Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Kielek

No to jedziemy dalej. Ze względu na awarię klimatyzacji musieliśmy troszeczkę zmodyfikować plany żeby skrócić poszczególne odcinki trasy. Kolejnym etapem była Tropea. Podczas dojazdu pojawiły się pierwsze pożary na trasie

post-14772-0-73495500-1503432111_thumb.jpg

ale szczęśliwie udało się dojechać na kamping Marina dell`Isola. Dojazd do kempingu troszkę stromy ale warto. Położony jest on nad samym morzem. 

post-14772-0-91134800-1503432522_thumb.jpg   post-14772-0-07234600-1503432742_thumb.jpg

 

post-14772-0-41733300-1503432848_thumb.jpg   post-14772-0-65662500-1503432901_thumb.jpg

 

Same miasteczko jest bardzo klimatyczne i znajduje się kilkadziesiąt metrów wyżej, prowadzą do niego schody znajdujące się bezpośrednio przy kampingu. Poznaliśmy smak lodów w bułce, Kalabryjskiej cebuli i zobaczyliśmy ciekawe miejsca parkingowe :)

 

post-14772-0-49840000-1503433249_thumb.jpg   post-14772-0-32616000-1503433432_thumb.jpg

 

post-14772-0-01906000-1503433483_thumb.jpg  post-14772-0-27261400-1503433547_thumb.jpg   post-14772-0-47126300-1503433605_thumb.jpg

 

post-14772-0-44852100-1503433695_thumb.jpg

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kielek

A teraz kilka fotek ukazujących urok tego miejsca

 

post-14772-0-24655400-1503434164_thumb.jpg   post-14772-0-98809600-1503434264_thumb.jpg

post-14772-0-35607300-1503434580_thumb.jpg   post-14772-0-73292300-1503434785_thumb.jpg

post-14772-0-78231300-1503435191_thumb.jpg   post-14772-0-44911200-1503435573_thumb.jpg

Edytowane przez Kielek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cezarr

Fajne te miejsca do parkowania, trzeba było spróbować tam zaparkować z przyczepą :P

Fajna relacja Stefan :hej:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kielek

Z jednego planowanego dnia w Tropei zrobiły się trzy ale to i tak mało bo miasteczko i plaża są  tak urokliwe że można tam spędzić całe wakacje. Czas ruszać dalej. Ruszamy w stronę Sycylii. Pierwsza ważna informacja. Autostrada z Neapolu do Reggio di Calabria jest bezpłatna. Dojazd do przystani promowej w Villa San Giovanni jest dobrze oznakowana więc łatwo trafić. Po zakupie biletów pakujemy się na prom i po kilkunastu minutach jesteśmy na Sycylii. 

 

post-14772-0-73316000-1503754252_thumb.jpg   post-14772-0-07311400-1503754338_thumb.jpg

 

Pierwszym etapem jest dymiąca Etna. Po przyjeździe na kemping Jonio do Katanii i chwili odpoczynku ruszamy na podbój wulkanu. Jeszcze podczas przygotowań w kraju szukałem informacji na temat letniego zwiedzania Etny, jednak nie było tego za wiele. Pełni obaw o temperaturę panującą na górze zabraliśmy ciuchy na każdą pogodę. W Katanii 38 stopni po dojeździe do stacji kolejki 28 stopni. Patrząc na ubiór ludzi wracających z góry zabraliśmy bluzy z długim rękawem. Wybraliśmy opcję dla leniwych wyjazd kolejką. Na górze 19 stopni i lekki wiatr więc ubiór Ok. Po wstępnej ocenie sytuacji ruszamy w stronę głównego krateru. Dojście ok 1.15 h wg wskazówek raczej nie realne. My dotarliśmy na Etnę zbyt późno ponieważ kolej linowa jest czynna tylko do 17 i trzeba wrócić w porę bo nie ma zmiłuj z buta w dół. Niestety ze względów opisanych powyżej Myśmy krateru nie zobaczyli L … ale może kiedyś. Widoki z Etny przepiękne a sama Etna to krajobraz trochę księżycowy. Do spokojnego zwiedzania trzeba jednak zarezerwować sobie cały dzień.

