Skocz do zawartości
gogi123

oplacalnosc przyczepy w stosunku do domkow, pokoi itp

Rekomendowane odpowiedzi

elaola
moja żonka foruma nie czyta

Myślę,że czas to zmienić :look:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
boziu62

Kto nie ma carawaningu we krwi temu nie wytłumaczysz (możesz najwyzej podpowiedzieć)reszcie tłumaczyć nie potrzeba Radek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
petek

Niestety, ale to prawda

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tygrys
Tak sobie teraz mysle, przegladam oferty noclegow rezerwowanych np w pensjonatach, oferty pol kempingowych i zastanawiam sie czy wogole ciagniecie przyczepy jest oplacalne, czy podobne koszty nie sa w przypadku wynajmu pokoi?

 

 

Nie są!

W zeszłym roku za super miejsce 5 km. od Augustowa na j.Sajno płaciłem 10 zł. za przyczepę bez względu na ilość osób.W tym roku jadąc tam(wróciłem wczoraj)w duchu modliłem się żeby nie było znacznej podwyżki.

I co widzę w środę po zajechaniu już na miejsce :look: .Brak dzierżawcy jeden kamper ,2 namioty,żadnych opłat,do dyspozycji cała plaza około 1000,może 1500 m 2.Urząd miasta dba o czystość.O poranku jakieś dziwy po poprzednim dniu chodzą dwie dziewczyny zbierają najmniejsze papierki,rozdają ludziom za darmo worki na śmieci.Rozbiliśmy się nad samą wodą,między dwoma drzewami,aż żal ,że aparatu nie wziąłem.Odizolowaliśmy się namiotem i gałęziami.Także całkowita intymność.Woda przezroczysta,cieplutka jak zupka.Mega nie zależność.Wypocząłem,powędkowałem,po grilowałem do woli i całkowity koszt 2 osoby 150 zł.+ dojazd na ropce z B-stoku koszt 50zla.

Także żaden domek,żadne inne luksusy i porównywanie cen.Tyle w sumie w ośrodku można wydać na dobry obiad .Namiary na to miejsce i zdjęcia z zeszłych wakacji są gdzieś na forum wystarczy poszukać.Takich wschodów słońca i kąpieli o 5 rano i zachodów za darmo nigdzie nie uświadczysz.Ludzie przez te 4 dni zajeżdżali i każdy nieśmiało z nie dowierzaniem po zapytaniu o koszt,rozbijał się chociaż na jedną noc.Po mimo to rotacja nie była zbyt duża.Miejsce dla mnie full wypas i mało znane.

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szary11

Popadamy nieco ze skrajności w skrajność... kwaterki i bywają droższe i tańsze, kempingi również. Dla mnie jest najważniejsze, że mieszkam w swoim. Mogę i więcej zapłacić za kemping. W karawaningu się zakochałem i nie zamierzam tego zmieniać :look:

 

Kasa to nie wszystko :look: Nie mam kasy jadę na odludzie, podzbieram jadę coś pozwiedzać, zobaczyć "wielki świat" :ok: Jestem wolny!!!!!!!!!!! :look:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
elaola
Jestem wolny!!!!!!!!!!! :look:

I to jest właśnie najlepsze podsumowanie dyskusji :look:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wlowik
Jestem wolny!!!!!!!!!!! :look:

I to jest właśnie najlepsze podsumowanie dyskusji :look:

 

... No i tego się właśnie obawiałem...

Przez lata włóczyłem się z plecakiem, potem turlałem samochodem, przejściowo chorowałem na żeglowanie, a teraz kiedy mam własny domek na kółkach, ogarnia mnie zwątpienie.

Jestem mało towarzyskim dzikusem, który nie znosi kempingów, pensjonatów i miejsc pełnych ludzi. Nie potrafię usiedzieć na tyłku w jednym miejscu jednej doby, bo wciąż mnie nosi. Pal sześć ceny, ale...

Czy rzeczywiście ten "dom na kółkach" da mi wolność, czy mi ją odbierze ?

Czy nie stanę się jego zakładnikiem ?

Gdzieś to trzeba zaparkować, ktoś tego musi popilnować (bynajmniej w RP), co wtedy ?

