśmy za prom ok. 60 PLN.

 

Ceny na Węgrzech są droższe niż PL o jakieś 15-20%. Zakupy robiliśmy w SPAR (chyba coś jak nasza Biedronka) lub Tesco.

Opłaca się płacić kartą (mi wychodziło taniej niż kupować forinty), ale warto jednak mieć ze sobą trochę gotówki na miejsca gdzie nie można płacić kartą.

 

Komunikacja w ich języku jest chyba niemożliwa. Ze starszymi Węgrami można dogadać się po niemiecku, z młodszymi po angielsku.

 

Podsumowując: Polecam, jesteśmy bardzo zadowoleni i zapewne jeszcze zawitamy na Peslo (może w przyszłym roku w drodze dalej na południe - taki jest plan, tylko raczej już nie z namiotem :] ).

Edytowane przez Igor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00

Spar to normalny sklep typu supermarket. Spary spotkasz na Węgrzech, Słowenii, we Włoszech. Co do cen to ja nie zauważyłem aż takich różnic. Ceny są raczej podobne do naszych. Na pewno w restauracjach jest wg mnie taniej niż np w takiej Warszawie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Igor

Spar to normalny sklep typu supermarket. Spary spotkasz na Węgrzech, Słowenii, we Włoszech. Co do cen to ja nie zauważyłem aż takich różnic. Ceny są raczej podobne do naszych. Na pewno w restauracjach jest wg mnie taniej niż np w takiej Warszawie.

 

Co do knajp to tak może być, co do sklepów to nie zgodzę się. Z uwagi na bliskość zakupy zwykle robimy w Auchan jest tam taniej niż w Spar czy Tesco na Węgrzech (tak przynajmniej twierdzi moja żona, która robiąc codziennie zakupy jest raczej oblatana w cenach).

Jak znajdę jakiś paragon z wyjazdu to z ciekawości sprawdzę.

Edytowane przez Igor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek00

Tak, Spar do najtańszych nie należy. Ale to tak jak u nas różne supermarkety typu Piotr i Paweł, chociaż to nie do końca do samo. Ale dobra, ja z cenami też nie jestem do końca zaznajomiony, bo u mnie też żona się lepiej na tym zna ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ugly

Mam bardzo podobne odczucia co Igor :) dla mnie to, ze kemping jest zadupiu to wielki plus. Wieczorami cisza i spokoj (chyba ze jakies polako akurat postanowili pić troche więcej niz na codzien :P )

Ogolnie ... swietny i niedrogi kemping

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Igor

chyba ze jakies polako akurat postanowili pić troche więcej niz na codzien :P )

 

 

Potwierdzam, mieliśmy za plecami w bungalowie polako co to na długi weekend przyjechali - grzali chyba do 3 i hałasowali

 

Ugly, Ty to miałeś tą ekipę PL prawie na przeciwko, zdaje się, że też czasami "tańczyli" dłużej :]

Edytowane przez Igor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Fenix26

A jakie koszty za parcele , auto+duża przyczepa +prąd+woda +kanaliza  +2+2osoby  za dobę  wybieramy się w tym roku  ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chris_66
A jakie koszty za parcele , auto+duża przyczepa +prąd+woda +kanaliza  +2+2osoby  za dobę  wybieramy się w tym roku  ?
Na stronie masz ceny

Wysłane z Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×