 

post-14772-0-01171500-1503754484_thumb.jpg   post-14772-0-16923900-1503754566_thumb.jpg

 

post-14772-0-98059900-1503754598_thumb.jpg   post-14772-0-74147500-1503754696_thumb.jpg

 

  post-14772-0-91568500-1503755130_thumb.jpg

 

post-14772-0-31349200-1503755266_thumb.jpg  post-14772-0-54273200-1503755420_thumb.jpg

Edytowane przez Kielek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nomadka

Dłuuuga przerwa, a ja czekam na dalszy ciąg opowieści.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kielek

Faktycznie troszkę się zaniedbałem ale nadmiar obowiązków mnie przytłoczył. Już nadrabiam zaległości. Po wielu dniach zwiedzania nadszedł czas na krótki wypoczynek. Bezpłatną autostradą A19 udaliśmy się na docelowe miejsce wypoczynku, miejscowość San Vito Lo Capo. Według google jest tam jedna z najpiękniejszych plaż we Włoszech. Niestety po przyjeździe okazało się, że tylko wg. google, bo rzeczywistość okazała się bardziej brutalna. Parasol na parasolu ludzi od groma a woda pozostawiała wiele do życzenia. Osobiście nie polecam – przynajmniej w sezonie. Spędziliśmy tam jedną noc i postanowiliśmy wracać na kontynent. Następnego dnia rano decyzja – wracamy. Jeszcze autko się za bardzo nie rozkulało a napotkaliśmy na drodze miasteczko Castellammare del Golfo i drogowskaz „camping Nausicaa”. Krótka wymiana spojrzeń i meldujemy się na kampingu. To był strzał w „10”. Kamping nad samym morzem, bezpośrednie zejście do morza, czysto i ładnie. Miasteczko bardzo urokliwe.

 

post-14772-0-85334500-1505065611_thumb.jpg   post-14772-0-40830200-1505065653_thumb.jpg

 

post-14772-0-20199200-1505065694_thumb.jpg   post-14772-0-91824700-1505065738_thumb.jpg

 

post-14772-0-02068900-1505065852_thumb.jpg   post-14772-0-22686900-1505065883_thumb.jpg

 

Po kilku dniach wypoczynku wyruszamy w dalszą drogę. Kolejny etap Palermo. Od Polaków poznanych na kempingu dostaliśmy namiary na kamping Olimpo. Bardzo dobre miejsce na zwiedzanie Palermo.

 

post-14772-0-11998500-1505065166_thumb.jpg   post-14772-0-50734500-1505065461_thumb.jpg

 

W samym Palermo kursuje bezpłatny bus który wozi turystów do największych atrakcji miasta. Palermo jest bardzo klimatyczne. Troszkę wygląda jakby się tam czas zatrzymał kilka dekad temu. Jeśli chodzi o mafię  - nie widziałem.

 

post-14772-0-59204700-1505064199_thumb.jpg   post-14772-0-36298500-1505064302_thumb.jpg

 

post-14772-0-77806400-1505064387_thumb.jpg  post-14772-0-67404700-1505064462_thumb.jpg

 

Po zwiedzeniu miasta nadszedł czas na powrót na kontynent. Sama Sycylia jest godna spędzenia tam dłuższego czasu jednak urlop nie z gumy a do zwiedzenia jeszcze parę punktów na trasie więc trzeba jechać dalej.  

 

 

 

 

Edytowane przez Kielek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czech

Castellammare del Golfo - czyli Zamek Nad Morzem w Zatoce.  Dla mnie bomba - tylko te temperatury ??? Jak znosiliście upały ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kielek

Castellammare del Golfo - czyli Zamek Nad Morzem w Zatoce.  Dla mnie bomba - tylko te temperatury ??? Jak znosiliście upały ??