 

:look:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jule
Popadamy nieco ze skrajności w skrajność...:

 

hihi to dzieje sie zawsze wtedy gdy chcemy "pokazac swoje liczenie", no i przewaznie naginamy pewne rzeczy, nie zauwazamy innych itd :look:

 

U mnie rachunek jest prosty, ze znakiem rownosci w porownywanych przypadkach.

 

Kamping**** poza sezonem - Wlochy - 20€ x20 dni = 400€

Domek kampingowy bungalow, na tym samym kampingu czyli podwyzszony standard, dwa pokoje, lazienka, kuchnia, klima, taras itp 45€ x20 dni = 900€

 

Paliwa nie licze, bo droga jedna, a te dwa litry na niekorzysc przyczepy przemilcze.

Miejsce jedno, czyli w jednym i drugim przypadku korzystamy z dobrodziejstw socjalnych, kompleksow basenowych itd tych samych (no wykapac musze sie isc do wspolnoty jak jestem przyczepa), ta sama plaza, te same rozrywki. Tak samo musimy kupowac jedzenie i gotowac sami... czyli wszystko po rowno :ok:

 

A wolnosc w domkach jest taka sama jak z przyczepa, moge wynajac domek na 3-4 dni czy tydzien i jechac dalej i wynajac gdzies indziej.... jest ich tak ogromna ilosc ze zawsze cos jest wolnego (a jeszcze mam posprzatane i posciel czysta hihi)

 

I jak sie tak ta roznice wyliczy, to za 10 lat (tak przypuszczam) jak juz zeszrotuje Columbusa, to i tak nie wyjde na plus :look: No chyba ze sprzedam za pare groszy na czesci i zwroci mi sie troche za opony, hamulce, przeglady i takie tam bzdety :ok:

 

I dlatego ja nie przeliczam, bo to jest moje hobby i czy sie oplaca czy nie jest mi to rybka ... za przyjemnosci trzeba placic :look:

 

ps a taka prawdziwa wolnosc tz cywilizowana wolnosc w moim przypadku, o ktorej pisze wlowik mialam tylko w czasach kiedy jezdzilismy z namiotem ... ale to sie nie wrati :ok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ptaku

Ok ,niech i będzie drożej, ale kto bogatemu zabroni jak lubi :look:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
krzyś

Jeśli kiedyś spotkam gościa co to wymyślił :look::look:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szary11

MI najbardziej nie odpowiada spanie gdzie kupa ludzi się przewinęła. Ktoś powie, że też nie wiem kto miał moją przyczepę. Prawda - ale w jakimś stopniu sami ją "sterylizujemy" i wydaje się ona nową. Nie umiem i nie lubie wypoczywać u "kogoś".

 

Napewno dużo osobom to nie przeszkadza - szanuję to. Ja jednak lubie budkę :look:

 

Czy rzeczywiście ten "dom na kółkach" da mi wolność, czy mi ją odbierze ?

Czy nie stanę się jego zakładnikiem ?

Gdzieś to trzeba zaparkować, ktoś tego musi popilnować (bynajmniej w RP), co wtedy ?

 

Dla mnie daje wolność - mam ochotę to podpinam i jadę gdzie chcę bez rezerwacji i zamysłów czy mnie przyjmą... bez zbędnych telefonów.

 

Zakładnikiem? - Mogę być - odpowiada mi to :ok:

 

Parkowanie - mam placyk i nie mam problemów. Pilnować nie trzeba bo stoi między domami gdzie są tylko sąsiedzi i obcy nie chodzą. Tu mam wielkie szczęście :look::look:

 

A dopilnowanie by nic się nie stało budce po deszczach czy zimie to sama przyjemność.

 

NIe wszyscy napewno mają taki komfort. Inni napewno muszą więcej się nachodzić przy przyczepie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Yabulon

Podsumowując tą dyskusję : Karawaning to styl życia (bycia). Jak ktoś tego nie rozumie to lepiej wykupić wczasy. Większośc z nas zapewne przez cały rok albo coś dłubie przy budce, albo planuje co zrobic przed następnym wyjazdem. To jest takie hobby a nie oszczędnośc pieniędzy na urlopie :look:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tygrys

A dla mnie to hobby które nie wyklucza również oszczędzania.Lubię na dziko z dala od innych itp.

