Skocz do zawartości
Voku

Kotki/Frędzle do drzwi

Rekomendowane odpowiedzi

BELFI1

Witam  :ok: wiesz miałem podobny dylemat z kotkami i rozwiązałem sprawę bez wiercenia żeby nie niszczyć dykty ,kotki są dyskretniejsze od moskitiery nikt mi do dykty nie lampi po za tym wygląda to estetycznie ,zamontowałem to na rozporowym drążku  łazienkowym wstawił bym fotkę,ale raczkuje po tym foro i fotki mi tu nie wpuszcza    :hmm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
virus

Kup w castoramie lub w leroyu małe haczyki z taśmą dwustronna takie do karnisz i zasłonek przyklej je klejem poliuretanowym gdzieś nad drzwiami, ja przykleiłem do obudowy kasety oczywiście wcześniej usunąłem z nich taśmę dwustronna bo słaba jest, i tyle, żadnej ingerencji wkrętami czy gwoździami, i można jak sie urwie gdy niechcący zaplaczesz sie w przykleić jeszcze raz, w poprzedniej przyczepie miałem do ściany nad drzwiami przykrecone i jak sie zapałętałem ładując graty urwały mi sie wkręty razem z kawałkiem tapety i płyty pilsniowej ze ściany. Wiec nie polecam za siłownię nocować

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
BELFI1

tak to wygląda na DRĄŻKU ROZPOROWYm DO ZASŁON PRYSZNICOWYCH za 30 zł

post-29177-0-97736300-1504029968_thumb.jpg

Edytowane przez BELFI1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
polo63

Fajny pomysł i efekt końcowy. Brawo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czyś

Za cholerę nie mogę wytłumaczyć psicy, co to znaczy moskitiera, zresztą, już nie trzeba...

Tzn. póki cepa stała przed domem, było lekkie skrobnięcie łapą albo szczeknięcie na "wpuść" i "wypuść", i skubana czekała na otwarcie moskitiery. Aż dumny byłem. Na biwaku, ni cholery, przelazła przez moskitierę. Dziura i zgliszcza... Moskitierę naprawię, ale jakieś gęste "koty" musowo trzeba założyć. Wieczorem zaciąganie moskitiery za każdym wejściem i wyjściem, przy 3 osobach i psie (2+1+1), to jakaś totalna paranoja.

Dzięki za parę sposobów, chodzi mi po głowie jeszcze inny :) [między szafkami, ale inaczej :) ]

Edytowane przez czyś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
witus

Za cholerę nie mogę wytłumaczyć psicy, co to znaczy moskitiera, zresztą, już nie trzeba...

Tzn. póki cepa stała przed domem, było lekkie skrobnięcie łapą albo szczeknięcie na "wpuść" i "wypuść", i skubana czekała na otwarcie moskitiery. Aż dumny byłem. Na biwaku, ni cholery, przelazła przez moskitierę. Dziura i zgliszcza... Moskitierę naprawię, ale jakieś gęste "koty" musowo trzeba założyć. Wieczorem zaciąganie moskitiery za każdym wejściem i wyjściem, przy 3 osobach i psie (2+1+1), to jakaś totalna paranoja.

Dzięki za parę sposobów, chodzi mi po głowie jeszcze inny :) [między szafkami, ale inaczej :) ]

Koty są idioto, dziecio, pso odporne. Wyglądają paskudnie ale działają, fantastycznie piorą się w pralce, chronią przed komarami, wścibskimi ... są spoko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Powsinogi

tylko wlatują pod kuchenkę jak zawieje wiatrem niespodziewanie przy otwartych drzwiach...
Poza tym same zalety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×