Dużo pijemy. :) A tak na poważnie ze względu na to że kampingi wybieramy bezpośrednio przy plaży chodzimy na plażę rano po śniadaniu i wieczorem po 17. Pozostały czas spędzamy w cieniu drzew na kampingu bądź zwiedzmy to co ma naturalny chłód lub klimatyzację. Myślę, że po kilku dniach spędzonych w upałach organizm się przyzwyczja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
stefan46

Witamy,

Znamy te uroki tegoroczny rajd po Europie zakończył się wynikiem 124 dni i 6600km.

Zaczeliśmy we Wrocławiu do Łańcuta następnie Słowacja Węgry,Słowenia, Włochy,Austria, Niemcy,Czechy i Lubawka.

 

Najwięcej Włochy, głównie na dziko jeden kamp. włośnie w Tropei.

 

 

W załączniku wykaz miejsc postojowych we Włoszwch.

 

pozdrawiamy   Kazia Stefan

 

 

 

 

 

 

 

 

l

 

post-4360-0-93075800-1505151257_thumb.jpg

post-4360-0-31708000-1505151259_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czech

Witamy,

Znamy te uroki tegoroczny rajd po Europie zakończył się wynikiem 124 dni i 6600km.

 

i po co tak wk.....ać zwykłych ludzi ?????? :ee:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kielek

To żeby rozluźnić troszkę atmosferę będę kontynuował relację. Kolejny etap Alberobello. Przeprawa promowa przebiegła szybko i sprawnie. Kilka godzin jazdy i meldujemy się na kempingu „De Trulli” w Alberobello. Kamping z basenem i wieloma innymi atrakcjami ale nie on był naszym celem tylko słynne „domki Trulli”. Po chwili odpoczynku ruszamy na zwiedzanie.

 

post-14772-0-04482800-1505156883_thumb.jpg   post-14772-0-72003800-1505156959_thumb.jpg   post-14772-0-09484600-1505157031_thumb.jpg

 

 

post-14772-0-25183500-1505157160_thumb.jpg   post-14772-0-51939500-1505157237_thumb.jpg

 

Następnego dnia rano wypoczynek basen i po  południu jedziemy dalej. Kolejnym etapem jest San Marino. Ze względy na dużą odległość zameldowaliśmy się jeszcze na kampingu „Baia Verde” w Cosenza. Kamping znaleźliśmy przypadkowo dzięki uprzejmości google ale jako tranzytowy Ok – oczywiście nad samym morzem – kąpiel w morzu zaliczona J. Po przespanej nocy jedziemy na północ. Meldujemy się w Rimini – kamping „Torre Pedrera”. Odpoczynek, obiadek i ruszamy do San Marino oczywiście bez przyczepki. Małe państwo na wzgórzu – raj dla palaczy i kobiet ze względu na niskie ceny papierosów i perfum. Ale my głównie w celu zwiedzenia, zobaczenia przepięknych widoków które można podziwiać ze wzgórza.

 

post-14772-0-03221200-1505157594_thumb.jpg   post-14772-0-73545200-1505157785_thumb.jpg

 

post-14772-0-35280300-1505157873_thumb.jpg   post-14772-0-07188200-1505157956_thumb.jpg

 

Ciekawostką jest uroczysta zmiana warty w ratuszu.

 

post-14772-0-09408100-1505158087_thumb.jpg   post-14772-0-42749500-1505158152_thumb.jpg

 

Oczywiście żoneczka zrobiła sobie mały prezencik J. Na zwiedzanie miasta wystarczy zarezerwować sobie pół dnia. 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kielek