Po za tym w same wakacje wyjeżdżam kilka,a bywa nawet kilkanaście razy,także oszczędność jest jak najbardziej wskazana i na miejscu.

No i w moim przypadku sezon trwa od kwietnia do późnej jesieni i jak będę szastał hajsem na lewo i prawo skończy się już w lipcu.

Gdybym miał kasy tyle jak sądząc z wypowiedzi mają niektórzy nie liczący się z kasą to nie pracował bym również zimą i sezon karawaningowy w moim przypadku trwałby rok.

Nie lubię snobować i na przyklad placić za gorsze warunki w moim odczuciu na jakichś przeludnionych zasyfionych polach kempingowych tylko po to żeby tym się chwalić,jak mam to za darmo ,czy tez taniej.

Karawaning to jest właśnie styl życia,bycia i możliwość spędzania,zwiedzania

taniej,a czasami za darmo.Człowiek zawsze dąży do lepszego.Kiedyś był namiot,potem przyczepy w różnym wydaniu,a jak będzie mnie stać na kampera nawet chwili nie będę się wahał wówczas mogę przenocować nawet na parkingu CPN i zatłoczone pola kempingowe tymbardziej źle zorganizowane będę omijal łukiem.

W tym temacie to co Człowiek to i filozofia,tylko przydałoby się filozofię przemyśleć,odpowiedzieć zgodnie z sumieniem,a sądząc po niektórych wypowiedziach to zaliczają Costa Bravo dwa razy w tygodniu i jadają w Sharatonie,a jak przyjdzie do pakowania to na pasztety i zupki chińskie brakuje szafek w przyczepie.Ostatnimi czasy nasze forum robi się bardzo ekskluzywne i aż wstyd pisać o wyprawach na dziko nie daleko nad rzeczkę czy mało znane jeziorko. :look: Pozdrawiam wszystkich bez wyjątku i tą biedniejszą częsć forumowej Braci która nie wstydzi się nie zapłacić za pobyt jak tylko jest taka możliwość i zjeść raz kaszankę i kiełbasę z "biedronki" z grila i popić na pod wieczorek zupką chińską.

Dobranoc!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jacek l
Ostatnimi czasy nasze forum robi się bardzo ekskluzywne

 

No, tu to chyba przesadziłeś, podejrzewam, że gdyby to było ekskluzywne to wielu osób w tym na pewno mnie by tu nie było.

 

Pozdro, J.

 

Właśnie jest dlatego fajne to forum, że piszą wszyscy o wszystkim, i Ci co głuszę lubią, i Ci co

nastawiają sie na full wypas. I pewnie Wszyscy podadzą sobie ręce jak sie kiedyś spotkają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wirek

I tu zgadzam sie z kolega Jacek 1 , byłem na majowym zlocie w Sławie i zjechały sie przyczepki bardziej i mniej wypasione ( moja nie tak nowa, ale jest w niej wszystko) . Atmosfera była wspaniała jak kolega pisał wszyscy podawali sobie ręce i nie tylko wspolnie wypiliśmy :look: nie ważne kto jaka przyczepka czy kamperem przyjechał . Fakt podziwiałem i co nieco zazgraszałem tych wypasionych przyczepek , ale pewnie zmobilizuje mnie to zmiany na lepsze.

Podzielam również zdanie kolegi Tygrys, bo podobnie jak on lubie dziekie miejsca z dala od cywilizacji i ludzi na wspomnianym zlocie organizatorzy rozganizowali wyjazd na parade parowozów moja pani pojechała , ja natomiat wędki i w ciszy i spokoju spedziłem ten dzień ( unikłem tych tłumów na tej paradzie.

Tak wiec kazdy kupujać przeczepke ma inny cel jej uzytkowania, ale uważam , ze łaczy nas to, ze mamy domek mobilny na kółkach , a koszty uhm zakupiłęm w tym roku przeczepke sporo jeszcze kasy wydałem na wyposażenie jej i pewnie za ta kase miałbym niezłe wczasu w hoteliku, ale wcale tego wyboru nie żałuje , bo jak wcześniej koledzy pisali to jest pewien styl życia ( bycia).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×