Jedziemy w stronę Wenecji. Początkowo mieliśmy się zatrzymać na kampingu Rialto ale kolega „Belmondo” stacjonował na kampingu „Don Bosco” w Jesolo i zaprosił nas do siebie. Kamping bardzo tłoczny ale za to tani. Po przyjeździe  :piwo: - przywitanie spacerek na plażę, zwiedzanie miasteczka i następnego dnia wyruszamy na zwiedzanie Wenecji. W tym celu jedziemy samochodem do Punta Sabbioni, gdzie zostawiamy samochód na parkingu. Kupujemy całodniowy bilet na tramwaj wodny Vaporetto, którym można pływać do woli po wszystkich wyspach miasta. Jest to również najtańszy sposób na przepłynięcie słynnego „Canal Grande”. Sama Wenecja nam osobiście się bardzo podoba

 

post-14772-0-18346500-1505243571_thumb.jpg   post-14772-0-76356400-1505243633_thumb.jpg

 

post-14772-0-87607500-1505243675_thumb.jpg   post-14772-0-97964100-1505243833_thumb.jpg

 

a kolorowe wyspy Murano i Burano też mają swój urok.

 

post-14772-0-19227200-1505244012_thumb.jpg   post-14772-0-24855900-1505244117_thumb.jpg

 

W Wenecji można spędzić kilka dni. Ale po co, lepiej wrócić tam kilka razy – zawsze nowa wyprawa, świeże spojrzenie. To nasza druga wizyta w Wenecji i na pewno nie ostatnia. Po całodniowym zwiedzaniu miasta zmęczeni ale szczęśliwi wracamy na kamping a tam niespodzianka – kolega „Belmondo”, grill i  :pub:- pożegnanie. Następnego dnia po obiadku wyruszamy do kraju. Po drodze nocleg na MOP-ie w Austrii i cali szczęśliwi meldujemy się w domku. Jeszcze tylko rytualne całowanie „Seacika” że kolejny raz dał radę i oznajmienie „KOŃCA WAKACJI”

Ogółem przejechaliśmy 5624 km w 24 dni, odwiedzając 11 kampingów i 11 miast. BYŁO WARTO. Jak to mówią jeszcze kurz nie opadł a już kolejna wyprawa klaruje się w głowie – taki już nasz los  :P

Edytowane przez Kielek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mandrol

Grazie Stefanku! :bravo:  :bravo:  :bravo:  Super!!!

Jak będę chciał obrać kierunek ITALIA to mogę walić jak w młyn o instrukcje, lokalizacje, itp.? Zresztą jeśli dobrze kojarzę to chyba nie pierwsza Wasza wyprawa w te rejony? Lubicie te włoskie klimaty, co?

Na prośbę innego Stefana spróbuję też coś krótkiego sklecić o naszej tegorocznej Grecji- wprawdzie tylko 2 tygodnie z dojazdem ale może komuś się przyda na przyszłość.

Serdeczne :przytul: i pozdrówka z kraju przekwitniętej wiśni :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zanka

Grazie Stefanku! :bravo:  :bravo:  :bravo:  Super!!!

Jak będę chciał obrać kierunek ITALIA to mogę walić jak w młyn o instrukcje, lokalizacje, itp.? Zresztą jeśli dobrze kojarzę to chyba nie pierwsza Wasza wyprawa w te rejony? Lubicie te włoskie klimaty, co?

Na prośbę innego Stefana spróbuję też coś krótkiego sklecić o naszej tegorocznej Grecji- wprawdzie tylko 2 tygodnie z dojazdem ale może komuś się przyda na przyszłość.

Serdeczne :przytul: i pozdrówka z kraju przekwitniętej wiśni :]

Podpisuję się .. Super wyprawa...   planuje na przyszły rok ten rejon więc .... jakby co czy też się mogę uśmiechnąć???

Mandrol!!! Koniecznie smaruj relację!!! Czekam :slina:  :slina:  :slina:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
maarec

Bardzo fajna relacja, super fotki. Jest o czym myśleć na przyszłość. Szkoda, że odległość jest jaka jest. Marzy nam się Neapol, Sycylia. Jak nie z ogonkiem to może samolot. Z przyczepą fajnie byłoby pojechać na min 4 tygodnie :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×